julki6
22.11.06, 16:47
Uważam, że Ignacy Grzegorz został bardzo skrzywdzony przez MM, rozumiem że
może potrzebowała jakąś mniej sympatycznej postaci w rodzinie B. ale nie
podoba mi się że użyła do tego celu dziecka. Pogardliwie nazywa go Miągwą,
jest ciągle obijany przez Józinka, ubierany w garniturek na codzień, robi z
niego donosiciela. Przy czym jego wychowaniem zajmuje się głównie dziadek,
który ćwiczy go we wdzięcznej sztuce donosicielstwa, a NIKT dosłownie NIC nie
usiłuje z tym zrobić! gdzie są jego rodzice? do jasnej anielki! a najbardziej
dobiła mnie scena z szerszeniami, gdyby moja rodzina zachowywała się tak
względem mojego dziecka to bym im powiedziała parę słów. Gdzie była Gaba jak
wyśmiewali się z Ignacego Grzegorza? dziecko może się w ten sposób nauczyć
tylko jednego, że nie warto wchodzić w bliższe związki z rodziną bo jak nie
dostosujesz się do ich widzenia świata to cię nie zaakceptują.