Dodaj do ulubionych

Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami...

06.04.08, 20:25
... ale ja i tak ___lubię___Ignaca___. O!
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 06.04.08, 20:27
      A lub se.
      :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • meduza7 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 06.04.08, 23:12
      Pomidorami? Teraz? Jeszcze za drogie...
      • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 06.04.08, 23:23
        Bo w sumie fajny jest. Jest symbolem tradycji. A zarazem taki
        otwarty na zmiany-motyw zmywarki, którą w końcu zaakceptował
        • nighthrill Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 10:16
          Rzeczywiście, otwarty jak cholera:):):) Człowiek, który nawet na wakacje nie
          lubił jeździć (choć jeździli co roku w to samo miejsce), bo z pokoju trzeba
          wyjść i pociągiem się tłuc:)
          To wielki tradycjonalista, co oczywiście nie zawsze jest wadą.
    • szprota Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 00:25
      Ja jużem gdzieś pisała, że w Idzie Sierpniowej był z niego naprawdę fajny tata.
      To śmiertelnie obrażone "proszę mnie natychmiast zasypać pocałunkami" na ten
      przykład. Albo same listy do Idusia.
      • onion68 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 06:20
        I to, że w środku nocy przyszedł po nią do Lisieckich. Znaczy, stać go było na
        jakieś inicjatywy rodzicielskie. Niestety, nowy Ignac to całkiem inna postać z
        całkiem innej bajki.
    • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 08:47
      a jakimi? do wyboru zwykle, "wisienki", "wolowe serca", piccadilly, pulpa z
      puszki, pomidory w calosci z puszki bez skory... to jak? bo ja dziada nie znosze
      i juz :)
      • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 09:30
        Bo Ty w ogóle nie lubisz facetów.
        • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 11:37
          oczywiscie, nie znosze konkurencji.
          • tygrys2112 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 10.04.08, 15:37
            no Ignac to wyjątkowa konkurencja :P
      • lutecja4 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 19:45
        ale razem z puszka?? :))
        a moze pomidorko cherry?
        bedzie trudniej trafic
        ja rzucalabym zoltymi(ale to dopiero w sierpniu) sa wyjatkowo miekke piekne by
        sie rozpryslo...
        Ignacy jest okropny
        • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:41
          po fakcie tez sie nad tym zastanowilem, czy z puszka, czy luzem. i nie wiem. bo
          jeszcze mam przecier w szklanej butelce..:) w dodatku opatrzonej nieco
          ironicznym w tym przypadku sloganem "natura z pierwszej reki" :)))
          tak, tymi "wisienkami" pewnie trudniej trafic.. ale za to mozna calymi garsciami
          :) na Sycylii rosna chyba okragly rok, nie ma problemu :)))
    • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 09:44
      Ready4freddy! NIE odpowiadaj mu! Facet Cię wyraźnie nie lubi (domyślam się
      czemu, zapewne z tych powodów, dla których my Ciebie lubimy :-)) i pracuje ile
      sił, żeby to forum zaczęło przypominać forum "Kraj". Teoretycznie wyraża tu soje
      poglądy - wolno mu. Każdemu wolno. Ale jednoczesnie, dzięki wyrażaniu tych
      poglądów, atmosfera się robi jarmarczna, lada moment do rękoczynów by doszlo,
      jakby to było w realu. Nasz dobry duszek, Ginestra, usiłowała go witać na forum
      i dopatrywac się w jego wypowiedziach jedynie ferworu dyskusji, ale jak dla mnie
      to trochę przydużo jak na zwykły ferwor. No i ja nie jestem dobrym duszkiem.
      Zignorujmy człowieka, bo nam z borejkowskiego stołu w kuchni wióry zostaną.
      • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 10:17
        A ponoć tylko Mocherowe Babcie dopatrują się spisku wiadomych sił.
        Ginestra odebrała mnie właściwie. Jestem sobie gościem po 40 tce.
        Jak napisałem w swoim wątku, zacząłem czytać Jeżycjadę niedawno. I z
        ciekawości pojawiłem się na forum spodfziewając się takiego ckliwego
        klimatu. A kiedy wyraziłem opinię, że można rozpoznać, że facet sam
        sobie prasuje i napisałem, że mi robi to żona zostałem zaatakowany.
        A że parę razy była riposta z mojej strony, to zaraz wielkie larum w
        wykonaniu domorosłych feministek. Był w Jeżycjadzie wątek feministki
        w pociągu- autorka potraktowała ją właściwie. A na tym wątku -lubimy
        Ignaca. Feministycznym wrogom tego przesympatycznego Ignacego mówimy
        nasze stanowcze NIE.
        • jottka plonk 07.04.08, 10:39
          co dla mniej zorientowanych w slangu useneta oznacza na przykład 'please leave
          our newsgroup, kid' albo 'politeness limit overrun, no kisses', brać wybierać
          • idomeneo Re: plonk 07.04.08, 16:13
            popieram
        • ginestra Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 10:46
          Witaj Metwoh,
          jestem trochę skonsternowana. W tamtym wątku o prasowaniu miałam wrażenie, że
          chciałeś podyskutować o Jeżycjadzie i o różnych sprawach, które pojawiają się w
          związku z tymi książkami, pobyć z ludźmi, którzy tu zaglądają i są z natury
          życzliwie nastawieni do osób zaglądających tu i chcących tu być, tak jak sami
          zostali kiedyś życzliwie tu przyjęci - czyli, że chciałeś dobrze, ale wyszło Ci
          niezręcznie, niedelikatnie. Proponowałam "nowy początek", taką szansę żeby
          puścić ten niezręczny falstart w niepamięć, a potem już musiałbyś dyskutować
          kulturalnie, starając się i byłbyś tu naprawdę mile widziany.

          I teraz nie wiem czy Ty naprawdę chcesz dostroić się do klimatu tego forum czy
          nie. Może przeczytaj wcześniejsze wątki - mamy różne poglądy, często temperatura
          dyskusji jest duża, ale jakoś wszyscy staramy się rozmawiać tak jak przy stole,
          ___z przyjaciółmi___.

          Moim zdaniem, faktycznie, w dyskusjach z Twoim udziałem ten klimat się zaburza.
          Nie widać, że się starasz. Uważam, że ten atak na Ready4freddy'ego sprzed chwili
          jest grubiański, obraźliwy, niczym nie usprawiedliwiony i "od czapy". Może
          naprawdę pomyśl o tym wszystkim na spokojnie i zastanów się czy chcesz tu pisać
          czy nie. Gdybyś miał taką refleksję, że inni polemizujący z Tobą też się mocno
          wzburzyli i też może coś Ci dosadnego powiedzieli, to wyciągnij wnioski czy oni
          tak zawsze robią, czy może ich sprowokowałeś. Ja jestem zdania, ze jest nadal
          szansa na dobre rozmowy, jeśli się zmienisz. Na forum były ładne momenty kiedy
          ludzi poniosły nerwy i potem przepraszali się, podawali sobie wirtualnie dłonie.
          Właśnie założeniem tego forum jest spotykanie się jak przyjaciele i jest to -
          wydaje mi się - coś co to forum wyróżnia. Jest to na pewno inne forum niż te, na
          które czasem wchodzę (np. forum Kobieta czy tym podobne, gdzie niektórzy piszą
          poważnie i życzliwie, ale liczyć się trzeba z tym, że w każdej chwili może
          pojawić jakiś gość, który innych będzie obrażał czy wyśmiewał i __nic nie można
          na to poradzić___ - ja takie fora porównuję do Dworca Centralnego w odróżnieniu
          do forum takiego jak nasze). A więc pomyśl o tym!
          Pozdrawiam
          • ginestra Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 10:54
            Jottko, pisałyśmy jednocześnie. Nie wiem co lepsze - może Twoja propozycja jest
            bardziej adekwatna do sytuacji... Trudno mi rozstrzygnąć, może to taka moja
            cecha osobowości, że jestem łatwowierna czy na zbyt wiele pozwalająca, już
            doświadczyłam wiele tego skutków w życiu. Czasem trzeba być stanowczym.
            Zobaczymy co myślą inni.
            Pozdrawiam!
            • nioszka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 15:24
              Ginestro, może to nie tyle łatwowierność, co zwykła ludzka
              życzliwość, którą Ty wszystkim okazujesz :)
              Co do Metwoha- ja na razie nie widzę z nim płaszczyzny porozumienia.
              • ginestra Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 15:34
                Dzięki Nioszko :)

                No właśnie, ja tak też myślę, że na inne osoby nie mamy wpływu i jak nie chcą
                się starać o płaszczyznę porozumienia, to cóż poradzić. Z kolei takie staranie -
                jeśli jest - jednak jakoś zjednuje do tego kto się stara i chce naprawić swój
                błąd (o ile nie jest za późno i ktoś się za mocno nie obraził).
                Pozdrawiam Cię serdecznie!
                • nioszka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 16:15
                  Myślę Ginestro, że Metwoh nigdzie nie widzi swojego błędu, bo jak
                  się ktoś wczesniej wyraził-on prezentował swoje poglądy po prostu. A
                  że trafił na osoby, które mu nie przyklasknęły, cóż...
                  Ja Ciebie też pozdrawiam!
          • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 11:46
            e tam, co to za atak? :) pewnie nasz mily trolek (trolik?) bierze mnie za
            jeszcze jedna feministke :D
            • ciotka_paszczaka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 18:17
              ready4freddy napisał:

              > e tam, co to za atak? :) pewnie nasz mily trolek (trolik?) bierze mnie za
              > jeszcze jedna feministke

              Monopol na bycie Trollem -mam JA! OKROPNA CIOTKA PASZCZAKA!!!!

              Ale nigdy nie przyszlo by mi do glowy brac Cie za femistke, moze za feminista?! Trollami przez male "t"; nie przejmuj sie ready...;-)))

              Ad rem:
              Ignaca...kiedy czytalam Jezycjade jako nastolatka (te 2-3 tomy ktore wtedy byly..) to go lubilam, teraz wrecz przeciwnie!


              pozdrawiam,
              Anna
              • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:45
                ale paszczaki to paszczaki, nie nazwalbym ich trollami (chociaz nimi sa, to fakt :)
                feminist brzmi jak nazwa jakiegos magazynu.. jak aktivist :) ale nie jestem
                chyba feministem.. zreszta nawet nie wiem, bo powiem wam szczerze, ze niewiele z
                tych izmow rozumiem :S dopoki tylko ktos mi nie kaze sluchac "testosteronu"
                kayah, gdzie to czuje sie oskarzany o cos (ale nie wiem o co, bo wrazliwosc
                muzyczna blokuje mi odbior tego wytworu popkultury z powodow czysto
                estetycznych), to jest dobrze. o.
                • sir.vimes Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:01
                  hm, "testosteron" Kayah nic wspólnego z feminizmem nie ma...
                  • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:59
                    cale szczescie! ale mysle, ze ma sporo wspolnego z dosc powszechna (jak widac),
                    acz nieprawdziwa wizja feminizmu jako podejscia "samiec twoj wrog", tak mi sie
                    wydaje przynajmniej.. o ile dobrze zrozumialem, oskarza sie tam hurtem trzy
                    miliardy obywateli planety Ziemia o rozmaite swinstwa, czy nie tak? :)
                    • sir.vimes Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 19:35
                      raczej twierdzi się , że z powodu hormonu robia krzywde sobie i innym... co jest
                      kompletna bzdurą z każdego punktu widzenia....(a juz szczególnie feministycznego)
                      • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 21:41
                        aha, to zupelnie tak, jak mi sie wydawalo :)
                        swoja droga poczytalem sobie pod haslem "feminism" na wiki i.. hmmm, mam
                        nadzieje, ze jestescie z tych "liberal" :)
                        • sir.vimes Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 09.04.08, 09:02
                          tyle feminizmów, ile feministek
                          :)
                      • tygrys2112 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 10.04.08, 15:46
                        to jest tym niezbyt sensowne, bo wszyscy ludzie posiadają chormony
                        męskie i żeńskie, tylko w różnym stężeniu. a zdarza się, że kobieta
                        posiada więcej męskich lub facet żeńskich.
                        • tygrys2112 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 10.04.08, 15:52
                          miało być "poza tym"
                        • tygrys2112 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 10.04.08, 15:52
                          hormony o matko pół roku na obczyźnie i już ortografia szwankuje
            • lutecja4 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 19:55

              > e tam, co to za atak? :) pewnie nasz mily trolek (trolik?) bierze mnie za
              > jeszcze jedna feministke :D
              i to na dodatek domorosla
              • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:36
                a to akurat chyba dobrze, bo w tym przypadku przeciwienstwem domoroslej bylaby
                albo "specjalnie szkolona", albo zgola "hodowlana" :)
          • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 13:02
            Ginestro!
            Ty jedyna starasz się mnie jakoś zrozumieć.
            Mój tekst był adekwatny. Mnie nazwano trolem parokrotnie, Fred też.
            Pisano, że nie powinienem uczyć nawet 5 minut, itd.
            A ponieważ jestem typem wojownika-oddaję ciosy. Taka męska logika
            wojny. Ty, jako typowa kobieta, starasz się łagodzić obyczaje. Ale
            dla Twoich koleżanek-jestem ucieleśnieniem wrednego, konserwatywnego
            samca. Więc nowgo początku chyba nie będzie. Ale deklaruję, że
            pierwszy nie uderzę.To dla Ciebie
            Pozdrawiam
            • ginestra Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 17:52
              Dziękuję Metwoh, ja postulowałam nowy początek. Każdy popełnia błędy, może się
              człowiekowi zdarzyć coś chlapnąć, obrazić ludzi (choć lepiej, żeby się nie
              zdarzało), ale próbować to naprawić można. Przynajmniej próbować, a nie wiadomo
              czy ci obrażeni będą chcieli ten kontakt odnowić. Myślę, że Ty trochę ludzi
              poobrażałeś, niestety, ale może warto jakoś im okazać, że chcesz dobrze, jeśli
              to prawda. Nie mogę mówić za nich. Wydaje mi się jednak, że naprawiać i próbować
              na nowo jest rzeczą dobrą.
              Pozdrawiam
        • verte34 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 22:05
          > A ponoć tylko Mocherowe Babcie dopatrują się spisku wiadomych sił.
          itd.
          MoHerowe, panie nauczycielu.

          > wykonaniu domorosłych feministek.
          A są jakieś inne?

          > Feministycznym wrogom tego przesympatycznego Ignacego mówimy
          > nasze stanowcze NIE.
          Gdzie tu związek logiczny?
          Jestem feministką (domorosłą, a jakże)i lubię Ignaca, czy tu jest
          jakaś sprzeczność?

          Proponuję, żeby ten kąsek był ostatnim, rzuconym trollowi.
          Aha, i jeszcze jedno: zauważcie __proszę__ że gościu jest
          beznadziejny bo ma wąskie horyzonty, a nie dlatego, że jest
          nauczycielem. Nawiasem mówiąc, po przeczytaniu w innym wątku
          o "pedziach" stwierdzam, że nie powinien być nauczycielem nawet
          przez 5 minut.
          Uf...
          • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 23:02
            kiedy ja tak lubie karmic trole...
            ukradkiem, jak Stirlitz.

            one od ukradka puchna, puchna.. i nagle jak nie LUP!
            i po ptokach, znaczy trolach :)
      • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 11:40
        mnie to nie przeszkadza, przyzwyczailem sie :) na tym forum gazecianym (szeroko
        pojetym, tzn. mam na mysli wiadomosci, kraj, swiat, gospodarka i wysokieobroty
        konkretnie) znajdzie sie pewnie cala masa takich, co mnie nie lubia, z
        wzajemnoscia :)

        znaczy zostanie stol z powylamywanymi nogami? cos w sam raz dla Helmuta do
        cwiczen jezykowych :)
        • jottka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 11:53
          drogi feministku:) to nie chodzi li i jedynie o ciebie, to chodzi o całokształt,
          którego nagle stałeś się reprezentantem:) znaczy wbij sie w dumę i siedź spokojnie
          • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 12:09
            aha, spokojnie. no dopsz..:) skoro chodzi o caloksztalt, ktorego nagle stalem
            sie reprezentantem (nigdy nie bylem reprezentantem caloksztaltu, to dla mnie
            zupelnie nowe doswiadczenie!), to bede grzecznie siedzial w kaciku. co tez jest
            dla mnie nowe, o czym mozna sie przekonac przeszukujac forum :)
            • ginestra Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 15:37
              Ready4freddy, cieszę się, że potraktowałeś to zajście z pogodą ducha :)
              Nie wiem jak z tym reprezentowaniem całokształtu :), ale mam nadzieję, że zbyt
              długo nie będziesz siedział w tym kąciku...
              Pozdrawiam!
              • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 15:52
                zazwyczaj siedze w kaciku do momentu, kiedy sie nie zorientuje, ze nic mnie tam
                nie trzyma :))) wtedy wyskakuje jak diabel z pudelka na niczego sie nie
                spodziewajace osoby, ktore do kacika zagladaja :)
                a do walki na forumie jestem przyzwyczajony na co dzien :)
                • nioszka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 16:08
                  myślałby kto, taki spokojny Misiek :)
                  • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 17:16
                    Najpierw chciałabym bardzo wszystkich pozdrowić!Anuttek ściąga mi myśli z
                    klawiszy,z drugiej strony Ginestra mnie zdecydowanie cywilizuje!A Readdy to
                    prawdziwy wojownik,do tego z klasą.W ogóle mnóstwo tu ciekawych ludzi o umysłach
                    otwartych!
                    Na koniec wyznam że ja skrycie zawsze lubiłam Ignacego,chyba za to jego
                    oderwanie od rzeczywistości właśnie.Nic na to nie poradzę,osoby lekko
                    nieprzytomne i zaprzątnięte swoimi myślami,przy okazji jednak życzliwie
                    nastawione do świata budzą moją sympatię.A może to ta cała łacina...Trochę się
                    faktycznie ostatnio zmienił,ale to już ten upływ czasu chyba
                    • lutecja4 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:20
                      w sumie i ja kiedys lubilam Ignacego i to dokladnie z tych samych powodow,co
                      Kaliope,dopiero nowsze tomy Jezycjady,kiedy to Ignacy zrobil sie zwyczajnie
                      upierdliwy spowodowaly,ze i w dawnych tomach dostrzeglam irytujace zachowania,np
                      calkowite zrzucenie odpowiedzialnosci za rodzine na Mile kiedy to nawet jej
                      pobyt w szpitalu nie zmusil go do tego,by zajal sie rodzina.W calym KK jego
                      inicjatywa ograniczala sie tylko do wziecia Pulpecji na zakupy,by nie stac w
                      kolejce(i na tym koniec)W IS wprawdzie poszedl o 2 w nocy po corke do Lisieckich
                      ale z drugiej strony pozwolil 15-latce na powrot do domu z wakacji wiedzac,ze
                      nie miala ani grosza przy duszy-moj ojciec natychmiast po zauwazeniu,ze mnie nie
                      ma pojechalby za mna,zeby zobaczyc,czy nic mi sie nie stalo.
                      • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:55
                        To prawda że zostawił Gabrysię kompletnie sama z całym majdanem podczas pobytu
                        mamy w szpitalu, ale coś tam jednak robił-np.kiedy Gaba z Pyziakiem wrócili ze
                        szpitala powitał ich w drzwiach z nadkrojona cebulą w ręku mówiąc że robi coś w
                        rodzaju kolacji.Więc jednak przyszło mu do głowy zrobić coś dla dzieci...A
                        podczas pierwszej wizyty Robrojka i Anieli na Roosevelta zajęty był bez reszty
                        czytaniem córkom o Tezeuszu(do tego stopnia że nie byli w stanie otworzyć drzwi
                        pani Szczepańskiej,która przyszła z kolejnymi pretensjami).Jakieś ludzkie
                        odruchy miał,a w tych najnowszych częściach to jest już jakieś
                        przerysowanie,takie troszkę tragikomiczne chwilami.Tak mi sie przynajmniej zdaje.
                        • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 22:59
                          cwana gapa. cebula ma rozmaite dobroczynne wlasciwosci, o czym niewatpliwie
                          wyczytal. podejrzewam, ze chcial karmic dzieci wylacznie cebula, dla ulatwienia :)
                          • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 23:57
                            :), cebulą i ziemniakami...czy to się nie nazywa "szarpanina"?Pewnie akurat
                            cebula i ziemniaki były pod ręką ,a Pulpa, jak wiadomo, na brak apetytu nie
                            narzekała,tak więc musiał się cokolwiek zmobilizować( choć "tłuste
                            panienki"nigdy mu się nie podobały o czym ją w IS poinformował,
                            a z czego ona nic sobie nie robiła.I dobrze)
                            • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 14:44
                              miejmy nadzieje, ze chcial to razem usmazyc (nawet calkiem niezle, tzn.
                              ziemniaki w plasterkach, cebulka i do tego angielskie ziele i liscie laurowe).
                              chyba ze to taka surowka miala byc, to gorzej :)
                  • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 18:51
                    misio pysio, a nawet ptysio (z soczkiem :)
                    ale wsrod 6500 postow moglo sie zdarzyc pare takich, ktorych moglbym sie troche
                    wstydzic ;)
      • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 20:50
        anutek115 napisała:

        > Ready4freddy! NIE odpowiadaj mu! Facet Cię wyraźnie nie lubi
        > (domyślam się czemu, zapewne z tych powodów, dla których my Ciebie > lubimy :-))
        o jak milo :) znaczy, ze lubicie :)

        > i pracuje ile sił, żeby to forum zaczęło przypominać forum "Kraj".

        a to akurat nie byloby rozsadne :) gdzie jak gdzie, ale na forum kraj czuje sie
        jak ryba w wodzie. w dodatku metnej :)
        • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 21:15
          No lubimy, lubimy :-)... Już nie mów, że tego nie wiedziałeś.

          A na forum "Kraj" Ty się dobrze czujesz czy on? Bo ten brak polskich liter
          sprawia, że to dwojako mozna rozumieć. I mętna to woda jest, istotnie... a ja
          wolałabym, żeby nasze, musierowiczowskie, było czyste jak woda źródlana :-)))).
          • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 21:37
            ja sie dobrze czuje :) jak Blinky, zmutowana ryba o trzech (trojgu?) oczach z
            the Simpsons :D

            podejrzewalem :) ale milo to uslyszec :)))
            • mamalilki Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 21:55
              Nawet muminki sa trollami. Takie zycie po prostu :-)
              Ubawilo mnie wziecie Frediego za feministke, czekalam na rozwiniecie tego watku,
              zanim pan agresor by sie zorientowal setnie bysmy sie bawili. Za grzeczni
              jestescie :-)
              • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 22:52
                mnie tez ubawilo, nie powiem, zwykle biora mnie tylko za przedstawiciela spisku
                zydo-komunistycznego, a jednoczesnie poplecznika fundamentalistow islamskich, w
                dodatku geja, pracujacego na zmywaku i glosujacego - diabli wiedza dlaczego - na
                obecna koalicje. raz zarzucono mi, ze z pewnoscia dopiero niedawno uslyszalem
                eminema, wlozylem spodnie z krokiem w kolanach i biegam z deskorolka pod pacha,
                na dodatek bedac przy tym xerobojem. bylo to w dyskusji o muzyce, ktora ja sobie
                cenie od 15 lat, a moj, powiedzmy, adwersarz, tez tylez mial jak mniemam.
                natomiast feministka nigdy nie bylem, to prawda.
                chyba powinienem wrocic do moich nickow z czasow forum interii, przynajmniej nie
                pozostawialy zludzen... zadna feministka nie moglaby miec ksywki swiniopas, ani
                tym bardziej jancykryst :)
                • jancykryst Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 07.04.08, 22:54
                  nie ma to jak outing wieczorowa pora..:D
                  • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 09:52
                    Jancykryst - to śliczne jest :-).
                    • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:48
                      tak tak, wzielo sie z przeczytanego gdzies "jancykryst przyjedzie, piec ognisty
                      wozic bedzie". od razu wiedzialem, ze to cos dla mnie :)
                • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:10
                  Twoja bujna osobowość rozsadza ramy forów internetowych :-). Nie o wszystkich da
                  się to powiedzieć, ale juz paluszkiem nie będę wskazywała, kogo mam na mysli,
                  bo nam sie i tak off topic zrobił.

                  Verte, bardzo za ten off topic przepraszamy, dziewczyna się tu nadstawia, żeby
                  ją pomidorami obrzucić, a my nic :-). No, prawie nic. To ja juz napisze, że w
                  kwestii Ignaca mam jak Lutecja - lubiłam go dawniej na tyle, że mi jego niektóre
                  zachowania nie przeszkadzały (zachowania typu zostawienia Gabie domu na głowie).
                  I miał takie piękne "wejscia" - jak jego mowa do Pieroga po oskarżeniu grupę ESD
                  o narkotyki, albo teksty do pani Lisieckiej! A potem z tomu na tom było gorzej,
                  zrzucałam to an otępienie starcze, ale ostatnio zrobiło się tego jakby za dużo,
                  i teraz juz niedokładnie pamiętam, że go siostrom Borejko zazdrościłam. Do tego
                  stopnia, ze o cebuli w dłoni i próbach przyrządzenia kolacji to mi Kalliope
                  przypomniała :-). To, ze przejawiał jakieś tendencje do zajmowania się rodziną
                  mi normalnie umknęło.
                  A za co ty go nadal lubisz? Czy może pomimo czego?
                  • verte34 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 20:31
                    > A za co ty go nadal lubisz? Czy może pomimo czego?

                    Za nic konkretnego, ot tak bywa że człowiek coś przeczyta, zaiskrzy
                    jak w prawdziwym zyciu i rozwija mu się iluzja pt. "moja bratnia
                    dusza, Ignacy Borejko" (lub Lucas Corso, lub Krystyna córka Lawransa
                    itd;)
                    Jako nastolatka uważałam że fajnie byłoby mieć takiego tatę, jak
                    sama zauważyłaś, Anutek, wiele życiowych spraw wtedy umyka.
                    A kilka pomidorów jednak się trafiło, lubię:)
    • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 08:40
      Freddy!
      Pomyliłem się za co Ciebie przepraszam. W moim skansenie pomylenie
      faceta z kobietą to obelga.
      Ale jeżeli polemizowałeś ze mną w różnych kwestiach, a w momencie
      gdy niejaka mmaupa otwarcie twierdziła, że faceci powinni siusiać na
      siedząco, a Ty siedziałeś cicho, to nie dziw się, że zostałeś wzięty
      za babę.
      Aby Cię pocieszyć, powiem Ci, że jerżeli feministki zrealizują swoje
      marzenia (polecam Seksmisję) na pewno masz szansę zostać Jej
      Ekscelencją.
      A w kjwestii głosowania -W Twoim wypadku, jeżeli nie obecna koalicja
      stawiam na LiD.
      • mama_kotula Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:10
        metwoh napisał:
        > w momencie gdy niejaka mmaupa otwarcie twierdziła, że faceci powinni siusiać
        na siedząco, a Ty siedziałeś cicho, to nie dziw się, że zostałeś wzięty za babę.

        Proszę państwa, oto wyznacznik męskości - siusianie na stojąco.
        A kto nie siusia na stojąco, ten ewidentnie baba. I feministka w dodatku :P
        Czytam tę, i poprzednią dyskusję i oczom nie wierzę. Egzotyka, panie dzieju :DDDD
        • onion68 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:11
          Miałam właśnie ten sam objaw podczas lektury obu wątków - coraz szersze
          otwieranie oczu w niedowierzaniu :-)
        • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:48
          a na tym to sie mozna przejechac, i to niezle, znaczy na wyznaczniku: otoz
          sprytne baby wykombinowaly ponoc taki lejek do sikania na stojaco, azaliz bylaby
          to prawda? nie moznaby tedy precyzyjnie okreslic kto baba, a kto nie baba! wesze
          spisek...
          • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 12:08
            Zaprawdę jest to prawda. Sama żem widziała zdjęcie przyrządu (podczas
            uzytkowania!!!!!) w "Polityce". Czas umierać (przynajmniej dla niektórych).
            • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 15:34
              anutek115 napisała:

              > Zaprawdę jest to prawda. Sama żem widziała zdjęcie przyrządu (podczas
              > uzytkowania!!!!!) w "Polityce". Czas umierać (przynajmniej dla niektórych).
              Jam tez widziała!Bardzoć to przydatna rzecz,zwłaszcza jak sie jest
              eko-antyglobal-feministką i jest sie godzinami obserwowaną przez oddziały
              szturmowe podczas owocnych w swoich efektach wszelkiej maści zjazdach światowych
              potęg gospodarczych!Czysta praktyczność i dyskrecja oraz znakomity wynalazek!
              • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 15:38
                Kaliope, uważaj! Zachwyciłas się! Zaraz się dowiesz, ze masz freudowski
                kompleks! ;-)))))
                • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 18:46
                  Kaliope, uważaj! Zachwyciłas się! Zaraz się dowiesz, ze masz freudowski
                  kompleks! ;-)))))
                  Poprzedni
                  Sortuj:
                  drzewko
                  od najstarszego
                  od najnowszego
                  drzewko odwrotne

                  * drzewko
                  * od najstarszego
                  * od najnowszego
                  * drzewko odwrotne

                  Pokaż wszystkie
                  Następny
                  po prostu przykro - idomeneo 08.04.08, 18:03
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - ginestra 08.04.08, 17:52
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - anutek115 08.04.08, 15:38
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - kaliope3 08.04.08, 15:34
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - ready4freddy 08.04.08, 14:44
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - ready4freddy 08.04.08, 14:37
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - anutek115 08.04.08, 14:18
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - ready4freddy 08.04.08, 13:36
                  Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... - ready4freddy 08.04.08, 13:35
                  Re:
                  Oj mam z pewnością!I to nie jeden!I freudowski i inny jaki by sie znalazł w
                  dużych ilościach.Ale co tam-jakem domorosła oraz feministka-nie żałuję zachwytu!
                  • kaliope3 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 19:17
                    O Jezusie Nazareński,a co tu mi sie powklejało...
              • sir.vimes Dodam na poważnie- tutka do sikania 08.04.08, 19:39
                to wspaniała rzecz - o ile wygodniej jest sikać np. w pociągu na stojąco niż
                wisieć w powietrzu starajac się nie dotknąć wszechobecnego syfu.

                W PKP powinni taką tutkę dodawać do biletów.
                • ready4freddy Re: Dodam na poważnie- tutka do sikania 08.04.08, 21:28
                  albo robic bilety o dopowiednim ksztalcie, ktore mozna (po skasowaniu i
                  kontroli, rzecz jasna) zwinac w tutke :)

                  swoja droga czy to nie znakomity pick-up line?

                  "wiesz.. jest taka jedna sprawa, o ktora chcialbym spytac...


                  ROBILAS TO KIEDYS PRZEZ LEJEK??"

                  ;)
                  • lutecja4 Re: Dodam na poważnie- tutka do sikania 08.04.08, 21:54
                    pod koniec miesiaca jade do Zakopanego -po raz pierwszy od wielu lat pociagiem
                    nie omieszkam zapytac w kasie o lejki-ciekawe jaka pani zrobi mine :))
                  • lutecja4 Re: Dodam na poważnie- tutka do sikania 08.04.08, 21:56
                    a pamietacie jak sikaly babki w "Golo i wesolo"? i obeszly sie bez lejka!:))
              • verte34 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 20:40
                > Zaprawdę jest to prawda. Sama żem widziała zdjęcie przyrządu
                > (podczas uzytkowania!!!!!) w "Polityce". Czas umierać
                (przynajmniej > dla niektórych

                Też widziałam (dawno temu), i nie mogłam oprzeć się wrażeniu że to
                podpucha:) Przecież to niewygodne. Tak się nie da! To
                niefizjologiczne! :P
          • croyance Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 12:08
            To prawda z tym lejkiem. Mozna kupic. Nie widzialam, ale znajomy
            kupil jako ciekawostke.
            • nighthrill Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 12:24
              Można kupić przez dystrybucję punkową emancypunx records i przez różne ziny
              anarchofeministyczne. Nie używałam osobiście, ale podobno nie jest to trudne:)
            • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 13:36
              nie mnie oceniac, czy ma to sens (nie ma w swietle argumentow za sikaniem na
              siedzaco), ani czy jest wygodne, ale jedno jest pewne.
              ustawione na polce w salonie moze stanowic idealny "converstion piece" :)))
              • mmaupa Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 23:55
                Po kazdym uzyciu nalezy lejek dokladnie myc przed ustawieniem na polce.

                Fajny taki lejek do pracy w terenie. Albo do w kajaku! Czyli generalnie tam
                gdzie nie trzeba szorowac sedesu.
                • idomeneo Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 09.04.08, 00:33
                  pee-zees.tripod.com/
                  "Great for: field work, camping, rock climbing, boating, road trips, traveling,
                  skiing/snowboardnig, parties, festivals, nasty bathrooms, emergencies and more!"
                  • szprota Muszę wam coś wyznać 12.04.08, 17:05
                    Abstra z przeproszeniem hując od tematyki forum już wiem, czemu uwielbiam tu
                    zaglądać. Kto inny zwekslowałby z pomidorów na uryński lejek? :D
      • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 10:36
        wyjasnijmy sobie pare spraw, panie skansen.

        1) nie jestem Freddy. Freddy to ktos zupelnie inny. ma sweter w paski i kapelusz.

        2) a co, mialem siedziec glosno? :) wybacz, ale spieranie sie o to, kto jak sika
        wydaje mi sie smieszne :) tutaj na przyklad w miejscach publicznych sa tzw.
        tureckie ubikacje, czyli dziura w ziemii, ponoc najbardziej higieniczne. usiasc
        poniekad trudno. podobnie podziwialbym kazdego, komu udaloby sie usiasc na
        pisuarze. innymi slowy, bycie facetem nie zalezy od sikania na stojaco, ale
        jesli tak drobna sprawa zaburza ci delikatna rownowage psychiczna w kwestiach
        plciowosci, moze spytaj w aptece o testosteron w kapsulkach? :)))
        a moze obraziles sie, bo tez masz problemy z oslawiona koordynacja? oj, to tez
        bym sie obrazil... to sie nazywa urazona meska duma, co? :)))

        3) rozumiem, ze chciales mnie bardzo elokwentnie obsmiac, ale kiepsko ci wyszlo
        :) nie sadze, zeby Seksmisja byla odzwierciedleniem marzen feministek, ale jesli
        tak, to wlasnie mi sie wcinasz w kampanie wyborcza, wiec lepiej siedz cicho, a
        moze dostaniesz jakies podrzedne stanowisko :P

        4) i znow cie zmartwie: na nikogo nie glosowalem, i to nie tylko dlatego, ze nie
        chcialo mi sie jechac 150 km do konsulatu :) nie widze nikogo, kto by mnie
        reprezentowal, a juz na pewno nie ten egzotyczny sojusz, ktory zreszta wlasnie
        sie rozpadl :)


        tak przy okazji: zamiast spierac sie o sikanie, lepiej byscie sie odniesli do
        mojego pytania o agitacje polityczna na lekcjach WOS, obywatelu historyku.
        • paulina.galli Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 11:02
          Rzucam pomidorem :)
          Nie cierrrpie Ignaca!
        • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 12:53
          Dobrze Panie Jantku!
          1.Przykład sikania podałem w najśmielszych marzeniach nie
          przypuszczająć, że się tak rozbuduje. Koleżanki zachwycają się
          lejkiem-może to kompleks, Freud coś o tym kiedyś napisał.
          2. Dziury w podłodze-widziałem w ZSRR (jak jeszcze istniał).
          Higieniczne to nie było, a smród był taki, że mi się momentalnie
          odechciało)
          3. Oczywiście, że nie agituję na wosie. Na ogół nie ma takich
          tematów. Mimo, że każdy wie, że jestem raczej prawicowy, to nie
          propaguję nigdy ani ludzi, ani partii. Ale też wyrażam swoje zdanie,
          jak ktoś zapyta.
          4. Braku patriotyzmu nie pochwalam. Ja nie głosowałem przed 89,
          kiedy można było obawiać się jakichś konsekwencji. Teraz zawsze
          głosuję, bo o to walczyłem (patetycznie zabrzmiało)
          5. Mnie tutaj nie lubią za poglądy, parę razy to padło. I
          analogicznie, ja też nie mam nic do pedziów, jako ludzi. Ale ten
          czysto fizyczny aspekt ich miłości wywołuje u mnie torsje. Gdzie tu
          piękna miłość? Sodoma i Gomora.
          6. W Twoim poście o Seksmisji zauważam pozytywną ewolucję. Czyżby
          solidarność plemników w końcu zadziałała.
          7. Na kordynację chwała Bogu, nie narzekam.
          • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 13:35
            1) mozliwe, nie czytalem. jak dotad popkultura sugeruje mi, ze to raczej facetom
            marzy sie biust, bo jest pod reka :) patrz: jeden z odcinkow Family Guy, juz nie
            pamietam czy "Stewie Kills Lois" czy "Lois Kills Stewie".
            2) to ciekawe, w Rosji akurat dziur nie widzialem. tytulem wyjasnienia: dziura
            jest obudowana porcelitem, ale nie ma "tronu" do zasiadania na onym :)
            3) aha. to bardzo mile, ale szkola jest neutralna swiatopogladowo i moze jestem
            jakis dziwny, ale dla mnie oznacza to uchylenie sie od odpowiedzi, zamiast
            deklaracji "na kogo bym glosowal". na szczescie nie musze juz chodzic do szkoly.
            4) tak, bardzo patetycznie. jak widzisz, zaden ze mnie patriota. nie dosc, ze
            emigrowalem, to jeszcze nie chodze na wybory (w kraju chodzilem na wszystkie,
            wiele ich nie zaliczylem, ale jednak). na dodatek tak czy inaczej nie
            pojechalbym do konsulatu, bo akurat nawiedzal mnie najlepszy przyjaciel, ktory
            tez nie poszedl na wybory, jak mozna sie domyslic. sodoma z gomora.
            5) analogicznie? do czego? moim zdaniem za duzo myslisz o gejach, zwlaszcza jak
            na kogos, kto nic do nich nie ma :) stary Zygmunt z Wiednia pewnie i tu mialby
            cos do powiedzenia :)
            6) nie licz na to, dobry czlowieku. nie ma zadnej solidarnosci plemnikow, bo
            niby dlaczego mialbym sie poczuwac do solidarnosci z polowa populacji? jak sam
            zauwazyles, nie lubie facetow. tak jak japonska rasa akita nie lubi innych psow :)
            7) brawo, snajperze! :)
            • anutek115 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 14:18
              Ready4Freddy, masz WIELKI plus u mnie za pkt.1 :-)))). W dodatku z moich
              wieloletnich obserwacji wynika dokładnie to samo.
              Metwoh, ja obiecałam sobie, że juz się nie odezwę do ciebie, ale nie
              zdzierżyłam. Ja cie błagam, czytaj ty ze zrozumieniem. Przeczytałam wszystkie
              wpisy o lejku. Jedna osoba pisała, że widziała zdjęcie w
              "Polityce", jedna, ze nie widziała, ale znajomy (rodzaj męski, zwróć uwagę)
              kupił jako ciekawostkę, jedna, że mozna to kupić i podobno uzytkowanie jest
              łatwe. Ja co prawda jestem tylko kobietą i w dodatku domorosła feministką, ale
              wysiliwszy moje wszystkie (nieliczne, oczywiscie, i gorsze gatunkowo niż twoje)
              komórki mózgowe nie dopatrzyłam się w tych wpisach zachwytu. Jeśli ty się
              dopatrzyłeś masz problem i doktor Freud miałby rzeczywiscie to i owo do powiedzenia.
              • ready4freddy Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 14:37
                sweeeeeet :)

                ale w zaufaniu wam powiem, ze nie dalej jak w sobote kupilem w promocji dwa
                lejki za cene jednego. naja takie dokrecane gietkie rury, dlugosci takiej, ze
                ho-ho! niby sluza do nalewania rozmaitosci w samochodzie, ale gdyby ktos
                reflektowal, sluze informacjami..;)))
      • ananke666 Seksmisja?... 08.04.08, 11:50
        > Aby Cię pocieszyć, powiem Ci, że jerżeli feministki zrealizują swoje
        > marzenia (polecam Seksmisję)...

        Metwoh, zlituj się. Seksmisja (1984) to komedia z drugim dnem. Zwyrodniały feminizm tam jest pretekstem, to satyra na totalitaryzm... odwołań jest tak dużo, że nawet wymieniać mi się nie chce. Nawet jeden z plakatów jest utrzymany dokładniutko w tonie plakatów sławiących socjalizm.
        • ready4freddy Re: Seksmisja?... 08.04.08, 12:04
          a tu akurat nie ma sprzecznosci :) kto postrzega feminizm jako ideologie
          "kobiecego szowinizmu", rownie dobrze moze sie obawiac babskiego totalitaryzmu
          :) i wtedy pierwsze dno okazuje sie tozszame z drugim, ot co! :)
    • croyance Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 08.04.08, 12:09
      Ale coming-out! :-D
    • idomeneo po prostu przykro 08.04.08, 18:03
      Wiem, ze nie pisałam tu dotychczas zbyt wiele, ale było to od dawna jedno z
      moich ulubionych miejsc w internecie. Przepraszam za offtopikowanie, ale to co
      się tu dzieje jest dla mnie czymś znacznie bardziej przykrym niż "inwazja
      barbarzyńców" po publikacji (nie)sławnego artykułu w Obcasach. Tamci przyszli i
      poszli - a teraz forum o książkach zamienia się w jakiś magiel z
      zamieszczanymi bez żenady postami, zawierającymi treści mizoginiczne,
      homofobiczne, a okazjonalnie też rasistowskie. Metwoh mimo całej, poświęconej
      temu dyskusji, nadal z upodobaniem pisze w kolejnych postach o homoseksualistach
      jako o "pedziach", jak rozumiem czekając, kiedy znów się na niego rzucą
      domorosłe feministki i feminiści (i czymże jest takie działanie, jeśli nie
      trollingiem?). I zastanawiam sie, jakie są zasady interwencji moderatora na tym
      forum.

      Różnica z wcześniejszym stanem rzeczy polega na tym, że poprzednio też nikt tu
      nie ukrywał swoich poglądów (i wcale nie śpiewano jednym chórem), ale też nikt
      nikogo celowo nie obrażał oraz ujawnianie tych poglądów dokonywało się przy
      okazji dyskusji o Jeżycjadzie (np. feminizm w związku z domowym nieróbstwem
      Ignacego). Może to właśnie kulturalność tego forum sprawia, że trudno
      wyeliminować trolla. Ale byłoby naprawdę bardzo szkoda, gdyby problemy z deficit
      of attention jednego użytkownika miały zdominować to miejsce.
      • verte34 Re: po prostu przykro 08.04.08, 20:50
        Bo, jak sama zauważyłaś, ludzie tu są zbyt uprzejmi (raczej jak
        Gabrysia i Grzegorz wobec Bernarda w Imieninach) oraz ufni w siłę
        racjonalnych argumentów. Co w zetknięciu z betonem daje to, co
        powyżej.
        • ding_yun Re: po prostu przykro 09.04.08, 16:41
          Ja się dałam wciągnąć w utarczkę słowną z tym paskudztwem i teraz
          żałuję. Zignorować - rozwiązanie jedyne i najlepsze.
      • metwoh Re: po prostu przykro 11.04.08, 08:58
        Z tego wszystkiego to przyznaję się jedynie do homofobii. Kobiety
        wolę od facetów, feminizmu nie lubię jako ideologii, bo osobięcie
        nie znam żadnej feministki. A czy twierdzenie, że jeżeli rasy psów,
        mają określone predyspozycje-np. do polowania, tropienia itp. też
        jest rasistowskie?
        I nie nazywaj mnie trollem, bo usłyszysz ciętą ripostę wujka Leona.
        • idomeneo Re: po prostu przykro 11.04.08, 17:15
          no comments
    • minerwamcg Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 09.04.08, 16:56
      Ja lubię Ignacego Borejkę z pierwszych tomów. Aż do "Noelki", kiedy przechodząc
      przez kuchnię w przelocie głaszcze po głowie siedzącą przy stole dziewczynę - o
      której nie wie nic i widzi ją pierwszy raz w życiu, ale chce jej przekazać
      trochę dobroci i ciepła.
      Ta scena to moje pożegnanie z Ignacym - tego późniejszego złośliwego dziada ani
      lubię ani rozumiem...
      • mmaupa Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 09.04.08, 17:40
        Mi sie wydawalo, ze Ignacy te glowe glaszcze zupelnie automatycznie - ot, jest
        jakas lepetyna kedzierzawa w kuchni, poglaskac trzeba. Koloru wlosow orzechowego
        nie zarejestrowal, pewnie tylko bodziec: samiczka, wiek maloletni, lebek
        wlochaty --> automatycznie wyzwala reakcje glaskawcza. Odruch warunkowy.
        • minerwamcg Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 09.04.08, 23:41
          > Mi sie wydawalo, ze Ignacy te glowe glaszcze zupelnie automatycznie - ot, jest
          > jakas lepetyna kedzierzawa w kuchni, poglaskac trzeba. Koloru wlosow orzechoweg
          > o
          > nie zarejestrowal, pewnie tylko bodziec: samiczka, wiek maloletni, lebek
          > wlochaty --> automatycznie wyzwala reakcje glaskawcza. Odruch warunkowy.

          Tak czy owak - bardzo sympatyczny odruch :)))
    • tygrys2112 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 10.04.08, 15:34
      dobrze, rzucam w Ciebie wirtualnie pomidorem :P ;)

      A tak poważnie... No każdy ma przecież swoje gusta. :) To że wiele
      osób go nie lubi nie znaczy, że Ty nie możesz :)
    • sevilay Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 13.04.08, 12:17
      Verte:) No i przez Ciebie moj mąz musiał lecieć po pomidory;) Ale nie zamierzam nimi rzucać-sałatkę sobie zrobię bo mi narobiłas apetytu na pomidorka:)

      Wybaczam Ci sympatię do Ignaca-każdy ma jakieś słabości:)
      Nawet w samego Ignacego bym nie rzuciła bo szkoda mi pomidora:)

      Pozdrawiam pomidorowo:)))
      • onion68 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 13.04.08, 12:31
        Miło Cię widzieć:-) Zastanawiałam się, co u Ciebie.
        • sevilay Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 13.04.08, 12:39
          O, cieszę się:) Poprawił mi się humorek bo moja córcia urosła i ma teraz 1300 gram:))) I nawet mogę trochę wstać:))W zwiazku z tym kocham cały świat-nawet Ignacy mnie mniej denerwuje:)))

          Onion,masz super sygnaturkę-cudna jest:)) W pełni oddaje moje zachowania;)))))
          • onion68 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 13.04.08, 12:45
            To cytat z "Pejzażu sentymentalnego" Siesickiej. Mnie też to zdanko nieźle
            określa ;-)
          • onion68 Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 13.04.08, 12:46
            > Poprawił mi się humorek bo moja córcia urosła i ma teraz 1300
            > gram:))) I nawet mogę trochę wstać:))

            Cieszę się z Tobą :-)
    • emae Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 17.04.08, 09:39
      Ja też lubię _Ignacego_. Najbardziej chyba w "Imieninach". Podoba mi się jego
      relacja z Laurą. Cudowny dziadek. Chciałabym mieć takiego dziadka. Nikt z Laurą
      nie umie normalnie porozmawiać,wszyscy uciekają wzrokiem lub płaczą, on jeden
      rozmawia ciepło i prosto, bo "ona go jakoś lubi". I choć nie odpowiada na jej
      wszystkie pytania, to jednak uspokaja, pociesza. To jej wystarcza, przynajmniej
      na razie.

      Dawno mnie nie było na tym forum i dlatego przegapiłam sporo,jak
      widzę,negatywnych zjawisk. Jest mi ogromnie przykro. Właśnie niedawno stawiałam
      to forum za wzór innym forumowiczom. Dalej tak uważam. Metwoh na początku zrobił
      na mnie pozytywne wrażenie. Późniejszych wypowiedzi po prostu nie kojarzę. Też
      uważam, że pozwolono mu tutaj na zbyt wiele.

      Kochani, ja nie mam tutaj żadnych uprawnień poza uprawnieniami zasiedzialca,ale
      chyba mogę o jedno zaapelować. Nie dajmy się sprowokować i zwieść z tematu! Ten
      wątek jest wątkiem o Ignacym Borejko _i_takim_powinien_był_pozostać_. Co się
      stało, to się nie odstanie, ale proszę na przyszłość:jak ktoś zaczyna gadać nie
      na temat, to go ignorujmy lub upominajmy. Zgoda? Przepraszam, że się rządzę, ale
      wydaje mi się, że to wyszłoby nam na dobre.
      • uccello dryfowanie z pomidorem w tle 17.04.08, 10:17
        Emae:
        > Co się stało, to się nie odstanie, ale proszę na przyszłość:jak
        ktoś zaczyna gadać nie na temat, to go ignorujmy lub upominajmy. <

        No ale cały wdzięk tego forum polega na meandrach dyskusji i owych
        oftopikach, które wciągają z siłą wodospadu pozostałych. Nie chcę tu
        wykuć w forumowym marmurze maksymy Cioci Lili, że nie ważne CO się
        pisze, tylko JAK, problem - moim zdaniem, leży w stylu wypowiedzi,
        kategoryczności sądów i czepliwości wobec oponentów.

        Pozwolę sobie na mały, pomidorowy akt strzelisty:
        mam najwyraźniej serce jak Brama Floriańska, bo lubię i Ignacego i
        Milę i Gabę i Ignasia , no długo by wymieniać...
      • elm_m Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 17.04.08, 11:24
        A ja odnoszę wrażenie, że ostatnie wypowiedzi pana metwoha są
        bardziej wyważone i mniej zaczepne (co to jednak znaczy przebywać w
        kulturalnym towarzystwie :)) Nie podobają mi się jego "pryncypialnie
        patriarchalne" poglądy, ale myślę, że nie o to przecież chodzi, żeby
        wszyscy mówili tu jednym głosem. Niech każdy mówi co myśli,
        tylko "bez agresji !!!", jak apelowała posłanko Hojarska :)
        • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 17.04.08, 22:22
          Bo ja jestem sympatyczny. Ale wyobraź sobie, że tak, jak mogą
          niektórych denerwowac moje poglądy, tak mnie denerwuje feminizm i
          inne lewicowe ideologie. A na agresję odpowiadam agresją.
          • nioszka Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 18.04.08, 11:09
            i uważasz, że to jest słuszna droga? Może czasem trzeba pomachać
            gałązką oliwną?
            • metwoh Re: Dobrze, możecie rzucać we mnie pomidorami... 18.04.08, 14:33
              Zło dobrem zwyciężaj? Niestety, nie stosuję, bo to nieskuteczne.
              Wolę oko za oko, ząb za ząb. To może brutalne, ale sprawiedliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka