idomeneo
13.07.08, 22:39
Zachęcona majaczącą gdzieś na horyzoncie wizją urlopu nabyłam sobie niedawno
nowe bikini w kolorze czekolady. Po czym, w związku z owym bikini, pożegnałam
się z lodami i tiramisu, a powitałam szóstkę Weidera. Dziś szósty dzień
"szóstki", zostało jeszcze 36 - czy mogłabym nieśmiało poprosić o potrzymanie
za mnie kciuków w tym zbożnym dziele?