angazetka 23.03.16, 13:27 Przypomnijcie mi, jak to było i skąd o tym wiemy. Czy Gabrysia faktycznie szła do ślubu z Pyziakiem w ciąży? Czy też wręcz rodziła Pyzę w stanie bezmężnym? I czy to nasze spekulacje, czy gdzieś jest o tym expresis verbis? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotr7777 Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 17:16 To wszystko zależy od etapu narracji. W Idzie sierpniowej Gabriela i Janusz są parą, w Opium w rosole małżeństwem w stanie faktycznej separacji (jakkolwiek koniec książki niesie nadzieję), mała Pyzunia jest na świecie. Potem w Pulpecji znajdują się dwie wzmianki - o ślubie cywilnym i o tym, że w tym czasie nie było w domu Ignacego, ale z refleksji Mili wynika, że była to inicjatywa własna jej córki. Potem w Tygrysie i Róży Laura ogląda czarno - białe zdjęcie ze ślubu rodziców, wynika z niego, że wszyscy są ponurzy, Janusz ironiczny etc., ale nie widać by Gabriela była w ciąży (ponieważ od Laury jest wtedy czworo młodszych dzieci w rodzinie zapewne jest w stanie rozpoznać stan odmienny u kobiety). Oczywiście mogły to być pierwsze miesiące. Wreszcie w Języku Trolli Mila mówi płaczącej Róży jak to jej matka kiedyś tak samo chlipała (choć oczywiście mniej, bo to dzielna dziewczyna była i jest), Janusz się do małżeństwa nie spieszył a pod wpływem rozmowy z Milą dał się przekonać. To wprawdzie się kłóci z wersją z Pulpecji, natomiast Mila nie mówi w tym miejscu "twoja mama też była w nieślubnej ciąży z tobą" wprost. Możemy jedynie zakładać, że skoro a) Janusz bał się małżeńskiej niewoli (czyli z problemem zmierzył się realnie) b) Gabriela płakała z tego właśnie powodu (czyli miało to dla niej znaczenie) c) Mila przekonała nielubianego partnera córki do małżeństwa (któremu normalnie byłaby przeciwna) to jedynym brakującym elementem tej układanki jest nieplanowana ciąża. Ale -podkreślam - wprost tego nie ma. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 17:20 W JT Melania sztorcuje chlipiącą Pyzę wyznającą po powrocie z nieudanego sylwestra, iż jest w ciąży, a Fryderyk niekoniecznie rozentuzjazmowany, żeby przestała się roztkliwać nad sobą, gdyż jej matka była "taka dzielna" gdy znalazła się w sytuacji podobnej 23 lata wcześniej - i "nie chlipała". To chyba pierwszy raz, gdy pada sugestia, iż ślub z Pyziakiem odbywał się z powodu ciąży, wcześniej były wzmianki, że Melania była przeciwna w ogóle temu związkowi, że młodzi się pobrali, gdy Ignac był internowany (gdyż w przeciwnym razie, zdaniem Miluchny, na pewno by "temu zapobiegł" - w sumie nie bardzo wiadomo dlaczego miałby to czynić, skoro w częściach sprzed ślubu stary Borejko Janusza lubi, dyskutuje z nim o historii, łowi ryby i nie czyni wstrętów ani gdy młodzian ten jedzie na wakacje tam, gdzie on z córkami i żoną, ani gdy przebywa w jego mieszkaniu jako chłopak jego najstarszej córki od czasów licealnych), ale nic na temat, iż ciąża była przedślubna. Nawet Gaba chlipiąca nigdy niczego na ten temat nie pomyślała na kartach książek, jest o porzuceniu, jest o kolejnych wyjazdach i niektórych powrotach, jest o tym, że Laury nie widział jako dziecka nigdy, ale nie, że ślub był z powodu ciąży/dziecka. Dopiero JT przynosi nam takie newsy. Odpowiedz Link
soova Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 17:39 Co do tego przychylnego nastawienia Ignacego do Janusza, jest jeszcze opcja, że Borejko przez cały czas myślał, że Klaudiusz. A idea, że pojawia się on na Roosevelta czy w Czaplinku w innym celu niż rozmowy o antyku, już w ogóle przez głowę mu nie przemknęła. Odpowiedz Link
lauratygrysica Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 19:26 Ja miałam jeszcze inna teorię: mowa jest o tym, że ślub miał miejsce w 82 roku (kiedy to Ignac był internowany), natomiast jeśli się nie mylę, to Pyza urodziła się pod koniec 81 roku... Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 22:26 lauratygrysica napisała: > Ja miałam jeszcze inna teorię: mowa jest o tym, że ślub miał miejsce w 82 roku > (kiedy to Ignac był internowany), natomiast jeśli się nie mylę, to Pyza urodził > a się pod koniec 81 roku... Stricte ! I to nie teoria, tylko daty podane przez MM - w listopadzie 81 rodzi sie Pyza - Milicja na slubie Patrycji wspomina, jak strasznie aresztowanie Ignaca w 1982 wplynelo na los rodziny i to "wlasnie wtedy Gabrysia tak beznadziejnie zamotala sobie zycie, wychodzac za tego pozbawionego poczucia odpowiedzialnosci Pyziaka", cytat doslowny. Wlasnie wtedy, czyli w 82. Po aresztowaniu ojca. Potwierdza to poniekad jej zdjecie slubne, na ktorym Ignaca nie ma. Odpowiedz Link
angazetka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 23:04 Dzięki za wszystkie dane! Wniosek z nich taki, że MM znowu się sypią daty i fakty ;) No bo choćby tu. Serio, zamotała sobie życie dopiero wychodząc za Janusza? Dziecko z nim to detal? ;) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 23.03.16, 23:44 angazetka napisała: > Dzięki za wszystkie dane! Wniosek z nich taki, że MM znowu się sypią daty i fak > ty ;) > No bo choćby tu. Serio, zamotała sobie życie dopiero wychodząc za Janusza? Dzie > cko z nim to detal? ;) Najwyrazniej :-) Przypomina mi sie passus z malo znanej komedii Blizinskiego, kiedy to jeda z postaci widzac inna w czulym uscisku z trzecia pada zgorszona i w stanie niemalze przedzawalowym na lawke ogrodowa. Postac druga (ta sciskajaca namietnie) mowi "widze, zes gotow pan najfalszywiej sobie tlumaczyc (...) pozwol pan, ze przedstawi mu swego meza" Postac pierwsza, zgorszona (i oburzona) - "meza ? Pan jestes mezem ?" Postac trzecia potwierdza Postac pierwsza, zgorszona, w myslach "no, podobnej nikczemnosci swiat nie widzial ! zeby to jeszcze jakas fantazyjka na boku, to nie powiem..." Maz byl nieodpowiedni, o to chodzilo :-) Odpowiedz Link
verdana Re: Gabrysia rodząca Pyzę 30.03.16, 10:47 To jest w ogóle nielogiczne do bólu. Bo Gabrysia, która miałaby 100% pewność, że Pyziak żenić sie nie chciał, że został do tego z trudem nakłoniony, a już przed "stałymi więzami" kościelnego związku się wybronił, że wyjechał na długo i zostawił ją z małym dzieckiem nie tylko bez wieści, ale i bez środków do życia (o czym nie ma ani słowa, a przecież to kwestia fundamentalna) nie byłaby rczej aż tak zaskoczona i zdołowana porzuceniem. Już raz została porzucona. Mogła owszem, być przygnębiona, ale absolutnie nie zaskoczona. A już tęsknić za tego typu facetem latami raczej się nie da - od początku wiadomo, że małżeństwo jest raczej wymuszone i raczej nieudane. Odpowiedz Link
kkokos Re: Gabrysia rodząca Pyzę 30.03.16, 22:27 zasadniczo masz rację. tyle że ulga gabrysi po wyznaniu cknuka, że jest cknukiem sugeruje, że ona cierpiała najbardziej nie z powodu niechęci do ślubu, porzucenia itd., tylko tego, czego janusza postępowanie dowodziło - że jej nie kochał. a ona najwyraźniej go kochała. przez następne 30 lat. kochała i zadręczała się myślą, że on jej nie kochał. w takim przypadku zaskoczenie po porzuceniu, tęsknota itd. mogły brać się z niedopuszczania myśli, że on jej nie kochał. nie żebym rozumiała takie kobiety (i nie żebym nie uważała, że w tym stanie ducha można stworzyć nowy piękny i pełny związek, jak nam się przedstawia związek gaby z grzesiem), ale jakąś tam swoją logikę to ma. Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Gabrysia rodząca Pyzę 30.03.16, 23:15 A gdzie Gabrysia miała rozum, że natychmiast po powrocie Pyziaka zaszła w drugą ciążę? Nic jej nie dały wczesniejsze przejścia z tym gościem do myslenia? Facet od początku nie chciał się żenić, ślub był wymuszony, potem zostawił ją z maleńką Pyzą bez pieniędzy, grosza nie wysłał- po czym nagle mu się zachciało wrócić i już trach ciach Gaba w drugiej ciąży. Rozumiem, ze dali sobie szansę po raz drugi, ale z kolejnym dzieckiem to ja bym się na jej miejscu wstrzymała, albo poczekała jak dalej związek z Pyziakiem się rozwinie. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 00:44 Wolnego, wolnego. Gaby o posiadanie rozumu nie posadzam, chyba ze bardzo malego, ale drugie dziecko z Januszem strzelila sobie PO ROKU jego pobytu w kraju po powrocie z Australii (czy gdzie tam byl). Daty sa jednoznaczne - Pyziak wraca w marcu 1983, Laura zostaje zrobiona w kwietniu 1984. Mieli ROK na dogadanie sie co do przyszlosci. Czy podjeli probe ustalenia czegos wspolnie, czy tez Gaba uznala jak dawniej, ze "slowa sa zrodlem nieporozumien" i kazde z nich milczaco zalozylo, ze to drugie mysli to samo i tak samo - nie wiemy i nie dowiemy sie zapewne. Czy Janusz nie zostawil zadnych pieniedzy, czy cos slal lub nie - takze nie wiemy, bo te sprawy MM traktuje per noga i o pieniadzach nie pisze albo pisze bzdury. Niemniej - to, ze od poczatku nie chcial sie zenic, ze slub (a potem rozwod) byl wymuszony - wiemy z relacji osob niekoniecznie bezstronnych i wiarygodnych i dowiadujemy sie grubo po fakcie. No comment. I nie "nagle zachcialo mu sie wrocic", tylko przyjechal na wezwanie Gaby, ta slynna depesza, na ktora wlasciwie ja nie stac, ale i tak wysyla. Tak ze wyhamuj Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 11:52 No nie do konca, własnie ze zachciało mu się wrócić. Telegram Gaby był odpowiedzią, na jego list z wyrazami tęsknoty, że " ją kocha i chce wrócić" a wysłanie telegramu w odpowiedzi doradziła jej Kreska. O słaniu pieniędzy nic nie wiadomo- owszem, ale z drugiej strony podkreślana jest wieczna bieda Borejków, a Gabusi ledwo starcza kasy na wysłanie telegramu. Gdyby Janusz wysłał choć kilka dolarów sytuacja finansowa wyglądałaby całkiem inaczej ( dolar miał wtedy ogromny przelicznik). Paczki tez zadnej nie wysłał nigdy, podkreślone jest za to, ze dostają jakieś paczki z USA. Tak że wyhamuj, nadal uwazam ze ponowne zajście w ciążę z tym nieodpowiedzialnym gosciem swiadczy o tylko o beztrosce i głupocie Gabuni. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 12:45 Ten "nieodpowiedzialny gosc" pojechal na saksy zarabiac na rodzine i jej potrzeby. Co w OwR zostalo jasno powiedziane. To, ze ktos harujacy na obczyznie pisze do domu z tesknota, ze marzy, aby juz wrocic, zadna sensacja. Chyba dobrze, ze kocha i chce wracac ? I nie "zachcialo sie", tylko zwyczajnie chce juz byc w domu ze swoimi, taki jest wydzwiek tej korespondencji. Tego nie pisze skruszony uciekinier, tylko steskniony maz, ktory wyjechal CZASOWO, zeby ZAROBIC. A Gaba wyrywa sie z kosztownym telegramem, bo juz zdazyla mu wyrabac trzy epistoly odsadzajace go od czci i wiary - ale to juz jej czarnowidztwo, ze przy przerwie w korespondencji wyobrazila sobie najgorsze. To, ze listy nie zawsze i niepredko dochodza, wiedzieli wszyscy. Ponowne zajscie - nie blyskawiczne bynajmniej, jak twierdzilas, tylko po rocznym juz pobycie Janusza - byloby glupota w jednym przypadku. Gdyby mianowicie mialo na celu sklejenie rozpadajacego sie malzenstwa i zatrzymanie meza, ktory juz postanowil odejsc. Ale nie wiemy, czy tak bylo. Odpowiedz Link
slotna Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 20:08 Nie sadze, zeby tak bylo, chociaz oczywiscie autorka moze to dopisac, jak milion innych rzeczy. Pyziak zwyczajnie wrocil, bo i mial wrocic, wszystko bylo git. Nie bylo potrzeby sie wstrzymywac z potomstwem. Zreszta antykoncepcja byla taka se - "chcesz miec dzieci jak brylanty, stosuj polskie srodki anty", a o aborcje doprawdy Gabrysi nie podejrzewam. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 20:39 Też uważam, że wszystkie te zgrzyty występują z powodu dopisania Pyziakowi gęby post factum - wizerunki pozostałych osób obrywają więc rykoszetem, bo trudno, żeby nie. W "Opium" widać, że Gaba kocha Janusza i na niego czeka, nie pada najlżejsza aluzja, że z małżeństwem i jego początkami cokolwiek było nie tak - różnica zdań pojawiła się dopiero gdy Pyziak chciał wyjechać, by zarobić, a Gaba chciała go mieć przy sobie, bo to ważniejsze. On oczywiście postawił na swoim, ale skoro wraca, to przestaje to mieć dla niej znaczenie. To potem coś się z nimi stało, gdy Janusz wyjeżdża do Alzacji, a Gaba zostaje w ciąży z Laurą (o której to ciąży Pyziak wyjeżdżając nawet nie wie, może Gaba w tamtym momencie też jeszcze nie...) Ale w śluby pod przymusem i inne takie to po prostu nie wierzę. To już prędzej bym mogła sobie wyobrazić, że Gaba z Pyziakiem "uciekła" i wzięła ślub wbrew woli matki, dając jej do ręki "a nie mówiłam" na wieki wieków... Odpowiedz Link
lauratygrysica Re: Gabrysia rodząca Pyzę 29.06.16, 14:13 > Wolnego, wolnego. Gaby o posiadanie rozumu nie posadzam, chyba ze bardzo malego > , ale drugie dziecko z Januszem strzelila sobie PO ROKU jego pobytu w kraju po > powrocie z Australii (czy gdzie tam byl). > Daty sa jednoznaczne - Pyziak wraca w marcu 1983, Laura zostaje zrobiona w kwie > tniu 1984. Mieli ROK na dogadanie sie co do przyszlosci. Jeśli chodzi o ten rok, to chyba też jest błąd. W ktorejś części (chyba TiR), Mila opowiada Tygrysowi o ojcu i mówi, że wrócił na krótko w 84 roku i po pół roku ponownie wyjechał z powodu stanu wojennego. A jak wiemy wrócił w 83 roku i w tym też roku kończył się stan wojenny, natomiast data urodzenia Tygrysa to zwykła pomyłka. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 29.06.16, 16:24 lauratygrysica napisała: > > Daty sa jednoznaczne - Pyziak wraca w marcu 1983, Laura zostaje zrobiona > w kwie > > tniu 1984. Mieli ROK na dogadanie sie co do przyszlosci. > > Jeśli chodzi o ten rok, to chyba też jest błąd. W ktorejś części (chyba TiR), M > ila opowiada Tygrysowi o ojcu i mówi, że wrócił na krótko w 84 roku i po pół ro > ku ponownie wyjechał z powodu stanu wojennego. A jak wiemy wrócił w 83 roku i > tym też roku kończył się stan wojenny, natomiast data urodzenia Tygrysa to zwy > kła pomyłka. W jakim sensie pomylka ? Laurze data urodzenia nie zmienia sie (jak np Nutrii), konsekwentnie w kazdym tomie ma tyle lat, ile powinna miec urodzona w koncowce 1984 roku. Czemu nie przypuscic, ze Milicja sklamala i ukrywa przed wnuczka, ze jej ojciec pomieszkal sobie z Borejkami ponad rok, zanim zdecydowal sie wyjechac i juz nie wracac ? Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Gabrysia rodząca Pyzę 29.06.16, 22:13 Ano właśnie, Laura nic o ojcu nie wie, tylko tyle, ile od babki usłyszy - a ta kłamie, żeby odciąć wnuczki od Pyziaka na wieki wieków. W tym celu też zataiła jego wizytę na Roosevelta przed Gabą - niby dla jej spokoju, a tak naprawdę dla swojego spokoju, nie chce Pyziaka w życiu córki i wnuczek, nie bacząc na to, że to ojciec tych ostatnich i uważa, że to ona ma prawo do decyzji w tej kwestii. Odpowiedz Link
lauratygrysica Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.07.16, 00:16 > W jakim sensie pomylka ? Laurze data urodzenia nie zmienia sie (jak np Nutrii) > , konsekwentnie w kazdym tomie ma tyle lat, ile powinna miec urodzona w koncowc > e 1984 roku. > Czemu nie przypuscic, ze Milicja sklamala i ukrywa przed wnuczka, ze jej ojciec > pomieszkal sobie z Borejkami ponad rok, zanim zdecydowal sie wyjechac i juz ni > e wracac ? Moim zdaniem zwyczajnie pomyliła się na początku. To kłamstwo raczej by miało krótkie nogi, bo Laura też umie liczyć, poza tym znalazła telegram o pierogach. Odpowiedz Link
iwoniaw Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.07.16, 00:24 O telegramie znalezionym przez Laurę nikt w domu nie wie. A przy jakichkolwiek konkretnych pytaniach na niewygodne tematy wystarczy w tej rodzinie się obrazić, zarzucić niedyskrecję i wytknąć obce geny. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.07.16, 01:16 lauratygrysica napisała: > > W jakim sensie pomylka ? Laurze data urodzenia nie zmienia sie (jak np Nu > trii) > > , konsekwentnie w kazdym tomie ma tyle lat, ile powinna miec urodzona w k > oncowc > > e 1984 roku. > > Czemu nie przypuscic, ze Milicja sklamala i ukrywa przed wnuczka, ze jej > ojciec > > pomieszkal sobie z Borejkami ponad rok, zanim zdecydowal sie wyjechac i j > uz ni > > e wracac ? > > Moim zdaniem zwyczajnie pomyliła się na początku. To kłamstwo raczej by miało k > rótkie nogi, bo Laura też umie liczyć, poza tym znalazła telegram o pierogach. Nie zrozumialam, kto sie pomylil na poczatku - MM piszac o Laurze urodzonej w 1984 czy Milicja mowiac o powrocie Pyziaka na krotko w tymze 84 ? Czy Laura umie liczyc, nie wiemy, ale jak zauwazyla Iwoniaw rodzina o znalezionym telegramie nie wie. A Laura sprostowan czy wyjasnien sie nie domaga. W ewentualna pomylke MM trudno mi uwierzyc, bo jak wiemy dla autorki zaden problem zmienic postaci date urodzenia, a Laura stale, w kazdej ksiazce ma tyle lat, ile powinna miec bedac z 84 roku. Obstawiam, ze jednak Milicja sklamala. Mogla sie pomylic, ale nie wierze, by nie pamietala, kiedy to paskudztwo pyziacze wrocilo i jak dlugo sie jej petalo po chalupie. No nie wierze. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Gabrysia rodząca Pyzę 06.08.16, 22:35 tt-tka napisała: > Nie zrozumialam, kto sie pomylil na poczatku - MM piszac o Laurze urodzonej w 1 > 984 czy Milicja mowiac o powrocie Pyziaka na krotko w tymze 84 ? > Obstawiam, ze jednak Milicja sklamala. Mogla sie pomylic, ale nie wierze, by ni > e pamietala, kiedy to paskudztwo pyziacze wrocilo i jak dlugo sie jej petalo po > chalupie. No nie wierze. No ale jeszcze mamy świadectwo pana Wiśniaka, który otwartym tekstem mówi, że Janusza zapuszkowali w 83 roku... Pyziak wrócił z Australii w marcu 83. Po "kilku miesiącach obijania się w kraju" wyjeżdża do Alzacji na winobranie - to wiemy chyba od Nutrii, nie pamiętam - czyli gdzieś w sierpniu, wrześniu. Potem go "puszkują" za kradzież samochodów, czyli na kilka lat. No to jak mógł wrócić na krótko w 84-ym? Na przepustkę go wypuścili? Za granicę??? A przecież Laura, urodzona w grudniu 84, musiała zostać spłodzona w marcu-kwietniu 84. No to jak było? Chyba że..... "Samice niektórych zwierząt, na przykład większości nietoperzy żyjących w Polsce, potrafią też manipulować czasem rozpoczęcia ciąży. Po kopulacji jesienią mogą przechowywać nasienie w drogach rodnych nawet przez pięć miesięcy. Wykorzystają je dopiero wtedy, gdy zrobi się cieplej, czyli zazwyczaj późną wiosną." (Newsweek, 2012) Jeżeli Gaba Niezwykła i Jedyna w Swoim Rodzaju posiada także i tę zdolność, to wszystko razem trzyma się kupy i rozbieżności dat przestają zgrzytać. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 06.08.16, 23:51 pi.asia napisała: > Pyziak wrócił z Australii w marcu 83. Po "kilku miesiącach obijania się w kraju > " wyjeżdża do Alzacji na winobranie - to wiemy chyba od Nutrii, nie pamiętam - > czyli gdzieś w sierpniu, wrześniu. Potem go "puszkują" za kradzież samochodów, > czyli na kilka lat. No to jak mógł wrócić na krótko w 84-ym? Na przepustkę go w > ypuścili? Za granicę??? A przecież Laura, urodzona w grudniu 84, musiała zostać > spłodzona w marcu-kwietniu 84. No to jak było? > > Chyba że..... > > [i]"Samice niektórych zwierząt, na przykład większości nietoperzy żyjących w Po > lsce, potrafią też manipulować czasem rozpoczęcia ciąży. Po kopulacji jesienią > mogą przechowywać nasienie w drogach rodnych nawet przez pięć miesięcy. Wykorzy > stają je dopiero wtedy, gdy zrobi się cieplej, czyli zazwyczaj późną wiosną."[/ > i] (Newsweek, 2012) > > Jeżeli Gaba Niezwykła i Jedyna w Swoim Rodzaju posiada także i tę zdolność, to > wszystko razem trzyma się kupy i rozbieżności dat przestają zgrzytać. Zebys Ty wiedziala, jaka mam teraz wizje Gabona...to sie w zasadzie nadaje do watku o j w wersji noir... Odpowiedz Link
mariamm87 Re: Gabrysia rodząca Pyzę 07.08.16, 07:34 Tak naprawdę wystarczyłoby zmienić datę urodzin Laurze - ten Grudzień zmienić na jakiś wiosenny miesiąc i wszystko by się zgadzało. zwłaszcza, że urodziny Laury nie miały większego wpływu na fabułę żadnego z tomów. Ale jak zwykle redakcja.... Odpowiedz Link
lauratygrysica Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.08.16, 14:46 pi.asia napisała: > No ale jeszcze mamy świadectwo pana Wiśniaka, który otwartym tekstem mówi, że J > anusza zapuszkowali w 83 roku... > Pyziak wrócił z Australii w marcu 83. Po "kilku miesiącach obijania się w kraju > " wyjeżdża do Alzacji na winobranie - to wiemy chyba od Nutrii, nie pamiętam - > czyli gdzieś w sierpniu, wrześniu. Potem go "puszkują" za kradzież samochodów, > czyli na kilka lat. No to jak mógł wrócić na krótko w 84-ym? Na przepustkę go w > ypuścili? Za granicę??? A przecież Laura, urodzona w grudniu 84, musiała zostać > spłodzona w marcu-kwietniu 84. No to jak było? Dokładnie o tym mówię, plus słowa chyba Milicji, że wyjechał ponownie uciekając przed stanem wojennym, który skończył się przecież w roku 83. Dlatego nadal obstaję, że od początku Laura miała się urodzić w grudniu 83 roku, a MM zwyczajnie się pomyliła w obliczeniach (początkowo podawany jest chyba tylko wiek Laury, a konkretna data dopiero w późniejszych tomach) i ten rok miała na myśli. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.08.16, 15:30 lauratygrysica napisała: > Dokładnie o tym mówię, plus słowa chyba Milicji, że wyjechał ponownie uciekając > przed stanem wojennym, który skończył się przecież w roku 83. Litosci. Kiedy Janusz wrocil w marcu 83, stan wojenny jeszcze byl. Zawieszony, ale nie zniesiony. On wlasnie do stanu wojennego wrocil ! Dlatego nadal ob > staję, że od początku Laura miała się urodzić w grudniu 83 roku, a MM zwyczajni > e się pomyliła w obliczeniach (początkowo podawany jest chyba tylko wiek Laury > , a konkretna data dopiero w późniejszych tomach) i ten rok miała na myśli. Znaczy jak ? Wrocil w stanie wojennym, przestraszyl sie tak, ze z marszu zrobil Laure, a potem "uciekl przed stanem wojennym", ktory zniesiono w lipcu 83 ? I zniesienie zapowiadano, to nie byla niespodzianka taka jak wprowadzenie. Sugerowanie, ze MM cokolwiek miala na mysli uwazam za bezzasadne. Jej sie po prostu tak napisalo, bezmyslnie, bez liczenia i bez sensu. Jak przewaznie. Odpowiedz Link
lauratygrysica Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.09.16, 14:59 tt-tka napisała: > Sugerowanie, ze MM cokolwiek miala na mysli uwazam za bezzasadne. Jej sie po pr > ostu tak napisalo, bezmyslnie, bez liczenia i bez sensu. Jak przewaznie. Z tym się akurat zgodzę i to chyba najlepsze podsumowanie :) Niepotrzebnie szukałam w tym sensu. Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 17:34 > A gdzie Gabrysia miała rozum, że natychmiast po powrocie Pyziaka zaszła w drugą ciążę? A gdzie jest napisane, że ciąża była planowana? Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 19:29 To tymbardziej:))) Środki antykoncepcyjne były łatwo dostępne:))) Odpowiedz Link
verdana Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 22:52 Były. Pigułki były na receptę, ale dostępne. Gorzej z dostępem do ginekologa. A inne środki - były lub nie. Odpowiedz Link
bupu Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 23:07 verdana napisała: > Były. Pigułki były na receptę, ale dostępne. Gorzej z dostępem do ginekologa. Aż takich problemów z dostępem do ginekologa to raczej być nie mogło, skoro moja własna matka, na zapadłej wsi mieszkająca, na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych do lekarza tej specjalności uczęszczała i w stosowne środki się zaopatrywała bez trudu, uznawszy, że dziecek ma liczbę wystarczającą. Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 23:42 A czemu nie? Prezerwatyw w bród ( co poniektórzy nawet wywozili je na na handel do Rumunii) , pigułki anty- bezproblemowo u lekarza. Moja matka i jej koleżanki które uznały, ze więcej dzieci mieć nie chcą, zabezpieczały się bez problemu. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 23:46 milstar napisała: > yyy... w 83-84 w Polsce? Nawet wczesniej :-) Pierwsze tabletki anty pojawily sie w Polsce w aptekach w roku panskim 1966 (w Stanach w 1960); w latach 70-tych juz byly zalecane w broszurkach i ulotkach zalegajacych poczekalnie poradni K, a we wczesnych 80-tych sama kupowalam Gravistat bez problemow Odpowiedz Link
verdana Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 18:32 Ale prezerwatywy wcale nie było tak łatwo kupić. Czasem trzeba było oblecieć pół miasta. I do ginekologa sie dostać - w jednych miejscach byli, w innych po prostu nie. Natomiast z wykupieniem recept rzeczywiście problemów nie było. Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 19:57 Ja w l. 80 jeszcze byłam w podstawówce, ale moja matka dostawała wszystko bez problemu w osiedlowej warszawskiej aptece. Do lekarza w rejonowej przychodni tak samo dostawała się bez kłopotu, prawie z dnia na dzień. Istniały też prywatne spółdzielnie lekarskie. To teraz są większe problemy, aby się dostać do gina- ostatnio gdy miałam ostrą infekcję w przychodni na NFZ zaproponowano mi termin na wrzesień, machnęłam ręką i poszłam prywatnie. Odpowiedz Link
verdana Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 20:46 Może kluczem jest tu "osiedlowa warszawska apteka", a nie apteka trzy kilometry na zachód od Wólki Poddębickiej, w przysiółku Kąty Leniwe. Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 20:53 > Może kluczem jest tu "osiedlowa warszawska apteka" Też mi się tak wydaje. Mógł być jeszcze opór przed stosowaniem nowości, bo jak by nie patrzeć wczesne lata 80-te zaowocowały wyżem demograficznym. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 21:18 milstar napisała: > > Może kluczem jest tu "osiedlowa warszawska apteka" > Też mi się tak wydaje. Mógł być jeszcze opór przed stosowaniem nowości, bo jak > by nie patrzeć wczesne lata 80-te zaowocowały wyżem demograficznym. Wczesne lata 80-te zaowocowaly wyzem z powodu gen. Jaruzelskiego :-) Godzina milicyjna, ograniczona swoboda poruszania sie, telewizja przez czesc spoleczenstwa bojkotowana, brak/zmniejszenie innych rozrywek - jak mi powiedzial pewien byly dzialacz, i nie on jeden, "z nudow tak sie czlowiek przysunal"; moze tez poszukiwanie bliskosci, pociechy, co tam jeszcze... tabletki w tym czasie nie byly juz nowoscia. Teraz tym bardziej nie sa, a nadal nie wszyscy je stosuja. Chyba nawet mniejszosc. Inna sprawa - czy Borejki, albo konkretnie Gaba, w ogole stosuja antykoncepcje ? a jesli, to inna niz watykanska ruletka ? Bo Gaba przed slubem raczej nie stosowala - Pyza ! Potem byla w ciazy, czyli zajsc nie mogla, potem swiezo po porodzie, potem Janusz wyjechal. Wrocil, pobyli razem rok i kolejne dziecko. Potem znowu go nie bylo. A jeszcze potem pojawil sie Grzes, kolejne dziecko i juz przez cale 14 lat Ignas w rodzicielskiej sypialni, co poczynaniom prokreacyjnym raczej nie sprzyja... Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 21:22 ucieklo .-( Chcialam powiedziec, ze Gaba ma troje dzieci na plus minus trzy lata pozycia. tego seksu wiecej w jej zyciu nie bylo niz byl. Wiec moze jej antykoncepcja niepotrzebna... Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 21:46 > Wczesne lata 80-te zaowocowaly wyzem z powodu gen. Jaruzelskiego E, nie, wpływu na skuteczność tabletek i gumek to on chyba nie miał :P (żeby nie było -argumenty o bliskości itd akceptuję) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 22:18 milstar napisała: > > Wczesne lata 80-te zaowocowaly wyzem z powodu gen. Jaruzelskiego > > E, nie, wpływu na skuteczność tabletek i gumek to on chyba nie miał :P no nie, raczej nie - w kazdym razie nic o tym nie wiadomo .-) ale siedzieli po nocach i kontestowali telewizje (a zatem musieli szukac innych rozrywek) ludzie raczej antykoncepcji przeciwni z powodow, o ktorych tu pisac nie bedziemy - zaleznosc zapewne do zbadania; nawet wydaje mi sie, ze takie badania, czy moze sondy, byly robione po naglym skoku demograficznym w okolicach 9-10 miesiecy po wprowadzeniu stanu wojennego, ale teraz tego nie znajde; jak by nie bylo, ani rodzaj, ani dostepnosc srodkow anty w ciagu roku nie zmienila sie drastycznie, a wzrost urodzen i owszem :-) Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 22:24 > jak by nie bylo, ani rodzaj, ani dostepnosc srodkow anty w ciagu roku nie zmienila sie drastycznie, a wzrost urodzen i owszem :-) O tym mówię: gdyby były powszechnie stosowane i dostępne, to IMO tego skoku by nie było. Ale to moje zdanie, badań nie robiłam. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 22:59 milstar napisała: > O tym mówię: gdyby były powszechnie stosowane i dostępne, to IMO tego skoku by > nie było. Ale to moje zdanie, badań nie robiłam. Juz zupelnie na marginesie - dostepnosc a stosowalnosc to dwie rozne sprawy. Sa osoby, liczne, ktore majac dostep - nie stosuja, z powodow swiatopogladowych, zdrowotnych, z niewiedzy i dowolnego innego powodu. Tu wracam do pytania - czy mamy powody przypuszczac, ze Gaba stosowala antykoncepcje ? Miala odpowiednia wiedze, mozliwosci i checi czy czegos (lub wszystkiego) zbraklo ? Odpowiedz Link
animavillis Re: Gabrysia rodząca Pyzę 02.04.16, 12:23 Odpowiadając na pytanie, wąpię, że Gaba stosowałaby antykoncepcję. Jakoś mi to do Borejków w ogóle nie pasuje. Ida sama przyznaje w którejś części przyznała, że stosowała naturalne metody planowania rodziny, więc do Gabrysi nie pasuje mi to tym bardziej... Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 02.04.16, 16:03 tt-tka napisała: > Tu wracam do pytania - czy mamy powody przypuszczac, ze Gaba stosowala antykonc > epcje ? Miala odpowiednia wiedze, mozliwosci i checi czy czegos (lub wszystkie > go) zbraklo ? IMO nie - po pierwsze: zarówno Mila, jak i Gaba jawią mi się jako osoby, które do gina chodzą tylko w ciąży, a badania profilaktyczne to dla nich tylko obco brzmiące słowo. Po drugie - Gaba, mimo tylko ślubu kościelnego, przedstawiana jest jako porządna katoliczka, więc podobnie jak animavillis uważam, że inne metody niż naturalne nie wchodzą w grę. A NPR w tym czasie to chyba tylko metoda objawowa Billingsów + liczenie dni, bez obserwacji temperatury. Odpowiedz Link
milstar Re: Gabrysia rodząca Pyzę 02.04.16, 16:04 mimo BRAKU ślubu kościelnego oczywiście Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 02.04.16, 16:42 milstar napisała: A NPR w tym czasie to chyba tylko metoda ob > jawowa Billingsów + liczenie dni, bez obserwacji temperatury. Alez skad ;-) - juz nas, w popularnych broszurkach (lata 70-te) uczono o mierzeniu temp., a tez, za przeproszeniem, obserwacji sluzu. Nie nazywalo sie to NPR, ale znane bylo. Na ile praktykowane i skuteczne - nie wiem. Odpowiedz Link
astolat Re: Gabrysia rodząca Pyzę 07.08.16, 09:44 O pozostałych metodach się nie wypowiem, ale w "Dziecku piątku" Gaba ma, jak rozumiem, zakrzepicę. Mogła mieć przeciwwskazania do antykoncepcji hormonalnej. Odpowiedz Link
bupu Re: Gabrysia rodząca Pyzę 07.08.16, 10:14 astolat napisała: > O pozostałych metodach się nie wypowiem, ale w "Dziecku piątku" Gaba ma, jak ro > zumiem, zakrzepicę. Mogła mieć przeciwwskazania do antykoncepcji hormonalnej. Gaba ma zakrzepicę w "Nutrii i Nerwusie", po urodzeniu Ignasia. W "Dziecku Piątku" jest jeszcze zdrowa jak byk. Można zatem spokojnie założyć, że przyczyną zakrzepicy była u niej ciąża i połóg. Po narodzeniu Ignaca Jr antykoncepcja jej i tak nie była potrzebna, bo jej życie seksualne umarło zupełnie. Natomiast wcześniej, w czasach małżeństwa z Pyziaczkiem, żadnych przeciwwskazań dla antykoncepcji hormonalnej raczej nie miała. Odpowiedz Link
astolat Re: Gabrysia rodząca Pyzę 07.08.16, 10:26 Pewności co do jej stanu zdrowia nie mamy, ale faktycznie to była NiN, po połogu. Utkwiło mi w pamięci, że akcja działa się latem i pomerdałam :) Odpowiedz Link
vi_san Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 20:53 Verdano, być może w przysiółku Kąty Leniwe - byłby to problem. Jednakże Gaba [o której ciąży jest rozmowa] mieszka w Poznaniu. Miasto, nie zaprzeczysz chyba, spore, a więc i dostęp zarówno do lekarzy jak i aptek swobodny... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Gabrysia rodząca Pyzę 01.04.16, 22:09 Nie, również w pipidówku na zachodniej rubieży i do ginekologa, i do apteki z prezerwatywami można było wejść bez problemu/ Odpowiedz Link
tt-tka Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 00:53 kkokos napisała: ulga gabrysi po wyznaniu cknuka, że jest cknukie > m sugeruje, że ona cierpiała najbardziej nie z powodu niechęci do ślubu, porzuc > enia itd., tylko tego, czego janusza postępowanie dowodziło - że jej nie kochał > . a ona najwyraźniej go kochała. przez następne 30 lat. kochała i zadręczała s > ię myślą, że on jej nie kochał. Przyznam, ze nie kumam. Przez 30 lat zadreczala sie mysla, ze on jej nie kochal, a doznala ulgi, kiedy dowiedziala sie, ze na pewno nie kochal ? Imho ulga Gaby po wyznaniu przez Janusza cknukowatosci pochodzi stad, ze on okazal sie byc kaleka emocjonalna, a zatem nie jej wina, nie miala zadnego udzialu w tym, ze ich malzenstwo przestalo istniec, to on ! Sam sie przyznal ! No i przy takim postawieniu sprawy nie ma juz miejsca na watpliwosci czy nietaktowne pytania, takie na przyklad, czy aby ona potrafi kochac... Odpowiedz Link
vilez Re: Gabrysia rodząca Pyzę 31.03.16, 10:38 Autorce nie przyszło zapewne do katolickiej do głowy, że gdyby ów wymuszony ślub był sakramentalny, to byłby nieważny. A cywilny to proszę...można wymuszać. Podobnie Gabrieli nie przyszło do głowy Fajna rodzinka. Taka uczciwa... Odpowiedz Link