10.07.17, 16:10
Witam. Czy nie uwazacie ze Jozinek w JT jest postacia nierealna? Przecieralam oczy podczas czytania.On pamietal wszystkie wywody swej matki z okresu niemowlectwa.I to w jaki sposob przezywal swa pierwsza milosc pasuje do chlopaka gdzies w okolicy matury,a nie dziecka 9 letniego.Mialam wrazenie ze jest dojzalszy od swych rodzicow.
Obserwuj wątek
    • emae Re: Jozinek 10.07.17, 21:48
      Hej :) Chyba wiele osób uważa podobnie. Ja także, chociaż przyznam, że jakoś przekonał mnie ten 9-letni starzec w tej konkretnej książce. Odebrałam tę jego dojrzałość jako taki chwyt literacki, coś w stylu "I kto to mówi", dorosły narrator w ciele dziecka. Późniejsi starzy malutcy z Łusią na czele już mnie irytowali.
    • przymrozki Re: Jozinek 11.07.17, 09:19
      Takie monologi wewnętrzne u dziewięciolatka faktycznie są raczej nieprawdopodobne, ale mi to się nawet podobało. Wydaje mi się, że autorka przeczytała swoje wcześniejsze książki i zrozumiała, że kreowany przez nią na rozczulającego wunderkinda Ignacy Grzegorz jest postacią głęboko antypatyczną i że wielu chętnie by mu nakopało w kuper. I stąd wziął się poryw sympatii do jedynego kopacza w kuper Ignasia. Tak myślę, bo miałam ten sam poryw.

      Innymi słowy, wyniesienie Józka i upadek Ignasia ucieszył mnie osobiście z pobudek, które można uznać za niskie. Ale dla mnie to był triumf sprawiedliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka