Dodaj do ulubionych

Skopiowane z FKsiazki

27.01.06, 10:55
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=35647741
Obserwuj wątek
    • kaprysia Re: Skopiowane z FKsiazki 04.02.06, 22:44
      Chodzi Ci o ten namolny katolicyzm? Zgadzam się, w przypadku Musierowicz cenzura
      to było błogosławieństwo.
      • the_dzidka Re: Skopiowane z FKsiazki 05.02.06, 10:44
        Określenie "namolny katolicyzm" jest w moim odczuciu lekką przesadą, ale faktem
        niezarzeczalnym jest, że MM to pisarka o silnych odchyleniach prawicowych (tak
        gdzieś o niej przeczytałam, ale nie pamiętam źródła). W większości książek to
        nie przeszkadza, ale w tych pisanych na przełomie, czyli poczynając od BBB,
        niezmiernie irytowały mnie jej antylewicowe złośliwości, na tyle wyraźne, że
        miałam do niej pretensje: taka pisarka jak ona nie powinna mieszać się w
        politykę (wyjątkiem naturalnie OwR, ale to były inne czasy).
        • jhbsk Re: Skopiowane z FKsiazki 05.02.06, 18:02
          Nie bardzo rozumiem, stwierdzenia: "taka pisarka jak ona nie powinna mieszać się w
          politykę "
          Co tu jest "mieszaniem się"?
          Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, również wtedy gdy jest
          powieściopisarzem.
          • k_linka Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 16:18
            > Nie bardzo rozumiem, stwierdzenia: "taka pisarka jak ona nie powinna mieszać
            si
            > ę w
            > politykę "
            > Co tu jest "mieszaniem się"?

            Nie wiem co miala na mysli autorka postu o mieszaniu sie, ale mnie draznia
            polityczne i personalne wstawki (typu usmiech Millera). Dlaczego? Bo w naszym
            kraju ani prawica, ani lewica krysztalowa nie jest - bron Boze nie chcialabym
            zaczynac dyskusji na ten temat, ale dla mnie to fakt nie podlegajacy dyskusji -
            a pani Musierowicz w ramach dydaktyzmu i milosci blizniego nie powinna osadzac
            nikogo wg przynaleznosci partyjnej. Glupota jest tez dla mnie generalizowanie,
            ze w Polsce jest zle i dlatego ze ktos tam jest u wladzy. Czemu? Bo historia
            najnowsza pokazuje ze zmiany na stolkach nie przynosza zadnych radykalnych
            zmian w sytuacji.
            Oczywiscie, ze autorka ma prawo wyrazac swoje poglady. Tylko po co - w takiej
            literaturze, jaka jest Jezycjada? Wylaczam tu OwR, ktore jest najlepsze
            literacko i reprezentuje inny poziom, a "politycznosc" OwR to nie zlosliwosci i
            krytyka ludzi czy partii, a protest przeciw systemowi totalitarnemu.
            • the_dzidka Re: Skopiowane z FKsiazki 08.02.06, 09:21
              Autorka postu miała DOKŁADNIE to samo na mysli :) Dziękuję k_linko :)
        • mkw98 antylewicowe złośliwości? 09.02.06, 21:52
          wrzucilam w moja wewnetrzna, wbudowana w mozg wyszukiwarke wszystkie ksiazki MM
          i znalazlam 2 (slownie: dwie) antylewicowe zlosliwosci:

          1. Ida do synka "i juz ci tak zostanie, i jak bedziesz wygladal z tymi ustami?
          jak premier"

          2. niedoszla narzeczona Rojka, ktora "glosowala na Kwasniewskiego ze wzgledu na
          jego urode"

          I tak uwazam, ze o dwie za duzo, ale z drugiej strony - to chyba niewiele, jak
          na taka mase tekstu?
          A moze moja wyszukiwarka mnie zawodzi? :) Kto da wiecej?
          • k_linka Re: antylewicowe złośliwości? 10.02.06, 00:09
            Dobre zadanie na weekend wymyslilas... Lektura obowiazkowa - Jezyk Trolli. A
            przekaz antylewicowy jest, bo skad wiedzielibysmy o prawicowej orientacji
            autorki? ;)
      • jhbsk Re: Skopiowane z FKsiazki 05.02.06, 18:03
        kaprysia napisała:

        > Chodzi Ci o ten namolny katolicyzm? Zgadzam się, w przypadku Musierowicz cenzur
        > a
        > to było błogosławieństwo.

        Nie bardzo rozumiem w jaki sposób wyraża się owa "namolność".

        JS
    • fyde Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 09:33

      Nie rozumiem, wielce się autorka tłumaczy, że czyta Musierowicz taką płytką literaturę i jak to sobie jej odmawia i ma wielkie wyrzuty sumienia. Chyba to lekka kokieteria z jej strony...
      • nchyb Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 10:15
        To proste, na forum książkowym wiele osób snobuje się na czytanie (a
        przynajmniej przyznawanie się wyłącznei do takich) samych mądrości, książek
        trudnych, nieprostych i nieprzyjemnych. Czytywanie dla przyjemności to dla
        wielu z nich wcale nie mały grzeszek... :-)
        • the_dzidka Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 10:45
          nchyb napisała:

          > To proste, na forum książkowym wiele osób snobuje się na czytanie (a
          > przynajmniej przyznawanie się wyłącznei do takich) samych mądrości, książek
          > trudnych, nieprostych i nieprzyjemnych. Czytywanie dla przyjemności to dla
          > wielu z nich wcale nie mały grzeszek... :-)

          Oj tak tak :-)))) Kiedys wparowałam na tamto forum z radością - jest
          o "ksionszkach, ksionszkach, ksionszkach!!" :) Będzie o czym gadać! I... mina
          mi zrzedła. 90% wymienianych tam tytułów i autorów jest mi kompletnie obca, a
          wszelkie nieśmiałe próby rozmów nt że tak powiem literatury popularnej są
          utrącane w najlepszym wypadku chłodną ironijką... Z tamtego forum zrobiło się
          tak potworne targowisko próżności, że można się załamać. Żałosne.
          Nb w innym zupełnie miejscu, na innym forum, spotkałam się z ironijką pod moim
          adresem: "No cóż, jednych podnieca Musierowicz, inni czytają Joyce'a". Ironijka
          była niestety kompletnie nietrafiona, jako że jestem osobą, która czyta
          wszystko - pod jednym warunkiem: musi mi się to podobać :)))) Abstrahuję już od
          faktu, że taki "Ulisses" jest nudny jak flaki z olejem i śledzie z
          terpentyną :)))
          • nchyb Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 11:22
            no własnie The_dzidko, nie wszystkich musi wszystko zachwycać. Ja przyznaję się
            bez bicia do czytywania (z dużą przyjemnością i bez poczucia winy) książek
            rozmaitych lotów i tych ambitnych i tych z gruntu lekkich, prostych, a
            przyjemnych. Ale za Ulissesa ciągle jednak nie mogę się zabrać, więc na temat
            jego nudności nie potrafię się wypowiedzieć :-)

            The_dzidko, ale tak całkiem się nie zrażaj, trafiają się tam i normalni
            czytacze, którzy nie wstydzą się czytywania Musierowicz :-)
            • czekolada72 Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 13:23
              Własbie sie w firmie okazało, ze spora czesc pracownikow (no dobra -
              pracownic ;) ) naukowych zaczytuje sie w MM
              :))
          • przemkowa.b Re: Skopiowane z FKsiazki 07.02.06, 16:30
            the_dzidka napisała:
            > faktu, że taki "Ulisses" jest nudny jak flaki z olejem i śledzie z
            > terpentyną :)))
            >
            >

            To to to! Ja próbowałam czytać "Czarodziejską górę" Manna i się
            poddałam...odnoszę wrażenie, że sporo literatury tych czasów, XX wiek początek,
            jest ciężka, ciężka, ciężka.

            Ja też mam ten problem, lubię czytać książki lekkie, gdzie akcja sie toczy, do
            większości tytułów moich ulubionych ksiażek za nic nie przyznałabym się
            publicznie, boby mnie wyśmiano jako istotę o małym rozumku:))) Zalicza się do
            nich m.in. Musierowicz:)))
            • nchyb Re: Skopiowane z FKsiazki 08.02.06, 07:33
              > większości tytułów moich ulubionych ksiażek za nic nie przyznałabym się
              > publicznie, boby mnie wyśmiano jako istotę o małym rozumku
              Z uwagi na fakt, że ja z kolei zawsze snobowałam się na brak snobizmu -
              przyznaję się bez bicia, że prościutkie książki RÓNIEŻ (a nie wyłącznie)
              czytuję. Nie wstydzę się czytywania raz na jakiś czas (ze 2-3 razy w roku)
              nawet Harlequinów... :-)

              A Ci, co innych osądzają wyłącznie po części księgozbioru i części czytywanych
              lektur - sami za wielkiego rozumku nie mają, nawet jeżeli tego Ulissesa
              połknęli w jeden wieczór :-)

              A wstydzić się czytywania Musierowicz - wstydziłabym się wstydzić... :-)))
              • the_dzidka Re: Skopiowane z FKsiazki 08.02.06, 09:25
                Jak juz wspomniałam, czytam wszystko, co mi się podoba :)
                I tak, po przeczytaniu (po raz drugi) "Agencji Złamanych Serc" Ireny
                Matuszkiewicz, teraz zaczęłam "Ono" Doroty Terakowskiej. A ponieważ nigdy nie
                czytam tylko jednej ksiązki na raz, na stoliku leżą jeszcze "Kaktusy z Zielonej
                ulicy" Wiktora Zawady i "Opowieści Biblijne" Kosidowskiego :)
                NIECH ŻYJĄ CZYTADŁA I HARLEKINY, BO SKORO NAM SIĘ PODOBAJĄ, TO MUSI COŚ W NICH
                BYĆ! :)))
                • nchyb co do Kaktusów - Zawady 08.02.06, 09:28
                  The_dzidko, jedna z moich ulubionych ksiażek dzieciństwa. Jako, że co roku do
                  babci do Zamościa jeździłam, to poszukiwałam tam śladów Kaktusów. A czytałaś
                  dalsze ciągi: Wielka wojna z czarną flagą i Leśna szkoła strzelca Kaktusa? Ta
                  ostatnia już nie była tak wesoła i radosna jak pierwsza (ach, ten Herr
                  Pacurek...), i do tyczyła głównie działalności partyzanckiej Jaśka cielebąka.
                  Czytałaś może?
                  • the_dzidka Re: co do Kaktusów - Zawady 08.02.06, 20:17
                    (...)
                    > Czytałaś może?

                    Mowa :)
                    "Wielka wojna..." to była jedna z moich ulubionych książek i posiadana na
                    własnośc. Dwie pozostałe były z biblioteki. Całość osnuła się mgłą
                    zapomnienia... Aż tu pewnego dnia, jakiś miesiąc temu, jadę sobie do Warszawy z
                    kolegą z pracy - jakieś 5 lat ode mnie mlodszym - i nagle zgadało nam się o
                    Kaktusach :))) Wspólnymi siłami przypomnieliśmy sobie tytuły, autora i imiona
                    bohaterów :) I własnie niedawno Radek przyniósł mi z biblioteki pierwszy i
                    trzeci tom. Środkowego, najfajniejszego, musimy jeszcze poszukać :)
                    • nchyb Re: co do Kaktusów - Zawady 09.02.06, 09:27
                      a ja mam wszystkie trzy! Wcale się nie chwalę, ale mam!!! :-)
    • nula8 Re: Skopiowane z FKsiazki 21.02.06, 16:53
      Podrzucam, bo właśnie znalazłam, a to wątek mojego autorstwa stał sie
      pretekstem i poczułam się wywołana do odpowiedzi.
      Nie wstydzę się tego, że czytam książki Musierowicz. Kocham je. Znam na pamięć.
      Bohaterowie są dla mnie jak dobrzy znajomi.
      I właśnie o to mi chodziło w tym wątku. Książki tej autorki tak mi weszły w
      krwiobieg, mimo że:
      - z wieloma poglądami autorki się nie zgadzam (katolicyzm na przykład nawet
      jeśli nie wyrażany wprost jest wyraźnie widoczny jako ideologia przewodnia i
      najwłaściwsza, a mnie to trochę razi, choć także jestem katoliczką; pozycja
      kobiet wyznaczana ich "zamężnością" i "dzieciatością" też mnie razi -
      zauważyliście, że nie ma w tych książkach ani jednej sympatycznej samotnej
      kobiety /nieporzuconej/ po trzydziestce?);
      - trochę mi już obce problemy nastolatek, o których pisze głównie autorka, bom
      przekroczyła trzydziestkę;
      - wyrosłam z innych książek dla nastolatek (poza Siesicka, ta też mi weszła w
      krwiobieg).
      Mimo to uwielbiam Musierowicz. I o tym był ten wątek. Że miłość do powieści MM
      jest nieracjonalna. A że użyłam słowa "grzeszki"? Bo to trochę tak jak
      czekolada. Wszystkie racjonalne argumenty wskazują, że nie powinnam jej jeść, a
      ja i tak kupię sobie nową tabliczkę.
      I tyle.
      • verdana Re: Skopiowane z FKsiazki 22.02.06, 09:56
        A to, co mnie drażni, to niespójność poglądów. Posiadanie pieniedzy jest be,
        ale biedni też są be. Poglądy prawicowe - jak najbardziej, z jak najwiekszą
        pomocą dla ubogich.
        No i stałe narzekanie, że w Polsce jest tak strasznie źle. Wydawało by się, ze
        powinno być choć trochę lepiej, patrzac na to jak rodzina Borejków żyje sobie
        coraz lepiej i dostatniej. A tu nadal ponuro, szaro, okropnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka