kamcha84
03.12.07, 00:18
dobra moze nie problem ale zagwostke...pare do parunastu lat temu
jak jezdzilam na kolonie moje wszystkie(lub prawie wszystkie)
kolezanki starsznie podniecaly sie ksiazkami Pani Musierowicz...a ja
nawet nie bylam w stanie zmusic sie do czytania...obecnie mam 23
lata i wciaz nie przeczytalam zadnego tomu... nie moge...zalatuje mi
to strasznym lajnem dla milych, grzecznych dziewczynek... to nadaje
sie w ogole do czytania???