truscaveczka
12.02.07, 08:24
Dzisiaj rano kończyłam czytać 2 raz "Czarną polewkę" i naszły mnie dwie rozdrapy:
1. Ile kosztował strój ślubny dla Laury? Buty, sukienka, toczek z różyczek
(miłość do róż MM jest znana, ale mnie to jakoś tandetnie wygląda :) ) z
welonem i kwiaty - to musiało nieźle stuknąć po kieszeni - no właśnie, kogo?
Muszę chyba zajrzeć, czy Wolfi dał Żabie jakąś kasę, czy płacić miała sama -
a jeśli tak, skąd u niej taki majątek?
2. Pyza ma większy rozmiar do Laury (zwłaszcza po porodzie), więc pewnie nie
skorzystałaby z sukienki ;) A doczytując ostatnie strony miałam nadzieje, że
Schoppowie rzucą się natentychmiast do śmiełowskiego proboszcza i zamiast
Wolfiego i Laury pójdą do ołtarza :)