Dodaj do ulubionych

Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy?

14.10.08, 13:47
Wiem , że to już gdzies było, ale odświeżam właśnie "Córkę Robrojka" i muszę
coś napisać.

Dlaczego Robert Rojek, mający w owym tomie jakieś 35 lat opisany jest tak
okropnie staro? Za każdyn razem kiedy czytam opis jego osoby , mam wrażenie,
że on ma nie 35 a nawet nie 45 tylko 60 lat przynajmniej?

A może to tak specjalnie (książki czytają nastolatki i dla nich wiek po 30-tce
może już być "starczy"?).

Przypomniała mi się jeszcze mama Borejko w "Kwiecie kalafiora" w wieku "trochę
powyżej czterdziestki" - przedstawiona też jak jakas starowinka. Albo parę lat
później w "Opium w rosole" - jako "siwowłosa" pani itp.

Gdzieś wześniej czytałam już podobne wątki, ale bardzo mnie to ostatnio
zadziwiło i musiałam odświeżyć.



Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:04
      Robrojek jawi się staro, bo ma wąsy i jest brzydki ;);), poza tym Rojek już od KK był dla mnie staruszkiem. IMHO wszyscy panowie po 30-tce przedstawieni w Jeżycjadzie są starzy, wyglądają staro, zachowują się staro ponieważ - tadaaam - posiadają uwąsienie obfite.
      Nic nie poradzę na to, że wąsy same w sobie postarzają o kilka, jeśli nie o kilkanaście lat i nadają twarzy wygląd życiem steranej facjaty.
      Tyle tytułem żartu ;)

      Mam wrażenie, że "starość" u 30-kilku-latków z Jeżycjady to nie tyle wiek, co deklarowane życiem zmęczenie li i jedynie.
      Ot, taka Ida - postać po 30-tce, a jednak młoda - zmęczyć nie miała się czym, chyba że pracą, a zmęczenie pracą zawodową się nie liczy.

      Ale już Mila z Kwiatu kalafiora jawi mi się starszą panią, ze zmęczeniem na twarzy, zajętą głównie wychowywaniem córek, niezadbaną - tak, to też jeden z elementów, który sprawia, że człowiek zaczyna się starzeć.
      A w ogóle to doszłam już dawno do wniosku, że główną przyczyną starzenia się jest nicnierobienie i zaleganie na czterech literach w domu, odnajdywanie ambicji życiowej w myciu wanny i bycie z tego dumnym (znowu Kwiat kalafiora) i tak dalej. No, ale to taka luźna dygresja.
      • croyance Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:10
        To jest w ogole ciekawe zjawisko, sprzeczne z fizjologia, ze z
        chwila uborejkowienia i symbolicznego pozbawienia osobnikow meskich
        jaj rosna im natychmiastowo sumiaste wasy. Biorac pod uwage drogi
        testosteronu, powinno byc chyba na odwrot.
        • mama_kotula Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:16
          I w związku z tym wyrostem, dla mnie wszyscy - jak jeden mąż - panowie z Jeżycjady wyglądają i zawsze będą wyglądać tak, nie jestem w stanie się tego wyobrażenia pozbyć:

          www.hji.co.uk/hjimages/images/qhs2968/hji/medium/1979-men-moustache.jpg
          • croyance Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:18
            A to Robrojek:

            media.npr.org/blogs/bryantpark/jackpassion.jpg
            • mama_kotula Łomatkobosko 14.10.08, 14:20
              popłakałam się i poturlałam po podłodze.
              Trzeba było ostrzec, noooo...
























              ...a Robrojka może ostrzyc ;)
              • croyance Re: Łomatkobosko 14.10.08, 14:21
                Jakbym ostrzegla, nie byloby efektu :-DDDD
                • ding_yun Croyance!!! 14.10.08, 14:29
                  Zadławiłam się kanapką przez Ciebie. Byś mnie miała na sumieniu o
                  mały włos.

                  Kotula - bardzo trafne zdjęcie. Mi też się większość panów tak
                  nieapetycznie jawi. A już najgorszy jest wąsik żeromskich. Swoją
                  drogą Grzesiu, choć pierdoła, stanowi tu miłą odmianę, bo nie ma
                  tych cholernych wąsów (chyba?? a może jednak ma? miał tam jakąś
                  szczątkową brodę)
                  • mama_kotula Re: Croyance!!! 14.10.08, 14:36
                    Grzesiu jest miłą odmianą, bo to pan informatyk - a nie żadna pierdoła!!! a ja do informatyków mam słabość totalną (oczywiście pod warunkiem że nie mają wąsów oraz nie mówią "poszłem").

                    No w sumie to... to o moim niemężu - jakby nie patrzeć - też można powiedzieć "pierdoła". Bo to programista. Wyjątkowo lotny umysł i zawieszenie w czasoprzestrzeni. Na pytanie "o czym myślisz?" odpowiedź przeważnie brzmi "zastanawiam się, jak usunąć zmienne statyczne z pętli".
                    Najśmieszniejsze, że ja mam tak samo, no ale ja też programuję od jakiegoś czasu i to chyba taka choroba jakaś jest...
                  • kebbe Re: Croyance!!! 14.10.08, 17:36
                    mnie tak samo Croyance, ledwo dałam radę...a bake rollsy wcinałam ;)
                    • croyance Re: Croyance!!! 14.10.08, 19:41
                      Hiiiiii :-P
                    • ready4freddy Re: Croyance!!! 14.10.08, 23:23
                      kebbe napisała:

                      > mnie tak samo Croyance, ledwo dałam radę...a bake rollsy wcinałam ;)

                      ha ha (smiech diaboliczny i zlowieszczy), to was oduczy jesc przy komputrze, ot
                      co! :)))
              • sowca Re: Łomatkobosko 14.10.08, 22:40
                Hahaha XD podobieństwo jest uderzające!
              • nikusz Re: Łomatkobosko 18.10.08, 13:37
                ja tez oplulam komputer ze smiechu...
            • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:39
              oplułam monitor ze smiechu :D
          • dakota77 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 16:29
            Swietne, cos w tym zdecydowanie jest:-)
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 22:24
            Hyyyyyyyyyyy... A tu Mareczek... Na pierwszym zdjęciu od góry...

            www.pantuniestal.com/2007/06/17/reklama-prasowa-w-polsce-ludowej-46-reklam-z-magazynu-rodzinnego-z-lat-1974-1980/
            • dakota77 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 22:26
              No pieknie, teraz bede miec koszmary...:-P
              • uccello Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 22:30
                Potrawy z ryb podstawą twojej sylwetki...
                ( patrz annuszkowy link)
                • uccello Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 22:34
                  szansą, przepraszam SZANSĄ
                  picasaweb.google.com/pantuniestal.com/MagazynRodzinnyReklamaPrasowa#5076946218169585330

                  • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 16.10.08, 14:31
                    Jaka odwazna ta sylwetka, au naturel - i kto twierdzi, ze PRL bylo
                    szare, przasne i siermiezne? ;)

                    Urzekly mie tez wykwintne reklamy poldrobiu:
                    "Jajka są dla wszystkich, dla ZDROWYCH i CHORYCH."
            • ananke666 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 22:41
              > Hyyyyyyyyyyy... A tu Mareczek... Na pierwszym zdjęciu od góry...

              AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!! <panika>
            • ready4freddy Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 23:57
              masz ci los, teraz juz nie wiem, czy lepsza "bawelna - krolowa tkanin", czy
              elanolen (podoba mi sie brzmienie tego slowa, takie oble, wrecz oslizle, jak
              linoleum albo naftalina... kaplYca! :)))
              • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 10:39
                ready4freddy napisał:
                > masz ci los, teraz juz nie wiem, czy lepsza "bawelna - krolowa
                >tkanin", czy> elanolen

                Ta bawelna swietne zdjecie ma, az do dzisiaj robi wrazenie, jak
                plakat filmu przygodowego :) Tylko szkoda, ze czcionka Cooper Black
                tak sie archaicznie zestarzala.. chociaz co zramolale to pasuje
                nawet tu do watku :)
            • yowah76 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 17.10.08, 22:27
              I czy ktos sie jeszcze dziwi, ze Pulpa uciekala z kwikiem z
              lazienki...?

              Fakt, ze w kwestii urody meskiej gust MM wlasnie wtedy sie chyba
              zatrzymal...
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 18.10.08, 12:15
                > I czy ktos sie jeszcze dziwi, ze Pulpa uciekala z kwikiem z
                > lazienki...?

                :-))))))) Doskonała uwaga!
          • limotini Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 16.10.08, 12:55
            Genialne zdjęcie. Kwintesencja Jeżycjadowej męskiej urody. Młody. Sympatyczny.
            Budzący zaufanie. Solidny.

            Z wąsami.
        • a_weasley Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 16:57
          croyance napisał:

          > To jest w ogole ciekawe zjawisko, sprzeczne
          > z fizjologia, ze z chwila uborejkowienia
          > i symbolicznego pozbawienia osobnikow meskich
          > jaj

          Dygresja: w tym momencie mieszasz zjawisko znane z kanonu (pojawianie się wąsów)
          ze swoją oceną funkcjonowania społecznego mężczyzn wżeniających się w rodzinę
          Borejków, a następnie z metaforycznym tej oceny wyrazem.

          > rosna im natychmiastowo sumiaste wasy. Biorac pod
          > uwage drogi testosteronu, powinno byc chyba
          > na odwrot.

          E tam. Mężczyźni o konserwatywnych poglądach często mają wąsy, a tak się składa,
          że w środowisku okołoBorejkowskim właśnie konserwatywne poglądy dominują.
        • filifionka-listopadowa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 20:03
          I nikt nie ma zarostu kolejowego.
      • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:34
        W KK robrojek nie miała jeszcze wąsów:) (o ile dobrze pamiętam).

        Jeszcze przypomniał mi sie opis Gaby i Grzegorza w "Pulpecji", kiedy to
        Patrycja obserwuje ich przez kawiarnianą szybę. Gaba wg. niej wyglądała na
        szczęśliwą, choś zszarganą życiem, porzuconą, samotną 30latkę.

        • mama_kotula Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:36
          Jak ja miałam 19 lat, to też uważałam, że 30-latka jest stara ;)
          • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:42
            mama_kotula napisała:

            > Jak ja miałam 19 lat, to też uważałam, że 30-latka jest stara ;)

            Boże, no ja też, ale jakos dziwnie się to teraz czyta.
            Jeśli 30 latek jest stary, to co dopiero 40 latek? A taki 50 latek to juz w
            trumnie powinien leżeć? :)
            • croyance Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:46
              Pamietam, jak 19-letnia sasiadka wybierala sie do fryzjera, a ja -
              jako dziecko chyba 10-letnie - myslalam: ze tez jej sie jeszcze
              chce ...
              • anutek115 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:08
                Mamunia moja do dziś ze łzą rozrzewnienia w oku wspomina, jak, czternastoletnia,
                biegła w podskokach obok kościoła, gdzie na jednnym z nekrologów rodzina żegnała
                trzydziestolatka. Pomyślała "A, to już sobie pożył!" i poskikała dalej.
                A także, jak nieletnią będąc czytała "Kobietę trzydziestoletnią" Balzaca, wielce
                zgorszona, że takiej starej babie się romansów zachciewa!!!
            • mama_kotula Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 14:50
              juzeffa napisała:
              Jeśli 30 latek jest stary, to co dopiero 40 latek? A taki 50 latek to juz w trumnie powinien leżeć? :)


              A nie, to tak nie działało.
              Nie rozgraniczałam między 30-, 40- i 50-latkiem. Po prostu wszystko co powyżej 30 określałam jako "stara baba" ;)

              Nota bene doskonale pamiętam z podstawówki, z pierwszej klasy - miałam niespełna 6 lat - i patrzyłam na 7-8-klasistki wzdychając, że to takie już dorosłe panny ;)
              • agnieszka_azj Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 15:53
                mama_kotula napisała:

                Nie rozgraniczałam między 30-, 40- i 50-latkiem. Po prostu
                wszystko co powyżej
                > 30 określałam jako "stara baba" ;)
                >
                > Nota bene doskonale pamiętam z podstawówki, z pierwszej klasy -
                miałam niespełna 6 lat - i patrzyłam na 7-8-klasistki wzdychając,
                że to takie już dorosłe panny ;)

                Tez pamiętam, że mi się wydawało, że jak będe miała 12 lat to będę
                juz całkiem dorosła ;-)

                A z drugiej strony... pamietam też, jak ogladałam pierwszy
                odcinek "Czterdziestolatka", w którym przeżywa on swoje 40 urodziny
                i wcale się jego rozterkom nie dziwiłam. Dla mnie on juz stał nad
                grobem... ;-)
                Mnie więcej w tym samym czasie wyczytałam w jakimś poradniku o
                modzie, że kobietom po trzydziestce nie wypada już wkładać
                dżinsów... i też mi się to wydawało oczywiste ;-)
                • a_weasley Czasy się zmieniły 14.10.08, 20:01
                  agnieszka_azj napisała:

                  > A z drugiej strony... pamietam też, jak ogladałam
                  > pierwszy odcinek "Czterdziestolatka", w którym
                  > przeżywa on swoje 40 urodziny i wcale się jego
                  > rozterkom nie dziwiłam. Dla mnie on juz stał nad
                  > grobem... ;-)

                  Większość odcinków obejrzałem w roku 1980, ale pierwszy, tak się złożyło, w
                  zeszłym roku dopiero, mając lat właśnie 40. I uderzyło mnie to, jak wygląda i
                  zachowuje się Karwowski, a jak już nie mówię ja, ale bardzo wielu moich
                  rówieśników. Wtedy czterdziestolatkowi wypadało być starszym panem.
                  Nieco wcześniej uderzyło mnie, jak się zmieniły zwyczaje. Moi przyjaciele i
                  znajomi przedstawiali się mojej widzianej pierwszy raz w życiu narzeczonej
                  imieniem (jako też jej przyjaciele i znajomi mnie) i w ogóle nikomu przez myśl
                  nikomu nie przeszło, że mogłoby tu paść jakieś "pan" czy "pani", gdy koledzy
                  mojego ojca latami mogli bywać u nas w domu i być z nim po imieniu, a z mamą na
                  pan-pani.
                  • kkokos Re: Czasy się zmieniły 14.10.08, 21:43
                    Moi przyjaciele i
                    > znajomi przedstawiali się mojej widzianej pierwszy raz w życiu narzeczonej
                    > imieniem (jako też jej przyjaciele i znajomi mnie) i w ogóle nikomu przez myśl
                    > nikomu nie przeszło, że mogłoby tu paść jakieś "pan" czy "pani", gdy koledzy
                    > mojego ojca latami mogli bywać u nas w domu i być z nim po imieniu, a z mamą na
                    > pan-pani.

                    nie tylko - te upiorne przyjęcia dookoła stołu, z gospodynią podającą pieczyste
                    (kurczę, nikt z moich znajomych takich nie urządza!), to zapraszanie szefa z
                    żoną (oczywiście szefa męża :) na kolację, gdzie pani domu, czyli żona
                    podwładnego musi się tym pieczystym wykazać (znowu, może żyję w jakimś getcie,
                    ale nikt z moich znajomych tak nie ma).
                • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:39
                  pamietam też, jak ogladałam pierwszy
                  > odcinek "Czterdziestolatka", w którym przeżywa on swoje 40 urodziny
                  > i wcale się jego rozterkom nie dziwiłam. Dla mnie on juz stał nad
                  > grobem... ;-)

                  o kochana, jak ja dziś, mając lat 40, oglądam 40-latka, to dalej mi się wydaje,
                  że on stoi nad grobem, a ja wciąż jestem od niego duuuuużo młodsza! być może to
                  różnica pokoleń. dzisiejsi 40-latkowie są jednak znacznie młodsi od tych z
                  40-latka - chyba że mnie otaczają jakieś wyjątkowe egzemplarze.
                  • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:42
                    To tak jakby porównać 40-latka (Karwowski w poważnym , średnim wieku) i bodajże
                    39 i pół. popatrzcie na obydwu bohaterów.
                    • meduza7 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 14:08
                      Miałam identyczne refleksje :D
                    • laura-gomez Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 19.10.08, 13:11
                      juzeffa napisała:

                      > To tak jakby porównać 40-latka (Karwowski w poważnym , średnim wieku) i bodajże
                      > 39 i pół. popatrzcie na obydwu bohaterów.

                      Dokładnie. Zresztą podobno "39 i pół" to współczesna wersja "Czterdziestolatka".
          • dakota77 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:12
            To ja bylam dziwna w dziecinstwie, moze przez to, ze najwiecej czasu spedzalam z
            osobami duzo ode mnie starszymi i ze bylam dzieckiem nad wiek ponoc rozwinietym
            intelektualnie, ale ja nie mialam fazy "30-latek juz stoi nad grobem". Na pewno
            odbieralam wiek innych inaczej niz teraz, ale nie az tak:-)
        • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 15:53
          juzeffa napisała:
          >Gaba wg. niej wyglądała na
          > szczęśliwą, choś zszarganą życiem, porzuconą, samotną 30latkę.

          Potem gdy Nutria rzekomo wrócila z tego niemozliwego Cypru, Pyza
          zaluje swej zgrzybialej ciotki, bo juz ma 28, samotna, biedna, bez
          zadnego dzidziusia w przyszlosci.. (O'Rany!)

          Gaba tez w kazdym domu juz prawie kladzie kruchych rodziców do
          trumny, odchodza tak meznie codzien (widac skladaja sie z wielu
          okruszków, bo jakos ich starcza na dlugo), nawet jak ida ulica, to
          Gaba widzi smuge cienia, a maja zaledwie 60-70 lat!
          Na wszystkie siwe Graje swiata, moja babcia akurat ma 70-pare,
          wyglada na 48, trzyma sie prosto, farbuje wlos, pracuje i ujezdza
          swoim autem jak piratka drogowa i ani jej sie sni nawet myslec o
          drugiej stronie Styxu! No ale moze to tylko w mojej rodzinie baby
          takie zywotne? ;)

          Samej Gabie juz w Noelce, gdy oscyluje kolo 30, juz sie marszczy
          kostium pod oczami.. No Telimena po prostu, mumia i zmurszale
          zombie! ;p
          • ananke666 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 18:26
            > Samej Gabie juz w Noelce, gdy oscyluje kolo 30, juz sie marszczy
            > kostium pod oczami.. No Telimena po prostu, mumia i zmurszale
            > zombie! ;p

            Obejrzyj se Frycka w "Ż" i ostatni rysunek Firany tamże. Murszejące zwłoki. Brrrrr.
            • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 18:49
              ananke666 napisała:
              > Obejrzyj se Frycka w "Ż" i ostatni rysunek Firany tamże.
              >Murszejące zwłoki. Brr> rrr.

              Zwloki zlozone zostaly jak nalezy do piwnicy, i to nie mojej, w
              kartonie razem z reszta Jezycjady - musze leciec na szwankujacej
              pamieci, co mam nadzieje mi wybaczycie - wiec na szczescie nie musze
              za bardzo sie Murszejkom przygladac :)
          • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:11
            lezbobimbo napisała:

            > Potem gdy Nutria rzekomo wrócila z tego niemozliwego Cypru, Pyza
            > zaluje swej zgrzybialej ciotki, bo juz ma 28, samotna, biedna, bez
            > zadnego dzidziusia w przyszlosci.. (O'Rany!)


            Ooo, uwielbiam ten moment! Co tam Cypr, dobra praca i zwiedzanie świata. Bidulka
            nie ma do kogo wracać, ani męża, dzieci również. A tu zaraz 30tka....

            W Cypr raczej uwierzyłam. Natomiast niemożliwe jest że:
            1.Pyziak po 20 latach wrócił na Roosvelta i jeszcze pojechał z rodziną na ślub
            Laury (czytając tą scenę zastanawiałam się, o co do licha chodzi???)
            2. Nutria wyszła za Robrojka. Co już nikogo nie było w pobliżu?

            • mama_kotula Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:23
              Cytat Nutria wyszła za Robrojka. Co już nikogo nie było w pobliżu?

              Echhh, to przecież nie powinno dziwić - jak wiadomo, w Jeżycjadzie preferuje się
              - przenośnie - chów wsobny ;)
              • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:31
                Hi hi, dobre z tym chowem :)
                Ciekawe co u Belli tak na marginesie.
          • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 09:46
            lezbobimbo napisała:
            > Gaba tez w kazdym domu juz prawie kladzie kruchych rodziców do
            > trumny,

            D'oh!
            domu = TOMIE! w kazdym tomie, nie domu :-D
            • the_dzidka Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 10:03
              > domu = TOMIE! w kazdym tomie, nie domu :-D

              Nie zorientowałam się, o rany :D
          • mrowkencja Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 20:29
            ezbobimbo napisała:

            > juzeffa napisała:
            > >Gaba wg. niej wyglądała na
            > > szczęśliwą, choś zszarganą życiem, porzuconą, samotną 30latkę.
            >
            > Potem gdy Nutria rzekomo wrócila z tego niemozliwego Cypru, Pyza
            > zaluje swej zgrzybialej ciotki, bo juz ma 28, samotna, biedna, bez
            > zadnego dzidziusia w przyszlosci.. (O'Rany!)
            >
            > Gaba tez w kazdym domu juz prawie kladzie kruchych rodziców do
            > trumny, odchodza tak meznie codzien (widac skladaja sie z wielu
            > okruszków, bo jakos ich starcza na dlugo), nawet jak ida ulica, to
            > Gaba widzi smuge cienia, a maja zaledwie 60-70 lat!
            > Na wszystkie siwe Graje swiata, moja babcia akurat ma 70-pare,
            > wyglada na 48, trzyma sie prosto, farbuje wlos, pracuje i ujezdza
            > swoim autem jak piratka drogowa i ani jej sie sni nawet myslec o
            > drugiej stronie Styxu! No ale moze to tylko w mojej rodzinie baby
            > takie zywotne? ;)

            U mnie też "zgrzybienie" jakoś za szybko nie nadchodzi....
            Babcia (rocznik '30) - włosy farbuje "od zawsze" (na odmładzający blond:) ),
            dopiero w zeszłym roku zarzuciła pracę zawodową, namiętnie kupuje sobie jakieś
            nowe ciuchy (ostatnio letnią sukienkę jak ujęła "krój uniwersalny to do lata
            poczeka", książki, opiekuje się dżunglą (tj. kwiatkami na balkonie - a duuużo
            tego) ....

            A tak jeszcze przypomniała mi się historyjka która się przydarzyła tejże babci.
            Babcia spotkała znajomą (znajoma lekko po 60-tce, ale wieku mojej babci nie zna)
            rzeczona znajoma zaczęła opowiadać co to jej dolega i jaka to ona już stara.
            Moja babcia (która zasadniczo nie znosi takich utyskiwań) odparła coś w stylu
            "nie ma co się użalać. jest dobrze" i usłyszała "oj jak pani będzie w moim wieku
            to pani zobaczy jak to jest!". Babcia sprytna nic po sobie nie dała poznać, ale
            rodzince się pochwaliła.
    • a_weasley Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 16:52
      juzeffa napisała:

      > Dlaczego Robert Rojek, mający w owym tomie jakieś
      > 35 lat opisany jest tak okropnie staro? Za każdyn
      > razem kiedy czytam opis jego osoby , mam wrażenie,
      > że on ma nie 35 a nawet nie 45 tylko 60 lat
      > przynajmniej?

      Z dwóch powodów.
      Po pierwsze oglądamy go z perspektywy osoby wyraźnie młodszej.
      Po wtóre ile ma, to jedno, a co przez ten czas przeżył, to drugie. Wdowieństwo i
      samotne rodzicielstwo nie odmładza.

      > Przypomniała mi się jeszcze mama Borejko w "Kwiecie
      > kalafiora" w wieku "trochę powyżej czterdziestki" -
      > przedstawiona też jak jakas starowinka. Albo parę
      > lat później w "Opium w rosole" - jako "siwowłosa"
      > pani itp.

      Moja mama jest dokładnie w wieku p. Mili i pamiętam, że w 1980 roku miała już
      sporo siwych włosów. A było nas tylko dwóch, i ojciec nieźle jak na owe czasy
      zarabiał.
      Dzisiejsza młodzież nie zdaje sobie może sprawy, że kiedyś kosmetyki były albo
      drogie, albo marne. Przy czym te marne też nie były tanie, a te drogie też nie
      były rewelacyjne i np. farbowanie włosów było posunięciem dość ryzykownym.
      • verdana Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 18:20
        Przed wojną masowo farbowano wlosy, reklam farb bylo niemal tyle, co
        dziś. I nie bylo to ryzykowne!!!
        Moja mama osiwiała przed trzydziestką, moj syn lat 24 tez siwieje. A
        ja nie. Siwienie nie jest rownoznaczne ze staroscią, wbrew pozorom.
        Kosmetyki teraz nazywaja się znacznie lepiej i rownie skutecznie nie
        dzialaja co kiedyś.
        Problem w starzeniu się psychicznym bohaterow, rzeczywiscie mlode
        kobiety zachowują się jak staruszki - chocby Gabriela.
        • a_weasley Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 20:04
          verdana napisała:

          > I nie bylo to ryzykowne!!!

          Pewnie zależy od farby i od włosów. WIem, że wielu kobietom farbowanie włosy
          zniszczyło.

          > Siwienie nie jest rownoznaczne ze staroscią,
          > wbrew pozorom.

          Oczywiście że nie, też znam dobrze szpakowatych mężczyzn ledwo po trzydziestce.
          • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:51
            > > Siwienie nie jest rownoznaczne ze staroscią,
            > > wbrew pozorom.
            >
            > Oczywiście że nie, też znam dobrze szpakowatych mężczyzn ledwo po trzydziestce.

            tak, różnica jest taka, że facetom niestety siwienie przydaje szlachetności, a
            kobietom tylko wtedy, jeśli mają piękną twarz, świetną figurę i włosy niezłe
            gatunkowo...
            • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 10:28
              kkokos napisała:
              > > > Siwienie nie jest rownoznaczne ze staroscią,
              > tak, różnica jest taka, że facetom niestety siwienie przydaje
              >szlachetności, a kobietom tylko wtedy, jeśli mają piękną twarz,
              >świetną figurę i włosy niezłe gatunkowo...

              Ej no, droga kokosanko, nie badz rasistka ;) Dlaczego siwa kobieta
              szlachetna nie jest? To potwarz!! I mitologia!

              Sa tez teraz calkiem mlodziutkie osoby, co sie farbuja na bialo-
              srebrno-platynowo :)

              Z kolei mam wielu rówiesników, co czesciowo albo calkiem wylysieli
              juz w wieku 25 lat, sic, sic! Jakos nie wygladaja staro.. moze
              dlatego, ze nie maja glizdy wlosiatej pod nosem :)
              • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 11:11
                > Ej no, droga kokosanko, nie badz rasistka ;)

                ej no, nie jestem :) ale niestety tak jest, że nijaka kobieta z
                siwizną wygląda na bardziej zaniedbaną, a nijakiemu facetowi siwe
                skronie owszem, dodają uroku :(
                a jako osoba genetycznie siwiejąca baardzo wcześnie (mój stryj był
                siwy jak gołąb jako dwudziestokilkulatek) bardzo bym chciała, by to
                nie była prawda :( :( :(
                • lezbobimbo Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 11:33
                  kkokos napisała:
                  >ale niestety tak jest, że nijaka kobieta z
                  > siwizną wygląda na bardziej zaniedbaną, a nijakiemu facetowi siwe
                  > skronie owszem, dodają uroku :(

                  Ej no.. pierwszy raz spotykam sie z takim stwierdzeniem.. Siwe to
                  siwe a na czym ta rzekoma nijakosc polega, to nie wiem (czyz
                  istnieja w ogóle nijacy ludzie?:)

                  Mi sie wydaje, ze calkiem siwi ludzie przez te wlosy
                  wygladaja "jakos tak inacy" sami w sobie i nijacy nijak byc nie
                  moga.. :P
                  Unifikacja wygladu przez wlos nie pozwala mi wlasciwie odrózniac
                  siwych mezczyzn od siwych kobiet - wygladaja dla mnie tak samo
                  sympatycznie :)

                  > a jako osoba genetycznie siwiejąca baardzo wcześnie (mój stryj był
                  > siwy jak gołąb jako dwudziestokilkulatek) bardzo bym chciała, by
                  >to nie była prawda :( :( :(

                  Przeciez nie jestes nijaka, wiec Ciebie to nie dotyczy :-)
              • a_weasley Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 22:43
                lezbobimbo napisała:

                > Dlaczego siwa kobieta szlachetna nie jest?
                > To potwarz!! I mitologia!

                Bo kobieta ma 27 lat, dopóki nie będzie miała 72.
            • laura-gomez Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 19.10.08, 13:18
              kkokos napisała:

              > Siwienie nie jest rownoznaczne ze staroscią,

              Oczywiście, że nie. Moja babcia, która wychowywała się podczas wojny, zaczęła siwiec w wieku 20 lat, bodajże.
      • jop Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 19:33
        > farbowanie włosów było posunięciem dość ryzykownym.

        No bez jaj, istnieli fryzjerzy, w sklepach też były farby - w wersji
        lowcostowej, o ile pamiętam, produkcji węgierskiej, w wersji bardziej wypasionej
        odżałowywało się parę dolarów na Londę w Peweksie.

        Moja matka farbuje włosy odkąd pamiętam, czyli od lat 70. Nie przypominam sobie
        żadnych katastrof na tym polu, a odkąd zaczęła, robi to zawsze, regularnie, co
        miesiąc.
    • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:25
      o mamie borejkowej autorka wprost bodaj w KK napisała, że wygląda starzej niż
      wskazuje metryka

      a jeśli chodzi o starzenie się, to dla mnie najciekawszym okazem jest bernard,
      który jeszcze nie dojrzał, a już zdziecinniał - jeszcze nie przestał być
      infantylny, a już jest zezgredziałym dziadkiem powtarzającym na okrągło te same
      pretensjonalne, wyświechtane bon moty.
    • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:32
      to prawda, co ktoś napisał, że robrojek zawsze był starszy niż naprawdę - już to
      z powodu garniaka, w który się jako jedyny gdzieś w okolicach esd odziewał, już
      to z ogromnej odpowiedzialności, jaką wykazywał. w KK jakoś bardzo młodo woził
      gabę pożyczoną od szwagra syrenką, co też go w jakiś sposób postarzyło
      a potem, skoro spłodził bellę tak wcześnie :)) (tak, wiem, że to raczej wpadka
      MM niż zamysł) to znów musiał być starszy niż rówieśnicy
      i tak powoli życie go przygniatało...

      ewa jedwabińska w sumie była starsza niż naprawdę
      dmuchawiec zawsze był stary, od pierwszego do ostatniego tomu - jemu to się
      jakoś czas rozciągał :)
      ignac to chyba też nigdy w gruncie rzeczy młody nie był

      a z kolei ciotka lila, mimo rzeczywistego wieku, była pewnie młodsza duchem od
      nich wszystkich.
      • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:34
        No i oczywiście Aniela - młoda duchem.Patrycja też nie wydaje mi sie jakąś
        bardzo poważną osobą.
    • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:35
      można być siwym nawet w wieku 20-kilku lat. To nie jest kwestia
      starości, tylko genów.

      Opis Robrojka nie wydawał mi sie tak stary (może kilka lat starszy,
      niz był, ale mozna to zwalic na jego przezycia itp.). Ale uderzyło
      mnie cos podobnego - Janusz Pyziak w CP ma lat 44 i opisany jest
      jako "mezczyzna w wieku późnosrednim". Dla mnie wiek późnosreni to
      koło 60tki.... Osoba w wieku 44 lat to raczej wczesnosredni.
      • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:37
        tzn genów, przeżyc i czegos tam jeszcze. W kazdym razie chodizło mi
        o to, ze siwy włos to nie jest oznaka starosci li i jedynie.

        a co do osob w wieku 40-paru i okreslenia, ze to wiek wczesnosredni,
        to wobec niektorych osob powiedzialabym, ze sa jeszcze mlode. Znam
        kilka takich i z reka na sercu moge to powiedziec. Nie wiem,
        dlaczego dla MM to juz wiek poznosredni. Wiem, ze Pyziak byl na cos
        chory i to odbijało sie na wygladzie, ale bez przesady...
        • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:40
          Ciekawe, ile lat miał pan Paszikiet? Z opisu wychodzi na ponad 80. Ale jakby się
          tak zastanowić, to mogłby byc po 60-tce.
          • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:45
            mi sie zawsze wydawało, ze ma ok. 65 lat, ale to bardziej z
            obrazków. Z opisu wyłaniał mi sie głównie obraz zmęczonego zyciem,
            samotnego, smutnego człowieka. Jakos nie oceniałam jego wieku po
            tekście.
            • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:47
              zieleniack napisała:

              > mi sie zawsze wydawało, ze ma ok. 65 lat, ale to bardziej z
              > obrazków. Z opisu wyłaniał mi sie głównie obraz zmęczonego zyciem,
              > samotnego, smutnego człowieka. Jakos nie oceniałam jego wieku po
              > tekście.

              oj, nie wiem,c zemu, ale wlasnie sie zorientowalam, ze piszac to,
              myslalam o panu Jankowiaku. Ale w sumie to stwierdzenie tez do
              Paszkieta pasuje.
              • juzeffa Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:50
                Zapomniałam o p. Jankowiaku. Zmieniając nieco temat, ciekawe co się stało z
                Pierogiem? Chociaż ten to chyba był sporo młodszy od prof. Dmuchawca, więc nie
                jest jeszcze staruszkiem (chyba).
          • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:45
            > Ciekawe, ile lat miał pan Paszikiet? Z opisu wychodzi na ponad 80. Ale jakby si
            > ę
            > tak zastanowić, to mogłby byc po 60-tce.

            albo i tuż przed. a basia mogła mieć i 55. a jednak siwiuteńka gderliwa staruszka
            • kebbe Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 23:05
              Chyba Basia mówi o sobie, że ma 80 lat, " a Pan Karolek młody"...więc hm...?
              65-70 (choć gdera jak 100-latek czasami)
              A Basia to też dość młoda duchem się wydaje, zażywna z dobrą pamięcią :) pewnie
              dzięki zamiłowaniu do plotek i ploteczek o bliźnich w kolejkach.
              • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 15.10.08, 07:56
                > Chyba Basia mówi o sobie, że ma 80 lat, " a Pan Karolek młody"...więc hm...?

                a rzeczywiście, masz rację
                a w innym miejscu jest, że basia karolka pamięta jeszcze jako studenta, więc
                skoro jako student był dla niej szczeniakiem, to musi być tak z 10 starsza,
                czyli rzeczywiście karolek 70 lub odrobinę mniej

                nawiasem mówiąc, jest też wzmianka, ze pan paszkiet szarpie wąsa - bo przecież
                jako postać w gruncie rzeczy pozytywna nie może nie być wąsaczem :))
      • kkokos Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:49
        Janusz Pyziak w CP ma lat 44 i opisany jest
        > jako "mezczyzna w wieku późnosrednim"

        no ale pyziak jest traktowany szczególnie - wujek samo zło przecież.
        więc też zestarzeć się musiał i szybko, i brzydko
        • zieleniack Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 14.10.08, 21:51
          ale to stwierdzenie opisuje nie samego Pyziaka, a fakt, iz wiek 44
          lat jest wiekiem późnosrednim
          jak dla mnie to nie do przyjęcia (i zeby nie bylo, sama mam 22 lata,
          wiec bynajmiej sie nie bronie;) )
      • uccello punkt widzenia 14.10.08, 21:51
        zieleniack napisała:
        Ale uderzyło
        > mnie cos podobnego - Janusz Pyziak w CP ma lat 44 i opisany jest
        > jako "mezczyzna w wieku późnosrednim". Dla mnie wiek późnosreni to
        > koło 60tki.... Osoba w wieku 44 lat to raczej wczesnosredni.

        Tylko ,że o Pyziaku - w wieku późnośrednim monologue wewnętrznie
        Józinek, natomiast Gabrielę ( w wieku Pyziaka) ojciec Fryderyka
        określa w myślach jako całkiem jeszcze młodą.
        • zieleniack Re: punkt widzenia 14.10.08, 21:55
          to była perspektywa Józinka? Jakos bylam przekonana, ze to po prostu
          opis postaci bez perspektywy zadnego bohatera. Najwyrazniej mi to
          umknelo z glowy ;) Dzieki :)
          • uccello Re: punkt widzenia 15.10.08, 12:31
            Sprawdziłam bo mię tkło:)
            Pyziak późnośredni widziany jest oczami Wolfiego, oderwanego nagle
            od soczystych ust Laury.
        • agnieszka_azj Re: punkt widzenia 15.10.08, 09:51
          Z tym punktem widzenia to jest całe życie tak, ze ludzie w naszym
          wieku są młodzi, a młodsi to generalnie smarkateria. Ludzie w wieku
          rodziców są dojrzali, a w wieku naszych dziadków starzy.

          Tak w pierwszym odruchu, pierwszym skojarzeniu...

          Jestem juz po 40 i łapię się na tym, że mówię "młoda kobieta, taka
          w moim wieku" ;-). Dziwię się też, jak widzę ludzi sporo młodszyc
          od siebie piastujących wysokie stanowiska, a w stosunku do
          rówiesników moich rodziców (czyli ludzi po 70) nie przechodzi mi
          przez usta słowo "starzy" (że o starcach czy staruszkach już nie
          wspomnę).
          Staruszka to zawsze będzie dla mnie osoba sporo starsza od mojej
          Mamy.
        • lezbobimbo Re: punkt widzenia 15.10.08, 10:14
          Ojciec Fryca tez psychicznie zgredzialy ramol, czytajac, mialam
          wrazenie, ze ma conajmniej 82, a ma zaledwie ile? Równolatek Gaby!!

          Józinek tez smetny, jakby byl 20-paroletnim nihilista, a objezdza
          wlasna mamusie-Idusie w myslach, jakby byl jej wlasnym,
          nieprzychylnym starym tesciem!

          geeezzz

          Wychodzi na to, ze MM jest mloda duchem bardzo, skoro niewiele
          starszych od siebie opisuje "ready 4 deady";P a i mlodszym nie
          zaluje :)
          • szprota Re: punkt widzenia 15.10.08, 18:59
            Możliwe, też mi się nie podoba to przesunięcie perspektywy.
            A z innej beczki ja ten fragment z rozmyślaniami o szarości w wykonaniu ojca
            Fryderyka bardzo lubię. Oczywiście jest to gorzkie i jakieś takie
            sfrustrowano-nostalgiczne, ale w przeciwieństwie do większości CP - szalenie
            szczere i prawdziwe.
            • ding_yun Re: punkt widzenia 15.10.08, 20:14
              Zgadzam się Szproto co do tego fragmentu o szarości. I nawet trochę
              rozumiem starego szoppena. Ostatecznie, co by nie mówić, to Fryderyk
              może i był maniak i prymus, ale osiągnął sporo, a przy swojej
              determinacji mógł znacznie więcej. Nie dziwię się, że jego ojciec
              był przygnębiony faktem, iż jego syn będzie musiał to wszystko
              porzucić na rzecz zapewnienia bytu swojej nowej rodzinie. Nie dziwię
              się też, że w pierwszym odruchu obwiniał Pyzę i starał wybielić
              frycka. To oczywiście niewłaściwe, ale bardzo ludzkie. Ostatecznie
              Pyza przez tą nieplanowaną ciążę nie traciła aż tak wiele jak
              fryderyk. Nie lubiła studiów na których była, niczym się nie
              interesowała, nie załatwiła sobie praktyk, pracy, stypendium, nie
              miała żadnych w zasadzie ambicji zawodowo-życiowych. Łatwiej jej
              zatem było przewartościować swoje życie - bo praktycznie nie musiała
              z niczego rezygnować. Fryderyk za to musiał, i to jest bardzo
              przykre.
              • dakota77 Re: punkt widzenia 15.10.08, 20:24
                Ja tez mu sie nie dziwie. Moim zdaniem to normalna rodzicielska reakcja. Mysle
                ze w sytuacji takiej nieplanowanej ciazy, mieszajacej w zyciu mlodym i
                nieprzygotowanym do niej ludziom kazdy rodzic ma prawo i zwykle odczuwa zlosc,
                rozczarowanie. U wielu te uczucia potem przechodza w akceptacje sytuacji,
                wiadomo. Ale lepiej rozumiem frustracje Schoppego niz te beztroska radosc
                Borejkow. Mowie o wczesnych reakcjach oczywiscie.
                • szprota Re: punkt widzenia 15.10.08, 20:32
                  Stanowczo nie jesteśmy targetem dla M.M. skoro ze zrozumieniem odnosimy się do
                  reakcji drobnomieszczańskich blokowych Szopów zamiast do ciepłych, otwartych
                  Borejków z Pyzią rozmemłaną na czele :D

                  Myślałam jednak nie tylko o tym, jak pan Schoppe snuje refleksje o młodym Frycu,
                  przed którym kariera, NASA i wmontowany w mózg program Seti. Tylko z jakim żalem
                  i - tak myślę - miłością myśli o swoich rodzicach, uwikłanych w tę szarość.
                  Naprawdę go za to szanuję.
                  • dakota77 Re: punkt widzenia 15.10.08, 20:33
                    To prawda, ten fragment byl bardzo prawdziwy i wzruszajacy, nie boje sie tego
                    powiedziec.
                  • uccello Re: punkt widzenia 15.10.08, 23:01
                    szprota napisała:

                    > Stanowczo nie jesteśmy targetem dla M.M. (...)

                    >Tylko z jakim żalem i - tak myślę - miłością myśli o swoich
                    >rodzicach, uwikłanych w tę szarość.
                    > Naprawdę go za to szanuję.

                    Widzę lekką sprzeczność w Twoich słowach -o Szproto!
                    Wszak Pan Schoppe i jego dylematy, i jego wrażliwość, i jego
                    śmiesznostki urodziły się w głowie MM.
                    • szprota Re: punkt widzenia 16.10.08, 17:28
                      Jeśli dodam, że w uwadze o targecie była duża doza ironii, to chyba się jakoś
                      wybronię ze sprzeczności :)
                      • uccello Re: punkt widzenia 16.10.08, 19:46
                        szprota napisała:

                        > Jeśli dodam, że w uwadze o targecie była duża doza ironii, to
                        >chyba się jakoś wybronię ze sprzeczności :)

                        Ironię to owszem wyczułam, ale autoironi typu: uwaga ja Szprota
                        mówię że czarne, zwłaszcza ,że jest białe, to szczerze mówiąc nie:)
                        • szprota Re: punkt widzenia 19.10.08, 13:44
                          W takim razie muszę używać jeszcze więcej emotikonek :P
                • a_weasley Re: punkt widzenia 15.10.08, 23:11
                  dakota77 napisała:

                  > Ja tez mu sie nie dziwie. Moim zdaniem to
                  > normalna rodzicielska reakcja.

                  To bardzo możliwe, jednakowoż nie wszystko, co zrozumiałe, jest godne pochwały.

                  > kazdy rodzic ma prawo i zwykle odczuwa zlosc,
                  > rozczarowanie.
                  <ciach>
                  > lepiej rozumiem frustracje Schoppego

                  Ja też ją rozumiem. Natomiast nie do końca rozumiem, a wcale nie aprobuję
                  pomysłu, że jego wspaniały syn nie ma powodu ponosić konsekwencji swoich czynów.
                  Dla Schoppego ciąża zdaje się być wyłącznie problemem dziewczyny, a pomysł, że
                  sprawca owej ciąży miałby z jej powodu zmodyfikować swoje wspaniałe plany,
                  zakrawa na bluźnierstwo.
                  • filifionka-listopadowa Re: punkt widzenia 19.10.08, 19:32
                    To jest bardzo przykra przypadłość wielu osób. Przyjmują ,że to kobieta jest
                    odpowiedzialna za zabezpieczanie się i "go wrobiła". Gdybym była mężczyzną
                    bardzo by mnie to irytowało bo drugim dnem takiej opinii jest wskazywanie ,że
                    mężczyzna NIE jest w stanie zadbać o antykoncepcję.I robi się z niego ofiarę
                    diablica femina.

                    Rozumiem wewnętrzny bunt Schoppego ale nie akceptuje jego postawy wobec Róży.
          • zieleniack Re: punkt widzenia 15.10.08, 23:50
            ale o tym ramolu (tj ojcy Fryca) nawet duzo starszy od niego Ignac
            mówi "dziadzisko" xD
    • sownia169 Re: Bohaterowie 30 i 40 leti to już niemal starcy 16.10.08, 19:54
      Sporo tu bylo o dbaniu o urode w PRL, o tym, ze mozna bylo, jak komus sie
      chcialo. Moim zdaniem u Mili nie brak checi spowodowal zaniedbanie, a nedzny
      budzet. "Mysl, zeby wydac pieniadze rodzinne na cos, co sluzyloby wlasnej
      przyjemnosci, nigdy nie przychodzila jej do glowy". To wprawdzie cytat z
      "Pulpecji" dotyczacy kwiatow, ale mentalnosc taka dotyczy wielu dziedzin zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka