Dodaj do ulubionych

Lektury Pojeżycjadowe:)

14.05.06, 22:22
Jestem ciekawa, czy kiedykolwiek "Jeżycjada" zainspirowała Was do innych
lektur, podsunęła Wam inne książki?
Ja po przeczytaniu (101, albo 102:) Klepki przeszukałam wszystkie znane
biblioteki pod względem "Dnia Tryfidów" Wyndhama. Długo to trwało, ale
książkę znalazłam i polecam bardzo!
Obserwuj wątek
    • emusia Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 14.05.06, 22:42
      ja ciągle mam ochotę przeczytać ksiązkę, którą czytała ida w "idzie
      sierpniowej", to są chyba "dizwne Losy Jeny jakiejtam". Ale, nie uwierzycie,
      nie wypożyczyłam, bo idąc do biblioteki nie bardzo wiem jak wypowiada się
      nazwisko w tytule i nie chcę się zbłaźnić :) kiedyś jednak do tego dojdę i
      wypożycze:)
      • mika_p Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 01:40
        "Dziwne losy Jane Eyre"
        Ostatnio wyszło w cyklu "Najpiekniejsze powieści dla kobiet" za 19,90 (tym ze
        złoconymi okładkami), ale głowy za tłumaczenie nie położę, nie wiem, czyje ono.
        A w KKKK jest za 9 zł:
        www.kkkk.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=477
        Możesz kupić i nie otworzyć ust :)
      • klymenystra Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 06:30
        piekna ksiazka, piekna, piekna, piekna :) polecam bardzo
      • dakota77 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 09:17
        A czyta się "ajr':)
      • portfonetka Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 30.05.06, 09:27
        dziwne losy jane eyre a czyta się to nazwisko e:r (trochę jak air - powietrze)
        ale nie sądzę żeby pani w bibliotece przywiązywała do tego wagę więc się nie
        przejmuj i pożyczaj ;) PS ale o wiele lepsze są książki jane austen!
        • onion68 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 13.06.06, 11:52
          "Dziwne losy Jane Eyre" to powieść Charlotty Brönte.
      • nessska Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 05.06.06, 17:46
        nie rób tego. "Jane Eyre" to najkoszmarniejszy literacki koszmar, jaki miałam w
        rękach, dyskredytuje nawet "Sierotkę Marysię". Kicz to dla tej książki
        komplement.
        • szwedka_kredka Re: Lektury Pojeżycjadowe:) - o nie zgodzę się 12.06.06, 13:02
          przeczytałam tę książkę jako dziesięciolatka w jedną noc (połknęłam) z latarką
          pod kołdrą
          piorunujące wrażenie
          :)
          • herbarium Re: Lektury Pojeżycjadowe:) - o nie zgodzę się 13.06.06, 13:43
            szwedka_kredka napisała:

            > przeczytałam tę książkę jako dziesięciolatka w jedną noc (połknęłam) z
            latarką
            > pod kołdrą
            > piorunujące wrażenie

            A, to ja też w tym wieku mniej więcej, też z zapartym tchem, i wkrótce potem
            przeczytałam Idę - o, jak miło, kiedy bohaterowie czytają to samo i z podobnymi
            emocjami! Jako romansidło i jako powieść obyczajowa - re - we - la - cja.

            A po przeczytaniu JE dobrze jest dla porównania przeczytać "Wichrowe wzgórza"
            napisane przez siostrę Charlotte, Emily, a potem jednym ciągiem "Na plebanii w
            Haworth" Anny Przedpełskiej - Trzeciakowskiej, biografię sióstr Bronte (była
            jeszcze trzecia siostra-pisarka - Anne).

            A z sierotką Marysią to nie rozumiem... bo ja to dziwna jestem i mnie się ta
            sierotka podobała (w ogóle jedna z pierwszych książek przeczytanych
            samodzielnie, u babci na wsi, więc pasowała) i do dzisiaj mi się podoba, ale to
            zupełnie inny rejon literacko, tematycznie, mentalnie, społecznie,
            krajobrazowo...
    • agnieszka_azj Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 11:01
      Któryś z tomów - nie pomnę już który, zmobilizował mnie do sięnięcia
      po "Krystynę córkę Lavransa". Nie żałowałam :-)))
      • supervixen Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 11:40
        U mnie też Krystyna:D Choć chyba bardziej mnie do tego zainspirowały Frywolitki
        niż Mila czytająca to w którejś części.
      • veteranka2 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 22:13
        O ja tez przeczytalam Krystyne! To moja ukochana ksiazka a w dodatku potem
        przeczytalam inne pozycje tej samej autorki - Undset. Mmm
        • agnieszka_azj Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 22:41
          Ja jeszcza potem zrobiłam podejście od "OLafa syna Auduna", ale szybko
          odpadłam :-( Krystynę uwielbiam i poluję na jakieś porządne wydanie.
          • veteranka2 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 16.05.06, 22:09
            Co ty mowisz, Olaf tez mi sie bardzo podobal. Moze nie tak jak Krystyna, ale...
            Wszystkie te ksiazki maj taki mroczny, dalekopolnocny klimacik...
            • lacitadelle Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 09:43
              a ja wytrwalam do polowy pierwszego tomu Krystyny - co Wam się w tej książce podoba?
              • agnieszka_azj Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 09:45
                Wszystko ;-)))
              • prezerwator2 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 10:22
                Polecam również "Olafa syna Auduna". Współczesne ksiażki Undset są juz trochę
                niestrawne.
                • agnieszka_azj Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 10:50
                  Ja Olafa nie zdzierzyłam - co Wam się w tej książce podoba ??? ;-)))
                  • prezerwator2 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 11:02
                    agnieszka_azj napisała:

                    > Ja Olafa nie zdzierzyłam - co Wam się w tej książce podoba ??? ;-)))

                    Wszystko!;)))))))
              • laura-gomez Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 06.11.06, 13:15
                >a ja wytrwalam do polowy pierwszego tomu Krystyny - co Wam się w tej książce
                >podoba?

                przyznaję, źe Krystyna momentami jest nudnawa, ale ogólnie inplus. zresztą, nie
                wiem, czy wiecie, że Undset dostała za tę książkę Nobla.
                za Olafa mam zamiar zabrać się w niedalekiej przyszłości
    • the_dzidka Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 12:25
      A ja niejako odwrotnie - pewnego dnia dopadłam "Gorączki romantycznej" Marii
      Janion. Zaciekawiona zaczęłam czytać, i bardzo szybko się rozczarowałam:
      napisane dziwnym pokręconym językiem (tak pewnie dla większej "ory-y-
      ginalności"), nieciekawe i jakies takie jakby nie dla czytelnika pisane. To
      własnie wtedy doszłam do wniosku, że z lekturami Borejkówien zupełnie mi nie po
      drodze, i wtedy zaczęłam mysleć o tym cholernym ich snobizmie, o którym już
      rozmawiałyśmy w innym wątku.
      A "Dzień Tryfidów" z kolei owszem, dzięki Mamie Żakowej. Ale to inna osoba i
      inny rodzaj literatury :)
      • jottka yyy 15.05.06, 13:48
        wprawdzie 'gorączkę romantyczną' dawno czytałam, ale pamiętam, że to
        była ciekawa rzecz, napisana przyjemnym w lekturze językiem:) a czytelniczką nie
        byłam wtedy przesadnie zmanierowaną, że tak powiem, chyba początek studiów

        chyba zajrze na nowo i sprawdzę, czy mi odczucia sie nie zmieniły, ale ja
        niezupełnie o tym - w której części 'jeżycjady' jest mowa o 'gorączce romantycznej'?

        bo zarzucanie borejkom snobizmu dzisiaj na podstawie lektury janion te dzieści
        lat temu to byłby poważny anachronizm; moda na czytanie książek pani prof jako
        wtajemniczających w wyższe dziedziny bytu liczy sobie, powiedzmy optymistycznie,
        góra dziesięć lat, natomiast w latach 70tych, bo chyba wtedy było 1. wydanie
        'gorączki', to mogła być lektura li i jedynie środowiskowa. w sensie, zbiorek
        intrygujących tekstów o romantyzmie, który to zbiorek nie tylko polonista, ale i
        każdy szanujący sie filolog przeczytać powinien. żaden snobizm, tylko zwykła
        konieczność orientacji w ważnych tekstach bieżących w humanistyce

        poza tym podejrzewam, że to raczej natalia czytała? no to dla niej też żaden
        snobizm, to lektura na polonistyce
        • verdana Re: yyy 15.05.06, 14:06
          Większość powieści czytanych przez bohaterów "Jezycjady" (łacznie z Dniem
          tryfidów i poezją Majakowskiego)znam. Dzieł filozoficznych oraz staroźytnych
          myślicieli czytać nie zamierzam, a tym głównie "żywią" się maniacy ksiąkowi
          z "Jezycjady".
        • the_dzidka Re: yyy 15.05.06, 14:11
          Natalia czytała, w NiN, ale nie czytała tego jako lektury do odwalenia na
          polonistyce, bo "Gorączka" jest tam nazwana "jej ukochaną lekturą".
          • jottka Re: yyy 15.05.06, 14:16
            no to pasuje:) dla polonisty czy osoby o takich zamiłowaniach to będzie ciekawa
            rzecz albo i nawet ukochana, bo jednakowoż nie jest to tekst popularnonaukowy,
            mimo pedagogicznych talentów pani janion

            'nn' to końcówka lat 80tych/ początek 90tych? też by sie zgadzało, janion powoli
            stawała się guru młodopolonistycznych środowisk, natalia nie była wyjątkiem
            • the_dzidka Re: yyy 15.05.06, 14:26
              > 'nn' to końcówka lat 80tych/ początek 90tych? też by sie zgadzało, janion
              powol
              > i
              > stawała się guru młodopolonistycznych środowisk,

              Wszystko jasne :) Nie jestem z tego środowiska, a po drugie nie mam skłonnosci
              do posiadania guru ;)
    • herbarium Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.05.06, 14:26
      Większość książek czytanych przez czytaczy jeżycjadowych znam (i część bardzo
      lubię), ale Terpentula zachęciła mnie do lektury "Kobiety w czasach katedr".
      • stasia_kowalska Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 16.05.06, 18:21
        U mnien to jest tak, że dzięki Jezycjadzie czasem czytam cos ambitniejszego
    • le_lutki9 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 16.05.06, 21:47
      Krystyna corka Lavransa (zakochalam sie) i wszystkie juz prawie tomy braciszka
      Cadfaela :))) - baaardzo lubie. Chetnie poczytalabym i inne ale niestety
      nielatwo mi znalezc... Swoja droga bardzo mi sie podobalo to posuniecie
      Musierowicz "zachecajace" ludzi do siegania po ksiazki (od Krolowej Margot do
      Ziela na Kraterze, ze o Barbussie nie wspomne ;)
      Rzuca tytul (w dodatku czytany przez postac o konkretnym charakterze i
      upodobaniach) i czlowieka zaraz neci zeby zglebic lekture i dowiedziec sie o
      postaci czegos wiecej :) No i samemu sie doksztalcic. Podoba mi sie
      ta "odniechceniowosc" w rzucaniu tytulami, cytatami (nawet lacinskimi ;) przy
      ktorej czytelnik nagle stwierdza "aj, ja to chyba powinienem
      wiedziec/znac/rozumiec zeby sie nie czuc jak ostatni glab"! przynajmniej ja tak
      mialam ;)
      Pozdrawiam
      • herbarium Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 16.05.06, 21:52
        A! Właśnie, zapomniałam o Cadfaelu, którego planuję przeczytać, ale jeszcze nie
        zaczęłam.
        Owszem, cytaty mnie zachęciły do samodzielnej nauki łaciny, dawno temu:)
    • limotini Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 05.06.06, 17:17
      To i ja się dołączę. Moją lekturą całkowicie pojeżycjadową, jest "Uczta"
      Planona. Nie sięgnęłabym po nią w żadnym razie, gdyby nie to, że w drodze do
      Krakowa skończyłam czytać NiN, wracałam do domu tego samego dnia, a na dworcu w
      Krakowie sprzedają używane książki.
      Rewelacja! Świetna rzecz! I piszę tu jak typowy umysł ścisły, który z łaciną czy
      filozofią nigdy w życiu nie miał nic wspólnego. Miło się przekonać że kilka
      tysięcy lat temu powstawały inteligentne, logiczne wywody, które na dodatek
      czyta się lekko i z przyjemnością. Zadziwiające.
      Czy ktoś jeszcze to czytał?
    • nessska Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 05.06.06, 17:49
      Zadziwiwjące, że wszystkie sięgnęłyście po te książki, które raczej cichcem i
      po kątach były czytane przez dorastające (a więc mocno pokręcone;)) Borejkówny,
      a "smaczki", czyli klasyka, wokół której snują się powieści MM pojawiły się
      dopiero pod koniec wątku ("Uczta").
      Dorzucam i ja - "Fizjognomika" Arystotelesa. Bardzo przyjemna, zwłaszcza jak
      się ją czyta w Gabrysinej pozycji (odsyłam do "ksiwatu kalafiora":)
      • nessska Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 05.06.06, 17:50
        *kwiatu oczywiście, przepraszam za literówkę
      • agnieszka_azj Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 05.06.06, 20:42
        Ostatnio wpadła mi w ręce "Eurystyka" Schoppenhauera, pamiętna z referatu
        Pyziaka na spotkaniu ESD - oczywiście niezwłocznie nabyłam :-)))
    • brandonka77 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 14.06.06, 14:16
      widzialam ze wyszedl w jakiejs gazecie film "jane eyre" zdaje sie ze tym sie
      tak zaczytywala ida
    • wanilia1 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 15.06.06, 08:28
      U mnie to było "Przebudzenie" Anthony de Mello - po "Noelce". Erytyka we
      wczesnych latach młodzieńczych i parę innych, "Krystyna..." też
      • zuzula6 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 14.08.06, 22:58
        Ja chce przeczytac "Dziwne losy Jane Eyre" Pytalam w bibliotece ale aktualnie
        wypozyczna:) Ta ksiazka mnie przesladuje:P Spotkalam sie z nia ostatnio
        w "Dziennik Brigdet Jones: w pogoni za rozumem", "Ida sierpniowa", "Pamietnik
        księzniczki" i jeszcze przegladajac telegazete natknelam sie na zapowiedz filmu
        (ale ogladnac zapomnialam) Musze przeczytac ta ksiazke po prostu musze:D
    • agawa79 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 22.09.06, 14:06
      Też przeczytałam kilka książek "z polecenia" pani Musierowicz i zupełnie jak
      Le_lutki zakochałam się w "Krystynie". Pod wpływem Krystyny natomiast
      rozkochałam się w Skandynawii tak ogólnie. :)
      Po braciszka Cadfaela też sięgnęłam, ale z umiarkowanym entuzjazmem.
    • april02 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 22.09.06, 15:36
      To u mnie było śmiesznie :) Po "Idzie" zapragnęłam przeczytać "Dziwne losy..."
      (było to kilkanaście lat temu :)) podreptałam do biblioteki a tam pod
      nazwiskiem Bronte stoją jakieś "Wichrowe wzgórza" (Jane Eyre nie było). No to
      wzięłam i zakochałam sie od razu. Uwielbiam tę książkę a zwłaszcza jej głównego
      bohatera :) "Dziwne losy" przeczytałam znacznie później, podobały mi się
      owszem, ale nie tak jak "Wichrowe wzgórza" :)
      • laura-gomez Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 25.10.06, 09:36
        Niektóre z tych książek musiałam przeczytać na studiach, bo były moimi
        lekturami, m.in. "Wichrowe wzgórza" i "Sagę rodu Forsyth'ów" (obie bardzo mi
        się podobały). Po Idzie zabrałam się za "Dziwne losy" i nie skończyłam ich..
        takie były nudne. Teraz czytam "Krystynę" i bardzo mi się podoba. Czytałam
        także "Małe kobietki" i "Emmę", "Trzech Muszkieterów" i inne dzieła Dumasa, a w
        wakacje, dla rozrywki, Grishama.
    • onion68 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 25.10.06, 15:11
      Idą właśnie do mnie "Rozmyślania" Marka Aureliusza.
    • xerovy Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 25.10.06, 21:31
      Seneka, Seneka, Seneka!!!
      • baba67 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 26.10.06, 12:12
        Bedac pozeraczka ksiazek i zapoznawszy sie z MM bardzo pozno Krystyne mialam
        przeczytana, ale siegnelam po nia raz jeszcze i ZAKUPILAM(jest to wielkim
        wyroznieniem) do mojej biblioteki.
        Przeczytalam natomiast, choc niezbyt uwazanie-kolejna lektura dla pasjonatow
        Historie teatru polskiego profesora Raszewskiego.Wracac nie bede, ale nie zaluje.
        I aprawde juz od dawna chcialabym przeczytac Marka Aureliusza.
        • onion68 Re: Lektury Pojeżycjadowe:) 26.10.06, 13:40
          Tak naprawdę, to ostatecznie na ten zakup ("Rozmyślań")zdecydowałam się po
          przeczytaniu fragmentu w "Literaturze Greków i Rzymian" Kubiaka. Jak się
          zapoznam w całości, to przekażę tu swoje wrażenia. Ale już ten fragment mnie
          urzekł, i w ogóle lubię tego cesarza, ponieważ przestrzegał w codziennym życiu
          głoszonych przez siebie zasad, czego podobno nie da się powiedzieć o Senece :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka