Dodaj do ulubionych

Samotne w ciąży

17.01.06, 19:17
Zwróciliście uwagę ile matek przezywa w Jezycjadzie ciążę albo wychowanie
małego dziecka samotnie? Jedno z dzieci pana Borejki urodziło się pod jego
nieobecność, Cesia wita gosci z noworodkiem - a mąż za granicą, nie tylko
ciążę z wiarołomnym Januszem Gabrysia przeżywać sama, ale Grześ także
wyjeżdża na stypendium zostawiając ją w ciąży - choć można by sądzic, że
powinien wiedzieć, że na cos takiego jego żona może już mieć alergię, Róża -
no to już wiadomo, a coś mi się jeszcze majaczy, że to nie koniec.
Obserwuj wątek
    • sonyanna Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 19:26
      też zauważyłam, że ten motyw przewija się przez większość książek. może sama
      autorka wychowywała swe dziecko/dzieci samotnie? trza sprawdzić!
      • agnieszka_azj Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 19:31
        Nie wychowywała.
        Poza tym przyklady Verdany są częściowo naciągane ;-) - ojciec Borejko wyjechał
        służbowo na parę dni, kiedy Mila była w trzeciej ciąży (w grudniu 1970), nie
        pamietam, zeby któraś z córek rodziła się pod jego nieobecność.
        Cesia wita gości nie z noworodkiem, tylko z dzieckiem raczkującym a więc ponad
        półrocznym. Ignaś tez mial kilka miesięcy w "Nutrii i Nerwusie".
        Zarowno Hajduk jak i Grzegorz zostawili żony pod opieką licznej rodziny, a
        okazje stypendium mogla się drugi raz nie powtórzyć.
        • verdana Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 19:36
          Wita z noworodkiem, kiedy przychodza na korepetycje - Bernard nawet sie do niej
          zwraca "Witaj kobieto z noworodkiem" czy jakoś tak.
          Mila z wsciekłosci, że ojca nie ma nadaje Natalii chyba inne imię, niż Ignacy
          sobie życzył (to chyba w Kwiecie Kalafiora) jest wspomniane.
          Gabriela lezy sama, powaznie chora w ciąży w tomie poprzedzającym "Nutrie i
          nerwusa" - a może własnie w Nutrii i Nerwusie? Ma zapalenie żył , no i męza za
          granicą. Pielegnują ją siostry.
          Więc wszystko sie zgadza.
          Okazje na stypandium się nie powtarzają. Narodziny dziecka też.
          • supervixen Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 20:04
            Gaba jest chora w Nutrii i Nerwusie, ale nie jest wtedy w ciąży, Ignacy
            Grzegorz jest już na świecie:)
          • agnieszka_azj Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 20:54
            W "Nutrii i Nerwusie" to Ida jest w ciąży, ale nic nie słychać o tym, żeby jej
            mąż wyjechał ;-)))

            Rzeczywiście Cesia jest z noworodkiem - pamiętalam tam też dziecko raczkujące
            po podłodze i to mnie zmyliło. "Jurek jest na stypendium w Kanadzie, wróci za
            trzy miesiące" - mógł wyjechać poprzedniego dnia.
            W roku 1988 takie okazje nie pojawiały się codziennie - myślę, że p.
            Musierowicz chciała pokazać, jakim Hajduk jest świetnym i obiecującym
            naukowcem, a poza tym dać szansę Żaczkowi, który fizykiem nie był, ale potrafil
            ją wyjaśnić licealistom lepiej niz Pieróg.

            W czasach kiedy rodziła się Natalia, kobiety spędzały w szpitalu po porodzie
            ok. tygodnia odcięte od świata. Ignacy mógł w tym czasie wyjechać np na 3 dni i
            sprawa imienia byla załatwiona. Mógł też wyjechać później - w końcu imie nadaje
            się w USC jakis czas po narodzinach. Moja znajoma w dokumentach szpitalnych
            figuruje jako Śnieżka - w metryce to już nie przeszło i ma imię zupełnie
            normalne ;-)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 22:27
          > Zarowno Hajduk jak i Grzegorz zostawili żony pod opieką licznej rodziny, a
          > okazje stypendium mogla się drugi raz nie powtórzyć.

          Yhyhy!... No to dlaczego z Fryderykiem robili takie wielke halo?? Przecież
          okazja na stypendium mogła się drugi raz nie powtórzyć :-D

          → → → → → → → → → → → →
          Nadchodzi Era Mohera!
          ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
          • agnieszka_azj Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 22:35
            A nie widzisz różnicy miedzy wyjazdem MĘŻA - zapewne konsultowanym z żoną i
            była to ich wspólna decyzja a tekstem o "pulapce biologicznej" (dobrze
            pamietam ?) i nie dawaniem znaku życia przez cały czas ???
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Samotne w ciąży 18.01.06, 16:17

              No przecież Fryderyk wściekał się o tę "pułapkę biologiczną" właśnie dlatego, że
              przez nią nie mógł (!?) wyjechać na stypendium!

              → → → → → → → → → → → →
              Nadchodzi Era Mohera!
              ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
    • elwinga Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 20:38
      Dorzucam do kolekcji Kreskę - gdy rodzą się bliźniaczki, Maciek jest w
      Wiedniu. :)
      • agnieszka_azj Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 22:37
        Bliźniaczki urodziły się sporo przed terminem i nie miały być bliźniaczkami.

        Zgodnie z logiką tego watku porządny mąż nie powinien na krok odstępować żony
        od momentu poczęcia do... pełnoletności (???) dziecka ;-)))
        • kriszka Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 23:02
          Zgodnie z tą logiką to kobiety też powinny czasem na jakieś stypendium pojechać
          a nie wiecznie, li i jedynie potomstwo piastować i tym samym zaniedbywać swe
          naukowe kariery ;)
          • agnieszka_azj Re: Samotne w ciąży 17.01.06, 23:25
            Co racja, to racja...:-)))
            Ale z drugiej strony - w ciągu 20 lat z całego tłumu bohaterów Jezycjady raptem
            4 osoby (płci męskiej - fakt) wyjechały na stypendia.
            To jest chyba taka Borejków choroba, że im sie poza Polską nic już nie podoba ;-
            )))
            • k_linka Re: Samotne w ciąży 18.01.06, 09:06
              A moglaby Gaba lub Ida wyjechac. Zostawic liczne potomstwo opiece mezow i
              licznej rodziny i troche z zycia urwac dla siebie... I cos dla nauki zrobic :)
              • nikadaw1 Re: Samotne w ciąży 21.01.06, 12:54
                a propos swiata kobiecego w Jezycjadzie polecam esej Kingi Dunin z książki "Tao
                gospodyni domowej" zatytulowany "Polka feministyczna". te same spostrzezenia co
                tutaj. zdaniem Dunin Jezycjada reprezentuje "feminizm roznicy" albo feminizm
                separatystyczny" - kobiecy mikroswait, odizolowany od swiata ogolnego, gdzie sa
                kultywowane wartosci kobiece i kobieca sila i samowystraczalnosc, a piewriastek
                meski ograniczony do starcow, dzieci i drugoplanowych absztyfikantow.
                w tej logice stypendai zagraniczne naleza do swiata ogolnego, a wiec meskiego i
                nie maja wielkeij wartosci. nie znaczy ze bohaterki nie kontaktuja sie wcale ze
                swiatem zewnetrznym - owszem, pracuja i studiuja, robiac to jakby od niechcenia.
                wszelkie sukcesy zawodowe - czy Anieli jako znanej aktorki, czy Idy lekarki, czy
                Gabrieli nie sprawiajja wrazenia osiagnietychh wielkim wysilkiem, okupionych
                wyrzeczeniami. o niektorych w ogole za wiele nie wiadomo gdzie pracuja, jak
                Pulpecja czy Natalia po wyjsciu za maz, albo Kreska. to w swym domu znajduja
                sposob na zycie, jak Mila ktora prowadzi bogate zycie rodzinne a od czasu do
                czasu napisze wzieta sztuke teatralna - grunt to rozpoznac swoj talent i
                predyspozycje a reszta przyjdzie sama.
                zreszta czasem chodzi mi po glowie ze Mila to alterego MM, dla ktorej rodzina
                tez jest najwazniejsza, ale to nie przzeszkadza wydac co pare lat hitu
                literackiego. napisanego miedzy bawieniem dzieci i wnukow i gotowaniem obiadow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka