pampeliszka
15.02.14, 21:45
Czytam własnie Idę i trafiłam na scene, kiedy Ida widzi tabletki na bezsenność u Krzyśka i je rozpoznaje jako tabletki, które łyka Mila w chwilach największej bezsenności. Jak dla mnie to przemycona informacja, że Mila wcale nie była tak szczęśliwa, jak nam potem autorka pragnie wmówić przy okazji kolejnych sylwestrów. Do pracy nie chodziła, więc stres z pracy odpadał. Ignac na baby nie chodził, asystentek w bibliotece nie podrywał, więc też nie to. Na chleb z bida, ale mieli, zresztą w tych czasach nikt sie jakoś w sprawy materialne nie wczuwał. To czemu nie mogła spać do tego stopnia, że miała w domu tabletki na bezsenność????