Dodaj do ulubionych

W szklanej kuli

28.05.18, 23:47
Pojawilo sie juz na osnowie CZ kilka nader prawdopodobnych przypuszczen - mnie urzekla wizja owdowialego (no nie znosze Agi) Igstryby z chucherkiem Norcia w ramionach i rodzinnym przydomkiem melepetaty.
Co jeszcze mozna przewidziec ? Na osnowie, powtarzam, wedle MM-owskich regul.
Co z Roza, mlodymi Palysami, Gabonami, z mlodym pokoleniem ?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: W szklanej kuli 28.05.18, 23:50
      A bo sie zapomialam wpisac...
      Igstryba owdowieje i mimo powrotu/wezwania fryca Roza zostanie na Rusfelta - jako pocieszycielka brata (ewentualnie), a glownie zastepcza matka malej Norci. Tyle ze Igstryba zainteresuje sie mloda kobieta, ktora ma stanowczosc milicji i cieplo Gabona, takiemu polaczeniu Ignas sie nie oprze ! I zacznie sie rywalizacja Rozy z nowa o role i tytul centruma.bis.
      • yvi1 Re: W szklanej kuli 29.05.18, 07:19
        Niestety ,przewiduje znowu dyskusje z forum.Beda na szybko zamaskowywane babole i niezliczona ilosc nowych.
        Ida bedzie upchnieta w Ruince,ktora bedzie nagle pare metrow od Floplicowa,zeby sie wszyscy nadal mogli za pomoca kija od szczotki porozumiewac.
        Dwor Baltony i Patrycji zmieni sie w zamek jak z bajki zeby przed Niemcem nie tylko ziemie ale i dobytek chronic.
        Beda ginely nastepne komorki i inne tablety,a Ziutek sie zareczy.Derotka i Jozin zamieszkaja w szklanym palacu...
        Niestety,juz nie mam nsdzieji ze dostane do rak wesola,logicznie i realistycznie napisana ksiazke.Jedynym plusem sa potem dyskusje tutaj,z wami.Na to ciesze sie najbardziej :)
      • lululemon12 Re: W szklanej kuli 29.05.18, 07:25
        Hihi, a może niech Ignac Dżunior zostanie nieutulony w żalu po śmierci ukochanej, niby jaki ordynat Michorowski, a jakaś wredna baba usiłuje go ordynarnie uwieść? Już widzę Różę, przejmującą rolę Ignaca Seniora i wygrażającą lafiryndzie wałkiem.
    • przymrozki Re: W szklanej kuli 29.05.18, 09:14
      Róża zamieni dawny pokój matki w wygodny pokój dla trojga. Aga będzie zachwycona harmonią bijącą z barw włóczkowych narzutek, a mała Mila i Karolek od razu poczują się, jak w domu. Każde z nich za pomocą regałów z Ikei uzyska kilkadziesiąt metrów przestrzeni z oknem i osobnym wejściem. Mała Mila będzie małą kopią dużej Idy, co wszystkich będzie szalenie cieszyć, bo to taka świetna babka, ta Ida. Szkoda by było, żeby się taki humor zatracił w ruletce jaką jest dziedziczenie cech. Karolek będzie suchym, nadętym bufonem, będzie miał oczy jak ojciec i będzie martwił rodzinę. Przez odłamek złego zwierciadła w swych oczach, nie zobaczy, jak miły jest rodzinny hałas i kurz, będzie żądał ciszy i porządku. Róża, pochlipując, będzie mówić, że to dobre dziecko, ale rogate.

      Gabrysia zrobi z pawilonu wygodny domek dla dwojga. Patrycja będzie zachwycona harmonią bijącą z barw sztruksowych narzutek. Górska nie będzie w stanie przypomnieć sobie, jak to było żyć bez ukochanej siostry przy boku. Poczuje, że wreszcie ma stabilne oparcie - i w rodzicach, i w Gabie. Wreszcie, po tylu latach pojawiają się silne ramiona, na których może złożyć umęczoną rolą głowę. Jednocześnie będziemy świadkami całego szeregu scen, z których będzie wynikało, że cały dom trzyma się na Patrycji, tylko ona tam pracuje i myśli o przyszłości, reszta bezrefleksyjnie korzysta. Jeżeli już Pulpa będzie potrzebowała pomocy, będzie ją dostawać od Florka.

      Ania zamieni dawny pokój Józinka w wygodny pokoik dla studentki. Ida będzie zachwycona harmonią bijącą z barw bibelotów małej Górskiej i nie będzie w stanie się nadziwić, jak ta niezwykle istota dała radę odmienić męski pokój Józka w taką oazę dziewczęcości. Łucja będzie już dawno zamężna, na szczęście okaże się, że Jacek w ogóle nie wygląda na Azjatę (w następnym tomie trzeba będzie wyjaśniać, jak w takim razie Marek dostrzegł w nim Azjatę), więc dzieci Łusi będą mogły być rude i wielkookie. Ania pozna miłego blondyna w typie Baltony i po jakiejś dwustronicowej przygodzie z gubieniem telefonu, wyjdzie za mąż i urodzi mnóstwo małych Aryjczyków.

      Józef i Dorota będą mieć czterech krzepkich synów rudych mruków i jedną radosną blondyneczkę. Będziemy się wzruszać czytając liczne historie rycerskich czynów młodych Pałysów, którzy będą nieustannie ratować siostrę z opałów czyniąc komentarze "trzeba by ją szybko wydać za mąż, bo w końcu się przez nią potopimy". Jednocześnie jednak w ich oczach będzie widać miłość, która jest największa, kiedy się jej nie nazywa wprost.
      • significado-significante Re: W szklanej kuli 06.06.18, 00:21
        przymrozki napisała: [...]

        :)) Przymrozki, jestem zachwycona harmonią barw bijących z Twojej wizji! ;)

    • haszyszymora Re: W szklanej kuli 29.05.18, 11:41
      Stawiam diamenty przeciw orzechom, że Frycu zniknie z fabuły. Może ucieknie na dobre, może zapadnie w letarg jak Mareczek, ale jego głosu raczej już nie usłyszymy. Gdyby wrócił, okazałoby się, że z nim wrócił PRL i w związku z tym Schoppowie czekają na przydział mieszkania, toteż nie mogą się ruszyć z Roosevelta.

      Róża, niezależnie od wersji wydarzeń, pasuje mi na kogoś, kto swoim ciepłem utemperuje niezależną Agę.

      Mała Nora okaże się Wunderkindem po obojgu rodzicach. Matka i siostra Agi znikną w Środzie tak jak Elka, Monika i reszta niepotrzebnych rodzin (chociaż tutaj zerwanie kontaktu będzie miało więcej sensu). Możliwe, że w zamian nastąpi powrót Cyryjka -może we własnej osobie, może jako pośmiertne wspomnienie. Dowiemy się o licznych wizytach Strybów na Roosevelta i w ogóle ogromnej więzi, jaka łączyła Ignasia z dziadkami ze strony ojca.

      Dorotka niebawem zaciąży, co da Idzie asumpt do smarowania maili o tym, jak to jej synowa (w przeciwieństwie do Gabinej) dba o siebie, jak dobrze znosi odmienny stan, jaka jest zdrowa i rozsądna, a w ogóle spodziewa się od razu bliźniąt, o.

      Może autorka zechce rzucić jakąś kłodę pod nogi ulubionej Łusi - ale będzie to raczej kłoda z odzysku. Może Jacek zerwie podle jak Magdusia, może zaliczą wpadkę jak Róża z Frycem, może przyjaźń z Anią się jej posypie jak Pulpie z Romą.

      Starsze pokolenie będzie na potęgę przeżywać drugie miesiące miodowe.
      • mia0418 Re: W szklanej kuli 29.05.18, 15:16
        haszyszymora napisał(a):

        Matka i siostra Agi znikn
        > ą w Środzie tak jak Elka, Monika i reszta niepotrzebnych rodzin (chociaż tutaj
        > zerwanie kontaktu będzie miało więcej sensu). Możliwe, że w zamian nastąpi pow
        > rót Cyryjka -może we własnej osobie, może jako pośmiertne wspomnienie. Dowiemy
        > się o licznych wizytach Strybów na Roosevelta i w ogóle ogromnej więzi, jaka łą
        > czyła Ignasia z dziadkami ze strony ojca.
        >

        Może przy okazji MM odniesie się do Forumowych pytań o to dlaczego na ślub Józinka zaproszono licznych znajomych i przyjaciół jego dziadków/rodziców zamiast Józkowych kolegów, podejrzewam, że dostaniemy jakąś wzmiankę podczas rozmowy np. Dorotka powie: "A pamiętasz jak na ślubie twój kolega Dziuba tańczył przez całą noc z Anią i deptał jej po stopach?" czy coś w tym stylu.
      • iskrzy_54 Re: W szklanej kuli 01.06.18, 16:37
        Dorotka niebawem zaciąży, co da Idzie asumpt do smarowania maili o tym, jak to jej synowa (w przeciwieństwie do Gabinej) dba o siebie, jak dobrze znosi odmienny stan, jaka jest zdrowa i rozsądna, a w ogóle spodziewa się od razu bliźniąt, o.
        rudych bliźniąt zgodnie z wizją Gabona
    • mia0418 Re: W szklanej kuli 29.05.18, 12:59
      Florek podzieli się z młodym pokoleniem historią o "ziemi odzyskanej", którą uratował przed Niemcem, przy czym wyjaśni dobitnie, że jak ktoś mógł posądzać go o ksenofobię, przecież to był skrót myślowy, a chodziło mu o to, że Matka Ziemia zamiast stacji benzynowej powinna rodzić owoce, paść konie i w ogóle dawać życie, nieprawda.

      Gabilon okaże się wyremontowaną posiadłością z łazienką i kuchnią, bo Floryan z pomocą Grzesia i Józka zrobili prawdziwe cudo, złote rączki i w ogóle Gaba biega do domu Pulpecji, żeby dla wszystkich gotować i zajmuje się całą rodziną plus dzielnie dokłada się do codziennych wydatków.

      Aga i Ignaś stwierdzą, że bardzo dobrze mieszka im się z Różą i jej dziećmi, w końcu to nie teściowa ani matka, ale niemal identyczna jak oryginalny Gabon, zaoferują jej więc mieszkanie u siebie na stałe. Fryderyk wyjdzie na ostatnią fuję i fubrawca, co to w USA miał na boku kogoś na lewo, Gaba i siostry będą biadolić i powtarzać "A NIE MÓWIŁAM? OD RAZU WIEDZIAŁAM, ŻE ON JEST ZŁY!", bo przecież Gaba w swoich ocenach mylić się nie może. Chyba, że MM podejmie rękawicę i zamiast pójścia na łatwiznę napisze rozmowę wyjaśniającą, w której Gaba Frycka przeprosi za swoje podejrzenia i bycie toksyczną teściową. Patrycja i Florian zmienią zdanie i stwierdzą, że skoro w Poznaniu jest Gaba nr 2 w postaci Róży, to Nora może szybko zmienić szkołę i chodzić do liceum w Poznaniu, pod warunkiem, że zamieszka u Strybów. Nora będzie opowiadać wszystkim, że jej stara szkoła była głupia i traktowała uczniów jak małe dzieci, bo na uroczyste okazje wymagała galowego stroju złożonego ze spódniczki i białych rajstop.

      Okaże się, że Jacek Tanaka jest wszechstronnie uzdolniony i studiuje kulturę antyczną, dlatego umie recytować Homera w oryginale i po polsku. Razem z Łusią i Anią będą wpadali do młodych Strybów na obiadki, bo w kuchni Borejków zawsze wszystkim jest dobrze, aż w końcu będą spędzali tam całe dnie.

      Dorotka będzie źle znosić ciążę, ale nie da po sobie poznać, wszystko będzie pokrywać uśmiechem, a Józek będzie zadowolony, bo jego żona nie jest histeryczką i miągwą tylko w trudnej sytuacji zachowuje się jak facet. Przy okazji wyjdzie na jaw, że gdy ciężarna Agnieszka malowała sufit z drabiny, to nic jej nie groziło, bo Ignaś skonstruował specjalną platformę z poduszek i siedział na tej drabinie razem z Agą, żeby ją asekurować.

    • briar_rose Re: W szklanej kuli 29.05.18, 22:08
      Fryc okaże się CNUKiem, szubrawcem i w ogóle fują, trzeba więc będzie dorobić mu odpowiednią gębę: Nutria zawsze się go bała, do ślubu zmusiła Mila z Gabą, a biedna Róża zdaje sobie sprawę, że nie potrafi dzieciom opowiedzieć o ojcu nic dobrego. Rzecz jasna Fryc pojechał do USA handlować kradzionymi samochodami. Najbardziej całą sytuację przeżywać będzie Gaba, która wycierpiała o wiele, wiele więcej od Róży, niech nikt nie wątpi i to właśnie ją będzie trzeba pocieszać.

      Ponieważ nie wypada zacząć akcji nie wspominając o turbo zaręczynach, a Nora z powodu epilogu nie wchodzi w grę ( za wcześnie ) kolejną zaręczoną będzie Ania, bo wstyd, że wciąż niezamężna. Łusia zostanie nam już przedstawiona jako stateczna mężatka z wypełnionymi ramionami. Ziutek zaręczy się już w podstawówce.

      Przy okazji witam, dostanę jelitko w kubeczku z krasnalkiem? :) To mój pierwszy post, choć podczytuję was od dawna.
      • tt-tka Re: W szklanej kuli 29.05.18, 22:32
        briar_rose napisał(a):

        > Przy okazji witam, dostanę jelitko w kubeczku z krasnalkiem? :)

        NIE. Tzn jelitko prosze bardzo *rzuca cala girlanda*, ale nie w kubeczku. Kubeczek zastrzezony jest dla herbaty na myszach *podaje z wdziekiem*
      • sayoasiel Re: W szklanej kuli 29.05.18, 23:43
        Już ci niosą welon z plastikowymi konwalijkami...
        • briar_rose Re: W szklanej kuli 01.06.18, 15:46
          Już mi niosą albę z welonem... albo nie, lepiej z kabelkiem. Niezwłocznie przystrajam się w konwalijki, umajam girlandą jelitek i kłaniam nisko, siorbiąc z kubeczka :)
          • lululemon12 Re: W szklanej kuli 01.06.18, 17:17
            /złowieszczo/ Kto siorbie, dostanie po torbie!
            Hmm. W sumie, widziałam taką śliczną kopertówkę... /pędzi po własny kubek, żeby też posiorbać/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka