Dodaj do ulubionych

Pogrzeb Dmucha Św.

22.01.25, 13:38
Coś mnie uderzyło. Mianowicie nikt w McD nie wspomina pogrzebu Dmucha, a wszystkie Borejki zachowują się tak, jakby widzieli ją po raz pierwszy od dłuższego czasu. Uczniowie zaś Dmucha, pielgrzymujący do komnat jego, sprawiają wrażenie jakby widzieli Magdę pierwszy raz w życiu.

To co jest tu grane? Dmuch leżał w lodówce i czekał na zmiłowanie? Uczniowie nie przyszli na pogrzeb, czy nawaliła rodzina?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 13:44
      Obstawiam, ze uczniowie nie przyszli. Guru, medrzec, mistrz etc, ale na pogrzeb Gizeli to nawet jej wnuczki nie pojechaly, co tu mowic o obcym...
      dziwniejsze imo, ze nikt nie wspomina pobytu Kreski i Macka z okazji tego pogrzebu - nie przyjechali, corka Dmucha sama go chowala ? bo niemozliwe przeciez, zeby przyjechali i nie zajrzeli do borejkow :P
      • turzyca Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 14:00
        A pogrzeb był w Poznaniu czy we Wrocławiu?
        • bupu Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 14:08
          turzyca napisała:

          > A pogrzeb był w Poznaniu czy we Wrocławiu?
          >

          No właśnie nie wiadomo, albowiem nikt o tej uroczystości nie wspomina.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 14:51
          turzyca napisała:

          > A pogrzeb był w Poznaniu czy we Wrocławiu?
          >

          To jest dobre pytanie, bo nie wiadomo czy pod koniec życia Dmuchawiec nie został wywieziony do Wrocławia, np. na jakąś operację lub żeby właśnie rodzina miała go stale na oku. To by wyjaśniało czemu nikt nie wspomina jego pogrzebu, Magda sprawia wrażenie dawno niewidzianej, a Gaba chlipie, że nie żegnała się z nim przy jego łożu boleści - bo wszystko działo się poza Poznaniem.
          • bupu Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 15:06
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > turzyca napisała:
            >
            > > A pogrzeb był w Poznaniu czy we Wrocławiu?
            > >
            >
            > To jest dobre pytanie, bo nie wiadomo czy pod koniec życia Dmuchawiec nie zosta
            > ł wywieziony do Wrocławia, np. na jakąś operację lub żeby właśnie rodzina miała
            > go stale na oku. To by wyjaśniało czemu nikt nie wspomina jego pogrzebu, Magda
            > sprawia wrażenie dawno niewidzianej, a Gaba chlipie, że nie żegnała się z nim
            > przy jego łożu boleści - bo wszystko działo się poza Poznaniem.
            >
            >


            Muszę skorygować, Gabunia wspomina że pogrzeb był. Dmuch podupadł na zdrowiu latem 2009, Kreska zaś rzuciła wszystko, przyjechała z Paryża i siedziała na OIOMie do końca. A po pogrzebie wyjechała. Zatem pogrzeb był, a Dmuch zszedł był w Poznaniu.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 14:55
      bupu napisała:

      > Coś mnie uderzyło. Mianowicie nikt w McD nie wspomina pogrzebu Dmucha, a wszyst
      > kie Borejki zachowują się tak, jakby widzieli ją po raz pierwszy od dłuższego c
      > zasu. Uczniowie zaś Dmucha, pielgrzymujący do komnat jego, sprawiają wrażenie j
      > akby widzieli Magdę pierwszy raz w życiu.
      >
      > To co jest tu grane? Dmuch leżał w lodówce i czekał na zmiłowanie? Uczniowie ni
      > e przyszli na pogrzeb, czy nawaliła rodzina?
      >
      >

      Rodzina mogła nawalić niezależnie od tego co się stało. Kreskę przerasta psychicznie uporządkowanie rzeczy po dziadku, jej matka, a Dmucha rodzona córka(!) w ogóle nie bierze w tym udziału z jakiegoś powodu, Maciek tak samo. I to zadanie ostatecznie zostaje zlecone 17-letniej Magdzie. Jej jednej, nawet nikogo do pomocy nie oddelegowali - ani stryjka Piotra, ani cioci Zdzisi, ani kuzynów, ani nawet kogoś z Borejków.
      • bupu Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 15:10
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        >
        > Rodzina mogła nawalić niezależnie od tego co się stało. Kreskę przerasta psychi
        > cznie uporządkowanie rzeczy po dziadku, jej matka, a Dmucha rodzona córka(!) w
        > ogóle nie bierze w tym udziału z jakiegoś powodu, Maciek tak samo. I to zadanie
        > ostatecznie zostaje zlecone 17-letniej Magdzie. Jej jednej, nawet nikogo do po
        > mocy nie oddelegowali - ani stryjka Piotra, ani cioci Zdzisi, ani kuzynów, ani
        > nawet kogoś z Borejków.

        Z rodziną po ojcowskiej stronie w ogóle jest grubsza chryja, bo niby czemu Magda siedzi u Borejkow i nawet spędza tam święta, skoro ma stryja w Poznaniu i ciotkę w Pobiedziskach.
        • iwoniaw Re: Pogrzeb Dmucha Św. 22.01.25, 16:53

          > Z rodziną po ojcowskiej stronie w ogóle jest grubsza chryja, bo niby czemu Magd
          > a siedzi u Borejkow i nawet spędza tam święta, skoro ma stryja w Poznaniu i cio
          > tkę w Pobiedziskach.
          >

          W realu w takiej sytuacji to by musiała być jakaś grubsza chryja faktycznie, w jeżywersum jest to zaś klasyczna i powszechna amputacja rodziny ze strony ojca. Jedna Geniusia ma Babcię Martę, poza tym rodziny "po mieczu" nawet jeśli się pojawiają, to szybko znikają i na pewno nie są dla bohaterow bliskimi ludźmi 🤷‍♀️
        • greta_herbst Re: Pogrzeb Dmucha Św. 04.02.25, 18:36
          > Z rodziną po ojcowskiej stronie w ogóle jest grubsza chryja, bo niby czemu Magda siedzi u Borejkow i nawet spędza tam święta

          Gdzie, dodajmy, jest poniżana i upokarzana. Ostro musiało być u wujostwa, skoro to jest lepsze. Mam szczerą nadzieję że dzieci mojego rodzeństwa, kiedy już podrosną do wieku Magdy, to jeśli znajdą się w podobnej sytuacji i usłyszą choć jedno słowo o swojej sylwetce, natychmiast chwycą po telefon, zadzwonią do mnie i powiedzą "ciotka, szykuj łóżko polowe."
          Ciotka przyszykuje.
          • mircja Re: Pogrzeb Dmucha Św. 05.02.25, 10:10
            A może Magdę, będącą w dołku psychicznym po porzuceniu przez Patryka, przede wszystkim ciągnęło do towarzystwa rówieśników, bo (mniej lub bardziej świadomie) próbowała wybić klin klinem, a u rodziny takich nie było pod ręką? Pamiętam, że jako nastolatka miałam takie okresy w życiu, kiedy życie uczuciowe wybijało się silnie na pierwszy plan i bym pewnie w takiej sytuacji mniej była skłonna podejmować decyzję o przeniesieniu się gdzieś dlatego, że spotykają mnie jakieś docinki ze strony rodziny mojej gospodyni, gdybym miała w ten sposób zerwać kontakt z osobą, z którą aktualnie bym wiązała jakieś nadzieje.
            A Magdę najpierw zafascynował Józef, a potem mogła zauważyć, że podkochuje się w niej IGS, i nawet jeśli nie była od razu zdecydowana, czy odwzajemni jego uczucie, świadomość tego i związanych z tym możliwości mogła poprawiać jej nastrój.
            • bupu Re: Pogrzeb Dmucha Św. 05.02.25, 10:30
              mircja napisała:

              > A może Magdę, będącą w dołku psychicznym po porzuceniu przez Patryka, przede ws
              > zystkim ciągnęło do towarzystwa rówieśników, bo (mniej lub bardziej świadomie)
              > próbowała wybić klin klinem, a u rodziny takich nie było pod ręką?

              I w Poznaniu i w Pobiedziskach nastolatki tajemniczo ewaporowały? Żadne ze starszej generacji Ogorzałek nie mieszkało w eremie na pustyni, a Magdusia to nie Borejkowny, towarzystwo umie sobie znaleźć.
              • mircja Re: Pogrzeb Dmucha Św. 05.02.25, 10:36
                bupu napisała:


                > I w Poznaniu i w Pobiedziskach nastolatki tajemniczo ewaporowały? Żadne ze star
                > szej generacji Ogorzałek nie mieszkało w eremie na pustyni, a Magdusia to nie B
                > orejkowny, towarzystwo umie sobie znaleźć.
                >
                Co innego towarzystwo, a co innego potencjalny obiekt uczuciowy. Może Magda była już wcześniej w Pobiedziskach i uznała, że nie są obiecujące pod tym względem?
            • greta_herbst Re: Pogrzeb Dmucha Św. 05.02.25, 18:39
              > Pamiętam, że jako nastolatka miałam takie okresy w życiu, kiedy życie uczuciowe wybijało się silnie na pierwszy plan

              To jest spojrzenie litościwe na literaturę, ale sensowne na nastoletnią Magdę. Kupuję to.

              (Moich życzeń odn. zstępnych to nie zmienia :D )
    • anchema Re: Pogrzeb Dmucha Św. 18.02.25, 11:56
      Może Dmuchawca wzięto żywcem do nieba, co, jak mniemam, w przyszłości spotka to Gabrielę, więc pogrzebu nie było.
    • shireen_leila_khaled Re: Pogrzeb Dmucha Św. 24.02.25, 09:38
      bupu napisała:
      > Uczniowie zaś Dmucha, pielgrzymujący do komnat jego, sprawiają wrażenie j
      > akby widzieli Magdę pierwszy raz w życiu.

      Mało tego, to wredna MM pierwszy raz w życiu widziała Magdę oraz Idozaurę,
      bo zapomniała całkowicie co pisała na ich temat już 20 lat wcześniej.
      Mianowicie jak to TA SAMA UDUSIA ODBIERAŁA TĘ SAMĄ MAGDĘ Z ŁONA KRESKI
      A także czyją prawnuczką jest tak znienawidzona otłuszczona osobniczka, że można ją nie tylko niszczyć i prześladować psychicznie, ale i też w ryło dosłownie dać, żeby sobie za dużo nie myślała (jednocześnie włosy tocząc za jej pradziaddm)
      Oraz jakie to przyrzeczenia OPIEKI NAD DZIEĆMI w razie śmierci
      sobie składały taż sama Kreska i Gaba w tej samy kuchni.
      A 30 lat wcześniej nieletnia Kreska w tym samym wieku co Magda SZYŁA TEJ SAMEJ IDOZAURZE WYTWORNE CIUCHY którymi tamta zadawała szyku na dzielni. Wgl Krechowicz jak była smutna to przychodziła do CZTERECH WESOŁYCH SERDECZNYCH I GOŚCINNYCH DZIEWCZYN plus mamy rosołkowej, aby się pocieszyc.
      A jak Maciek po ciemku narzucał się kresce z całusami, to Kreska nie potrząsała nim jak szczurem ani nie wycierała ust zohydzona. Lelujki też się nie brzydziła tylko dlatego że nie był wymarzoną Trollą.
      O tym wszystkim też raczyła wredna MM całkiem zapomnieć.

      20 lat później ten sam Gabong siedzi przy tym samym stole i spokojnie pozwala psychopatycznej Udusi atakować Magdę, jakby córka Kreski i prawnuczka Dmucha Świętego była z niewiadomych powodów najgorszym wrogiem Idomaszkary, jakby Marka jej uwiodła i doprowadziła do jego śmierci klinicznej i śpiączki czy co...

      > To co jest tu grane? Dmuch leżał w lodówce i czekał na zmiłowanie? Uczniowie ni
      > e przyszli na pogrzeb, czy nawaliła rodzina?

      Nawaliła ałtoressa opczara jak zwykle, nawypisywała byle co całkiem przekreślając swoją twórczość sprzed 20 lat,
      ale liczba stron się zgadzała i Akapitupitu było szczęśliwe że wreszcie mogą wydać jakiś nowy kontent od 8 ośmiu lat wymęczony i poszłoooo
      Śmierć Dmucha to miała być zresztą metafora śmierci pewnego polskiego celebryty z żółtą twarzą i stąd te niesamowite płacze uczniów, zbierających *relikwie* po nim oraz traktujący poważnie jakieś jego mętne notatki
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Pogrzeb Dmucha Św. 24.02.25, 09:49
        Dostałabym do tego jeszcze, że tak od DP mniej więcej, Borejki właściwie nie utrzymują żadnego kontaktu z Kreskostwem, choć to już prawie rodzina była. Nie cierpią mąk straszliwych z powodu ich wyprowadzki do Francji (kiedy w ogóle do niej doszło?), nie starają się utrzymywać kontaktu.
      • shireen_leila_khaled Re: Pogrzeb Dmucha Św. 24.02.25, 09:57
        shireen_leila_khaled napisał(a):
        > w ryło żeby sobie za dużo nie myślała (jednocześnie włosy tocząc za jej pradziadd
        > m)

        Włosy... miało być ślozy oczywiście, ale autokorektor nie zna takich wyszukanych wyrażeń.... Iksde
      • bupu Re: Pogrzeb Dmucha Św. 24.02.25, 10:49
        shireen_leila_khaled napisał(a):

        >
        > Mało tego, to wredna MM
        >
        >
        > Nawaliła ałtoressa opczara

        Jakkolwiek rozumiem i podzielam frustrację, bardzo uprzejmie proszę o wyrażanie jej w nieco grzeczniejszy sposób. Z góry dziękuję.
        • shireen_leila_khaled Re: Pogrzeb Dmucha Św. 24.02.25, 14:48
          bupu napisała:

          > shireen_leila_khaled napisał(a):
          >
          > >
          > > Mało tego, to wredna MM
          > >
          > >
          > > Nawaliła ałtoressa opczara
          >
          > Jakkolwiek rozumiem i podzielam frustrację, bardzo uprzejmie proszę o wyrażanie
          > jej w nieco grzeczniejszy sposób. Z góry dziękuję.

          Dla kierowniczki bardzo chciałabym spełnić życzenie, ale sam tekst mi nie daje...
          Tfurczość tej osoby tworzącej kontent jest od NiN do Jemienin aż do Wredotki tak po prostu OHYDNA, toksyczna, rakotwórcza i szkodliwa, że już dawno stoczyła się na poziom Ałtorkasi Michalag z tą rozjazgotaną obsesyjną fatfobią, mizoginią bo tylko chłop się liczy a jednocześnie obsesyjną mizandrią bo chłop się ośmielił rozwieść, parciem na ślub nieletnich dziewczyn, zaręczyny i apgary, domowej roboty rasizmem, pochwałą przemocy jako sexi i rycerskiej, oraz zawstydzaniem ofiar tejże przemocy, plus jakieś łapanie chłopa na ciążę...
          Jak osoba tworzy coraz okropniejsze opka od 30 lat to jak inaczej nazwać osobę jak nie opczara?

          Kiedyś nazywałam ją Naczelną Harlekiniarą Jeżyc ale to już nawet Harlekin nie jest, bo one są proste jak budowa cepa i leciutkie jak guma do żucia, wleci jednym okiem, wyleci drugim a często nawet przyjemnie zaskoczy dobrym eskapizmem - a tu po przeczytaniu tych toksycznych kocopołów czuję się skacowana i zatruta.

          To nie harlekin ani Jeżycjada ani Bukoliada tylko 1001 obsesji jakiejś wrednej poczwary-koszmary dla niepoznaki nazwanej Idusia tak jak 40+ lat temu nazwana była jedna prawdziwa nastolatka, czująca się nieszczęśliwym Zakompleksionym Stworzeniem.
          Dziś to samo Stworzenie dba, aby stworzyć maksymalnie dużo zakompleksienia i zaburzeń żywienia u nastolatek. Tzn u rzekomych nastolatek, które rzekomo mają czytać te wieczne litanie, że musi się odchudzać i tłuszcz jest zły nawet u ROPUCH W REZERWACIE PRZYRODY
          (*rzekomych bo wszystkie postacie w tekście mają lat mentalnie 90+

          Jak ja muszę czytać mejle i Udusię WRZESZCZĄCĄ HU-HU i wbijającą fatfobię nastolatce i całemu otoczeniu w tym nawet fatshejmującą ropuchy w błocie... To opczara staje się komplementem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka