idomeneo
14.06.08, 03:43
po namyśle dochodzę do wniosku, że spośród jeżycjadowych kobiet w typie
domowym ciocia Wiesia jest chyba moją ulubioną bohaterką. W moich prywatnych
rankingach: "z kim mogłabym utknąć na bezludnej wyspie" i "którą z
jeżycjadowych niewiast chciałabym mieć za teściową" też zajmuje - wprawdzie
nie pierwsze - ale poczesne miejsca.
Oprócz tego, że jest miła i bezpretensjonalna, to wzmianki o jej poetyckim
talencie są podane z dużo większym humorem (i chyba też prawdopodobieństwem)
niż dramatopisarskie sekretne gwiazdorstwo Mili. No i wreszcie - to Wiesia
zrodziła oraz wychowała Baltonę :)