Dodaj do ulubionych

Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham

20.10.18, 11:48
Trudno o bardziej odległą asocjację. A jednak.

W czwartym sezonie Girls wariatka Caroline zbliża się do rozwiązania ciąży - w pełni naturalnej, nie zakłóconej żadną ingerencją zachodniej medycyny. Poród w domowej wannie, obstawionej zapachowymi świeczkami w towarzystwie poplakującego ze szczęścia i strachu Lairda, dziwnie się przedłuża. Na szczęście dziewczyny pojawiają się w porę i literalnie zanoszą gołą i wierzgajacą wielbicielkę natury do szpitala, położonego na sąsiedniej przecznicy. Wdzięczna mama, uratowana od niechybnej śmierci, nadaje córeczce imiona Jessa Hannah, na cześć wybawicielek.
Nawet kończąca odcinek rozmowa rozkrochmalonej Hannah z matką jakoś przypomina rozkminy Nory z Ciotki Z (bez boskiej miłości w kształt dziecka zaklętej, bo to jednak nie te wszechświaty).
Przypadkowe podobieństwo, czy inspiracja? A może zakamuflowany plagiat? MM parokrotnie zaskakiwała mnie odniesieniami kulturowymi, ale jako wielbicielka, a choćby tylko odbiorczyni "Girls" naprawdę wprawia mnie w poznawczy dysonans;-)
Obserwuj wątek
    • reveiled Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 20.10.18, 13:43
      Nie znam Girls, ale scenariusz wydaje sie dosyc przewidywalny, wiec to chyba nie plagiat i pewnie tez nie inspiracja, raczej pojscie na latwizne.
      • potworia Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 20.10.18, 14:37
        Pewnie masz rację (choć uczczenie dziecięcia podwójnym imieniem to nieco głębsza koincydencja niż proste fabularne ostrzeżenie przed unassisted pregnancy), ale wyobrażenie MM wciągającej "Girls" nie przestaje mnie cieszyć. Co zrozumieją ci, którzy znają specyfikę obu dzieł:-)
        • tt-tka Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 20.10.18, 15:00
          No wiesz, juz przy McD (albo ktoryms pozniejszym dziele) pojawilo sie podejrzenie, ze MM inspirowala sie "Zmierzchem" :D
          • potworia Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 20.10.18, 15:14
            "Zmierzch" ze swoim konserwatywnym poglebiem i wydźwiękiem jest w gruncie rzeczy dość bliski przeslaniu Jeżycjady. Opowieść Dunham to przeciwny biegun. Pod każdym względem:-)
        • mika_p Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 22.10.18, 21:57
          "Dziecko nazwała Irenką, na cześć mamy Żakowej"
          • potworia Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 22.10.18, 23:55
            mika_p napisała:

            > "Dziecko nazwała Irenką, na cześć mamy Żakowej"

            Oj, oni tam wszyscy się nazywają na czyjąś cześć.
            • ciotka.scholastyka Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 23.10.18, 08:06
              potworia napisał(a):

              > mika_p napisała:
              >
              > > "Dziecko nazwała Irenką, na cześć mamy Żakowej"
              >
              > Oj, oni tam wszyscy się nazywają na czyjąś cześć.

              Przy czym największym przegięciem jest mała Norcia. Imiona się MM skończyły, czy co? Chociaż to i tak lepsze niż trzy Aliny w "Życie nie jest romansem, ale..." Marii Pruszkowskiej :)

              • potworia Re: Małgorzata Musierowicz a Lena Dunham 23.10.18, 14:43
                Właśnie dlatego dopatrywałam się "plagiatu":-) Bo w Girls był ten sam motyw (nieodpowiedzialna matka, zagrożenie, interwencja, szpital, uhonorowanie wybawicielek) tyle, że tam miał ręce, nogi, wdzięk a nawet prawdopodobieństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka