the_dzidka
31.01.08, 19:55
Słuchajcie, jaki numer.
Wczoraj siedzę ja sobie w domu na L4 i nagle dostaję sms-a. Numer
nieznany. Treść: "Hitler jest już w czułych objęciach Poczty
Polskiej."
Zgłupiałam lekko. Znaczy osochozi? Poczta Polska w Wawie zmienia
siedzibę, ale co ma do tego Hitler? I kto mnie o tym informuje?
Owszem, znam kogoś, kto pracuje w PP, ale to nie jej numer!
Doszłam do wniosku, że to może jakiś gryps wysłany do poprzedniego
użytkownika mojego numeru (miałam już parę telefonów z pytaniem o
Arka czy Darka).
Dzisiaj rano znalazłam w skrzynce awizo. Od razu się zorientowałam,
że to przesyłka od uccello. Pamiętacie? Uccello miała wysłać mi
pisankę.
Po południu odebrałam maila od uccello, informującego
mnie: "Hitleruchna powinien być już u Ciebie."
Rozśmieszona słowem "Hitleruchna", postanowiłam je wysłać mojej
przyjaciółce (nota bene tej samej, z którą się zastanawiałam, co to
był u diabła ten dziwaczny sms).
I dopiero wtedy mnie olśniło :D
Jesteście pewni, że nadal powinnam być adminką? :-)