druza.11
25.04.21, 19:54
Jak zwykle kiedy nie umiem sama, to pytam forum. A myśli mam takie:
Wszyscy tu psy wieszają na Adamie, widząc w nim przemocowca, który rozczesuje ulakierowaną koafiurę aż iskry idą. Nie mówiąc o tym, że nasadza narzeczonej wianuszek z róż jak koronę cierniową.
A ja tak sobie myślę. Przecież to całkiem przyzwoity człowiek, tylko koszmarnie napisana postać. No bo tak:
1. jest wrażliwym , dobrym synem, myśli o ojcu i matce, przeżywa ich choroby.
2. jest pracowity; oprócz etatu w szkole pomaga w Daglezji i nie marudzi.
3. jest dobrym nauczycielem; organizuje i prowadzi kółko polonistyczne, które dotrwało do końca roku szkolnego, co jest sukcesem, bo z reguły kółka takie padają po paru miesiącach.
4. ma poczucie humoru, patrz reakcja na wiersz Łusi.
5. nie boi się pracy i jest kreatywny; sam wycina amorki laubzegą i buduje szalecik.
Co do nićeni złotych, to żal mi go nawet, bo przecież zachowuje się adekwatnie do sytuacji. To znaczy, zdaje mu się, ze związał się z syrenką/sarenką a w rzeczywistości to przecież Laura w całej okazałości. Przejął kontrolę nad nią, bo trafiła mu się dziewczyna , która robi wrażenie, ze tego właśnie oczekuje. Z resztą - kto wie, może Laura przez chwilę faktycznie chciała się poczuć jak mdlejąca lelija? Przecież jest mnóstwo takich związków i funkcjonują całkiem nieźle.
Niestety temu stadłu nie wróże dobrze, bo przecież Laura jest zupełnie inna i nie wiadomo jak długo utrzyma się w roli.