bupu
03.04.26, 09:01
Australia, jak wiemy, jest Mordorem, w którym znikają podli popoporzucacze, jak Pyziaczek i była Nadszympansa. Do Niemiec pracować jeżdżą rozmaite poślednie Lisieckie, Pyziaki i inne Pawełki de Pączuś. Natomiast Wiedeń emanuje szlachetnością jakowąś, albowiem jeździ tam Tombak od Kochanej Kreski, Grzyb na stypendium, oraz Cyryjek i Meto z Elką rekreacyjnie.
Wielka Brytania jest gniazdem Szopów (Wolfi w Glasgow, Hiltetatla w Londynie, Fryc z rodziną w Oxfordzie), natomiast Houston w stanie Teksas jest Mordorem bis, do którego Fryc jeździ by udreczać Różę. Japonia służy za poręczną czeluść w której znika niepotrzebna córka (kat III) Grzyba, z mężem i dziećmi, a z której wyłania się w stosownym momencie kandydat do ręki Łucji, oczywiście ochrzczony i spolonizowany jak należy.
Pominęłam jakąś miejscówkę? A co można z J wydedukować o naszej ojczyźnie ukochanej?