rosynanta
09.10.17, 11:08
Czytałam ostatnio "Dziecko piątku" i jakoś mnie tak to uderzyło - że w Jeżycjadzie dzieci znanych ludzi (Bebe i Kozio Bitnerowie, a później jeszcze dzieci Anieli Żeromskiej) są traktowane zupełnie normalnie przez swoje środowisko. Nie mówię, że powinni się wokół nich kręcić paparazzi, nie tej kaliber oczywiście :) Ale jednak przedstawienie się znanym nazwiskiem zwykle budzi reakcję otoczenia w rodzaju "TEN Bitner?". Przynajmniej tak było zawsze w moim otoczeniu.
Może chodzi o to, że Borejkowie są zbyt yntelektualni, żeby się zniżać do takich zachowań, a reszta to profani, którzy nie kojarzą? ;)