Dodaj do ulubionych

Hymn dla Robroja

06.07.23, 09:34
Oto hymn dla Robroja, napisany specjalnie na spotkanie forum ESD w Kocichatce i na tymże spotkaniu wykonany.
Pomysł napisania tego hymnu podsunęła tajna_kryjówka_pyziaka, ona też zasugerowała linię melodyczną - jest to piosenka "En passant par la Lorraine".
Hymn napisała pi.asia
W prawykonaniu udział wzięły:
mawka_yas czyli yasemin
tajna_kryjówka_pyziaka
pi.asia
Obserwuj wątek
    • asiolek_z_poznania Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 09:48
      A będzie raport ze spotkania? :)
      • pi.asia Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 11:32
        asiolek_z_poznania napisała:

        > A będzie raport ze spotkania? :)

        Raport w formie zdjęć jest na fb, w stosownej grupie, utworzonej specjalnie na tę okazję.
        • ako17 Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 15:36
          ale domagamy się formalnego, szczegółowego protokołu! Z podpisami wszystkich, również kotów i psów.
          Kto pierwszy przyjechał, jak został powitany, kto następny, gdzie kto siedział, gdzie kto stał, co się działo później, co zjedliście, co wypiliście, o której godzinie i co kto kiedy powiedział?
          Kiedy rozpoczęły się zdjęcia i śpiewy, kto stał za kamerą, kto był reżyserem, kto scenografem?
          Gdzie w tym czasie był który pies i kot? O której się rozeszliście?
          Czy zostały ustalone jakieś wnioski końcowe?
          • kocynder Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 21:27
            I kto był protokolantem!
            • pi.asia Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 21:41
              kocynder napisała:

              > I kto był protokolantem!
              >

              No właśnie nikt nie protokołował, więc musimy odtworzyć spotkanie z pamięci. A moja memoria jest już nieco fragilis, toteż nie wszystko pamiętam po kolei.
              Zapamiętałam, że pierwsza przyjechała Tajna, z całą torbą rekwizytów i głową pełną pomysłów.
              Dzień później przybyła Yasemin i uraczyła nas ucztą jajeczną.
              Jeszcze później przybył Rumcajs.
              Koty objawiły się wszystkie. O psach nawet nie warto pisać, bo to namolne bestie i dla nich każdy gość to powód do wariacji.
              Tajna przywiozła przepyszną, oryginalną turecką chałwę, która wygląda jak wata szklana, a smakuje bosko.
              Nagranie hymnu było dokonane omalże w ostatniej chwili, krótko przed wyjazdem Yasemin.
              Nagrałyśmy jeszcze coś, ale to jest dopiero w opracowaniu. Myślę, że ukaże się w przyszłym tygodniu, jak czas pozwoli.
              Nagrywał Rumcajs. Reżyserowałyśmy wszystkie.
              Tajna zapowiedziała, że jeszcze na pewno tu przyjedzie, bo w zasadzie oprócz kawałka lasu i Kamieniołomu Warszawskiego nie widziała nic. Chciałam dziewczynom pokazać Bramę Twardowskiego, ale zapomniałam, że czeka nas jeszcze nagrywanie, a Yasemin musiała zdążyć na ostatni powrotny bus, więc skończyło się tym, że kurcgalopkiem przeleciałyśmy ze dwa kilometry tam i z powrotem, nie docierając do Bramy.
              Na temat żurku niech wypowiedzą się goście, mnie nie wypada ;)
              • kocynder Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 22:17
                No ale że jak to?!?!?!?!? Zebranie bez protokołu?!?!?! Wy sobie jakieś kpiny urządzacie, towarzyszki!!!
                A być powinno:
                "PROTOKÓŁ ZE ZJAZDU NIEMAL PLENARNEGO DYSKUSYJNEJ GRUPY „EKSPERYMENTALNY
                SYGNAŁ DOBRA” - W DNIU ... - w KOCICHATCE, (adres)
                protokólant/ka:...
                I dalej w punktach. Ja was mam uczyć pisania protokołów?! Wstać jak do wa mówię! Pamiętajcie, zjazd bez protokołu się nie liczy! Należy wydarzenie powtórzyć z dopełnieniem wszystkich istotnych punktów. Siadać. Uwagę powyższą zanotować w dzienniczku i przedstawić z podpisem rodzica. Dzienniczki ucznia podobno można nabyć w Lublinie, gdyby się ktoś tam wybierał niech nabędzie hurtem dla całego plenum.
                • ako17 Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 22:30
                  kocynder napisała:

                  > No ale że jak to?!?!?!?!? Zebranie bez protokołu?!?!?! Wy sobie jakieś kpiny ur
                  > ządzacie, towarzyszki!!!
                  > A być powinno:
                  > "PROTOKÓŁ ZE ZJAZDU NIEMAL PLENARNEGO DYSKUSYJNEJ GRUPY „EKSPERYMENTALNY
                  > SYGNAŁ DOBRA” - W DNIU ... - w KOCICHATCE, (adres)
                  > protokólant/ka:...
                  > I dalej w punktach. Ja was mam uczyć pisania protokołów?!
                  Nie potrafię opisać mojego rozczarowania, że taki protokół nie powstał. Całe zebranie na darmo.
                  Gdybym ja tam była, na pewno nie dopuściłabym do tego niedobranego małżeństwa. Rozmówiłabym się poważnie z Pyziakiem, żeby chociaż cywilny wziął.

                  Dzienniczki ucznia podobno można
                  > nabyć w Lublinie, gdyby się ktoś tam wybierał niech nabędzie hurtem dla całego
                  > plenum.
                  weź, już się nie nerwuj tak. Można kupić wszędzie. Mogę nabyć w Wawie, w chińczyku :DDD
                  Próba powtórki jesienią?
                  • kocynder Re: Hymn dla Robroja 06.07.23, 22:35
                    W kwestii dzienniczka się BBB nie czytało, albo zapomniało? Tak mi się jakoś skojarzyło, to plenum itd, z mgr. W Pierogiem. I że Bebe dostała uwagę, wpisaną do brulionu, ponieważ nie posiadała dzienniczka, na co Bernard odpisał, że dzienniczki podobno można kupić w Lublinie, ale się tam nie wybiera. Chyba w Lublinie?
                    • julian_arden Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 18:12
                      kocynder napisała:

                      > W kwestii dzienniczka się BBB nie czytało, albo zapomniało? Tak mi się jakoś sk
                      > ojarzyło, to plenum itd, z mgr. W Pierogiem. I że Bebe dostała uwagę, wpisaną d
                      > o brulionu, ponieważ nie posiadała dzienniczka, na co Bernard odpisał, że dzien
                      > niczki podobno można kupić w Lublinie, ale się tam nie wybiera. Chyba w Lublini
                      > e?

                      Ciekawie się zaktualizowało. Sądzę, że obecnie dzienniczki z Lublina są jedynymi dzienniczkami zasługującymi na tę nazwę. Mam nadzieję, że biznes lubelski nie przegapił szansy i produkuje dzienniczki z rubrykami na grzechy, odbyte msze oraz rachunek sumienia. Z portretem ministra odciśniętym w betonie.
                  • pi.asia Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 11:42
                    ako17 napisała:

                    > Próba powtórki jesienią?

                    Jestem za. Może więcej osób się zjawi?
                • pi.asia Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 11:41
                  kocynder napisała:

                  > No ale że jak to?!?!?!?!? Zebranie bez protokołu?!?!?! Wy sobie jakieś kpiny ur
                  > ządzacie, towarzyszki!!!
                  > A być powinno:
                  > "PROTOKÓŁ ZE ZJAZDU NIEMAL PLENARNEGO DYSKUSYJNEJ GRUPY „EKSPERYMENTALNY
                  > SYGNAŁ DOBRA” - W DNIU ... - w KOCICHATCE, (adres)
                  > protokólant/ka:...
                  > I dalej w punktach. Ja was mam uczyć pisania protokołów?! Wstać jak do wa mówię
                  > ! Pamiętajcie, zjazd bez protokołu się nie liczy! Należy wydarzenie powtórzyć z
                  > dopełnieniem wszystkich istotnych punktów. Siadać. Uwagę powyższą zanotować w
                  > dzienniczku i przedstawić z podpisem rodzica. Dzienniczki ucznia podobno można
                  > nabyć w Lublinie, gdyby się ktoś tam wybierał niech nabędzie hurtem dla całego
                  > plenum.
                  >

                  Wstałam. Usiadłam. Śmiechłam. Wytarłam laptopa. Poszłam do ogniska i posypałam pusty łeb popiołem.

                  A skoro należy wydarzenie powtórzyć, to tru... znaczy się ŚWIETNIE. Proponuję październik, bo wtedy u nas jest najpiękniej i pogoda bardziej przewidywalna niż we wrześniu. Dowód załanczam. Pierwsze dwa zdjęcia zrobione 25-go października, ostatnie trzy - 30-go września.
              • mawka_yas Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 21:25
                Wypowiem się, najpierw co do żurku: był przepyszny, dawno takiego nie jadłam! :) wszyscy zresztą widzieli, że sobie dokładałam, nieprawdaż. Moje jajka na kilka sposobów były inspirowane scenami z "Opium w rosole", gdzie Geniusia gotuje i chwali się, na ile to sposobów potrafi smażyć jajka. Robiłam np. jajka sadzone, jajecznice, albo osobno usmażone żółtko, zabarwione na czerwono papryka w proszku i artystycznie ułożone na osobno usmażonym (dzikim) białku, umywszy jajka w obawie przed salmonellą (jak Pyza w "Dziecku piątku" ), używając co najmniej 2 patelni i wielkiej liczby miseczek i robiąc przy tym bałagan jak Laura u ciotki Almy, ledwie pi.asia ogarnęła to pobojowisko. A przecież i ona potrzebowała miejsca, uraczyła nas bowiem swoją wersją jajecznicy, z grzybami. I nie, nie były to żadne Grzyborze, tylko bardzo smaczne i szlachetne rydze. Co do zwierząt: psy od razu na widok każdego z gości wybiegły na spotkanie, merdając ogonami, skacząc i łasząc się, żeby dostać głaski. W pewnym momencie poszłyśmy z nimi na spacer, a raczej one z nami, ciągnąc nas na smyczy. Ten większy ciągle znajdywał patyki i gałęzie większe od siebie i potem ciągnął za sobą dumnie zdobycz. Koty tak, objawiły się wszystkie, ale nie wszystkie naraz, one dawały znać o sobie powolutku i z początku ostrożnie, jak to koty. Na początku kręciły się po kuchni może ze dwa mruczki obwąchując przybyszów i stwierdzając, że to są osoby lubiące koty. Dwa spały gdzieś na górnych szafkach, jednego nawet wzięłam za futrzaną czapkę. Potem po kolei przychodziły tak po dwa, maksymalnie po trzy koty, do głaskania. Raz zebrała się w kuchni większa gromadka do miseczek z karmą. Jeden czarny kocur, chyba Pirat, był najbardziej tajemniczy, dołączył do nas dopiero przy nagrywaniu Robrojowych wąsów oraz tej jeszcze jednej niespodzianki, o której pisze pi.asia. Właził nam na kolana i bardzo chciał współpracować, pewnie dlatego ze tez miał wąsy :) A ile w międzyczasie zrobiono zdjęć, filmików, ile dyskutowano o literaturze, filmie, ciekawostkach językowych i życiu, ile było emocji, refleksji, śmiechu - tego już nie zliczę, ale wszystko, wraz z promieniami słonecznymi, zapachem kwiatów z ogrodu, smakiem żurku z chlebem i ogólnie wesołym, relaksującym nastrojem, pozostanie w mojej pamięci jako przepiękne chwile. Jednak, myślę, za krótkie było spotkanie, by omówić i zrobić wszystko, co by się chciało... Też jestem za powtórką z rozrywki.
                • ako17 Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 23:35
                  no. i na takie sprawozdanie liczyłam. Dzięki wielkie :)
                  a to mnie rozwaliło: (...) jednego nawet wzięłam za futrzaną czapkę.
                  • pi.asia Re: Hymn dla Robroja 08.07.23, 01:00
                    ako17 napisała:

                    > no. i na takie sprawozdanie liczyłam. Dzięki wielkie :)
                    > a to mnie rozwaliło: (...) jednego nawet wzięłam za futrzaną czapkę.
                    >
                    Bo to była moja Kreska, kot w typie maine coona. Można ją faktycznie wziąć za futrzaną czapkę. Albo kołnierz.
    • julian_arden Re: Hymn dla Robroja 07.07.23, 18:07
      Wstrząśniętym.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Hymn dla Robroja 16.07.23, 13:16
      Z dumą i radością anonsuję, że nasze arcydzieło trafiło, dzięki jednej z forumowiczek, na FB "Małgorzata Musierowicz zniszczyła mi psychikę"!
      • julian_arden Re: Hymn dla Robroja 31.07.23, 09:00
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Z dumą i radością anonsuję, że nasze arcydzieło trafiło, dzięki jednej z forumo
        > wiczek, na FB "Małgorzata Musierowicz zniszczyła mi psychikę"!
        >

        Dla mnie bomba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka