Dodaj do ulubionych

Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie

13.10.08, 10:03
Skojarzylo mi sie z naszymi ulubionymi lekturami poza kryzysem, i
pomyslalam, ze nie zaszkodzilby nam nastepny temat wielce
krotochwilny, dla niejakiej odmiany od pewnych toksycznych
bohaterek ;)

A wiec:
jakie zabawki i zabawy dzieciece pamietacie z Jezycjady? Pomijajac
oczywiscie czytanie oraz pomaganie doroslym, n.p. w szpiegowaniu :P

Z zabawek to pamietam:
Pieska Geniusi
mysza Bobcia, jego traktor pyszniacy sie szkarlatem i pisanki
zabawki piaskowe Mamerciatek oraz ich klocki Lego (kierdele
kanciastych owieczek)
komputer i cos jeszcze Tamarki i jej brata
klocki Lego Piotrusia z Noelki (z piratem i beczka na rum)
pedzel z farba Lisieckich
plastikowy karabin Mariusza z CR

Z zabaw:
Neronowe ognisko Bobcia, malowanie pisanek, trenowanie mysza
Geniusi poklepywanie dyrygenta ;P
Zabawa Pyziaka ze swinkami w pociag
Zabawa w piaskownicy Mamerciatek oraz sprzedaz w tejze, a takze
pantomimo-teatr
Muminkowy spiew i taniec Bernarda z synkami (wszystkie male
zwierzatka maja kokardke na ogonie)
bicie kuzyna i krasnala przez Józinka
gra w noge Józinka, Walentego i epizodycznie Miagwy

Kojarza mi sie jeszcze jakies zwierzatka z kasztanów, tylko nie
wiem, czy to Mamerciatka czy zupelnie inna literatura mi sie
wmieszala..

Dopiszcie co pamietacie! :)
Obserwuj wątek
    • agnieszka_azj Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:18
      Z zabaw to jeszcze mi się przypomniała sonda Pyziakówien pod
      kościołem - skąd je pan Jankowiak przyprowadził do domu. To
      z "Dziecka piątku".

      W "Idzie" jest jeszcze scena, kiedy przychodzą Lisieccy i mama B.
      proponuje im, żeby się przyłączyli do zabawy młodszych dziewczynek -
      coś tam było ze śpiewaniem do skakanki czy kręgla i z jakimś
      domkiem, który chwiał się w posadach, bo mościła się w nim Pulpa.

      No i słynna zabawa - eksperyment z tonięciem Pulpecji w "KK" !!!
      • nioszka Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:28
        klockami Lego bawili się też mali bracia Ż. podczas gdy ich rodzice zapamiętale
        się całowali :)
        errata: karabin miał Mateusz, nie Mariusz :)
        Józinek grywał też w zośkę
        Jagienka z Łusią bawiły się lalkami
        • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:55
          Ach, moja pulpa, moja pulpa, moja bardzo wielka Pulpa -
          rzeczywiscie, to Mateusz byl w CR.

          W CR tez obrzucanie krasnala watroba oraz kradziez i zrzucanie
          krasnala z wiezyczki równiez zaliczylabym do zabaw.

          A Mariusz to pomylil mi sie z synem Moniki z DP, który tez sie
          bawil - mianowicie grajac w Prince of Persia.
          Jedyne co karygodne w tym milym czynie mi sie wydaje, to fakt, ze
          nie podzielil sie gra z Aurelia, zaraz by sie zarumienila nie gorzej
          od jedzenia konfitur morelowych :P
      • teano_laura Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:31
        agnieszka_azj napisała:

        > Z zabaw to jeszcze mi się przypomniała sonda Pyziakówien pod
        > kościołem - skąd je pan Jankowiak przyprowadził do domu. To
        > z "Dziecka piątku".

        One się w ogóle lubiły w ten sposób zabawiać. Pamiętacie sondę pod Kaponierą "Co by pan zrobił, gdyby się pan dowiedział, że kolega z pracy to homo sapiens"?
        >

        > No i słynna zabawa - eksperyment z tonięciem Pulpecji w "KK" !!!
        >
        I zabawy Nutrii czy to pływa, czy nie pływa, gdzie protokoły z eksperymentów każdorazowo przekazywała leżącej w szpitalu MB.
        Chyba, że myślimy o tym samym, ale moim zdaniem to Nutria topiła, nie Pulpa.
        • nioszka Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:35
          Pulpa, Pulpa "gupi mis bo tonie" :)
        • mmaupa Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:36
          Pulpa topila, Pulpa. Ona tez jakies dwanascie lat pozniej szukala w koszach z
          zabawkami pyzo-tygrysowymi dzidziusia wielkosci naturalnej (bo Barbie Borejkowie
          nie mieli).
        • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:48
          teano_laura napisała:
          > Chyba, że myślimy o tym samym, ale moim zdaniem to Nutria topiła,
          >nie Pulpa.

          Pulpa! jak juz dodaly wspólniczki-forumowiczki :)
          Nutria topila raczej tylko lezki w wannie (czy nalogowe taplanie sie
          w wannie to tez nalezy do zabaw?)
          • nioszka Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 10:58
            scrabelki i jolki Pyziakówien
            (coś mi się niejasno majaczy, że był już taki wątek, ale mogę się mylić)
            • tygrys2112 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:00
              i makao z Tuniem! :D W końcu to był główny powód dla którego Tygrys
              nasłał na Natalię Nerwusa :P ;)
    • sir.vimes lalki dzidziusie córek Gaby 13.10.08, 10:58
      takich lalek inne dzieci nie miały bo miały Barbie. Wnioskuję przy okazji więc ,
      ze dziewczęta w domu Borejków nie miały Barbie.
    • sir.vimes Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 11:00
      ten wypozyczany za pieniądze zamiast za kasztany które, jak sugerował Mamert
      byłyby lepszą walutą
      • lezbobimbo Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 11:08
        sir.vimes napisała:
        > ten wypozyczany za pieniądze zamiast za kasztany które, jak
        >sugerował Mamert byłyby lepszą walutą

        Aaa, to stad mi sie wziely te rzekome kasztany u Mamerciatek :)
        O wynajmie piaskowniczym pamietalam a jakze :)

        Czy ktos przy okazji Klamczuchy pamieta, czy mlodsza siostra Dabek-
        Nowackiego bawila sie czyms?
        • agnieszka_azj Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 13:18
          lezbobimbo napisała:

          > Czy ktos przy okazji Klamczuchy pamieta, czy mlodsza siostra
          Dabek-
          > Nowackiego bawila sie czyms?

          Sprzętu piaskownicowego nie miała własnego i dlatego miała stać się
          klientką wypożyczalni Mamerciątek ;-)
          • jamniczysko Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 13:22
            A równocześnie robiła straszny syf w swoim pokoju, rzucając nad
            podłogę podarte kartki z niedokończonymi rysunkami i sreberka od
            czekolady. Czyli raczej taki syf, który wynika z nadmiaru dóbr.
            • lezbobimbo Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 13:27
              jamniczysko napisała:
              > A równocześnie robiła straszny syf w swoim pokoju, rzucając nad
              > podłogę podarte kartki z niedokończonymi rysunkami i sreberka od
              > czekolady. Czyli raczej taki syf, który wynika z nadmiaru dóbr.

              NAD podloge? Podoba mi sie, takie rysunki szybujace :)
              Zaraz tam syf.. Niedokonczone rysunki drze, widac perfekcjonistka
              walczy z niemoca twórcza ;)
              A czekolade grzecznie wyjadla, nie? Gorzej byloby, gdyby robila
              kleksy owa czekolada na podlodze.
              Bobcio jeszcze gorszy, wdeptywal jedzenie w dywan (ble!)
              • jamniczysko Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 14:03
                Lyterufkie mie tu wypominać bydzie. :/
          • lezbobimbo Re: Mamerciatek komplet zabawek do piaskownicy 13.10.08, 13:24
            agnieszka_azj napisała:
            > lezbobimbo napisała:
            > > Czy ktos przy okazji Klamczuchy pamieta, czy mlodsza siostra
            > >Dabek-> > Nowackiego bawila sie czyms?
            > Sprzętu piaskownicowego nie miała własnego i dlatego miała stać
            się > klientką wypożyczalni Mamerciątek ;-)

            W deche przytomne te Mamerciatka, od razu wiedzialy, która nadziana
            klientele oskubac :)
    • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 11:06
      Dzieki za przypomnienie sondazy Pyziakówien!
      I przez to przypomniala mi sie jeszcze jedna zabawa Gabunid:
      mianowicie Laura taplajaca w kaluzy swoje lalki za grzechy, za
      pomoca koszyczka na sznurku z balkonu :)
      A przed wyjazdem na wakacje, z plecaków dziewczynek Gaba wyrzuca
      ciupage zakopianska oraz akordeon od dziadziusia (oprócz 2 zestawów
      LMM;)
      Po jakze niepedagogicznej przypowiesci Gaby jej córki bawia sie tez
      w podawanie sobie kislu na lyzkach przywiazanych do linijek :)

      No i Aniella, jako prawdziwa artystka, przy ronieniu lez w BBB, bawi
      sie elipsami swietlnymi powstajacymi w jej oczach od placzu noca
      przy oknie ;)
      • the_dzidka Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 12:26
        > akordeon od dziadziusia

        O tak, pamietacie, jak Ojciec B cierpiał katusze
        słuchając "rozlewnego, kakofonicznego rzępolenia"? :D MM to jednak
        Mistrzyni Słowa jest :D
        • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 12:45
          the_dzidka napisała:
          > > akordeon od dziadziusia
          > O tak, pamietacie, jak Ojciec B cierpiał katusze
          > słuchając "rozlewnego, kakofonicznego rzępolenia"? :D MM to jednak
          > Mistrzyni Słowa jest :D

          Tak! :))) ´
          I mój ulubiony fragmencik tuz po tym:
          "po dramatycznej selekcji (lzy i wyrzuty) akordeon zostal w domu, a
          zawartosc plecaków zmniejszyla sie o polowe."

          ..lzy i wyrzuty, hi hi hi
        • mmaupa Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 13:50
          Rzepolenie kojarzy mi sie raczej z instrumentami smyczkowymi...

          Jeszcze Ignas jakies geometryczne kolka kiedys rysowal.
          • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 13:55
            mmaupa napisała:
            > Jeszcze Ignas jakies geometryczne kolka kiedys rysowal.

            To nie byla zabawa, to bylo udowadnianie mamusi na jej imieniny, ze
            ma synka-Wunder-robota (model Circle Drawing Panzerfaust BX8563-42)
            :P
            • mmaupa Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 13:57
              "Expressing his inner self" w znaczeniu doslownym?
    • kebbe Apokryf ;) 13.10.08, 11:09
      Zabawy na powojennym podwórku w Kalamburce, gdzie mała Mila trenowała wczesny
      zamordyzmek.
      Tamże, szmaciane ale urocze Alina i Balladyna, także właśność Mili.
      Zabawy z psem Zmysława, który się od dziecińswa intelektualnie bardzo nie
      rozwinął (zdaniem Ignaca):)
      • ginestra Re: Apokryf ;) 13.10.08, 11:31
        Ależ macie pamięć do tych przykładów!

        Ja bym dodała Ignacego Grzegorza bawiącego się w detektywa vel batmana w pogoni
        za skradzioną komórką Dianki, a raczej za złodziejami. :)
        • jamniczysko Re: Apokryf ;) 13.10.08, 12:16
          - A my nie mamy Barbie!
          - Tak. My mamy dzidziusia. Wielkości naturalnej.

          Bo Borejkowie są lepsiejsi i nie mają Barbie. Mają dzidziusia.

          Był jeszcze "niedobly Józinek", który popsuł lalę Pyzy,
          pieczołowicie przechowywaną w szufladzie od jej dzieciństwa.

          I tenże Józinek, opluwający wraz z siostrą nieruchomy cel w postaci
          Ignacego Grzegorza wiśniami z kompotu. Cudowna zabawa.
          • uccello Zabawki 13.10.08, 12:26
            Czterokolorowy długopis Bobcia.
            Nie wiemy czy to ten , czy prawnuk owego egzemplarza podarowany
            został najmniejszemu dziecku wizytującemu chorego Piotrusia, które
            chciało się przekonać czy Św. Mikołaj pamięta o wszystkich.

            No i Piotrusiowy samochodzik -resorak .

            Bagnecik Kozia:), i jak to wynika z tekstu -parówki, których lotność
            sprawdzał kolega z kolonii.
            • uccello Zabawy 13.10.08, 12:31
              Najlepsze kalki Żaczka - angielskie!!! świtnie nadają się do zabawy
              dla nieletnich Neronów

              W kółku plastycznym można lepić żmiję w skoku.
              • jottka Re: Zabawy 13.10.08, 13:25
                zaraz, a nie królika w skoku??? tego, co sie kolorem wyrażał?:)
                • jamniczysko Re: Zabawy 13.10.08, 13:27
                  Chyba dziadek stwierdził bezlitośnie, że to żmija.
                • lezbobimbo Re: Zabawy 13.10.08, 13:28
                  jottka napisała:
                  > zaraz, a nie królika w skoku??? tego, co sie kolorem wyrażał?:)

                  Zmijokrólika. I Wielkomiluda. I Hogfathera w skoku :)
                  • jottka Re: Zabawy 13.10.08, 13:41
                    dziadek jako inżynier nie znał sie na sztuce:) jak dwie artystki mówiły, że to
                    królik (?), to to był królik:)

                    a czy ktoś wymienił zabawę w surprise, surprise, czyli wyskakiwanie znienacka
                    zza szafy w noc poślubną w pokoju nowożeńców?:)
                    • lezbobimbo Re: Zabawy 13.10.08, 13:48
                      jottka napisała:
                      > a czy ktoś wymienił zabawę w surprise, surprise, czyli
                      >wyskakiwanie znienacka
                      > zza szafy w noc poślubną w pokoju nowożeńców?:)

                      Aaa przez to przypomniala mi sie nastepna rozrywka w dolinie
                      Bominków: wszedobylskie MAKAO!
                      Wzielaby sie ta Laura do pracy, zaczela zarabiac na pokerze na
                      sieci, a nie tylko spiew i sluby..
                      • jottka Re: Zabawy 13.10.08, 13:52
                        jak makao, to jeszcze liczne gry, którymi ida zabawiała pana paszkieta:)
                        garibaldkę pamiętam, w remika też grali? domino?
                        • szprota Re: Zabawy 13.10.08, 19:35
                          W skrabelka jeszcze. Zaś wcześniej każde miało swój egzemplarz jolki z piątkowej
                          Wyborczej.
                  • kebbe Re: Zabawy 13.10.08, 13:44
                    "Zabawy" potwornych braciszków L. w IS: nękanie psa i próba reliefu nowoczesnego
                    na karoserii Poloneza. O ile Jarek i Marek bawili się przednio (do czasu) to ich
                    ofiary już trochę jakby mniej. Zwłaszcza Lycyper, bo pan od Poloneza dosyć
                    szybko wziął odwet...
                    Później w BBB "bawienie" się Koziem, jak szmacianą kukiełką...
                    nie lubię Lisieckich, od początku wątpiłam w ich resocjalizację :(
            • ananke666 Re: Zabawki 11.02.09, 20:26
              uccello napisała:

              > Czterokolorowy długopis Bobcia.

              Tomcia! otrzymany na Mikołajki.
          • limotini Re: Apokryf ;) 13.10.08, 15:22
            To ja powiem z osobistego doświadczenia, że Barbie była chyba najgenialniejszą i
            najbardziej edukacyjną zabawką jaką miałam. Dzięki niej mianowicie nauczyłam się
            szyć, robić na drutach i szydełkować. Miałam całą kolekcję zeszycików z
            wykrojami, od przyszywanej cioci (nomen omen), która zajmowała się na codzień
            szyciem, dostawałam całą masę przepięknych skrawków i włóczek. I robiłam
            naprawdę skomplikowane rzeczy.
            Nie wiem, czy jeszcze jakaś zabawka tak mocno mi się przydała...
      • ready4freddy Re: Apokryf ;) 13.10.08, 15:23
        > Zabawy z psem Zmysława, który się od dziecińswa intelektualnie
        > bardzo nie rozwinął (zdaniem Ignaca):)

        Zmyslaw czy pies? :)
        • kebbe Re: Apokryf ;) 13.10.08, 15:37
          Zmysław :). Pies mógł się rozwijać od szczęnięctwa, co najwyżej. I chyba nieźle
          mu poszło, bo kijek przynosił, czy coś tam :)
          • ready4freddy Re: Apokryf ;) 13.10.08, 16:21
            zasadniczo powinien przynosic "Glos Wybrzeza", ale mozemy mu uznac ten kijek
            awansem jako rozwoj :)
            • kebbe Re: Apokryf ;) 13.10.08, 18:24
              Ech, wydaje mi się, że lektura prasy na plaży to nie w stylu Zmysława,
              przeceniasz go ;). Chyba, że pies czytał...
        • lutecja4 Re: Apokryf ;) 17.10.08, 00:43
          > Zabawy z psem Zmysława, który się od dziecińswa intelektualnie
          > > bardzo nie rozwinął (zdaniem Ignaca):)
          a czy Zmyslaw nie byl czasem Zbyslawem?
          ja pamietam jeszcze pistolet na kulki Jozinka,ktory dostal od Marka
    • tygrys2112 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:04
      z zabawek Bobcio miał jeszcze traktor bo był napomknięty przy okazji
      opisu pokoju.
      • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:21
        Owszem, owszem, o traktorze szkarlatnym juz zdazylam wyzej napisac,
        ale przypomnialo mi sie dzieki Tobie do kompletu, ze w opisie owego
        pokoju plastikowe zolnierzyki Bobcia chrzescily smutno pod butami...
        :)

        A Geniusia miala zdaje sie jakies czarno-biale, rozwijajace zabawki,
        czy tylko posciel? :)
        • jamniczysko Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:37
          A Gabrysia pędziła do Robrojka, miażdżąc po drodze jakieś plastikowe
          samochodziki. Ani chybi należące do Ignacego Grzegorza, który już w
          następnych tomach "zabawek zasadniczo nie używał".
          • uccello Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:44
            kostiumowe wygłupy Mamerciątek, będących pod wpływem obejrzanego z
            Ciotką Lilą przedstawienia

            i Pyza w majtkach i prześcieradle łkająca nad grobem matki, z okazji
            Dnia Matki:)
            • uccello Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:45
              Kubuś Puchatek wielkości nadnaturalnej, dla małej Kasi Ogorzałkówny
              • uccello Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 14:49
                Wigilia u Żaczków, gdzie młodziankowie pełzają po dywanie
                wypróbowując samochodziki, a dziewczynki zachwycone są domem dla
                lalek wykonanym własnoręcznie przez Tola
        • truscaveczka Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 15:14
          lezbobimbo napisała:

          > A Geniusia miala zdaje sie jakies czarno-biale, rozwijajace zabawki,
          > czy tylko posciel? :)
          Pomijając kwestię zabawek w domu (zapewne miała jakieś rozwijające puzzle czy
          coś w tym stylu, zgodne z duchem pedagogiki), ona się praktycznie nie bawiła.
          Pościg za Maćkiem też jakoś tak bardziej jako nawiązywanie kontaktu, zdobywanie
          uwagi się prezentuje.
          • kkokos Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 18:38
            a kto się bawił w orła na śniegu, którego robi się machając rękami i
            nogami? któraś z zakochanych par (nie pomnę, która), ale zapewne
            zostało im to z dzieciństwa

            laura z tygryskiem zmuszały wszystkich do oglądania ich przedstawień
            (sorry, jeśli to już było)
            • veranillo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 20:04
              to chyba Pulpa i Baltona byli, nie mylę się?
              (nie mam książki pod ręką)
            • slotna Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 21:57
              Pulpa i Bobek siem bawili patriotycznie.
              Czy to wtedy on sie pchal z dziobem?

              --
              Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
              • uccello Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 22:00
                slotna napisała:

                > Pulpa i Bobek siem bawili patriotycznie.
                > Czy to wtedy on sie pchal z dziobem?

                Logiczne, jak był orzeł, i dziób być musi!
                • uccello Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 22:01
                  A! i jeszcze hordy saneczkarzy w skafanderkach czerwonych i
                  granatowych.
                  • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.10.08, 11:50
                    Dzieki za przypomnienie o tym wielkim Kubusiu Kasi Ogorzalej,
                    ucello :) Na amen o nim zapomnialam!
                • slotna Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.10.08, 00:38
                  :)))

                  --
                  Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • szprota Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 19:38
      No i jeszcze Kozio i jego maseczki demonów z tym, jak mu tam, bólem istnienia.
      Oraz udany Pinokio.
      • kebbe Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 19:50
        Maseczkę nosił Przeszczep takoże :) Goryla chyba czy jakiegoś innego małpiszona.
        I czy można pod zabawę podciągnąć jego nawodno-podniebne szaleństwa wespół z
        Mateuszem i Bellą..?
        • sowca Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 13.10.08, 22:22
          Zabawy wakacyjne Pyzy i Laury: wicie wianków i wrzucanie ich do
          falującej wody, ozdobionych niekiedy żagielkiem z ligniny.
          • mamalilki Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 14.10.08, 13:10
            Bębenek. Pulpa akompaniowala Nutrii spiewającej "Juz w przedszkolu dzieci
            wiedza, co to Wisla, co to Baltyk". I zabawa z Pyziakiem w pociąg do "Biescadów
            z miejscowką".
        • slotna Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.10.08, 00:38
          Maseczke miala i Laura, podejrzewam, gdy tak dlugo w lazience bawila...

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • kochanica-francuza Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 14.10.08, 23:52
      Myszy Bobcia!!!
      • ding_yun Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.10.08, 02:02
        Nowakowski, pod nieobecność rodziców oglądający niezdozwolone filmy
        i wcinający landrynki.

        Hm, wygląda na to, że żadne dziecię w Jeżycjadzie (oprócz miągwy)
        nie przejawiało od maleńkości nadmiernego zainteresowanie słowem
        pisanym :)
        • lezbobimbo Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.10.08, 11:49
          ding_yun napisała:
          > Hm, wygląda na to, że żadne dziecię w Jeżycjadzie (oprócz miągwy)
          > nie przejawiało od maleńkości nadmiernego zainteresowanie słowem
          > pisanym :)

          Zdrowo w sumie.. wrzaskuny to sie maja tez ruszac, biegac, spiewac i
          plywac, a nie tylko garbic nad literkami i wdychac drobinki kurzu z
          celuloza zamiast swiezego powietrza :)
          (tu w Dunii jest ostatnio kampania spoleczno-zdrowotna: dorosli maja
          sie ruszac na zewnatrz conajmniej pól godziny dziennie, dzieci cala
          godzine, i to minimum - przyrastanie do kompa, gierek i ulubionych
          forów cusik nie sprzyja zdrowiu.. :)

          Chociaz czekaj Ding-yun - wszak mala Nutria o psyspiesonym rozwoju
          czyli akceleracji czytala Idiote pod namiotem..
          I znowuz przypominam, ze Laurka z Pyzunia chcialy zabrac 2 komplety
          LMM w plecaku razem z akordeonem od dziadziusia..
          Bebe tez lubila czytac, wiec pewnie i od malego (aby sie nieco
          odciac od obu ekspansywnych diw teatralnych Józi i Kozia)..
          • anutek115 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 17.10.08, 09:02
            Bobcio "Misia" czytywał, nauczywszy się sam z siebie literek, nie wiadomo jak i
            kiedy, zapewne na "Głosie Wielkopolski" i artykułach o budowlanych, którzy
            rozumieję społecznąwagę swego zawodu.
            • kaliope3 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 17.10.08, 09:41
              Kapitalna jest ta rozmowa Bobcia z dziadkiem o misiach których ma
              być 3 a na obrazku są tylko 2 i o kwapiszonach życiowych. Wracając
              myślami do tego dialogu wnuczo-dziadkowego faktycznie czuję tę
              przedpołudniową, leniwą ciszę i spokój opustoszałego domu (nie
              licząc puszczanego przez Dankę Konstantego Kulki, czy też dla
              odmiany Asocjaciv Agaw(?))
              • jamniczysko Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 17.10.08, 09:43
                "...skrzyżowawszy nóżki w czerwonych rajstopkach..." :)))
              • ananke666 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 11.02.09, 20:36
                kaliope3 napisała:
                > Asocjaciv Agaw(?))

                Asocjacji Hagaw.
    • czekolada72 Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 04.02.09, 16:24
      Domek na drzewie dla dziewczynek Florka.
    • idalialemirowska Re: Zabawki i zabawy dziatwy w Jezycjadzie 15.02.09, 12:52
      W BBB był niejaki Mucyk (Sebastian) który zabawiał się skakaniem na obrzeżu
      fontanny a gdy zobaczył Mamusię-wskoczył do środka tworząc fantastyczne
      bryzgi.Podobno efekt był fantastyczno dramatyczny(?) Na szczęście Bebe i Dambo
      go uratowali.Nie odpowiadam za zgodność cytatów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka