Dodaj do ulubionych

Co czytamy?

13.04.13, 13:14
Nie samą Musierowicz człowiek żyje, więc zachęcam do dzielenia się zwierzeniami na temat innych naszych lektur :) Pomyślałam sobie, ze wzorem forum Chmielewszczyków, moglibyśmy zakładać sobie taki temat regularnie co miesiąc.

A zatem: ja odświeżam sobie właśnie cykl "Turnieje boże" Pierre Barreta i Jean-Noel Gurganda. Rzecz dzieje się w czasach krucjat i opowiada historię rycerza Wilema d'Encausse. Moją ukochaną częścią jest trzecia "I my pójdziemy na kraniec świata" - pod jej wpływem nabrałam chęci, by wyruszyć kiedyś do Composteli...

A co u Was?
Obserwuj wątek
    • jasnecappucino Re: Co czytamy? 13.04.13, 13:43
      Ja najnowszą Marklund " Granice", lubię jej cykl o Annice ale ta pozycja jest akurat słaba..
      • zla.m Re: Co czytamy? 14.04.13, 21:32
        Cykl fajny, jeśli o intrygi kryminalne chodzi, ale od Raju znielubiłam Annikę. Personalnie ją znielubiłam i żywiołowo, co mi się rzadko zdarza.
        • ginny22 Re: Co czytamy? 16.04.13, 19:57
          A ja właśnie "Raj" czytam :) Z tym, że to dopiero moja druga książka o Annice - wcześniej pochłonęłam "Zamachowca" (chronologia trochę nie ta i na początku "Raju" trochę mi to przeszkadzało). Ale Marklund mi się podoba, lubię tło redakcyjne, lubię też - w "Zamachowcu" - rozdarcie między rolami matki, żony i dziennikarki.
          • zla.m Re: Co czytamy? 17.04.13, 12:16
            To ja się nie będę odzywać, czemu nie lubię, żeby nie zaspojlerować ;) Jak skończysz, to możemy podyskutować
    • mkw98 Re: Co czytamy? 13.04.13, 13:53
      U mnie Tydzień Złej Literatury : ) Najpierw odświeżyłam sobie "Anię z Lechickich Pól" (nie ukrywam, że inspiracją było nasze Forum i podszepty forumowych koleżanek :) ), chociaż nie jestem pewna, czy to, co czytałam to na pewno prawdziwa książka, czy jej parodia (wrzucę Wam potem parę cytatów), a teraz dzięki innej forumowej koleżance czytam dzieła zebrane Katarzyny Michalak.
      • mkw98 Obiecane cytaty z Ani z Lechickich Pól 13.04.13, 14:54
        O absztyfikancie Alinki (matki Ani): wpatrywał się w nią "z taką mocą uczucia, jak gdyby pragnął wziąć ją na ręce, przytulić do piersi i nieść przez całe życie ponad cierniami losu, nie troszcząc się zgoła o własne, udręczone stopy"

        O innym absztyfikancie tejże: "Przepaściste oczy Edmunda sypnęły pękiem iskier w stronę złotowłosej kuzynki. Wpili się w siebie wzrokiem, on - kusząco, ona - z wdziękiem podbitej władczyni"

        O tymże: "Zatopił usta w odwróconą, ciepłą dłoń uroczej kobiety i zdawał się spijać z tej różowej muszli - czarodziejski napój miłosny" (a kilka akapitów dalej "rozkochany wzrok pani Aliny obejmował narzeczonego i unosił się wokoło jego postaci niby dym z kadzielnicy")

        O głównej bohaterce: "(...) nie znała kłamstwa. Jej czysta natura tak ją broniła przed tą wadą, jak biały puch łabędzi, ochraniający pierś ptaków od zetknięcia ze stojącą, zanieczyszczoną wodą."

        et cetera...

        • lezbobimbo Re: Obiecane cytaty z Ani z Lechickich Pól 14.04.13, 22:47
          mkw98 napisała:
          > O innym absztyfikancie tejże: "Przepaściste oczy Edmunda sypnęły pękiem iskier
          > w stronę złotowłosej kuzynki.

          O bożenko, kolejne Oczy Zua - jeden miał puste mutry, a ten tutaj ma przepaście, i to sypiące iskrami jak spawacz!
          Pozostaje mieć nadzieję, że złotowłosa ma na stanie jakąś gaśnicę.

          > O tymże: "Zatopił usta w odwróconą, ciepłą dłoń uroczej kobiety i zdawał się sp
          > ijać z tej różowej muszli - czarodziejski napój miłosny"

          Łoj pani - tożto jakieś porno lechickie :)
          Idę się wachlować, powyższe erotyki w połączeniu z łabędzim puchem chroniącym od stojącej, brudnej wody kłamstwa mnie osłabił i zadziwił zarazem.
        • anutek115 Re: Obiecane cytaty z Ani z Lechickich Pól 18.04.13, 17:04
          mkw98 napisała:

          > O absztyfikancie Alinki (matki Ani): wpatrywał się w nią "z taką mocą uczucia,
          > jak gdyby pragnął wziąć ją na ręce, przytulić do piersi i nieść przez całe życi
          > e ponad cierniami losu, nie troszcząc się zgoła o własne, udręczone stopy"

          Udręczonymi stopami, o które nie dbal zabilas mię, albo przynajmniej poważnie uszkodziłaś... :D

          Znaczy, autorka dzieła zabiła :DDD.
    • jhbsk Re: Co czytamy? 13.04.13, 19:41
      Świat bez czasu Kira Bułyczowa.
    • slotna Re: Co czytamy? 13.04.13, 19:51
      "Chlopow". Jakos nigdy nie mialam okazji, a bylo na wolnych lekturach, to sobie wzielam i czytam ;)
    • j_a_ch Re: Co czytamy? 13.04.13, 20:19
      'Kamienie na szaniec' sobie przypominam. Pod wpływem niedawnego szumu ;)
    • retro-story Re: Co czytamy? 13.04.13, 22:57
      "Pianistę".
    • kebbe Re: Co czytamy? 14.04.13, 16:05
      "Wilhelmina i aksamitny nosek". Zasdniczo mogę już recytować z pamięci... Przed snem "Króla olch".
    • kkokos Re: Co czytamy? 14.04.13, 16:34
      stos zaległych "polityk"
    • onion68 Re: Co czytamy? 14.04.13, 17:05
      Czytam "Pochwałę machochy" Llosy. Ładne, a natrafienie na detaliczny opis czyszczenia zębów akurat podczas jedzenia kolacji było jedynie nieszczęśliwym wypadkiem ;)

      --
      (...) with it all the day still comes where they put you in a box, and its on to the next generation of idiots, who'll also tell you all about life and define for you what's appropriate
      W. Allen
    • nabakier Re: Co czytamy? 14.04.13, 17:50
      Z beletrystyki Anny Brzezińskiej Opowieści z Wilżyńskiej Doliny i Georga Martina Grę o tron, ale mi nie wchodzi.

      A z rzeczowej: Geralda Messadie Diabła. Historia powszechna i Alfonsa Di Nolli Diabła, wchodzi mi :-)
      • verdana Re: Co czytamy? 15.04.13, 15:33
        Gra o tron mniej-więcej wchodzi do końca pierwszego tomu. Potem zamienia się w niestrawną powieść historyczną ze smokami.
        • nabakier Re: Co czytamy? 15.04.13, 21:10
          Dzięki :-) Może zmęczę ten tom.
    • guineapigs Re: Co czytamy? 14.04.13, 18:37
      Po raz trzeci - ale poprzednie razy przeczytane solidnie - siegnelam po Nietoperza w swiatyni.
      Oraz czytuje wszystko, co dotyczy Podkarpacia i Bieszczadow: historia, wspomnienia, przewodniki turystyczne - w tym przede wszystkim reprinty.
      Albumy malarstwa, rzezby, designu itp co dotyczy estetyki - moze nie czytam, ale ogladam. Lubie patrzec na ladne rzeczy i wiedziec, ile sa cenne.
      Tygodniki, przede wszystkim Angora, potem Newsweek i Polityka, jak forsy styknie to Wprost.
      Fora: ESD i nie do wiary politycznie, historycy.org i rozne o historii, Bieszczadach, Podkarpaciu, oraz jeszcze jedno, ale nie powiem jakie.
      A jak juz naprawde czasu styknie, to rozne podreczniki do chemii, biologii, zoologi itp. Na kazdym etapie. Lubie czytac o robakach, wirusach, kwasach, zasadach, bakteriach. To taki odskok od rzeczywistosci, ze az powinno byc to polecane przez psychologow w roznych terapiach. Naprawde pomaga - po calym dniu spedzonym z cholernym szefem niz lepszego, niz poczytac, jak zyja skorupiaki (WTF????).
    • zla.m Re: Co czytamy? 14.04.13, 21:28
      Pierwszy rok życia dziecka. Permanentnie od pół roku ;-)

      A aktualnie - Naznaczeni błękitem Białołęckiej. Opowiadania, wcześniej większość czytałam w NF. Zebranie ich razem nie zrobiło im dobrze. Czyta się płynnie, świat przedstawiony ciekawy i spójny, ale wyraźnie widać, że są pisane wg jednego schematu. I takie dla młodzieży raczej.
    • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 15.04.13, 20:12
      Czytam obecnie: "Diamentową karocę" Akunina, cz II (po raz drugi), "Busman's honeymoon" Dorothy Sayers (po raz czwarty chyba), "On Basilisk Station" Davida Webera (space opera, po raz drugi, niby nuda, ale jakoś lubię Webera).

      Jak można wywnioskować, nie mam co czytać. Po raz pierwszy wczoraj przeczytałam pozycję "Mały duszek" jakiegoś niemieckiego autora, poleconą mi przez moją córkę (lat prawie siedem). Jakoś mnie nie porwała, ale też nie jestem targetem.
      • meduza7 Re: Co czytamy? 15.04.13, 21:27
        Co to za "Mały duszek"? Czy tam było coś o tym, że on najpierw był biały i żył w nocy, a potem chciał zobaczyć dzień i stał się czarny od słońca, i nie mógł już wrócić do swojego "nocnego życia"?
        • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 15.04.13, 23:01
          > Co to za "Mały duszek"? Czy tam było coś o tym, że on najpierw był biały i żył
          > w nocy, a potem chciał zobaczyć dzień i stał się czarny od słońca, i nie mógł j
          > uż wrócić do swojego "nocnego życia"?

          Tak jest.
      • jottka Re: Co czytamy? 15.04.13, 22:17
        paszczakowna1 napisała:

        > Po raz pierwszy wczoraj przeczytałam pozycję "Mały duszek" jakiegoś niemieckiego autora

        otfried preussler:) znaczy klasyk


        > poleconą mi przez moją córkę (lat prawie siedem). Jakoś mnie nie porwała, ale też nie jestem targetem.

        nie doceniasz dziecka, ma świetny gust:) pal sześć duszka, ale "malutka czarownica" preusslera jezd ale boska - u nas to bodaj hanna ożogowska tłumaczyła wieki temu, ale nie tak dawno "dwie siostry" wydały reprint z ilustracjami danuty konwickiej, no piękne. w każdym razie jak nie znasz albo nie znacie bestsellera, to pożycz albo nabądź dziecku:)
        • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 15.04.13, 23:21
          > nie doceniasz dziecka, ma świetny gust:) pal sześć duszka, ale "malutka czarown
          > ica" preusslera jezd ale boska

          "Malutką czarownicę" pamiętam z dzieciństwa (znaczy, treści nie pamiętam, ale pamiętam, że czytałam i że podobało mi się). Duszek mnie zdrażnił niską, delikatnie mówiąc, inteligencją głównego bohatera. Od istoty liczącej sobie kilka wieków wymagałabym jakiego takiego ogarnięcia. Ale, jak pisałam, nie jestem targetem. I może duszki wolno dojrzewają, co ja tam wiem.

          Dziecku się podobało, ale ona ma gust specyficzny (może i świetny, ale specyficzny przede wszystkim) - można śmiało założyć, że spodoba jej się każda ramota. Jak miała dwa lata, kochała "Na jagody" Konopnickiej i rymowanki o skrzatach sprzed lat siedemdziesięciu, obecnie rozczytuje się w "Plastusiu" i "Jacku, Wacku i Pankracku" - z własnej woli, nie jako lekturami szkolnymi. Pierwszą grubszą książką, jaką przeczytała w całości, był zbiór baśni, w którym figurowały między innymi utwory Szelburg-Zarębiny (łącznie z "Szewczykiem Dratewką" i "Dwiema Dorotkami" - kto czytal, ten wie).
          • jottka Re: Co czytamy? 15.04.13, 23:27
            być może hodujesz przyszłą archiwistkę.. albo psychiatrę, też możliwe:) ale z szelburg-zarembiny to ja pamiętam z głębin dzieciństwa jakąś taką przedziwną baśń o ogrodzie zaatakowanym przez pokrzywy - i walkę mieszkańców ogrodu z ohydnymi agresorami, no straszne wrażenie to na mnie swego czasu zrobiło. to jakiś zbiór baśni pani sz-z, jak córka nie zna, to jej skombinuj, bo to bardzo piękne i sugestywne było:)
            • meduza7 Re: Co czytamy? 16.04.13, 08:29
              >pamiętam z głębin dzieciństwa jakąś taką przedziwną baśń o ogrodzie zaatakowanym przez pokrzywy

              Rany, pamiętam to, niesamowite było. I jeszcze coś podobnego... o jakiejś szarej krainie bez kolorów? Występował tam facet z szarym parasolem i jakąś rolę odgrywał wierszyk o wronach bez ogona. Dzieci (rodzeństwo) miały uratować tę krainę przed czymś? Złamać jakieś zaklęcie? Kurcze, przeczytałabym to sobie jeszcze raz.

              A w dzieciństwie bardzo lubiłam Zarembinę, miałam taki zbiór baśni "Przez różową szybkę". Oraz zbiór przeróbek klasycznych baśni wierszem, w którym na przykład Kopciuszek nie dostawał sukni i pantofelków od wróżki, tylko ...eee, suknię, to nie pamiętam, skąd, a buciki od miejscowego szewca. Po czym wybrał jednak szewca, a księciu wytłumaczył, że ona woli kogoś, kto zarabia na życie pracą własnych rąk :D


              • mkw98 Re: Co czytamy? 16.04.13, 10:34
                meduza7 napisała:

                > I jeszcze coś podobnego... o jakiejś szare
                > j krainie bez kolorów? Występował tam facet z szarym parasolem i jakąś rolę odg
                > rywał wierszyk o wronach bez ogona. Dzieci (rodzeństwo) miały uratować tę krain
                > ę przed czymś? Złamać jakieś zaklęcie?

                Kojarzy mi się z "Czarodziejskim Młynem" Afanasjewów.
                • meduza7 Re: Co czytamy? 16.04.13, 11:05
                  Ha, znalazłam! To była baśń "Królestwo bajki" w zbiorze pod tym samym tytułem. Tam też jest baśń o ogrodzie i pokrzywach :)

                  www.swistak.pl/a15340900,Krolestwo-bajki-Ewa-Szelburg-Zarembina-72-.html


                  • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 16.04.13, 14:10
                    "Ogród króla Marcina", faktycznie rewelacja, pamiętam. W ogóle dziękuję za wasze skojarzenia, wiem teraz, jakie książki dziecku powinnam kupić.
                    • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 27.06.13, 18:06
                      Chciałabym zameldować, że zarówno "Malutka czarownica" jak i "Ogród króla Marcina" okazały się wielkim hitem. Ta pierwsza zwłaszcza - przeczytana została chyba ze trzy razy, nie licząc tego, co czytałam ja i "pani" w szkole (była czytana na lekcji, o czym kupując nie wiedziałam). Zatem jeszcze raz dziękuję za sugestie.
              • slotna Re: Co czytamy? 16.04.13, 19:36
                > A w dzieciństwie bardzo lubiłam Zarembinę, miałam taki zbiór baśni "Przez różow
                > ą szybkę".

                Ja tez, ja tez! Byla tam Renia i pan, co sie nazywal Prus, chociaz Glowacki ;)
              • tt-tka Re: Co czytamy? 22.04.14, 17:54
                "Krol Marcin I Ogrodnik" i "Kolestwo bajki", cudne
                z tej autorki najbardziej mi zapadl w serce i pamiec cykl "Najmilsi" , o zwierzakach w domu
                a sama teraz czytam Babla po niemiecku, chichoczac nad niemieckim tlumaczeniem rosyjsko-rewolucyjnych skrotow
          • slotna Re: Co czytamy? 16.04.13, 19:35
            Mialam taki samiuski gust jak twoja corka :) Lubilam tez Puszkina i Basnie narodow Zwiazku Radzieckiego. A nieco wczesniej moja najukochansza lektura byl "Osmy krasnoludek pana Haby".
    • croyance Re: Co czytamy? 15.04.13, 20:26
      Ja nie lubie powiesci (ani poezji, OMG!), raczej czytam wiec ksiazki popularnonaukowe, naukowe, podroznicze, wspomnienia etc.
      Teraz czytam o tym, czym jest snobizm :-D to tak nawet a propos Borejkow :-)
      • slotna Re: Co czytamy? 16.04.13, 19:39
        Goldacre'a czytalas? Polecam Bad Science i Bad Pharma.
        • croyance Re: Co czytamy? 24.04.13, 15:05
          Czytalam juz dawno, ale po ponownym przeczytaniu 'Bad Science' stwierdzilam, ze Goldacre jest strasznie arogancki i zupelnie nie ma pojecia o psychologii pewnych zachowan spolecznych, niektore jego komenatrze sa strasznie naiwne. Ale polecam tak czy siak.
          • slotna Re: Co czytamy? 24.04.13, 22:06
            > Czytalam juz dawno, ale po ponownym przeczytaniu 'Bad Science' stwierdzilam, ze
            > Goldacre jest strasznie arogancki i zupelnie nie ma pojecia o psychologii pewn
            > ych zachowan spolecznych, niektore jego komenatrze sa strasznie naiwne. Ale pol
            > ecam tak czy siak.

            Mnie sie nie wydaje arogancki zupelnie (w przeciwienstwie do takiego Tima Minchina na przyklad). A pamietasz jakies przyklady tych zachowan, ktore zle interpretowal?
            • croyance Re: Co czytamy? 25.04.13, 19:36
              Jestem przez nastepne dni strasznie zajeta (i nie powinnam tu siedziec, aaaaa!), ale obiecuje, ze wroce do ksiazki i podam przyklady z komentarzem.
              • slotna Re: Co czytamy? 26.04.13, 14:18
                Super :) Ja akurat ksiazke pozyczylam kolezance, ale jak odbiore to sobie powtorze.
    • melmire Re: Co czytamy? 15.04.13, 20:40
      "Blackout" Connie Willis i "Belgariade" Eddingsa.
      • amelia007 Re: Co czytamy? 15.04.13, 21:38
        U mnie też Belgariada i "Za wszystko trzeba płacić" Marininy, którą uwielbiam maniakalnie.
      • paszczakowna1 Re: Co czytamy? 18.04.13, 20:55
        > "Blackout" Connie Willis

        Zazdroszczę. Tego nie czytałam, a chciałabym.
        • melmire Re: Co czytamy? 21.04.13, 14:45
          Poczekaj az wyjdzie druga czesc i pochlon calosc.
          U nas niestety zmienil sie tlumacz i wydawnictwo, jedno i drugie bardzo takie sobie ('"wyslala nas szukac plastrow i spirytusu 90°C) wiec boje sie ze dzielo nieco przez nich ucierpialo. Ale i tak jest dobre!
    • taka_prawda500 James Patterson - Kłamstwo doskonałe 15.04.13, 22:17
      Super temat! Jestem maniakalną pożeraczką kryminałów, thrillerów...:)
      Boreje by mnie nie polubili, oj nie... ;-)
      A książkę powyższą przeczytałam jednym ciągiem w parę godzin, polecam:)

      Nina Bloom, dobrze zapowiadająca się nowojorska prawniczka, samotnie wychowująca szesnastoletnią Emmę, zbudowała swoje perfekcyjne życie na kłamstwie, A wszystko zaczęło się siedemnaście lat wcześniej.
      Nosiła wówczas nazwisko Jeanine Fourier, mieszkała w Key West na Florydzie i od dwóch lat była szczęśliwą żoną przystojnego oficera policji Petera Fouriera. Wtedy właśnie po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak mało wie o człowieku, którego poślubiła. I zdała sobie sprawę, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo, że jedynym ratunkiem jest dla niej upozorowanie własnej śmierci i natychmiastowa ucieczka. Po latach przeszłość powróci w nieoczekiwany sposób.
      Pewien człowiek zostaje skazany na karę śmierci za morderstwo, którego nie popełnił, jego egzekucja ma odbyć się z kilka dni. Nina wie, że tylko ona może ocalić niewinnego. A to oznacza jedno - powrót do Key West i stawienie czoła złu, od którego próbowała kiedyś uciec...

      • jottka Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe 15.04.13, 22:26
        taka_prawda500 napisała:

        > Super temat! Jestem maniakalną pożeraczką kryminałów, thrillerów...:)
        > Boreje by mnie nie polubili, oj nie... ;-)


        dlaczego nie? czytali braciszka cadfaela ellis peters,można spokojnie założyć, że brytyjska cosy crime by im też odpowiadała, a z drugiej strony pewnie i wspomniany przez paszczakównę akunin (ale raczej nie fandorin, tylko siostra pelagia:)



        > A książkę powyższą przeczytałam jednym ciągiem w parę godzin, polecam:)

        cuś nachalny ten spam... a peterson tłucze swoje (i wspólne) kryminały taśmowo, sporo lepszych od niego w kategorii żywej akcji.
        • taka_prawda500 Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe 15.04.13, 23:16
          > cuś nachalny ten spam... a peterson tłucze swoje (i wspólne) kryminały taśmowo,
          > sporo lepszych od niego w kategorii żywej akcji.

          Dlaczego spam? Zwyczajnie polecam książkę, która mi się bardzo spodobała. PATterson faktycznie tłucze taśmowo, ale czy to zarzut? Tłucze bardzo dobre książki. Polecam również Harlana Cobena (przeczytałam już wszystkie z wyjątkiem ostatniej, na którą niestety straszna kolejka w bibliotece i tylko JEDNA biblioteka na cały Targówek zakupiła JEDEN egzemplarz, zgroza) oraz Lee Childa, na którego "Ostatnią sprawę" właśnie doczekałam się w kolejce dziś:)
          • jottka Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe 15.04.13, 23:23
            taka_prawda500 napisała:

            > Dlaczego spam? Zwyczajnie polecam książkę, która mi się bardzo spodobała.

            streszczenie zanadto marketingowe, jak z zeszycika lektur szkolnych:) zwykle ludzie piszą 2-3 słowa od siebie i starczy.


            > PATterson faktycznie tłucze taśmowo, ale czy to zarzut? Tłucze bardzo dobre książki.

            tak jest, to zarzut, gdyż one nie są bardzo dobre. są do bólu przewidywalne fabularnie, pisane uproszczonym językiem, postaci takież.


            > Polecam również Harlana Cobena

            coben zdecydowanie lepszy, ale po przeczytaniu jednego coś zanadto wiadomo, jak będzie wyglądać nastepny:) ale się broni dużo lepszym warsztatem pisarskim, jego postaci i fabuły są dużo ciekawsze. child to chyba nie kryminał, tylko horror (?), coś mi tam leży na półce, ale jeszcze nie sięgnęłam.
            • lavanta Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe 15.04.13, 23:49
              Jeśli chodzi o thrillery, bardzo polecam "Domofon" Miłoszewskiego. O ile jego kryminały nie do końca przypadły mi do gustu, to tę książkę przeczytałam jednym tchem. Tworzy niesamowite napięcie i naprawdę mocno straszy...
            • taka_prawda500 James Patterson - Tropiciel 26.04.13, 10:28
              Kolejnego Pattersona - "Tropiciel" z Alexem Crossem:)

              > child to chyba nie kryminał, tylko horror (?), coś mi tam leży na półce, ale jeszcze nie >sięgnęłam.

              Mylisz autorów:)
              Lee Child nigdy nie pisał horrorów, pisze powieści sensacyjne z Jackiem Reacherem:
              pl.wikipedia.org/wiki/Lee_Child
              Być może chodziło Ci o Linstona Childa, ale on również horrorów nie pisze - pisze thrillery z Douglasem Prestonem:
              www.gothamcafe.pl/literatura-groza-i-okolice/douglas-preston-lincoln-child/
              > streszczenie zanadto marketingowe, jak z zeszycika lektur szkolnych:) zwykle lu
              > dzie piszą 2-3 słowa od siebie i starczy.

              Nie jestem humanistką, więc nie napiszę sama recenzji, skoro skopiowane streszczenie przeszkadza, pozostanę przy podaniu tytułu:)

              > tak jest, to zarzut, gdyż one nie są bardzo dobre. są do bólu przewidywalne fab
              > ularnie, pisane uproszczonym językiem, postaci takież.

              Dla mnie są bardzo dobre, mają wartką akcję, nie nudzą. Literaturę piękną, eseje, rozważania, analizy itd. zostawiam humanistom:)
      • zla.m Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe - OT 26.04.13, 11:43
        > Nosiła wówczas nazwisko Jeanine Fourier, mieszkała w Key West na Florydzie i od
        > dwóch lat była szczęśliwą żoną przystojnego oficera policji Petera Fouriera. W
        > tedy właśnie po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak mało wie o człowieku, które
        > go poślubiła. I zdała sobie sprawę, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo,

        W literaturze amerykańskiej (zwłaszcza pisanej przez kobiety) bardzo częstym motywem jest "uświadomienie sobie, jak mało wie o człowieku, którego poślubiła". Pan Idealny po ślubie staje się co najmniej damskim bokserem, zwykle jest gorzej. Myślę, że to wynika z innego, bardzo amerykańskiego toposu - miłości od pierwszego wejrzenia i na zawsze. Ja wiem, że to stary, jeszcze platoński mit (2 połówki pomarańczy itp.), ale wydaje mi się, że właśnie w amerykańskiej (pop)kulturze trwa on niezmieniony i bez żadnej refleksji. Jak ludzie są dla siebie przeznaczeni, to się będą kochać, choć on przejechał jej psa, a ona nasłała na niego pomoc społeczną; jak już przyznają, że się kochają, to wszystko od razu jest dobrze, urazy nieważne, żale zapomniane. Zresztą, to się rozciąga też na inne związki - partaczone przez dwadzieścia lat relacje z dziećmi/rodzicami w magiczny sposób naprawiają się od "I love you"... Taka bajkowa wizja relacji przełożona na normalne życie musi skutkować rozczarowaniem - a efektem literackim jest popularny motyw męża-dwulicowego zbrodniarza
        • meduza7 Re: James Patterson - Kłamstwo doskonałe - OT 26.04.13, 12:42
          Ciekawe, że za tym motywem literackim, tylko w wersji "jasnej", tj. bez rozczarowania, od lat konsekwentnie podąża Musierowicz - co ostatnio najlepiej widać właśnie w związku Laury i Adama.
    • staua Re: Co czytamy? 16.04.13, 18:09
      "The way the crow flies" Ann-Marie Macdonald. Po polsku to chyba "Co widziały wrony". Długo nie mogłam się otrząsnąć po jej innej powieści, "Fall on your knees". Ta na razie rozwija się powoli. Znacie? Czy zrobiła na Was wrażenie?
      A równolegle kolejna książka o bieganiu, tym razem Scott Jurek "Eat and Run".
      • ginestra Re: Co czytamy? 18.04.13, 15:06
        Akurat nie znam książek, które Wy czytacie, ale fajnie, że jest ten wątek, to sobie poczytałam o niektórych w necie. "The way crows fly" wydaje mi się bardzo ciekawa.

        Ja teraz czytam świetną książkę, w tym sensie, że jest bardzo wciągająca, jak również strasznie polubiłam bohaterów. Jestem jeszcze w trakcie, ale myślę, że nie rozczaruję się zakończeniem. Autor: Wilbur Smith, tytuł oryginału: "Cry Wolf", tytuł polski: "Gdy umilkną bębny".

        Od razu mówię, że nie wiem jak ta książka brzmi w przekładzie polskim, bo czytam ją po włosku. Po włosku ma ona tytuł: "Dove finisce l'arcobaleno" i jest rewelacyjnie przetłumaczona, przebija bardzo fajny styl i talent pisarski autora.

        Po raz pierwszy zetknęłam się z tym autorem, a napisał kilkadziesiąt powieści.

        Może ktoś z Was czytał powieści Wilbura Smitha i mógłby powiedzieć mi które najbardziej mu się podobały?
    • mmoni Re: Co czytamy? 20.04.13, 02:10
      Zaginiona dziewczyna (Gone Girl) Gillian Flynn. Fantastyczny thriller, przebój ubiegłego roku w USA. Oprócz sensacyjnej fabuły sporo bardzo trafnych i niewesołych obserwacji nt. związków damsko-męskich i równie ponury obraz USA w kryzysie. Czytałam w oryginale, nie wiem, jakie jest tłumaczenie. Mam nadzieję, że dobre, bo tekst jednak wymagający.
    • onion68 Re: Co czytamy? 20.04.13, 09:47
      Wracam do "Białych zębów" Zadie Smith.
      Zakończenie "Pochwały macochy" było dużym zaskoczeniem, nie wiem, jak ocenić tę książkę. Dobrze napisana, to fakt.
      • ulla_cebulla Re: Co czytamy? 21.04.13, 14:24
        Wiem, ze wychodze poza watek, ale kiedy Onion wspomniala o Zadie Smith, przypomnialo mi sie "Jak zmienialam zdanie", wybor artykulow i esejow, w tym arcyciekawe "Sztuczki warsztatowe." Tu z kolei musialam pomyslec o Musierowicz, ktora czesto pytana o swoj warsztat, zazwyczaj lakonicznie odpowiada, ze siada przy biurku i po prostu wymysla, a mlodym autorkom doradza, zeby W ZADNYM WYPADKU nie inspirowaly sie cudzym stylem, tylko jak najpredzej znalazly wlasny. Oczywiscie kazdy autor ma wlasny przepis na swoje powiesci, ale bardzo spodobal mi sie opis Zadie, jak tworzy swoje. Pozwole sobie na cytat (mam nadzieje, ze to nie jest tutaj zabronione)
        "Czytam, zeby zanurzyc sie w pewnego typu wrazliwosci, uderzyc w okreslony ton, narzucic sobie dyscypline, kiedy staje sie zbyt sentymentalna, zyskac werbalna swobode, gdy staje sie zbyt spieta syntaktycznie. [...] Kiedy przestaje widziec siebie zza wlasnej przeestetyzowanej dupy, przestaje martwic sie, co powie Nabokow, i przerzucam sie na Dostojewskiego, swietego patrona przewagi tresci nad forma, ktory upomina nas, ze dobra proza to nie tylko piekne zdania."
    • malutkie2 Re: Co czytamy? 21.04.13, 22:31
      Czytam "Cholonka" Janoscha (właśnie zaczęłam i dopiero wchodzę w klimat)
      na zmianę z "panem Lodowego Ogrodu" Grzędowicza (bardzo zacna fantasy)
      i powtórką "Niucha" Pratchetta (lubię serię o Straży ale brakuje mi czarownic, a zwłaszcza niani Ogg).
      • slotna Re: Co czytamy? 24.04.13, 22:11
        > "panem Lodowego Ogrodu" Grzędowicza (bardzo zacna fantasy)

        Przeczytalam pierwszy tom i odradzam z calego serca. Niechlujnie napisane, bez mysli przewodniej, mialkie, nudne, zero klimatu, za to pelno bykow.
    • staua Re: Co czytamy? 25.04.13, 20:45
      Skonczyłam "Co widziały wrony" i, tak jak przewidywałam, długo nie zapomnę tej książki.
      Teraz czytam "The Echo Maker" Richarda Powersa.
    • caroline.1 "Trafny wybór" J.K.Rowling 26.04.13, 11:54
      Jestem w połowie, żadnych recenzji powieści nie czytałam, z marketingowego bełkotu zostało mi w głowie coś w rodzaju "OMG! POWIEŚĆ DLA DOROSŁYCH!", ciekawa jestem, czy ktoś już napisał, że król jest nagi, czy też zamierzam wyważyć otwarte drzwi.
      • ginestra Re: "Trafny wybór" J.K.Rowling 14.05.13, 13:54
        A w jakim sensie "król jest nagi"?

        Ja nie czytałam tej książki, recenzji też nie, ale jest ona na mojej liście, bo uwielbiam serię Harrego Pottera i jestem ciekawa Rowling "dla dorosłych".

        Czy masz na myśli to, że to słaba książka?
    • kajaanna Re: Co czytamy? 26.04.13, 14:48
      "Grę o tron".
    • altariel2 Re: Co czytamy? 14.05.13, 12:17
      Ostatnio na zmianę "Pojazdy pancerne Wehrmachtu (IIWŚ)" i "Za progiem miejskiego domu na przełomie XIX i XXw".
      • seremine Re: Co czytamy? 15.05.13, 20:45

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka