bupu
22.01.25, 13:38
Coś mnie uderzyło. Mianowicie nikt w McD nie wspomina pogrzebu Dmucha, a wszystkie Borejki zachowują się tak, jakby widzieli ją po raz pierwszy od dłuższego czasu. Uczniowie zaś Dmucha, pielgrzymujący do komnat jego, sprawiają wrażenie jakby widzieli Magdę pierwszy raz w życiu.
To co jest tu grane? Dmuch leżał w lodówce i czekał na zmiłowanie? Uczniowie nie przyszli na pogrzeb, czy nawaliła rodzina?