Dodaj do ulubionych

Fani MM i czerwone koszule

27.09.07, 20:51
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4527883.html
Pamiętamy oczywiście akcję klasy Kreski :)

I co Wy na to? Mam ambiwalentne odczucia - z jednej strony chciałoby się jakoś
okazać solidarność krzywdzonym, z drugiej trochę się już wyrosło z wieku
okołoopiumwrosołowego (licealnego), z trzeciej niewiele to kosztuje (czyli
trochę kabotyńsko) i pomoże tym ludziom jak umarłemu kadzidło. A jeśli
skończyłoby się jak w Afganistanie? Talibowie też byli kiedyś przez zachód
popierani. Buddyzm to chyba pacyfistyczna religia, ale przyznam, że niewiele
wiem na ten temat.
Obserwuj wątek
    • laura-gomez Re: Fani MM i czerwone koszule 27.09.07, 21:17
      Jak dla mnie buddyzm to nie jest religijna, tylko filozofia, sposób
      życia, buddyści nie czczą żadnego boga, wiara jest dla nich czymś
      drugorzędnym. Rzeczywiście są pacyfistami, rezygnacja z przemocy to
      jeden z głównych celów ich życia.
      Co do tych czerwonych koszul - pomysł, żeby jutro je na siebie
      włożyć i zsolidaryzować się z tymi mnichami, wcale nie jest głupi
    • lezbobimbo Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 01:04
      onion68 napisała:
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4527883.html
      > Pamiętamy oczywiście akcję klasy Kreski :)
      > I co Wy na to? Mam ambiwalentne odczucia - z jednej strony chciałoby się jakoś
      > okazać solidarność krzywdzonym,

      Mi sie akurat nie skojarzylo z Kreska ta akcja tylko z pomaranczowymi
      wstazeczkami noszonymi dla Ukrainy... akurat tamta akcja sie powiodla, Ukraina
      ugiela sie pod presja obserwujacego swiata, moze i ta sie powiedzie?

      >A jeśli> skończyłoby się jak w Afganistanie? Talibowie też byli >kiedyś przez
      zachód> popierani.

      No nie nalezy chyba porównywac mnichów buddyjskich, stawiajacych opór cywilny i
      wyrazajacych niezadowolenie, domagajacy sie demokracji, za jedyna bron majacych
      swoje miski na ryz i szate na grzbiecie - z tymi wstretnymi
      mordercami-faszystami Talibami??!
      Talibowie byli popierani przez Zachód, bo walczyli z ZSRR.
      A z junta Birmy USA i Zachód do dzisiaj trzymaly liczne kontakty handlowe, nie
      wiem jak w tej chwili.

      Dyktatura wojskowa w Birmie ciagnie sie juz strasznie dlugo i juz dawno powinno
      sie to skonczyc, a najlepiej w ogóle nie zaczynac :(
      Na poczatku lat 90 wojsko pozwolilo laskawie na wybory, to ludnosc Birmy wybrala
      Aung San Suu Kyi - no to brutalne wojsko zamknelo ja w domowym areszcie, w
      którym przebywa az do dzis :(
      • verdana Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 09:39
        Dla mnie to taki gest, ktory nic nie kosztuje i niczego nie zmienia.
        Wklada człowiek czerwona koszulę i mysli, ze cos zrobił - a nie
        zrobił kompletnie nic.
        Uciszanie sumienia.
      • tygrys2112 Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 12:13
        > Mi sie akurat nie skojarzylo z Kreska ta akcja tylko z
        pomaranczowymi
        > wstazeczkami noszonymi dla Ukrainy... akurat tamta akcja sie
        powiodla, Ukraina
        > ugiela sie pod presja obserwujacego swiata, moze i ta sie
        powiedzie?

        Nie wiem, czy noszenie pomarańczowej gardoroby miało jakiś wpływ na
        decyzje polityczne. Moim zdaniem jest to tylko manifestacja
        solidarności z kimś, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistą pomocą.

        Druga rzecz, że np. wielu Polaków żyje w micie, że polskie klęski i
        zwycięstwa dziejowe były też takowymi dla świata i polskie
        manifestacje i działania polityczne są kluczowe... Zdarzało się, że
        sytuacja świata i Polski były ze sobą powiązane, ale nikt mi nie
        powie np., że Związek Radziecki upadł, bo u nas działała
        Solidarność. Było raczej na odwrót. Nasza sytuacja uległa zmianie,
        bo system komunistyczny w ZSRR był coraz bliższy upadku.
        • ready4freddy Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 15:28
          polac Tygrysowi, slusznie prawi! :)

          a tak serio, to moim zdaniem 80/20, tzn. 80% to zalamanie ZSRR, ale 20 to
          wlasnie wydarzenia i zmiany w Polsce, zreszta u nas zawsze bylo najwiecej
          swobod, to i najwiecej sie moglo wydarzyc. tak przy okazji: raczej systemu
          ekonomicznego ZSRR, bo ten sie zalamywal. system "komunistyczny" moglby tam
          spokojnie trwac do dzis.
          • onion68 Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 16:25
            A ja popieram zdanie Tygrysa w całości. Dla mnie jest oczywiste, że wyłącznie
            sytuacja w ZSRR wpłynęła na przemiany w państwach bloku wschodniego. Jedne
            pozytywne (tylko chore osoby mogą to kwestionować) jak w Polsce czy Niemczech,
            inne nie do końca (Jugosławia). Gdyby nie to, krew mogłaby się nadal lać,
            skutkując zmianami bardziej lub mniej kosmetycznymi. Powielania prasy i cała
            konspira to tak naprawdę zabawa była - w sensie skuteczności tylko tego(gdyby,
            powtarzam, nie było woli zmian na górze). Polecam film "Życie na podsłuchu",
            wydaje mi się, że bardzo dobrze przedstawia ówczesne realia, wśród oficjeli i
            konspiracyjne, w Niemczech co prawda, ale i u nas było podobnie.
            Tak już jest, że potężni trzęsą światem.
            A zasługą światłych ludzi, którzy wtedy na szczęście doszli do głosu, jest to,
            że nasze przemiany miały charakter pokojowy, nie skażony zbrodnią, jak np. w
            Rumunii.
            Niestety, gorsze wypiera lepsze (jak pieniądz) i teraz mamy, co mamy.
          • tygrys2112 Re: Fani MM i czerwone koszule 28.09.07, 17:58
            nie wiem, czy aż 20 :), ale pewnie masz rację, że jakieś częściowe
            znaczenie to może i miało. choć wątpię, żeby było prawdą, że gdyby
            nie my, to ZSRR by nie upadło. :) (niekiedy słyszałam takie
            wypowiedzi i to całkiem poważnych osób)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Pomarańczowe wstążki a czerwone koszule 29.09.07, 10:30
        > Mi sie akurat nie skojarzylo z Kreska ta akcja tylko z pomaranczowymi
        > wstazeczkami noszonymi dla Ukrainy... akurat tamta akcja sie powiodla, Ukraina
        > ugiela sie pod presja obserwujacego swiata, moze i ta sie powiedzie?

        Akcja z pomarańczowymi wstążeczkami przyniosła wspaniałe efekty, ale może nie
        domyślacie się, na czym one polegały. Przede wszystkim - zmieniła nastawienie
        Polaków do Ukraińców. Przed pomarańczową rewolucją szarzy Polacy mieli na temat
        Ukrainy i Ukraińców mocno zakorzeniony zestaw stereotypów: a) bieda i
        dziadostwo, b) to wciąż sowiety, c) bandyci z UPA.

        Podczas rewolucji ten stereotyp ustąpił jak za dotknięciem czarodziejskiej
        różdżki. Tzw. przeciętni Polacy przestali widzieć w Ukraińcach szarą masę
        "ruskich". Zobaczyli, że są tam ludzie przedsiębiorczy, o nowoczesnym spojrzeniu
        na świat, dążący do naprawy swojego kraju... no i potrafiący postawić się
        władzy. Takie rzeczy na Polakach robią wrażenie. Takie rzeczy wzbudzają poczucie
        solidarności z sąsiadami.

        Ta akcja przyniosła więc piękne owoce, może przede wszystkim dla Polaków -
        uwolniła ich spod władzy przestarzałych stereotypów. Ale też dla Ukraińców,
        tych, którzy przyjeżdżają do Polski, stykają się, współpracują z Polakami.
        Uwolniła nasze narody od niepotrzebnych wzajemnych uprzedzeń.

        Ale to wszystko dotyczy sąsiedniego kraju. Taka sama akcja w sprawie jakiegoś
        państwa na drugim końcu świata kompletnie traci sens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka