Dodaj do ulubionych

Zdałaby się nam imprezka

16.07.08, 19:27
Chmielewczyki mię natchli. Non stop coś świętują, spotykają się, anonimy
pisza, i w ogóle trudno sie do nich odezwać, bo głupio takiemu obcemu, ale to
na marginesie. Natchniona otóż przez Chmielewczyków zaczęłam grzebać w
archiwach, by dociec, jaki był pierwszy wątek na forum i kiedy zaistniał.
Dokopałam się, że było to 4 lutego 2005. Czyli 4 sierpnia będzie trzy i pół
roku, jak sie tu radośnie spotkamy. To znaczy, my jak my. W tym pierwszym
wątku ze trzy nicki znane, reszta to w zasadzie obcy ludzie...

Jako, że do 4 sierpnia to trochę mało czasu na dużą imprezkę (chociaż, małe,
lokalne, to czemu nie?), może na 4 lutego by coś zorganizować? Szkoda, żeby
nam się data zmarnowała...
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 19:29
      Super pomysl:-). Moze poczekajmy juz do okraglej rocznicy, bo teraz, kruca
      bomba, casu malo, ze tak zacytuje klasyka, ale faktycznie cos by trzeba bylo
      wykombinowac:-). W koncu juz troche czasu sie tutaj nad tymi ksiazkami pastwimy:-)
    • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 20:53
      Jestem bardzo, bardzo za :-)
      • uccello Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 21:40
        Pomysł super. Może w Warszawie, bo ona jakoś tak sprytnie w centrum
        leży?
        4 luty to środa, może wtedy złożymy sobie życzenia na forum, a
        spotkamy się w sobotę?
        • verdana Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 21:59
          w LUTYM??? W odleglej galaktyce?
          Może jednak taki nieco blizszy termin?
          • the_dzidka Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:00
            Dla mnie może być we wrześniu albo w październiku, zrobimy rocznicę
            umowną :)
        • the_dzidka Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:00
          Pasuje. Genialny pomysł. Jako że matka założycielka sobie poszła, to
          co, ja mam za nią robić?...
          • yowah76 Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:29
            Sprytnie w srodku to Lodz lezy i prosze mi sie z Warszawa nie
            wciskac;)
            A Torun? tak mi cos majaczy ze byly plany co do Torunia... dla tych,
            co by mogli, tak na szybko, bo 3.08 to jest niedziela...
            • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:36
              Ja bym była za wrześniem (samolubnie, do 7.08 jestem na urlopie) i umowną
              rocznicą, miejsce jest mi drugorzędne (choć z Warszawą sympatyczny pomysł ;-)))
              Nie bądźmy za porządni, w końcu nasi ulubieni bohaterowie wkręcali myszki do
              maszynek do mięsa, ale do maku ;-)
              • idomeneo Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:39
                onion68 napisała:

                > Ja bym była za wrześniem

                lub październikiem?...

                > z Warszawą sympatyczny pomysł ;-)))

                o, właśnie!
                • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 16.07.08, 22:40
                  Lub październikiem :-)
    • kaliope3 Re: Zdałaby się nam imprezka 17.07.08, 07:55
      Cudowny pomysł, ja już teraz zacznę organizować wsparcie osłabionego codzienną
      opieka nad dzieckiem męża i pojawię się niezawodnie. Mam tylko nadzieje że moje
      obecne otumanienie pracą i brakiem snu wywietrzeje do tego czasu co bym mogła
      błyskotliwie włączyć się nurt przeinteresujących i okropnie śmiesznych nieraz
      wymian zdań.
      Anutku, Ty to jesteś wulkan ostatnio!
      • ginestra Re: Zdałaby się nam imprezka 17.07.08, 09:13
        Świetny pomysł ze spotkaniem! Jestem na tak!

        Jak dla mnie, może być i Warszawa (bo tu mieszkam), a może też być i inne miasto
        (bo wtedy jest okazja do miłej wyprawy i zwiedzania :-) ). A więc zdam się na
        Was. Łódź też nie jest daleka. A Toruń - również kuszący. Rzeczywiście mówiło
        się o spotkaniu w Toruniu i o wycieczce śladami Laury oraz (ewentualnie) o
        zobaczeniu z bliska lub z daleka miejsca, w którym poczęła się mała Mila :D

        Co do czasu spotkania, to też jestem za tym, żeby nie czekać aż do lutego! :)
        Jeśli z uwagi na sezon wakacyjny pasuje Wam jesień, to myślę, że dobrze by było
        kuć żelazo póki gorące i umówić się lub przynajmniej to zaklepać, że taki czy
        inny miesiąc to już na pewno.
        Mi pasuje bardzo wiele terminów, tylko że 20 września mam aż dwa śluby, na które
        jestem zaproszona! A więc poza tym terminem - chyba wszystkie wchodzą w grę. :)
        W każdym razie piszę się na spotkanie z Wami!
        Pozdrawiam serdecznie!
    • the_dzidka Re: Anutku 17.07.08, 09:21
      > Chmielewczyki mię natchli. Non stop coś świętują, spotykają się,
      anonimy
      > pisza, i w ogóle trudno sie do nich odezwać, bo głupio takiemu
      obcemu

      Ty się nie wygłupiaj i się odzywaj! Zobaczysz, jakie to wspaniałe
      towarzystwo! Wszyscy, co do jednego, kompletnie nienormalni!!!!!!
      Przychodź, może załapiesz się jeszcze na asiowe 26 lipca? :)
      • nioszka Re: Anutku 17.07.08, 15:43
        Chmielewczyki nadmiernie aktywni są, ciągle się gdzieś szlajają, obżerają i inne
        takie tam. My tacy spokojni raczej chyba.
        A pomysł spotkania popieram, osobiście wolę Warszawę jak już, bo z mojego Śląska
        to i tak wszędzie daleko.
        A można zalinkować ten pierwszy wątek? Bo ja jestem tu na forum prawie od samych
        najpierwszych dni(wtenczas pod innym nickiem, ale ta sama ja), ale nie mam czasu
        szukać...
        • onion68 Re: Anutku 17.07.08, 15:49
          > takie tam. My tacy spokojni raczej chyba.

          Siedzimy w naszych przytulnych, spokojnych kuchniach (jak borejkowsko) i
          stukamy? ;-)
          • szprota Re: Anutku 17.07.08, 17:54
            Ja akurat z pokoju, siłą z pokoju. Jestem chyba przeżytkiem, bo nie mam laptopa,
            tylko klasycznego peceta z kupioną na allegro klawiaturą.
            Ale przyznaję, że jest przytulnie :)
            Co do spotkania, to się dostosuję. Wrzesień chętniej, ale bez nacisków. Mogę
            przyjechać. Do Wawy. Do Torunia.
            • the_dzidka Re: Anutku 18.07.08, 00:23
              Ja też mam peceta. Nie chcę laptopa, laptop (prywatny) jest za mało
              głęboki i wyrazisty. Dopiero jak się ma peceta, to się czuje więź z
              Internetem :-)
              Wrzesień.
              • ready4freddy off-lap-topic 18.07.08, 16:03
                to ja tez tak mam. tylko stacjonarny w domu, ale jak mi ktos znajdzie laptopa z
                wygodna klawiatura i wyswietlaczem 22'', to sie zamienie :D
                nawet laptop w pracy sie zdesktopizowal - podpiety do stacji dokujacej, z
                normalna klawiatura i normalnym monitorem :) i to jest najlepsze rozwiazanie :D
                • nioszka Re: off-lap-topic 18.07.08, 16:35
                  weźcie no nie mówcie, ja po latach klepania li i jedynie na stacjonarnym w pracy
                  przymierzam się właśnie do kupna własnego, i wybór padł na laptopa...
                  Są jakieś plusy (poza tym, że mniej miejsca zajmuje i łatwiej schować)?
                  • onion68 Re: off-lap-topic 18.07.08, 16:51
                    Jak dla mnie same plusy :-) Można go wziąć prawie wszędzie, mały, zgrabny, dużo
                    miejsca nie zajmuje. Brak tego kłębowiska kabli. Do klawiatury i myszy
                    przyzwyczaiłam się po dwóch dniach. Jedyne co podpinam, to słuchawki, żeby sobie
                    filmy oglądać intymnie. Np. koleżanka z pracy mnie nie rozumie, ona uważa, że
                    aby była przyjemność z oglądania, to musi być duży ekran i jeszcze te wszystkie
                    głośniki. Ja tam bardzo lubię oglądać na laptopie, może dlatego, że lubię
                    spokojne historyjki, gdzie efekty specjalne nie mają nic do gadania.
                    No, przywiązałam się do niego, prawie jak własną część go traktuję ;-)
                    • dakota77 Re: off-lap-topic 18.07.08, 17:02
                      Ja tez jestem bardzo przywiazana do swojego laptopa:-). Co prawda mam w nim
                      internet tylko na kabelku jak na razie, bo laptop sluzy glownie jako drugi
                      komputer domowym ( zebysmy sie z malzonkiem o dostep do kompa nie bili;-)),plus
                      do ogladania filmow w czasie podrozy w pociagu.
                      Ale naprawde jest to bardzo wygodny komputer.
                      • szprota Re: off-lap-topic 18.07.08, 18:58
                        Podejrzewam, że gdybym teraz kupowała komputer, wzięłabym jednak notebooka ze
                        względu na jego mobilność (i coraz powszechniejsze hotspoty, dzięki którym można
                        śmigać po necie bez opłat i kretyńskiej reglamentacji). Ale fakt jest faktem, że
                        ja elektroniczne lubię duże. Mam duży telefon i duży komputer. Tylko wieżę małą,
                        ale ona nie kupiona, a wygrana (właśnie dziś!), więc nie wybrzydzałam.
                        • idomeneo Re: off-lap-topic 18.07.08, 20:02
                          Szprota, gratulacje z okazji wygranej! Ja się kilka lat temu ostatecznie
                          przesiadłam z peceta na laptopa, głownie właśnie ze względu na wygodę zabierania
                          go wszędzie ze sobą; no i traktuję go trochę jak swój wirtualny własny pokój.

                          Ciekawe, czy oprócz laptopiarzy i pecetowców są wśród nas też jacyś maczyści?
                          Ale chyba mam coś dla wszystkich :)
                          i65.photobucket.com/albums/h215/ErikaDarmanin/Emoticons%20Comments/Friend/lovemycomputerbecausemyfriendslivei.jpg
                          • dakota77 Re: off-lap-topic 18.07.08, 20:10
                            Ja mam Maca, iBooka z tych kultowych mydelniczek, bialo-turkusowego:-). Kocham
                            go, ale jako ze sprzetowo jest juz staruszek cieniutki, sluzy tylko do
                            sprawdzania internetu, jak juz zjedziemy do wlasnego mieszkania:-). Czyli nie
                            tego, w ktorym przebywamy na codzien;-)
                          • szprota Re: off-lap-topic 19.07.08, 10:52
                            Dzięki.
                            W sumie myślałam, że nie potrzebuję wieży, mam komputer i dość sporo muzyki na
                            nim, a tymczasem jednak mam frajdę, jak z drugiego końca pokoju pstrykam pilotem
                            przełączając muzykę z Matrixa na muzykę ze Sweeney Todda ;)
                          • onion68 Re: off-lap-topic 19.07.08, 11:06
                            > go wszędzie ze sobą; no i traktuję go trochę jak swój wirtualny własny pokój.

                            Ładnie powiedziane i prawdziwe :-)
                      • ginny22 Re: off-lap-topic 22.07.08, 23:46
                        > Ja tez jestem bardzo przywiazana do swojego laptopa:-).

                        Święte słowa. My laptop is my castle wręcz ;) Laptopa mam pięć lat,
                        wysłużony jest już bardzo, ostatnio przeszedł dwie reanimacje,
                        zawiasy mu się poluzowały tak, że muszę ekran opierać o krzesło, a i
                        tak go kocham. Kupiłam właśnie następcę, ale jeszcze piszę ze
                        staruszka. A od jutra przerzucam na nowego wszystkie ukochane pliki,
                        zdjęcia własne i zdjęcia Fajnych Facetów na Poprawę Nastroju :)
      • anutek115 Re: Anutku 19.07.08, 13:27
        Się staram odzywać, ale mi naprawdę trudno idzie :-/. Wszyscy chyba za bujne
        osobowości jak na niunie, którą jestem.
        Myślałam o spotakniu sobotnim, ale imieniny me przypadają, których nie obchodzę,
        ale rodzina odmawia przyjęcia faktu do wiadomości i pojawia się z okrzykami
        zdrowia i pomyślności na ustach, nie mogę im tego zrobic i okazać się nieobecną...
        • anutek115 Re: Anutku 19.07.08, 13:28
          To było do Dzidki, tradycyjnie błyskotliwie mi się wkleiło.
    • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 18.07.08, 18:22
      Kocham was, naprawdę. To urocze, lekkie, niejako zupełnie niechcący skręcanie w
      kierunku off topiców, cudne!!
      Ja mam peceta, nawiasem mówiąc. Laptopa też, ale nie napiszę, z którego roku
      (takich starych już nie ma na tym swiecie, to ostatni egzemplarz ;-))- tylko
      nadmienię, że uzywam go jako maszyny do pisania, no, jeszcze, jak mię pisanie
      znuży, to sobie pasjansa kładę. Tylko do tego sprzet się nadaje.
      Matka załozycielka wróciła z wygnania i nadal płonie chęcią spotkania. Warszawa
      może być - mąż zostanie obarczony opieka nad dziećmi na 100 procent, bo ja juz
      nie zniesę żalu, że wy się spotykacie, a ja sobie moge o tym tylko poczytać
      (nie, żebym nie lubiła). Torun też może być, tym bardziej, że ja jestem z
      Torunia, i wtedy będę za organizatorkę robić (w czym nie jestem dobra, ale czego
      się nie robi). A termin dowolny, kusząco dodam, że w październiku Toruń widziany
      z drugiej strony Wisły jest zjawiskowy (śladami Laury dążąc musielibyśmy przez
      most przejechać). Ale wrzesień może być, sierpień nawet jak dla mnie...

      To zaś jest link do wątku, który moim zdaniem był pierwszy na forum.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=20255763&a=20255763
      Nie wykluczam jednak, że wcale to pierwszy wątek nie jest. Te lata są
      zarchiwizowane, a ja nie jestem (i nie będę) orłem w poszukiwaniach, więc jak
      mnie ktoś poprawi i znajdzie cos wczesniejszego, tym lepiej.
      • nighthrill Re: Zdałaby się nam imprezka 19.07.08, 13:13
        Aniu, ja chętnie pomogę w organizacji spotkania w Toruniu, zwłaszcza
        latem, bo jako nauczycielka dysponuję teraz czasem:)
        Niestety, w nowym mieszkaniu nie mam netu, i mieć nie będę, bo
        drogo, więc na forum pojawiam się rzadziej, a mejla sprawdzam co
        parę dni. Ale spokojnie dałybyśmy radę inaczej się kontaktować,
        tylko nie wiem, czy pomysł z Toruniem przejdzie, bo nie każdemu
        blisko. Ale Poznań już był, Warszawa też...może kolej na nas?
        Naprawdę warto Torun zobaczyć, nie tylko z powodów jeżycjadowych:)
        • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 19.07.08, 13:23
          No to juz mamy dwie chętne organizatorki :-). Jak reszta ekipy się zgodzi
          (względnie wyrazi chęci tłuczenia się do Torunia, posprawdza połączenia
          kolejowe, i tak dalej) możemy zacząć dogadywanie szczegółów. Niekoniecznie przez
          net, telefony istnieją, a takoż i spotkania fejs-tu-fejs.
          A tu co za cisza? Wszyscy "Śniadanie u Tiffany'ego" oglądają?
          • dakota77 Re: Zdałaby się nam imprezka 19.07.08, 21:03
            Ja nie ogladam, mam na DVD:-)
            • ready4freddy Re: Zdałaby się nam imprezka 23.07.08, 00:08
              a ja mialem na papierze (to jedna z tych wielu ksiazek, ktorych nie mam zamiaru
              ogladac na ekranie, nie lubie ekranizacji, czy zgola ekranizacyj :), ale wersja
              polska w domu, a angielska pozyczylem i do tej pory sie nie zgadalismy, zeby
              oddac sobie nawzajem - w sumie zle na tym nie wyszedlem, "dostalem" bardzo fajna
              powiesc, troche kryminal, troche surreal o palio w Sienie. palio martwych
              kontrad, tak sie nazywa. jesli ktos ma lepszy pomysl na tlumaczenie tytulu,
              niech sie pochwali :PPP
        • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 19.07.08, 14:27
          Ja się mogę przetłuc, nawet chętnie :-) Po 7 sierpnia jestem.
          To dzisiaj "Śniadanie"? Ale i tak nie mam czasu oglądać (teraz czekam, aż
          poschną podłogi, przerwa na papierosa i dalej; czekają mnie kuchenne wysiłki ze
          względu na powrót młodego z obozu).
          A propos Audrey, to kupiłyśmy z córką przedwczoraj piękną sukienkę w stylu
          Audrey z "Rzymskich wakacji" - szpiczasty dekolt, ale kołnierzyk, szeroki pasek
          w talii, dół w koło, za kolana. Idzie w niej dzisiaj na wesele.
          • natalijasz Re: Zdałaby się nam imprezka 19.07.08, 23:24
            mimo tego, że moje konto pachnie jeszcze nowością to moja miłość do Musierowicz
            i jej twórczości jest tak wielka jak wasza (a przynajmniej mam taką nadzieję) i
            choć całe wakacje intensywnie pracuję to z przewielką przyjemnością posłucham
            (albo i poczytam) relacji z waszego wielkiego świętowania! oczywiście nie
            zapomnijcie o zdjęciach (to się później bardzo przydaje do szantażowania :))

            pozdrawiam serdecznie.
            • lezbobimbo Re: Zdałaby się nam imprezka 28.07.08, 23:26
              natalijasz napisała:
              > mimo tego, że moje konto pachnie jeszcze nowością to moja miłość >do
              Musierowicz i jej twórczości jest tak wielka jak wasza (a >przynajmniej mam taką
              nadzieję) i

              Nuuuu, w moim przypadku milosc to za duzo powiedziane. Bardzo lubie starsze
              tomy, oraz niektóre cytaty z nowszych, ale nowych tomów generalnie nie lubie.
              Samej MM zas nie znam osobiscie, tylko jej twórczosc, wiec czy to milosc, czy to
              juz kochanie? ;)
              • dakota77 Re: Zdałaby się nam imprezka 28.07.08, 23:46
                U mnie ta milosc dawno sie przerodzila w cos raczej na kszalt Hassliebe, nic na
                to nie poradze;-). Nie chcialabym nikogo rozczarowac, na tym forum juz zostalo
                generalnie malo milosci do Jezycjady;-). A juz na pewno nie slepej:-)
    • ginny22 Re: Zdałaby się nam imprezka 22.07.08, 23:42
      Pomysłowi imprezki przyklaskuję. :) Może być sierpień, wrzesień i
      październik tyż. Może być Warszawa albo Toruń (co to jest 2,5
      godziny pociągiem?). A jak termin wakacyjny będzie, to i insze,
      bardziej odległe od stolicy miasta mogą być (nawiasem mówiąc, nigdy
      jeszcze nie byłam w Poznaniu).
      • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 25.07.08, 19:55
        Ja w ogóle uważam, że spotkanie jubileuszowe, takie, wicie rozumicie, w pełni
        jubileuszowe to się powinno w Poznaniu odbyć, z szacunku dla dzieła. Ale się
        przy pomysle nie upieram.
        A jesli byłby ktos chętny na spotkanie "na wariata" w Toruniu w sierpniu, nie
        takie porządne, organizowane, z pielgrzymka sladami Laury, tylko ot, tak,
        powłóczyc się po mieście i pogadać, to ja bym była bardzo za. W tym roku nigdzie
        na wakacje nie wyjeżdżam (może we wrześniu na parę dni, jak się zdarzy cud),
        umililibyscie mi smętne, jednakowe, pozbawione nadziei na wypoczynek na fula
        sierpniowe dni :-).
        • kaliope3 Re: Zdałaby się nam imprezka 25.07.08, 21:18
          Noż wreszcie! ładnie to tak bez słowa znikać?
          Ja to bym z przyjemnością przyjechała w sierpniu, ale boję się że z powodu
          przeżywanej aktualnie nirwany mąż mnie nie wypuści na dalsze wałęsanie się na
          wolności...
          • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 26.07.08, 13:25
            kaliope3 napisała:

            > Noż wreszcie! ładnie to tak bez słowa znikać?

            Znikło mnie całkowicie wbrew mojej woli :-). Wyjechałam na jeden dzień do mamy z
            dziecmi, bo panowie kładący nam tynki orzekli, że "będzie pylic", a potem
            okazało się, że trafilismy na pracoholików, którzy, zamiast zgodnie z
            zapowiedzią zrobic sobie przerwę do weekendu stwierdzili, że jak już zaczęli, to
            skończą - i oto ujrzałam się wyjechaną tak, jak stoję na nie wiadomo jak długo.
            No, ale juz jestem.

            Na długi ani na żaden inny weekend sierpniowy planów nie mam i proponuję, aby
            chętni na ewentualne spotkanko w Toruniu pisali do mnie na priva. Nightrill też
            chętna do spotkania, ale jak sama pisała nie ma dostępu do netu, więc ja mogę
            robic za skrzynkę kontaktową. Naprawdę mam nadzieję, że się nam uda spotkać, jak
            pisałam, choćby i "na wariata", bez namaszczonych przygotowań... tyle tylko,
            żeby wiedziec kto może i kiedy.

            W długi weekend bedzie chciało się wam jechać? Ja, przyznaję, nie lubię wtedy
            podróżować, bo cała Polska to czyni. Jak nie macie oporów, to długi weekend, jak
            macie to może weekend wczesniej?

            Kaliope, pogadaj z mężem, jak sobie dał radę na wyjeździe, to co mu tak jeden
            dzień we własnym domciu...
        • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 25.07.08, 21:44
          Jestem za, bo jak zaczniemy wybierać czas i miejsce wszystkim odpowiadające
          (przedsięwzięcie skazane na porażkę), to rzecz nigdy nie dojdzie do skutku. A co
          nam szkodzi spotkać się jeszcze we wrześniu, ew. następnych miesiącach? Ten
          patent Chmielewszczyków jest akurat bardzo dobry.
          Rządźcie, Torunianki :-)
          • ginny22 Re: Zdałaby się nam imprezka 25.07.08, 23:58
            Otóż to, otóż to. Spotkanie jubileuszowe w Poznaniu swoją szosą, a
            swoją - spotkanie gdzieś po drodze. :)
            • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 26.07.08, 12:57
              A macie plany na tzw długi weekend? chodzi mi o 15-17.08. Mam wtedy wolne i na
              jakieś dwa dni chętnie wyrwę się z Łodzi. Do Torunia. Do Piątej Klepki.
              • ginestra Re: Zdałaby się nam imprezka 28.07.08, 23:02
                Ja też chętnie, nawet w sierpniu, tylko w długi weekend nie za bardzo, bo moja
                mama ma imieniny i chyba będzie coroczne przyjęcie rodzinne. Ale w następny
                weekend po nim - zapewne tak! Tudzież we wrześniu. Ja wiem, że trudno wymyślić
                pasujący większości termin, ale jeśli uznaliśmy, że mogą być dwa spotkania, w
                sierpniu i jesienią, to na pewno sporo osób pojawi się na obydwu. Ja w każdym
                razie wybieram się na najbliższe możliwe!
                Pozdrawiam!
              • dakota77 Re: Zdałaby się nam imprezka 28.07.08, 23:04
                Ja mam 15-go wesele we Wroclawiu, wiec w zadnej innej czesci kraju nie dam rady
                sie stawic.
                • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 04.09.08, 22:32
                  podbijam watek i pytam co z ta imprezka?
                  bo juz sie zaczelam nastawiac a tu cisza....
                  • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 04.09.08, 22:32
                    a moze juz byla a ja przegapilam??
                    • mmaupa Re: Zdałaby się nam imprezka 05.09.08, 11:08
                      Gdyby spotkanie sie odbylo jakos tak okoloswiatecznie, to bym akurat byla w
                      Polsce... Ale to tylko takie moje skromne marzenie.
                    • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 12:45
                      Nie przegapiłaś, nie przegapiłaś. Mam takie wrażenie, że masie osób się w
                      planowanej okolicy imprezki życie pokomplikowało i może nastroju stosownego nie
                      było. Ale ja się cieszę, że znalazłaś wątek i podbiłaś. Dziewczyny! Już jesień
                      za pasem! ma któraś ochote na spotkanie? Bo naprawdę by nam się przydało!
                      • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 18:47
                        no i wlasnie przez te komplikacje zyciowe trzeba sobie humor poprawic
                        bez przyczyny nie podbijalam watku :))
                        zorganizujmy sie jakos
                        • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 19:26
                          Jestem nadal za :-))
                          To co, jeszcze we wrześniu? Chyba tak, bo jest szansa na ładną pogodę...
                          • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 19:29
                            Ja to popieram i wrzesień, i powtórkę w okolicy świąt, coby Mmaupę uszczęśliwić.
                            Jestem za, i teraz pytanko: gdzie?
                            • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 20:44
                              ja się dostosuje bo strasznie bym chciała was wszystkich poznac!
                              • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:02
                                No, ja mam to samo, chociaz trema mnie zżera!
                                • verdana Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:20
                                  We wrzesniu, bo potem mam wszystkie weekendy zajete...
                                  • mmaupa Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:36
                                    Ale potem jeszcze jedno swiateczne...
                                  • mankencja Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:43
                                    we wrzesniu, bo potem bede miala jednak jakies obowiazki, a poza tym
                                    chcialabym poznać Verdanę
                                    • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:46
                                      No to teraz - gdzie?
                                      Ostatni weekend września?
                                      • mankencja Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 21:52
                                        egoistycznie - kraków
                                        klasycznie - poznan
                                        • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 11:02
                                          Jeszcze Toruń i Warszawa wchodziły w rachubę :-). No to mamy zagwozdkę :-))))).
                                          To ja napiszę, że jak Toruń, to ja mogę zawsze, w każdy weekend, a nawet w dzień
                                          powszedni, a inne miasta też, jeśli mężowi szanownemu nie przyłożą jakiegoś
                                          szkolenia w nowym miejscu pracy. Jak przyłożą, to niestety :-(.
                                          Co nie oznacza, że beze mnie to już nic robic nie możecie, Boże broń.
                                          I nad tym świątecznym spotkaniem bym też już pomyslała. Mmaupo, gdzie by ci było
                                          najbliżej?
                                          • mankencja Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 11:15
                                            tak naprawde, to dla mnie moze byc dowolne miasto w polsce i
                                            naterenach przygranicznych panstw osciennych, na bilety pociagowe
                                            mnie stac, a poza tym mam cicha nadzieje, ze mi tata pozyczy
                                            samochod (miesiac temu zrobilam prawo jazdy. jedyne, co mi nie do
                                            konca wychodzi, to parkowanie w ciasnych miejscach i jazda w
                                            okoicach ronda grzegórzeckiego, tam, gdzie jest zmiana organizacji
                                            ruchu)
                                          • mmaupa Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 15:00
                                            Ja jestem z Gdanska, wiec egoistycznie prosze, zeby spotkanie swiateczne bylo w
                                            Toruniu (do Trojmiasta pewnie za daleko). Ale moge pojechac chocby i do Krakowa
                                            zeby Was zobaczyc - wiec nie sugerujcie sie mna az tak bardzo :).
                                            • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 15:21
                                              Jesli o mnie chodzi, to spotkanie swiąteczne może być w Gdańsku - KOCHAM to
                                              miasto i mogę tam iść choćby pieszo :-)!!!!! A jeszcze Wy na dodatek, no... to
                                              już za dużo szczęścia naraz.
                                      • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 11:10
                                        ja dla mnie może być Poznań, Kraków, Toruń i oczywiście Warszawa:)
                                    • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 11:03
                                      Ja tż :-). To znaczy, chciałabym poznać Verdanę :-).
                                • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 06.09.08, 22:12
                                  anutek115 napisała:

                                  > No, ja mam to samo, chociaz trema mnie zżera!

                                  no to będzie nam raźniej :)
                                  • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 11:15
                                    trema trema ale poznacWasbedziefajnie
                                    i mnie pasuje wrzesien a jesli chodzi o miejsce to wszystkie pasuja,choc w
                                    Toruniu mialabym problem z noclegiem
                                    egoistycznie glosuje za Warszawa, bo mam najblizej
                                    a spotkanie swiateczne rowniez milo brzmi
                                    • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 12:43
                                      Jak dla mnie też Toruń lub Warszawa. Warszawa chętniej, ale bez ciśnienia, po
                                      prostu myślałam wybrać się i tak do stolicy w ostatni weekend września jako że
                                      będę wdową słomianą, a wczoraj będąc, nie miałam okazji połazić, a dawno, dawno
                                      tak po prostu nie łaziłam po Warszawie. Z Łodzi do Wawy nader często przyjeżdża
                                      się po coś, a nie żeby pobyć :/
                                      W Toruniu zaś mam bazę noclegową i człowieka, który gości tu rzadko - Vaubana, a
                                      który byłby w stanie pokazać palcem: o, to jest ten antykwariat, w którym była
                                      Laura.
                                      • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 12:46
                                        szprota napisała:



                                        > W Toruniu zaś mam bazę noclegową i człowieka, który gości tu rzadko - Vaubana,
                                        > a
                                        > który byłby w stanie pokazać palcem: o, to jest ten antykwariat, w którym była
                                        > Laura.

                                        a ja też Vaubana znam. Netowo. Z kociego forum :-) Vauban tam występuje jako
                                        jeden z niewielu przedstawicieli męskiego rodzaju :)
                                      • mankencja Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 12:48
                                        hmmm... a moze wlasnie lodz, o ile do tego czasu otworza tam pewien
                                        sklep ;)
                                      • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 07.09.08, 14:13
                                        Nie, żebym się czepiała, ale ja też jestem w stanie pokazać, gdzie był
                                        antykwariat, w którym była Laura ;-)....
                                        • ginestra Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 06:43
                                          Hej!
                                          Ja też jestem za spotkaniem, ostatni weekend września pasuje mi i już się
                                          cieszę, że Was zobaczę!
                                          Jeśli chodzi o wybór miasta, to obawiam się, że nie rozjaśnię sprawy , bo - jak
                                          wspominałam - i do Torunia mogę się wybrać i gdzieś indziej też, a że jestem z
                                          Warszawy, to i Warszawa bardzo wygodna. :)
                                          Najchętniej dostosuję się do ogólnej decyzji.
                                          • nioszka Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 09:52
                                            jeśli ostatni weekend września, to ja odpadam-zaczynam studia i dodatkowo moja
                                            chrześniaczka ma roczek-no muszę być na miejscu:)
                                            Ale już Wam życzę udanego zlotu, jeśli do niego dojedzie!
    • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 10:03
      Zrobiłam nawet tabelkę w Excelu, by policzyć, ile z nas optuje za Toruniem, a
      ile za Warszawą :) Zadanie jednak jest utrudnione, jako że ja i Ginny22
      wskazałyśmy oba miasta. Jest remis!
      Zwróciłam jednak uwagę, że Mmaupa prosi o świąteczne spotkanie właśnie w
      Toruniu, więc może teraz w Warszawie, a na święta spełnimy prośbę Mmaupy? Co wy
      na to?
      • mmaupa Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 10:19
        Boze moj, tabelka w Excelu! Zawsze przy takich inicjatywach dobija sie do mnie
        cytat z Vabank2 - "pozwolilem sobie nawet zrobic makietke... O, tu, na ten
        przyklad, jest czarcia zapadka..."

        A jak myslicie, kiedy mniej wiecej powinno sie odbyc swiateczne spotkanie? Przed
        Gwiazdka, czy po? Bo zaraz bede kupowac bilety!
        • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 10:41
          Z mojej perspektywy raczej po, przed mogę nie mieć wolnego...
      • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 10:51
        Jestem za Warszawą we wrześniu i Toruniem w grudniu :-)
        • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 12:05
          jak spotkanie bedzie w warszawie, to moge nawet przenocowac kogos:)
          • verdana Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 12:10
            Ja li i jedynie za Warszawą.
            • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 19:02
              Ja za to posprawdzałam już połączenia kolejowe :-))), bo nie posiadam prawa
              jazdy i jestem skazana na komunikację publiczną. Warszawa brzmi mi bardzo dobrze
              (świątecznie w Toruniu też!), ale jeśli to ma byc ostatni tydzień września, to
              odpadam, niestety :-(((. Wykrakałam, i mąż ma wtedy jakiś zjazd, zlot
              gwiaździsty czy inne szkolenie. Ale w przedostatni weekend - ja jestem za
              Warszawą. I leży sympatycznie, i już wypróbowana...
              Oczywiscie, jesli tylko ja nie mogę w ostatni weekend, a innym ta data pasuje,
              nie sugerujcie się mną. Pozostanę w domu i później poczytam wasze sprawozdania,
              roniąc łzy żalu i zazdrosci...
              • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 08.09.08, 22:25
                Jak dla mnie może być i przedostatni :-)))
    • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 10:39
      To może zacznijmy sie jakoś organizować, co, dziewczyny? Moze nam Szprota
      tabelkę zrobi (bo ja się nie podejmuję), albo i bez tabelki, kto jest za
      przedostatnim tygodniem wrzesnia, kto za ostatnim, czy wszystkim Warszawa
      odpowiada... Bo ten przedostatni tydzień się zbliża, ostatni zresztą też, i za
      chwilę się ockniemy, że się za późno zrobiło.
      Ja mogę (na 99 procent, w ten jeden procent wliczam niezapowiedziane klęski w
      rodzaju 40 stopni gorączki u któregoś dziecięcia, tfu, tfu) w przedostatni
      weekend wrzesnia, w Warszawie.
      • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 10:56
        ja mogę w oba weekendy, ale jestem za przedostatnim :)
      • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 11:54
        Ano wypadałoby się zorganizować.
        Podsumowanie poczynione naprędce:
        Onion: się dostosuje ze wskazaniem na Warszawę
        Idonomeo: Warszawa
        Ginestra: się dostosuje
        Nioszka: Wawa
        Anutek: Wawa / Toruń
        Nighthrill: Toruń
        Ginny22: Wawa/ Toruń
        Mmaupa: Toruń w święta
        Makencja: się dostosuje
        Biljana: się dostosuje
        Lutecja: się dostosuje
        Verdana: Wawa
        Szprota: Wawa/ Toruń

        Póki co ostatni weekend września _nie_ pasuje Nioszce i Anutkowi i jest opcja
        przedostatniego, co wsparła Biljana. Czyli trzy osoby za na 12, które się
        wypowiedziały. Zero przeciw. Wrzesień bez wskazania na konkretny weekend pasuje
        Verdanie, Makencji i Lutecji. Mnie wsio ryba. Onion68 i Ginestrze zdaje się, że
        też. To by nam dało 6/12 optujących za weekendem 20/21.09. Ido? Ginny? Czy
        Sóweczka się wybierze może? A Nika?
        Miejsce: 6:5 dla Wawy ze wskazaniem na Toruń w święta dla Mmaupy.

        Dzidka milczy jak foka :P
        • filifionka-listopadowa Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 12:57
          Mi Wawa i Toruń pasują.
          Ja nie mogę 20/21. Wolała bym ostatni tydzień września. Chyba ,że złośliwy los i
          tego mnie pozbawi. Teraz jestem trochę na wariackich papierach a dokładniej
          "czekam na rozwój akcji".
          Ale bardzo, bardzo chciałabym was poznać. Mimo iż żem nowa.
          • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 13:18
            Słuchajcie, wiem, że to jeszcze masa czasu, i kto wie, co będzie, ale czy ktoś
            reflektowałby na ten Toruń w okresie przed/międzyswiątecznym? Poza Mmaupą. I
            mną, ja reflektuję, miejscowa jestem :-). Zawsze co dwa spotkania w planie, to
            nie jedno :-))).
            • filifionka-listopadowa Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 18:34
              To by była szansa dla mnie na wypadek gdyby te wariackie papiery zawiałby mi
              spotkanie wrześniowe. Mnie proszę nie traktować jako uczestnika stuprocentowego
              i raczej dopasowywać się do tych co mogą. Toruń zimą...ech... gdyby jeszcze
              śnieg był.
              • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 18:41
                Tak sobie nawet myślałam, że jak nie teraz, to się zimą poznamy :-). To już nas
                trzy jest - ja, ty i Mmaupa. Na mini imprezkę starczy, a jak jeszcze ktoś
                dokoptuje to będzie full wypas :-))).
            • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 20:05
              > Słuchajcie, wiem, że to jeszcze masa czasu, i kto wie, co będzie, ale czy ktoś
              > reflektowałby na ten Toruń w okresie przed/międzyswiątecznym? Poza Mmaupą. I
              > mną, ja reflektuję, miejscowa jestem :-). Zawsze co dwa spotkania w planie, to
              > nie jedno :-))).

              Ja reflektuję, mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie.
        • idomeneo Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 16:31
          Szprotko, ja się nie wypowiadam, bo u mnie z wrześniem jest raczej krucho -
          przedostatni weekend będzie pierwszym po moim powrocie i muszę w dyrdy objechać
          stęsknioną rodzinę, która raczej mnie nie wypuści z objęć. Z kolei w ostatni
          weekend pracuję (chyba, że można by jeszcze dołączyć do spotkania w sobotę po
          16.00).
          • ginestra Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 20:06
            Witajcie!
            Toruń zimą - ja też, ja też! :)

            Jeśli chodzi o te dwa wrześniowe weekendy, to powiem tak: mnie osobiście
            najbardziej pasuje ostatni, bo w sobotę 20 września mam dwa śluby (występuję w
            roli gościa oczywiście ;), ale nie weselnego, więc gdyby spotkanie było w
            rzeczoną sobotę, 20 września, to ja po prostu wieczorem dołączę do naszej
            gromadki, jeśli zatrzyma się ona w jakimś lokalu). Gdyby jednak chodziło o
            niedzielę 21 września, to tym bardziej mi pasuje (ślubów brak). :)
            Z doświadczeń zlotowych wiem jednak, że osoby z daleka zazwyczaj w niedzielę
            wracają do swoich domów, więc pewnie z weekendu spotkaniowym dniem będzie
            sobota. A więc, jak wspomniałam, jeśli tak, to wieczorem dojadę, a jeśli
            27.09.08, to mogę być i na spacerze i w ogóle może jakieś atrakcje wymyślimy, to
            bym mogła pomóc.

            Tak to wygląda, ale tak czy inaczej Toruń w zimowej oprawie (zwłaszcza pasujący
            aurą do przygód Laury) wydaje mi się fantastyczną propozycją i zapisuję się! :)
            Pozdrawiam wszystkich!
            • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 20:15
              Super, to spotkanie w Toruniu nabiera nam rumieńców :-). I tak liżej mu do full
              wypasu się robi.
              A w sprawie spotkania w Warszawie to niech ktos zdecydowany decyzję podejmie!
              Nie ja, bo ja jestem osobiscie zainteresowana jedną, konkretną datą, więc
              obiektywna nie będę...
              • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 09.09.08, 20:24
                Ja głosuję za 20.09 i można by w nieodległej przyszłości zaplanować drugie w
                Warszawie (skoro wielu osobom odpowiada jako miejsce spotkania), a wtedy osoby
                nie załapawszy się na pierwszy termin może mogłyby w kolejnym... Za miesiąc,
                powiedzmy.
                • szprota dobrze mówi, dać jej... a może herbatki? [nt] 09.09.08, 23:32

                • idomeneo Re: Zdałaby się nam imprezka 10.09.08, 00:17
                  onion68 napisała:

                  > i można by w nieodległej przyszłości zaplanować drugie w Warszawie > (skoro
                  wielu osobom odpowiada jako miejsce spotkania)

                  ooo właśnie, też myślałam o jakichś małych warszawskich poprawinach, żeby nie
                  było tak całkiem smutno tym, którzy się nie załapią na główną imprezę :)
                  • ginestra Re: Zdałaby się nam imprezka 10.09.08, 07:37
                    Tak, tak! Poprawiny koniecznie. Ja mam trochę duszę na ramieniu z tymi ślubami
                    20.09.08, bo po tym późniejszym ślubie może się zdarzyć coś nieprzewidzianego,
                    na przykład, że zostanę zatrzymana przez innych ślubowych gości czy coś i dojadę
                    za późno albo co gorsza nie dojadę i byłabym bardzo zmartwiona nie mogąc się z
                    Wami nagadać do woli.

                    A więc na poprawiny październikowe się piszę, gdyby tak się stało! :)
                    • onion68 Przystąpmy do ustaleń 10.09.08, 08:19
                      - gdzie się spotkamy i o której,
                      - program na ładną i na brzydką pogodę
                      - miejsce na popas
                      - ilość uczestników
                      - element rozpoznawczy

                      Jeżeli chodzi o program na ładną pogodę,to ja jestem za spacerem po Łazienkach
                      chyba...
                      • ginny22 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 10:51
                        O, to widzę, że akcja "zlot" kwitnie? :) Mnie Warszawa zdecydowanie
                        pasuje, z racji zamieszkiwania tamże. 20 września pasuje mi mniej,
                        21 - bardziej, ale to już się jakoś dostosuję.
                        • dakota77 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 11:18
                          Ja 20-go bede w Krakowie, ale moze zalapie sie potem na impreze poprawinowa,
                          skoro ma sie odbyc niedlugo:-)
                      • szprota Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 14:25
                        No ja na 99% będę. Jest jakiś pociąg z Łodzi koło 11:00, więc wczesnym
                        popołudniem mogłabym być.
                        Punkt zborny: słabo znam Warszawę, więc najlepiej coś charakterystycznego i w
                        centrum. Pod Rotundę powinnam trafić tym razem;)
                        • ginny22 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 14:56
                          Rotunda ma jednakowoż pewien feler - pół Warszawy się pod nią umawia
                          i dość trudno może być się odnaleźć w tym tłumie.
                          • szprota Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 15:15
                            Rotundę jednakowoż podałam jako przykład - poprzednio byłyśmy pod nią umówione,
                            a mnie się udało ją zgubić :) Inna sprawa, że wystarczy umówić się na jakiś znak
                            sygnał, Kalamburkę w ręku lub poziomkowy szaliczek przydający różanego blasku
                            policzkom, i się poodnajdujemy!

                            Z Yowah w Manu w ogóle nie umawiałyśmy się na żaden znak rozpoznawczy. Ja się po
                            prostu rozglądałam za osobą przyglądającą się bacznie przechodniom :)
                            • biljana Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 15:26
                              moim zdaniem możemy się umówić albo pod rotundą, albo prawie na przeciwko
                              rotundy - pod Cepelią. Zalety tych miejsc są takie, że blisko dworca dla
                              forumków z poza wawy, no i blisko metra.
                              Potem zależnie od pogody i panujących nastrojów można się trochę powłóczyć
                              (pospacerować znaczy:) albo pójść do Antykwariatu (który jest bardzo blisko
                              rotundy a od cepelii to w ogóle rzut beretem)albo innej kawiarni z duszą. Coś
                              znajdziemy:)
                              • anutek115 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 18:41
                                Super, znaczy się, spotykamy się 20-go? Bo mnie dwa dni na necie nie było i się
                                pogubiłam...
                                I czy ci, co będą na głównej imprezie moga się też załapac na poprawinową, czy
                                poprawiny tylko dla tych, co teraz nie mogą ;-)?
                                • onion68 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 19:01
                                  Ja bym się chętnie załapała na obie :-)
                                  Czyli mamy już punkt zbiórki.
                                  Rozumiem, że jak ładna pogoda to spacerek - Łazienki albo Ogród Saski, a jak
                                  brzydka? myślmy, myślmy :-)
                                  • biljana Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 19:03
                                    onion68 napisała:

                                    > Ja bym się chętnie załapała na obie :-)
                                    > Czyli mamy już punkt zbiórki.
                                    > Rozumiem, że jak ładna pogoda to spacerek - Łazienki albo Ogród Saski, a jak
                                    > brzydka? myślmy, myślmy :-)

                                    jestem za:)
                                    • anutek115 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 19:46
                                      Czyli spotykamy sie pod rotundą? No to proszę (może być na pocztę, kiedys w
                                      końcu zacznie działać, nawiasem mówiąc, wam też nie działa, czy tylko moja
                                      wariuje?) o szczegółowe wyjaśnienia, jak pod rotundę dojść. Prostymi słowy, jak
                                      dla osoby o bardzo małym rozumku. Jestem bowiem panikarą, histerycą i ogólnie
                                      dziumdzią, a w Warszawie umiem znaleźć tylko Pałac Kultury.
                                      • dakota77 Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 20:14
                                        Anutku, jak wyjdziesz z Dworca Centralnego w strone Palacu ( palac bedzie po
                                        twojej lewej rece) idziesz przed siebie wzdloz Alei Jerozolimskich, dochodzisz
                                        do stacji metra Centrum, wchodzisz tam do tunelu podziemnego, przechodzisz pod
                                        ulica na druga strone ul. Marszalkowskiej i juz jestes kolo Rotundy, czyli banku
                                        PKO:-)
                                  • szprota Re: Przystąpmy do ustaleń 11.09.08, 20:14
                                    onion68 napisała: > Rozumiem, że jak ładna pogoda to spacerek - Łazienki albo
                                    Ogród Saski, a jak brzydka? myślmy, myślmy :-)
                                    no, jak brzydka, to któraś z tych książkowych kawiarni chyba?
                                    • onion68 Na brzydką 11.09.08, 20:17
                                      www.fotoplastikon.stereos.com.pl/fotoplastikon/index-pl.html
                                      czy to nie w podobnym miejscu romansowali rudy Ignac z Milą?
                                      A kafejka z książkami to chyba niezależnie od okoliczności pogody :-)
                                      • onion68 Re: Na brzydką 11.09.08, 20:28
                                        W dodatku blisko punktu zbiórki:
                                        www.zumi.pl/namapie.html?qt=fotoplastikon&loc=warszawa%2C+al.+jerozolimskie+51&Submit=Szukaj&cId=&sId=&x=56&y=10
                                      • szprota Re: Na brzydką 11.09.08, 21:26
                                        Świetny pomysł :)
                                        • onion68 Re: Na brzydką 11.09.08, 21:29
                                          Hmm, tylko w soboty czynny niezwykle krótko - do 15:00.
                                          • onion68 Re: Na brzydką 11.09.08, 21:45
                                            A nie, to była informacja z zumi, a na stronie Fotoplastikonu jest, że do 18:00.
                                            Zadzwonię jutro.
                                            Zaczynamy się liczyć?:
                                            1. Anutek
                                            2. Szprota
                                            3. Bilijana
                                            4. Onion
                                            5. Ginestra (prośba samolubna: Ginestro, nie daj się zatrzymać na ślubie)
                                            6. Verdana
                                            7.?
                                            • ginny22 Re: Na brzydką 11.09.08, 21:51
                                              > 7.?

                                              7. Ginny :)
                                              • onion68 Re: Na brzydką 11.09.08, 21:56
                                                super :-)
                                                Kolejni ochotnicy mile widziani - prosimy dopisywać się do listy :-)
                                                • szprota Re: Na brzydką 11.09.08, 23:12
                                                  Jest zatem szansa, że będzie nas więcej niż ostatnio. Jak dobrze wiatry zawieją,
                                                  przyprowadzę trzy osoby (ale to na dwoje babka wróżyła). Jak źle, przyprowadzę
                                                  się sama.
                                                  • onion68 Re: Na brzydką 12.09.08, 06:21
                                                    Moja córka też nie mówi nie, więc kto wie.
                                              • lutecja4 Re: Na brzydką 12.09.08, 21:02

                                                > > 7.?
                                                >
                                                > 7. Ginny :)

                                                i ja i ja
                                                czyli
                                                8.Lutecja
    • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 09:39
      Słuchajcie, a o której się spotykamy? Bo ja od wczoraj siedzę nad połączeniami z
      Warszawą, i o ile do Warszawy mogłabym dojechać o dowolnej w zasadzie porze, o
      tyle powrót mam o wybitnie kretyńskiej - czyli albo o 17.00 albo o 22.00 (przy
      czym wizja pobytu na Dworcu Centralnym o 22.00 jakoś mnie nie upaja). I jeszcze
      Polski Express o 20.30 (o ie umiałabym znaleźć jego przystanek ;-)). I w ogóle
      kombinuję, ale na dobre zacznę, jak się nam pora spotkania ukonstytuuje.
      Czy ja za bardzo nie marudzę i nie macie mnie już dość?
      • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 10:06
        mi najbardziej pasuje od 15 w górę.
        A dworcem się anutku nie przejmuj, jakoś się poodprowadzamy:)
      • ginny22 Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 10:15
        Polskim Expressem się nie martw, wiem, gdzie skubany staje :)
      • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 10:26
        swoją drogą, fajnie byłoby gdyby udało nam się zahaczyć o ten fotoplastykon. On
        jest w zasięgu:) wszystko na trasie:) między rotundą a antykwariatem. Nie mogę
        się o nich dodzwonić, ale nic w czasie przerwy obiadowej pójdę sprawdzić do
        której są czynni w sobotę.
        • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 11:37
          Słuchajcie, a był ktoś ostatnio w Cafe Antykwariat? Bo wpadła mi w oko strona,
          na której jakieś straszne komentarze nt. agresywnego zachowania obsługi...
          • biljana Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 11:58
            onion68 napisała:

            > Słuchajcie, a był ktoś ostatnio w Cafe Antykwariat? Bo wpadła mi w oko strona,
            > na której jakieś straszne komentarze nt. agresywnego zachowania obsługi...

            ja byłam ostatni raz jakoś w lipcu... nie zauważyłam żadnego dziwnego
            zachowania... ale też z obsługą wiele do czynienia nie miałam. Nie wiem, w końcu
            możemy pójść gdzieś indziej...
            • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 12.09.08, 12:46
              A nie, nie, jak wszystko w porządku, to w porządku przecież :-)
              • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 20:47
                tak sobie mysle,ze jesli ktoras z mieszkanek Warszawy czegos nie zaproponuje i
                nie zdecyduje to nici beda z imprezki
                no i wychodzi na to,ze i przedostati weekend nie wszystkim pasuje
                wiec(nie zaczyna sie zdania od "wiec" :D)moze zrobic jeszcze raz dwie listy-komu
                pasuje 20 a komu 27 wrzesnia i co dalej-o ktorej i gdzie ma nastapic nasze mile
                spotkanie
                bo 20 za pasem i w koncu nie wiem na czym stanelo
                • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 21:16
                  Hmm, wydaje mi się, że oprócz godziny spotkania to z grubsza rzecz była
                  ustalona: fotoplastikon (Biljana miała się dowiedzieć o godziny otwarcia w
                  sobotę), ew. spacer i Cafe Antykwariat.
                  Poprawiny w październiku.
                  Najważniejsze, to się spotkać:-) Nawet nie chcę myśleć o roztoczonej tu przez
                  Ciebie wizji sklęśnięcia przedsięwzięcia ;-)
                  Dziewczyny, co powiecie na 16:00 (przed rotundą)?
                  • anutek115 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 21:25
                    Mnie się też zdawało :-). Jestem prawie w trakcie nabywania biletów, a tu groźba
                    sklęśnięcia... nieeee!
                    Mnie by z pół godziny wcześniej najlepiej pasowało, ale jak tylko mnie, to się
                    dostosuję i po prostu będę stała pod rotundą pół godziny wcześniej (względnie
                    będę miała pół godziny więcej na szukanie ;-)).
                    • onion68 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 21:32
                      15:30 też jest ok.
                      Uprasza się pozostałe dziewczyny o potwierdzenie!
                      • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 21:58
                        ja bede w Warszawie ok 16 ale na pewnonie zdaze na 15.30
                        napiszcie wiec co dalej najwyzej do Was dolacze na trasie
                        • lutecja4 Re: Zdałaby się nam imprezka 14.09.08, 22:05
                          no i ustalmy jakis znak rozpoznawczy bo jak Was znajde w tym warszawskim tlumie?
                          • szprota Re: Zdałaby się nam imprezka 15.09.08, 06:23

                            Po południu sprawdze pociagi do Wawy, ale podejrzewam, że nie bedzie dla mnie problemu z dotarciem na 15.30 :) znaki rozpoznawcze - no to chyba książki M. M. - to chyba najprostsze, prawda?
                            • mankencja Re: Zdałaby się nam imprezka 15.09.08, 13:58
                              jakdla mnie 15.30 jest ok
        • biljana Fotoplastikon 15.09.08, 14:21
          Dziewczyny, byłam w Fotplastikonie i wywiedziałam się, że w soboty jest czynny
          do 18.00 - zatem spokojnie moze stanowić pierwszy punkt naszego spotkania.
          Czyli:
          - spotykamy się o 15.30
          - miejsce spotkania: pod rotuną (chyba, że lepiej pod cepelia - wtedy jest
          gwarancja, ze tylko my sie tam spotkamy hehehe)
          - potem idziemy spacerkiem do fotoplastikonu
          - potem kawa/herbata/woda itp w miejscu wybranym:)

          proponuje jeszcze jak bedzie ladna pogoda zrobic fajny spacer po warszawie.
          Przejsc np. z placu Unii Lubelskiej (zakupiwszy lody od Grycana - lubicie jesc
          lody na ulicy? :), ul. Klonową i dalej Belwederską wzdłuż Łazienek. Na
          ogrodzeniu Łazienek jest fajna wystawa - plakaty promujące Warszawę od początku
          XX wieku do teraz.

          Co myślicie?
          • onion68 Re: Fotoplastikon 15.09.08, 15:22
            Ja jestem na tak :-)
          • onion68 Re: Fotoplastikon 15.09.08, 15:48
            > proponuje jeszcze jak bedzie ladna pogoda zrobic fajny spacer po warszawie.
            > Przejsc np. z placu Unii Lubelskiej (zakupiwszy lody od Grycana - lubicie jesc
            > lody na ulicy? :), ul. Klonową i dalej Belwederską wzdłuż Łazienek. Na
            > ogrodzeniu Łazienek jest fajna wystawa - plakaty promujące Warszawę od początku
            > XX wieku do teraz.

            Bardzo fajny pomysł. A jak będzie brzydka, możemy wtelepać się na taras widokowy
            PKiN - tego symbolu zniewolenia. Wstyd przyznać, ja jeszcze nie byłam.
            Myślałam też, skoro część dziewczyn odbędzie nieco dłuższą podróż, czy nie
            przewidzieć też jakiegoś miejsca z bardziej konkretną strawą.
            • biljana Re: Fotoplastikon 15.09.08, 15:52
              onion68 napisała:

              > Bardzo fajny pomysł. A jak będzie brzydka, możemy wtelepać się na taras widokow
              > y
              > PKiN - tego symbolu zniewolenia. Wstyd przyznać, ja jeszcze nie byłam.
              > Myślałam też, skoro część dziewczyn odbędzie nieco dłuższą podróż, czy nie
              > przewidzieć też jakiegoś miejsca z bardziej konkretną strawą.

              jestem za:) ostatni raz na PKiN byłam z 15 lat temu:)
              a co do żarcia, cóż gapa ze mnie;) Nie samą strawą duchową żyje człowiek
              Tylko trzeba wymyślić jakieś miejsce, żeby każdy mógł coś zjeść - bo wiadomo,
              każdy czegoś tam nie je...:)
              Jakieś pomysły?
              • biljana Jedzenie... 15.09.08, 17:32
                myślę obie, że po drodze - jesli zdecydujemy się pojsc na spacer może być np:
                kuchnia bułgarska : www.bulgariamagica.pl/
                kuchnia włoska: www.gastronauci.pl/lokal.php?p=2893
                no i knajpki na Placu Zbawiciela np.:
                www.e-warszawa.com/lokal/98-Coffee_Karma
                nie wiem co lubicie:) a ja tu zaczęłam robić za samozwańczego kaowca;) W każdym
                razie nie chcę nic narzucać, ale pomyślcie na co miałybyście ochotę.
                • anutek115 Re: Jedzenie... 15.09.08, 17:46
                  Bułgarska brzmi smakowicie (i wygląda też :-)), a w dodatku nie jest banalna
                  :-))). Ale włoską tez lubię. Ja wszystko lubię, byle mozna cos bezmięsnego
                  trafić (tu w obu można).
                  Czy znak rozpoznawczy to książka MM, ściskama nerwowo pod pachą, li i jedynie?
                  Czy też, na przykład, "Trybuna Ludu" (no nie, skąd byśmy wzięły, może "Dziennik"
                  albo inne cóś) w kieszeni prochowca i czerwony goździk w klapie? I hasło "W
                  Grenadzie zaraza"?
                  Aha, może byśmy się na privie pomieniały numerami komórek? To na wypadek, gdyby
                  któraś stała nie pod ta rotundą ;-) (obstawiam siebie) albo z innej strony
                  cepelii :-))).
                  • biljana Re: Jedzenie... 15.09.08, 18:01
                    anutek115 napisała:

                    > Bułgarska brzmi smakowicie (i wygląda też :-)), a w dodatku nie jest banalna
                    > :-))). Ale włoską tez lubię. Ja wszystko lubię, byle mozna cos bezmięsnego
                    > trafić (tu w obu można).

                    co do knajpek vege, to zabrałabym was do jednej z moich ulubionych - ale
                    niestety ona jest troche dalej od centrum, a szkoda czasu na dojazdy.
                    O tu: www.biosfeera.com/

                    > Czy znak rozpoznawczy to książka MM, ściskama nerwowo pod pachą, li i jedynie?
                    > Czy też, na przykład, "Trybuna Ludu" (no nie, skąd byśmy wzięły, może "Dziennik
                    > "
                    > albo inne cóś) w kieszeni prochowca i czerwony goździk w klapie? I hasło "W
                    > Grenadzie zaraza"?

                    proponuję siatkę z cieknącymi karpiami ;-))))
                    a tak poza tym to się poświęcę dla dobra wspólnego i założę czerwony płaszcz:)
                    Miejsce zbiórki poznacie po mnie ;-)

                    > Aha, może byśmy się na privie pomieniały numerami komórek? To na wypadek, gdyby
                    > któraś stała nie pod ta rotundą ;-) (obstawiam siebie) albo z innej strony
                    > cepelii :-))).

                    jestem za, bardzo praktyczne rozwiązanie. Tylko komu, komu? Bo w sumie tak
                    rozsyłać po całym forum ? :))))
                    • anutek115 Re: Jedzenie... 15.09.08, 18:03
                      To ja zacznę i już ci moją na gazetowego wysyłam.
                      • biljana Odpisałam n/t 15.09.08, 18:11

                        • szprota Też wysłałam :) 15.09.08, 18:53
                          Będę o 14:30 najpewniej.
                          • anutek115 Re: Też wysłałam :) 15.09.08, 18:59
                            To tak jak ja - możemy sie wręcz na dworcu spotkać :-).
                            • szprota toć możem 15.09.08, 19:11
                              ci wysłałam też mejla z namiarem na się.
                              • onion68 Re: toć możem 15.09.08, 20:09
                                Ja też wysłałam wszystkim uczestniczkom.
                                To już może niech będzie Cepelia, co?
                                Gdyby pogoda jednak brzydka była, to na obiadokolację można iść do "India Curry"
                                na Żurawiej, jest tam bogata oferta dla wegetarian. Może nie bardzo tanio, ale i
                                nie aż tak drogo.
                                A gdyby była ładna (oby), to ja lubię i bułgarszczyznę, i włoszczyznę.
                                www.indiacurry.pl/
                              • onion68 Re: toć możem 15.09.08, 20:09
                                Aha, i podają doskonałe czekadełka.
                                • szprota Czekadełko 15.09.08, 21:25
                                  śliczna nazwa na przystawkę!
                                  Ja się dostosuję. Szprota jest wszystkożerna, choć mięsa raczej poza domem nie
                                  jada, bo nie ma pewności, czy aby nie miało imienia ;) Ale myślę, że i z
                                  bułgarską, i włoską kuchnią się dogadam. Bułgarska brzmi jednocześnie
                                  egzotyczniej i bardziej znajomo.
                      • ginestra Re: Jedzenie... 15.09.08, 18:27
                        Jak fajnie, że już tyle konkretów! Samozwańczemu Kaowcowi, Biljanie, wielkie
                        dzięki! Wam wszystkim również dziewczyny! Impreza nabiera zatem rumieńców. Ja
                        ucieszyłam się, że Was poznam (zobaczę na nowo), bo czas spotkania wymyśliłyście
                        dokładnie pomiędzy moimi dwoma ślubami (ależ to będzie zakręcony dzień!:-) ).
                        Jeden mam o g.13.00 w południowej Warszawie, ale na 15.30 być może uda mi się
                        dojechać pod Rotundę i wydobyć z torebki tomik Jeżycjady. :)) Przywitam się z
                        miłymi Forumowiczkami, one też zobaczą kto się kryje za nickiem "Ginestra",
                        trochę pobędziemy razem, a potem wsiądę w jakiś autobus i pośpieszę na drugi
                        ślub, na Starówkę (żeby jeszcze zdążyć kupić kwiaty, chyba, że będę je miała ze
                        sobą - wtedy będzie to mój znak rozpoznawczy numer dwa ;-) ). Czyli to będzie
                        takie spotkanie na rozgrzewkę przed powtórką, na którą się oczywiście wybieram!
                        Tudzież na zimowe spotkanie w Toruniu. :)

                        A więc mogę też potwierdzić swoją wielką chęć przybycia i dołożenie do niego
                        starań. Rozumiem, że 20-go września? Jak pisałam 27 pasuje mi bardziej, ale
                        jeśli już 20-ty zaklepany to będzie to wariant opisany przeze mnie wyżej. :)
                        Mam nadzieję, że wszystko pójdzie jak z płatka.

                        Pozdrawiam ciepło!
                        • marajka Re: Jedzenie... 16.09.08, 14:07
                          Też bym chciała;( Ale nie mogę. Może kiedyś, kiedyś w Krakowie...Bo
                          Toruń to już koniec świata;)
    • mankencja cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 00:11
      czy ktos zna tani hostel, ewentualnie moze jedna niewielka osobe
      przenocowac?
      • biljana Re: cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 09:42
        mankencja, o ile nie masz alergii na koty, to niema problemu z noclegiem :)
        • biljana Re: cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 10:08
          ale ze mnie ciapa:) dopiero zobaczyłam Twój koci podpis, Mankencjo
          • mankencja Re: cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 10:12
            uwielbiam koty i bede gleboko wdzieczna za przenocowanie:)
            • biljana Re: cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 10:17
              to załatwione:)
              • mankencja Re: cholera, posypał mi się nocleg u kuzyna... 16.09.08, 12:18
                dzięki :)
      • biljana spotkanie - miejsce! 17.09.08, 14:29
        Mimo, że Dzidka nam zmyła głowę, pozwalam sobie zamieścić ten podsumowujący wpis
        tutaj, jako, że tu się cała dyskusją toczyła.

        Gdzie się spotykamy??? Bo to jest nie ustalone.

        Ustalone: 20 września, g. 15.30, Warszawa ;-) Cepelia/Rotunda
        • onion68 Re: spotkanie - miejsce! 17.09.08, 14:45
          Proponuję Cepelię, mniejszy tłum w tej okolicy (chyba).
          • mankencja Re: spotkanie - miejsce! 18.09.08, 11:18
            a jak tam dojsc i z ktorego dworca najblizej?
            • dakota77 Re: spotkanie - miejsce! 18.09.08, 11:33
              Zdecydowanie z Centralnego. Wychodzisz z Dworca, przechodzisz przejsciem
              podziemnym pod Alejami Jerozolimskimi na druga strone ulicy, idziesz prosto do
              skrzyzowania z Marszalkowska, skrecasz w marszalkowska w prawo i juz jestes pod
              Cepelia.
              • mankencja Re: spotkanie - miejsce! 18.09.08, 11:58
                dzieki :)
                wydrukuje to sobie chyba i schowam do portfela
                • onion68 Knajpka - pilne! 19.09.08, 15:41
                  Piszę pod Mankencją, ale do wszystkich: rezerwujemy gdzieś (wtedy trzeba by już
                  zaraz) czy zdajemy się na przypadek, los szczęścia i żywioł?
                  • biljana Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 15:55
                    onion68 napisała:

                    > Piszę pod Mankencją, ale do wszystkich: rezerwujemy gdzieś (wtedy trzeba by już
                    > zaraz) czy zdajemy się na przypadek, los szczęścia i żywioł?

                    zapowiada się chyba na brzydką pogodę jednak,więc może warto gdzieś
                    zarezerwować?? Chyba, że będziemy chodzić w siąpiącym deszczu i szukać.
                    jest jeszcze czas, żeby zadzwonić w parę miejsc i ewentualnie coś zarezerwowac..
                    • onion68 Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 15:58
                      Chcecie India Curry? Jedzenie rozgrzewające, gwarantuję.

                      P.S. Cały dzień zachodzę dzisiaj w głowę, jak się ubrać, żeby znowu nie
                      zmarznąć. Co musimy zrobić, żeby mieć ładną pogodę na spotkanie? ;-) W Poznaniu
                      chyba była ładna...
                    • onion68 Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 16:03
                      Wiecie, to jest jednak sobota i czas nas goni, więc zrobiłam wstępną rezerwację
                      na 12 osób w India Curry, którą mam potwierdzić ostatecznie dziś wieczorem.
                      Niech ktoś przytomny policzy nas, może też jeszcze potwierdźcie ostatecznie, kto
                      będzie.
                      • biljana Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 16:20
                        ja bede. Fajnie, ze zrobilas rezerwacje:)
                      • szprota Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 16:23
                        14, z tego co się doliczałyśmy. Ale się pomieścimy :) ja będę
                        • onion68 Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 16:25
                          No to jak się te dane potwierdzą, to wieczorem uaktualnię liczbę osób.
                          Aha, na 18:00 zamówiłam - dobrze?
                          • mmaupa Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 17:11
                            Zazdroszcze wam! Ale nic to, i na mnie przyjdzie pora.

                            Milej zabawy - koniecznie zrobcie duzo zdjec!
                            • dakota77 Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 17:14
                              Ja tez zazdroszcze::-). bawcie sie jutro dobrze!
                            • szprota Re: Knajpka - pilne! 19.09.08, 17:46
                              mmaupa napisała:koniecznie zrobcie duzo zdjec!
                              o widzisz, dobrze, że mi przypomniałaś, już wrzucam akumulatorki do ładowania :)
    • emae Re: Jedzenie... 31.10.13, 09:47
      jasio112 napisał(a):

      > dobra pizza noc Warszawa w pizzerii Dra
      > cula !
      >
      > Osobiście polecam ! Bardzo smaczna pizza w no
      > cy Warszawa
      !

      LOL, znowu reklama podniosła dawno zapomniany wątek! Merci, Panie Jasio :D

      To może pomyślimy o spotkanku forumowym? Niechby i było 4 lutego :)
      • bisturi Re: Jedzenie... 01.11.13, 19:01
        Spotkanie - chętnie :)) super pomysł

        A może w dzień ujawnienia Wnuczki?

        Głośne wspólne czytanie przy alkoholu? :)))

        Tylko każda musiałaby obiecać, że wcześniej nie zajrzała, żeby obserwować świeże czyste reakcje na twarzach przybyłych
        • black-apple Re: Jedzenie... 01.11.13, 20:21
          Ja po McDusi solenie przyrzekłam, że więcej książek MM nie kupię, stąd moje zdziwienie będzie w stu procentach naturalne, chyba że ktoś wcześniej opublikuje spoiler na forum, a ja niechcący go przeczytam :)
      • slotna Re: Jedzenie... 02.11.13, 11:02
        Emae, ty mysl o spotkaniu z okazji niepodleglosci na razie :) Ja jestem totalnie za, skoro juz bede wizytowac ;)
        • emae Re: Jedzenie... 02.11.13, 11:56
          slotna napisała:

          > Emae, ty mysl o spotkaniu z okazji niepodleglosci na razie :) Ja jestem totalni
          > e za, skoro juz bede wizytowac ;)
          >

          Jak najbardziej o nim myślę :) Przybędę ja i kule moje obie!
          • slotna Re: Jedzenie... 02.11.13, 12:47
            Ja mam nadzieje, ze juz nie bede potrzebowac stabilizatora na kolanko ;) Czy jeszcze ktos tutaj chce sie spotkac w Krakowie w weekend niepodleglosciowy? Mankencja? Anyone?
            • emae Re: Jedzenie... 03.11.13, 13:35
              slotna napisała:

              > Ja mam nadzieje, ze juz nie bede potrzebowac stabilizatora na kolanko ;)

              Ojej, a co kolanku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka