Dodaj do ulubionych

SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY)

13.11.08, 17:29
No dalej! Te co sie tak chwala, ze juz dorwaly...
Czytajcie i referujcie! Juz zdobylyscie, to wchlaniajcie i slowo w slowo nam
tu przynoscie! Pragne soczystych cytatów! Spoilerów! :D

o rany o rany o ranyyyyy az pekne z niecierpliwosci za chwile!
Obserwuj wątek
    • nikadaw1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:10
      pierwsze wrażenia pozytywne.

      następny tom będzie się nazywał McDusia, zdążyłam już wyczaić, że to o wnuczce
      Dmuchawca, jednej z bliźniaczek :)
      • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:32
        Nareszcie normalny wiek, a nie romanse przedszkolaków... aktualnie 16.
      • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:38
        A dla ktorego z szeroko pojetych Borejkowiczow ona wiekiem stosowna
        bedzie?
        • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:27
          Bernarodwa progenitura jak suponuje po akcji z dworcem i kinem :]
      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:41
        Nie piszcie o McDusi O'Goreily, tylko o Sprezynie! ;))))

        Ile lat ma Lusia, co robi, w kim sie zakochuje, o czym jest reszta watków i jak
        sie konczy? Prosze o MegaSpoilery, bulgocac jak boiler z przejecia!
        • nikadaw1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:50
          Lusia z tego co wiem w nikim sie nie zakochuje, tylko Laura w nowym bohaterze
          Pyza z mężem jest w Oksfordzie, Babi też :)
          Ida ma trzecie dziecko, owoc zapomnienia na plaży Copacabana :)))
          • nikadaw1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:52
            zapomniałam dodać, że akcja toczy się w czerwcu 2008.
            a, i Laura nie jest na polonistyce, tylko na Akademii Muzycznej
          • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 13.11.08, 18:57
            nikadaw1 napisała:
            > Lusia z tego co wiem w nikim sie nie zakochuje, tylko Laura w nowym
            >bohaterze. Pyza z mężem jest w Oksfordzie, Babi też :)
            > Ida ma trzecie dziecko, owoc zapomnienia na plaży Copacabana :)))

            O ja piernicze! Naprawde??

            Copacabana? Niezle.. tak im juz obrzydla suterena, ze pojechali na calosc.
            Kim jest nowy amant Laury, czy to jakis starszy profesor? Czy rodzina pokochala
            Laure? Co z Pyziakiem?
            Co robi Mila w Oxfordzie i co Ignac na to?
            I czy Lusia musi sie opiekowac mala Mi - btw. jaka plec i jakie imie ma nowa
            Idusina latorosl?

            A jakies smieszne cycaty? :)))))
            • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 13.11.08, 21:23
              lezbobimbo napisała:
              > Copacabana? Niezle.. tak im juz obrzydla suterena, ze pojechali
              na calosc.

              Coś przecież musieli zrobic z nadmiarem gotówki, skoro nie budowali
              domku dla Pyzy z Frycem :-)))
            • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:09
              A, pytalas o dziecko Idy, nie pamietam, czy odpowiedz padla- chlopiec, Kazimierz
              zwany...Ziutkiem.

              Swoja droga i zupelnie nie apropos pierwszje kwestii, od bardzo wczesnego
              momemntu w akcji mialam przeczucie tego, jak skonczy sie sprawa z Naszympanem
              Polonista;-)
              • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:16
                Ziutek i Józinek? Ziu-ziu-ziu? Tylko Funia i Filifionki jeszcze brakuje ;PPP

                Czy Lusia jest jak mala Mi czy jak mala Paszczakówna?...
                ...juz sie boje odpowiedzi ;PPP I czy jest tytulowa Szwung-sprezyna, tzn. does
                she make things happen?
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:18
                  Tak, Lusia postanawia zostac sprezyna dobrych wydarzen i zmieniac swiat,
                  zaczynajac od rodziny. Z tym ze niekoniecznie rzeczy dzieja sie przez nia,
                  jakkolwiek we wszystkim ma udzial. Miedzy innymi radzi Gabie, zeby wreszcie
                  zajela sie soba, nie innymi:-)
                  • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:21
                    dakota77 napisała:
                    > Miedzy innymi radzi Gabie, zeby wreszcie zajela sie soba, nie >innymi:-)

                    :D
                    Padlam. I co Gaba na takiez slowa z ust niewinnego dzieciecia? Zrobila sobie
                    wreszcie leniwy, sybaryczacy dzien dla samej siebie, w spa, z okladami
                    wodorostowymi pod te biedne, pomarszczone oczy? :)

                    Swoja droga, czy maloletniej Lusi ktos dorosly slucha z pokorom? Nikt nie
                    warczy, nawet Laurencja Borgia? :)

                    • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:24
                      No coz, wsiadla do samochodu i pojechala do Pulpecji. Z Ignasiem w koncu, nie
                      sama. A potem wyjechala stamtad, nagle gdzies przepadla i odnalazla sie w szpitalu.

                      A Laurencja na Lusie warczy jak nie wiem co. Nie zawsze bez racji. Bardzo lubie
                      Lusie, ale jest okropnie upierdliwa przez wiekszosc czasu:-)
                    • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:29
                      Taa, z gipsu okladziki :p
              • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:19
                Kazimierz zwany Ziutkiem? czy to jakas poznanska osobliwosc? :) Ziutek to
                przecie Jozef :) tak jak Nino to Antonio, a Pino - Giuseppe :)
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 00:21
                  Ktos z tego powodu wyraza zdziwienie, nie wiem czy nie dziadek:-)
              • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 11:33
                ja tez:) za duzo bylo gadania o tym poloniscie, zeby to miało byc po
                nic. tylko czekałam na moment, az pan polonista okaze sie byc Adamem.
                • nioszka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 11:40
                  aha, też tak miałam :)
                • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 11:42
                  Ja się domyśliłam, że Laura skończy z Naszpanem, jak tylko Łusia
                  wspomniała, że Naszpan lubi Mickiewicza:) Też Adam, hmm - zapewne to
                  nie bez znaczenia:)
              • anhes Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 15.11.08, 09:48
                i ja :-) i ja też :-) miałam to przeczucie
            • laura-gomez Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 18:44
              lezbobimbo napisała:

              > A jakies smieszne cycaty? :)))))

              Mój ulubiony dialog:)))

              Ignacy: Fryderyk nigdy sam z siebie nie ożeniłby się z Rózą, gdyby nie moja interwencja.

              Łusia: A moja mama mówi, że na pewno by się ożenił i że to istny cud, że wszystkiego Rózy nie popsułeś

              Ignacy: Ktoś jeszcze mówił coś w tym rodzaju?

              Łusia: Wszyscy. Ale nie chcę być niedyskretna
              • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 14.11.08, 18:47
                laura-gomez napisała:
                > Łusia: Wszyscy. Ale nie chcę być niedyskretna

                :DDDD Dzieki! Takich wlasnie psujlerów pragne!
                juz te Lusie lubie :)
              • the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na MEGA SPOILERY) 15.11.08, 15:59
                > A jakies smieszne cycaty? :)))))

                - Ta kobieta ma głowę jak komputer.
                - Śmiem twierdzić, że o wiele ładniejszą.
                :DDD
          • croyance Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:49
            Pyza w Oksfordzie?
            Nie przy kurczakach?
            (tu szatanski smiech 'wiedzialam, ze tak bedzie')
            • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:06
              croyance napisał:
              > Pyza w Oksfordzie?
              > Nie przy kurczakach?
              > (tu szatanski smiech 'wiedzialam, ze tak bedzie')

              Co jak co, ale Oxford zawsze z otwartymi ramionami przyjmie niedoszla studentke
              astrofizyki z Polski bez zdanych egzaminów :)
              A wszechstronnie erudycyjna babcia-dramaturzka pomoze przy projektach, zapewni
              wnuczce perfekcyjny posh akcent, a prawnusi opieke.
              Zas brytyjski program kosmiczny nie obedzie sie bez Fryca, to wiadomo! Moze
              zatrudnia go przy jakims teleskopie?

              Btw. MM jakze na czasie! W Polsce depresyjnie, to Jezycjada wyemigrowala do UK -
              bedzie wiec-ze Londoniada i stanie na zmywaku i zakupy w pol-deli i msze
              polonijne? Jak to w jednym z watków tutaj niesmialo antycypowalam? :D

              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:14
                Porzadnego akcentu, nie mowiac o posh, to pewnie juz Rozy zadna babcia nie
                zapewni:-). Swoja droga nie wiemy, co roza porabia w Oxfordzie, pewnie jest
                "przy mezu".
              • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:30
                Nie tylko Pyzy wyemigrowaly wszak...
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:31
                  No nie, wybyli nam na emigracje Wolfi i Bodzio, wielce teraz zaprzyjaznieni.
                  • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:42
                    dakota77 napisała:
                    > No nie, wybyli nam na emigracje Wolfi i Bodzio, wielce teraz >zaprzyjaznieni.

                    Zupelnie tak jak Ginestra nam wymyslila niedawno! Pamietacie?
                    Jak MM tu nie zaglada, to ja jestem gotowa zjesc wlasne pióra w potrawce! :P
                    • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:49
                      Ta ksiazka daje mocne przeslanki ku temu:-)

                      Swoja droga bylam pewna ze Laura i Wolfi sie rozstana, choc nie spodziewalam
                      sie, ze Wolfiego autorka pozbedzie sie zaocznie:-)
                      • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 15:11
                        dakota77 napisała:

                        > Ta ksiazka daje mocne przeslanki ku temu:-)


                        let's get down to business:

                        dostatecznie mocne, aby domagac sie udzialu w tantiemach? :)
                    • mankencja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 00:33
                      na pewno zaglada, dowodow mnostwo. chociazby drobne napomkniwecia o
                      bohaterach, ktorzy do niedawna pozostawali w stanie rozplyniecia w
                      sinej mgle, rodzina zauwazajaca dziwaczenie ignaca, poniekad moze i
                      brak romansow bohaterow w wieku wczesnoszkolnym

                      • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 00:36
                        mankencja napisała:

                        > na pewno zaglada, dowodow mnostwo. chociazby drobne napomkniwecia
                        o
                        > bohaterach, ktorzy do niedawna pozostawali w stanie rozplyniecia
                        w
                        > sinej mgle,

                        Tylko o Elce i Tomku nic, ani słowa :-( Czy może cos przeoczyłam ?
                        • mankencja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 11:52
                          nic :/
                          ale moze cos bedzie
                        • avvg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 21:43
                          > > na pewno zaglada, dowodow mnostwo.

                          A ja myślę, że raczej ktoś z wydawnictwa...
                          • the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 21:46
                            Moim zdaniem, na pewno nie jest to sama MM.
                            • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 21:54
                              the_dzidka napisała:
                              > Moim zdaniem, na pewno nie jest to sama MM.

                              Oczywiscie ze nie, ani by czasu ani checi na naszych 1000 drobiazgowych krytyk
                              nie miala :)
                              Stawiamy wiec, ze albo córka albo ktos w rodzaju redaktorki-sekretarki, co jej
                              streszcza.
                              (córka bo wspólpracuja scisle przy ksiazkach oraz ma konto na NK, stad zapewne
                              to nawiazanie w Sprezynie)
                              • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 21:57
                                na naszych = na nasze, rzecz jasna ;)
                  • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:37
                    Bodziu wyprał skarpetki, to sie zaprzyjaznili ;)
              • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:36
                z tego, co pamietam, Pyza zawsze byla dobra w językach - wiec
                dobrze, ze z tego korzysta:) Ciekawe, swoja droga, jak tam zarabia-
                pmoze tam sprzedaje kurczaki w budce, podczas, gdy Fryz na
                uczelni? :D

                nie tylko emogracja jest oznaka bycia na czasie. W "Sprezynie"
                pojawia sie nawet "Nasza-klasa" :D
                • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:07
                  Ja ta kwestie bym rozwinela, prosze o szczegoly, co robia, jak
                  mieszkaja, czy babcia na stale itp.
                  • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:10
                    Co robia i jak mieszkaja nie wiemy, niestety. A babcia pojechala im pomoc, chyba
                    juz po raz kolejny, i tym razem wziela pania Schoppe, ktora bardzom stesknila
                    sie za wnuczka.
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:48
            geez, wy serio z ta plaza? naprawde jest tak mydlano-operowy watek? chyba, ze to
            bedzie chlopiec z Brazylii, zlo wcielone, przy ktorym Miekka Miagwa i Ponury
            Jozin razem to anioleczki w aureolkach :)

            powiedzcie, ze zartujecie z ta plaza...
            • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:49
              wlasnie zdalem sobie sprawe, ze mysle fanfikowo i domyslnie przyjalem, ze to
              dziecko to NIE z Markiem :))) stad zarzut mydlanej operetkowosci :DDD a to wszak
              z nim, bo sie wlasnie obudzil, prawda?
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:50
                No obudzil sie i wreszcie jakos bierze udzial w akcji.
            • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:49
              Jest wyraznie wspomniane, ze dzieciak jest owocem chwil spedzonych na
              Copacabanie. Swoja droga przy ludziach tak go znajstrowali?;-P. Przeciez tam sa
              tlumy:-). Ale to jedno zdanie, nie watek:-)
              • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:56
                dakota77 napisała:

                > Jest wyraznie wspomniane, ze dzieciak jest owocem chwil spedzonych na
                Copacabanie. Swoja droga przy ludziach tak go znajstrowali?;-P. Przeciez tam sa
                > tlumy:-).


                w zamieszaniu karnawalowym pewnie nikt nie zwrocil uwagi :)
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:01
                  Skoro dziecko ma 8 miesiecy, to nie takie znow karnawalowe:-)
                  • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:21
                    pomyslmy... mowicie, ze sie dzieje w czerwcu, tak? znaczy urodzilo sie w
                    pazdzierniku/listopadzie, ergo poczete pod koniec karnawalu, bo w lutym :) chyba
                    nie pojechali do Rio LATEM??? :)
                    • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:28
                      Ryjo jest pod równikiem, wiec nasze lato to ich "zima" tzn tylko 24 stopnie ;)
                      • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:40
                        wiem, wiem, wlasnie dlatego wydawalo mi sie sensowniejszym udanie sie tam w
                        zimie (naszej) :)
                        • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:49
                          ready4freddy napisał:
                          > wiem, wiem, wlasnie dlatego wydawalo mi sie sensowniejszym udanie >sie tam w
                          zimie (naszej) :)

                          Co kto lubi.. tam w lecie jest tropik, od 29 do 40 stopni :)
                          (ja owszem bym lubila takie gorunco, ale i tak na Copacabanie Kinder
                          niespodzianki bym sobie nie zrobila :)
                          • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:50
                            Nie byloby na to miejsca;-P
          • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:28
            Aaach, Copacabana cudny motyw i Idusia zarumieniona. Jestem fanka Ziutka ;D
        • kasiulek1976 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 18:51
          jeszcze nie zaczęłam, ale mogę donieść, że akcja rozpoczyna się w dniu 13
          czerwca 2008 (piątek)
      • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:29
        "Mc" zapewne bedzie sie wiazac z zamiłowaniem dziewczyny do
        niezdrowego żywienia - widzimy ją, jak je chipsy (chwała Bogu, że MM
        nie pisze "czipsy" - jak mnie to irytuje w niektórych
        ksiazkach1!!!), Ida z kolei zauwaza, ze dziewczyna jest troche przy
        sobie.

        Byc moze "Mc" bedzie miec zwiazek z praca w McDonalds - McDonalds na
        wakacje zatrudnia osoby niepełnoletnie (na stałe nie), wiec byc moze
        Magda, na czas nieobecnosci rodziców, bedzie chciała tam dorobic?
        • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:53
          Może będzie tylko wielbicielką Szkocji ;)
          • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:09
            pojedzie do szkocji i zwiąże sie z Bodziem?
            wyobraznia mnie poniosła, przepraszam :D
            • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:14
              Ale czemu zaraz z Bodziem, jeszcze Wolfi nam się sam ostał. No
              chyba, że już go zaanektowała Oksana z Ukrainy, co mu rabat w pralni
              daje.
              • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:15
                A w ogóle to szkoda, że Wolfiego pewnie już za zobaczymy. Lubiłam go:
                (
                • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:16
                  *nie zobaczymy
    • limotini Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:00
      Ja też czekam z ogromną niecierpliwością na wszelkie spojlery - to tak, żebyście
      miały większą motywację do umieszczania wpisów w tym wątku.
      • kaoru-no-kimi Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:12
        Cześć, to mój pierwszy post tutaj, chociaż podczytuję Was od bardzo, bardzo
        dawna... Może pora się powypowiadać :)

        Co do "Sprężyny" - właśnie skończyłam - i muszę powiedzieć, że mi się całkiem
        podobała, chyba najbardziej z całej "nowej" Jeżycjady ":)
        Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, ze co i rusz autorka mruga oczkiem w stronę
        użytkowników tegoż forum - Ignaś dostaje własny pokój, a Grzesiowie spędzają w
        związku z tym w swoim dużo czasu (i mają zamek w drzwiach!), Pałysowie
        wyjeżdżają na wakacje, Marek spędza czas z dziećmi, a Ignacy przyznaje się do
        zrzędzenia na starość ;) jeszcze kilka takich smaczków, przy których wybuchałam
        śmiechem.
        Nie wiem, do jakiego stopnia spoilerować - Łusia się szczęśliwie nie zakochuje,
        po prostu jest i jest dość nieznośna (dla mnie trochę stara malutka, ale
        przypuszczam, że będzie mieć wielbicieli), Laura zrywa z Wolfim, po czym niemal
        natychmiast się zakochuje i jest to całkiem przyjemnie napisane.
        Dostajemy też po raz pierwszy od daaawna dużo Patrycji i Floriana, a Natalia i
        Robert nawet przez moment robią za coś więcej niż fragment umeblowania ;)
        Ignaś jako nastolatek z pryszczami i problemami - ja go kupuję, całkiem sympatyczny.
        • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:14
          Witaj kaoru! Witaj i dzieki sliczne za MegaSpoilery, których tak pragne!

          A wiec Sprezyna bedzie calkiem przyjemna? Lepsza niz Ozorek, CP i Zaba? Hurrraaaa!!!
          Czy wrócil dobry humor i smieszne cytaty?

          Jeszcze troche takich spoilerów i chyba to kupie ;))))
          • kaoru-no-kimi Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:17
            Zdecydowanie lepsza :) Dobrego humoru i śmiesznych cytatów nadal moim skromnym
            zdaniem lekki deficyt, aczkolwiek atmosfera jest zdecydowanie lżejsza (chociaż
            losy bohaterów jakieś takie dramatyczne się zrobiły dziwnie, ale to by już był
            gigantyczny spoiler ;)), natomiast czytało mi się dużo lepiej i nie towarzyszyło
            temu uczucie irytacji i zażenowania. Owszem, to nie jest dawna Jeżycjada, ale
            ogólnie moje wrażenia - zwłaszcza po trzech ostatnich produktach - są całkiem
            pozytywne :)
            • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:19
              To super, dzieki!
              I koniecznie pisz czesciej z nami :)
              • kebbe Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:15
                witaj nowy/a towarzyszu/ko broni :) dzięki za spoilerki ;P
                p.s. Ozorek, lezbobimbo hehe ;P
                • kebbe Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:16
                  znaczy : /a i /ko :P
                • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:30
                  kebbe napisała:
                  > p.s. Ozorek, lezbobimbo hehe ;P

                  Tak mi sie Twój ozorek spodobal, ze zaadoptowalam go i sie nim ciesze ;)
                  • kaoru-no-kimi Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:43
                    Cześć i czołem, jak mówi Gienusia :)

                    • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:45
                      kaoru-no-kimi napisała:
                      > Cześć i czołem, jak mówi Gienusia :)

                      Witaj, ach witaj! Czym Cie tu podjac? Herbatki, kapusniaczka? Rosolku, zupy
                      Florida czy cium-cium makowczyka? :))))))
                  • kebbe Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:45
                    ten ozorek niechaj będzie dobrem ogólnym :)[forumowym]
                  • kebbe Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:48
                    ...ja sobie "apokryf" Twój adoptowałam :)
                    i kapuśniaczkiem, makowczykiem , hop trala!
                    • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:57
                      Nie dawać sobie dzióbków, tylko spojlerować! ;D
                      • agawa79 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:00
                        O o, właśnie! Makowczyk makowczykiem, ale ty mi tu o Sprężynie,
                        rybeńko, powiadaj.
                        ;)
            • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:12
              Fakt, ze ciezko wymienic jakies smieszne cytaty, ale calosc jest napisana
              calkiem fajnie. W poprzednich trzech tomach mialo sie wrazenie niedopracowania,
              byly jakies dziwnie ciezkie jak ma MM, szczegolnie CP. Tu widac zdecydowany
              powrot do formy. Owszem, stara Jezcyjada to nie jest i pewnie nie ma do niej juz
              powrotu, ale z nowych tomow ten wydaje mi sie byc najlepszy.
        • minerwamcg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 19:35
          > Nie wiem, do jakiego stopnia spoilerować

          Jak dla mnie, możesz do upadłego :) Uwielbiam spojlery! A poza tym
          to jest temat na spojlery, co zostało zaznaczone, także graficznie :)
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:44
          Wiesz, mialam podobne wrazenia z tym mruganiem oczkiem do naszego forum:-). A,
          bylabym zapomniala- jest faktycznie wzmianka o Naszej Klasie, i to o zdjeciach
          rodziny Romy:-). Wreszcie pojawila sie o niej jakas wzmianka. I jest tez mowa o
          tym, ze rodzina Zakow z przyleglsociami bywa na wsi u Patrycji i Baltony, tez
          jakby na nasze zyczenie:-)
          Watek romansowy Laury bardzo mi sie podobal.
          • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:53
            A wiec MM czyta nasze forum!
            Czy w McDusi bedzie zatem wzmianka o Pratchecie? :D

            Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na jeszcze wiecej dobrego :-D
          • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:11
            dakota77 napisała:
            I jest tez mowa o
            > tym, ze rodzina Zakow z przyleglsociami bywa na wsi u Patrycji i
            Baltony, tez
            > jakby na nasze zyczenie:-)

            A w tych przyległościach mieści się też ciocia Wiesia. Czyli
            żyje !!!

            I tu pojawia się pytanie - co się dzieje z ciocią Wiesią ? U Żakow
            jej nie widać, z Baltoną i Pyzą nie mieszka, więc gdzie ?
            Nasuwa mi się wniosek, że ciocia Wiesia znalazła sobie kogoś z kim
            zyje w grzesznym związku niesakramentalnym i MM nie jest nam się w
            stanie do tegio przyznać ;-)
            • k_linka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 01:29
              Tez mi sie taki wniosek nasuwa ale wszakze wzglednie latwo byloby usmiercic
              Baltonowego tatusia co "sie rozwiodl"




              > Nasuwa mi się wniosek, że ciocia Wiesia znalazła sobie kogoś z kim
              > zyje w grzesznym związku niesakramentalnym i MM nie jest nam się w
              > stanie do tegio przyznać ;-
              • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 12:03
                A propos- ten rozdwiedziony ojciec tak calkiem zniknal z zycia Florka? Bez
                alimentow, comiesiecznych spotkan i innych takich atrakcji? Czy to podchodzi pod
                wpadki?
        • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:32
          A Grzes staje sie demonem seksu
          A Florian czyni aluzje Pulpie. Seksualne takowoz, jak na moj gust ;)
          • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:33
            No i dobrze, sprawiaja wrazenie fajnego, mocno w sobie zakochanego malzenstwa:)
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:37
            poprosze o zacytowanie aluzji, wielcem ciekaw :)
            • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:40
              I jaki staniczek miala na sobie Pulpa? :)
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:41
                A Freddy o to nie zapytal;-P. Nie pamietam, czy byla mowa o staniczku, na pewno o szortach i tiszercie.
                • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 08:09
                  zakladam, ze nie miala :)
              • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:44
                Tiszercik i szorciki miala :D
                Aluzja "Och, ma! Ma! Oj, jaki ona ma potencjal!"
                Koniec cytaty :p
                • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:46
                  :-D

                  Och! Chociaz to, ze Pulpa jest niespozytym demonem poludniowego wiatru to juz
                  wlasciwie dawno przeczuwalismy... :)

                  Czyli ze pod t-shirtem ani pod szortami nie miala bielizny w ogóle? :O
                  • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:48
                    Floryjana niedzwiedzia by trzeba spytac :))))
                  • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:48
                    az mi sie przez te Wasze braki bielizny przypomniało co innego: jak
                    Łusia powiedziała Adamowi, ze Laura lezy całkowicie rozebrana z
                    łóżku :D
                    • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 15:13
                      masz ci los, takie swinstwa w tej Sprezynie? :)))
          • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:45
            dokladnie:) ten potencjał :) :D
    • tygrys2112 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 20:52
      Czytam Wasze opinie i umieram z ciekawości. Jutro biegnę po
      Sprężynę :)
    • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:00
      Mam.

      Przeczytałam (choć "po łebkach" ;-).

      Przychylam się do zdania poprzedniczek - jest nieźle :-)))

      Wszyscy jakoś znormalnieli - oba Ignace, Laurka, Gabrysia, Grześ.
      Marek Pałys robi coś więcej poza spaniem. Fryc z Różyczką staneli
      na własnych nogach i wcale nie mieszkają w domku koło Pyzy.

      Zasadnicza zmiana - zaczeli jeździć po świecie !!! Pałysowie
      przywieźli sobie Kinder Niespodziankę z Cocacabany, nawet Mila
      opusiła ojczyzny łono. Może zresztą ta jej nieobecnośc dobrze
      wpłynęła na całą książkę.

      Tez mam wrażenie, że MM co jakiś czas puszcza oko do forumowiczów i
      odpowiada na jakieś nasze postulaty, pytania, prośby...
      Poza tym akcja dzieje się głownie pod Poznaniem, czyli tam gdzie MM
      teraz mieszka i wyraźnie te okolice "czuje" teraz lepiej niz Jeżyce.
      • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:15
        I jeszcze mi sie przypomniało...

        zdecydowany minus - sprawa Pyziaka nadal w zawieszeniu. Tzn.
        widzimy zmianę stosunku Laury do matki, ale tak naprawdę nie
        dowiadujemy się, jak skończyła się wtedy jego wizyta i czy był
        jakiś ciąg dalszy :-(

        zdecydowany minus nr 2 - portret Baltony na stronie 60. Nie, nie i
        jeszcze raz nie !
        Choć sformułowanie "metamorfoza zakochanego, glodnego wilka w
        zakochanego, sytego niedźwiedzia" bardzo mi się podoba ;-)
        • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:22
          Jezus Maria nie mów, że jedyny normalnie męski osobnik upasł się i zapuścił wąsy...
          • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:24
            ananke666 napisała:

            > Jezus Maria nie mów, że jedyny normalnie męski osobnik upasł się
            i zapuścił wąsy...

            Wąsów nie ma - pociesza Cię to ? ;-)
            • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:50
              ale sie upasł niestety i ma twarz jak kluska :P
        • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:25
          Ooo, jak na Bominków to i tak brzmi niezle! Ignac zaczal odkurzac jak Mili nie
          ma? ;D

          A to jezioro Baltony? Co z nim?
          I w koncu Fryc z Pyza mieszkaja w tym domku (kupiony czy wybudowany magia-mafia
          ciotek?) czy bujaja sie na Oxfordzie?

          Czyzby MM odzywala i nabierala animuszu? :)
          • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:29
            lezbobimbo napisała:
            > I w koncu Fryc z Pyza mieszkaja w tym domku (kupiony czy
            wybudowany magia-mafia
            > ciotek?) czy bujaja sie na Oxfordzie?

            Są w Oxfordzie. Mila do nich pojechała w odwiedziny.
            W opisie posiadłości Pyzy i Baltony domky Fryców nie
            wyszczególniono ergo go tam nie ma. Jak zostało wcześniej
            powiedziane za zaoszczędzony kapitał Ida z Markiem szaleli w
            Brazylii, co było brzemienne w skutki ;-)

            > Czyzby MM odzywala i nabierala animuszu? :)

            Odnoszę takie wrażenie i bardzo mnie to cieszy.
            • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:35
              agnieszka_azj napisała:
              > W opisie posiadłości Pyzy i Baltony domky Fryców nie
              > wyszczególniono ergo go tam nie ma.

              Tfu, tfu - oczywiście chodziło mi o posiadlość Pulpecji i Baltony.
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:16
                No wlasnie, mysle, ze do budowy domku w ogole nie wyszlo. Za to Gorscy
                powstawili sobie domek dla gosci:)
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:31
          No fakt, portret Baltony koszmarny. Staram sie o nim zapomniec:-). Ale ja w
          ogole nie lubie rysunkow MM, moim zdaniem przedstawia bohaterow niekorzystnie.
          Ida z dzieckiem na reku tez wyglada okropnie. Zawsze opisywane byly jej piekne,
          skosne oczy, a tu widze opadajace, opuchniete powieki, w ogole jakas taka twarz
          menelki;-P. Tymczasem ja myslac o Idzie widze oczyma wyobrazni Melinde Clarke,
          tylko z loczkami. Tu jej zdjecie:
          www.starpulse.com/Actresses/Clarke,_Melinda/gallery/SGS-016495/
          Za to mlodziez na rysunkach ze Sprezyny wyglada calkiem, calkiem.

          A, pojawili sie na moment Zeromscy, ale nie bylo ani slowa o Zabie.
          • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:51
            o tak, tego rysunku iIdy tez nie lubie. Ale w tej ksiazce i tak jest
            zdecydowanie duzo fajnych rysunków:)
          • julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.12.08, 19:46
            dakota77 napisała:

            > No fakt, portret Baltony koszmarny. Staram sie o nim zapomniec:-). Ale ja w
            > ogole nie lubie rysunkow MM, moim zdaniem przedstawia bohaterow niekorzystnie.
            > Ida z dzieckiem na reku tez wyglada okropnie. Zawsze opisywane byly jej piekne,


            A mi się tne rysunek Idy bardzo podobał! Wygląda po prostu tak, jak powinna
            wyglądać 44letnia lekarka na dwóch etatach, ze świeżo urodzonym trzecim
            dzieckiem... ;)
        • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:34
          Tak, ten obrazek jest straszny... Zegnaj mroczny rycerzu! Za to rysunek Lusi w
          stroju galowym jest uroczy :)
        • kaliope3 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.11.08, 14:55
          Agnieszko-jak przewróciłam stronę i zobaczyłam portret Baltony to
          jeszcze przez 2 sekundy łudziłam się że to jednak nie
          Baltona...Okropnie wyszedł MM ten rysunek, naprawdę
          • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.11.08, 15:01
            Ja przepraszam za to, co zaraz napiszę, nie jestem fachowcem, ale mam takie
            wrażenie, że pani MM (no dobrze, powiem to, przepraszam raz jeszcze!) nie umie
            postarzać swoich postaci. Nie wiem, czy nie umie technicznie (w to mi się nie
            chce wierzyć), czy po prostu starsza np.Gabrysia jej przez ołówek nie
            przechodzi, ale faktem jest, że te starsze bohaterki wyglądają tak samo, tylko
            mają zmarszczki (spójrzcie na Pulpę z córeczkami, to ta sama Pulpa co 10 lat
            temu!). I jak się już zepnie w sobie, żeby jednak coś zmienić, to jej po prostu
            nie wychodzi...
    • ossala Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:18
      I było dramatycznie przez moment, a nawet dwa - poważnie się wystraszyłam, że MM uśmierci Gabę albo Dmuchawca! Ale na szczęście to był fałszywy alarm:)
      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:27
        Woooch, a wiec Gaba zajrzala przez chwile w niebieskie oczy SMIERCI?
        Fascynujace, fascynujace! Czy byly jakies skoki przez rekina? :)
        • ossala Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:29
          Jedynie wypadek samochodowy (Gaba ma prawko!), przeczuwany zresztą zbiorowo. Ale przyznaję, napięcie jak u Krajewskiego.
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:38
            Seweryna??
            • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:35
              Moim skromnym zdaniem po tym tomie Dmuchawiec umrze. Scena w szpitalu na to
              wskazuje.
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:36
                Ja i tak nie spodziewalam sie, ze zobaczymy go jeszcze zywego. Ale mysle, ze masz racje.
        • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 28.08.09, 12:10
          lezbobimbo napisała:

          > Woooch, a wiec Gaba zajrzala przez chwile w niebieskie oczy SMIERCI?
          > Fascynujace, fascynujace! Czy byly jakies skoki przez rekina? :)


          jest rekin!!! ja tak z opoznieniem troche, ale dopiero niedawno przeczytalem (i
          nie da sie juz tego, niestety, odprzeczytac...). rekin w lagunie, Gaba ma
          halucynacje z upalu i stara astra zdawa jej sie rekinem w lagunie przyczajonem.
          tzn. domyslam sie, ze to halucynacje, bo co jak co, ale opel astra, zwlaszcza
          stary, nie przypomina rekina, nie ma dynamicznej, agresywnej czy chocby odrobine
          sportowej linii.. moglbym to zlozyc na karb coraz bardziej obsuwajacego sie
          stylu autorki (tym razem wrony chamsko nie krakaly, ale za to Grzegorz z Ignacym
          Grzegorzem wkladali lapska do kublow z popcornem), ale to chyba jednak
          Gabryjeline haluny, jak sie godo na Slunsku.
      • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:52
        ja przez moment myslalam, ze Mila nie zyje, ale sie potem okazało,
        ze wyjechała :D
        • truscaveczka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 17:58
          Cała scena z plackiem i kakao jest taka "postmortalna" ;)
          Też miałam takie skojarzenia.
    • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:27
      Sluchajcie, zanim przeczytam, co napisalyscie, napisze to. Otoz wlasnie w tym
      momencie skonczylam ksiazke. I pewnie bedziecie zaskoczone tym, co teraz splynie
      z mojej klawiatury, ale nie bardziej niz ja sama. Kurcze, ta ksiazka naprawde mi
      sie podobala! Znow moge lubic bohaterow, jakos znormalnieli:-)
      • mankencja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 01:03
        tez mialam tak napisac. nie czytajac watku, wrzucic pierwsze
        wrazenie. ale, oczywiscie, ciekawosc wygrala
    • meg_mag Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:52
      poprosze o jak najwiecej informacji nt tresci Sprezyny, bo musze troche poczekac
      na przesylke od Mamy

      kurcze, ze tez musialam wyjechac z Polski o dzien za wczesnie:(

      a tak na marginesie - czy ktos mi moze objasnic etymologie slowa spoiler? bo dla
      mnie to wylacznie elment tuningu optycznego pewnego rodzaju samochodow i wyjsc
      ze zdumienia nie moge...
      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:56
        meg_mag napisała:
        > a tak na marginesie - czy ktos mi moze objasnic etymologie slowa spoiler?

        Czasownik "to spoil": 1. zepsuc 2. rozbestwic :)
        Spoilery w literaturze czy filmach to "psujki" czyli przedwczesne opisywanie
        tresci tym, co jeszcze nie widzieli / nie czytali :)
        • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 21:57
          kupilam na razie jestem na 80 stronie (odstresowywujac sie bo bardzo
          nieprzyjemnych akcjach :()

          nic nie czytam komentarzy :) na razie tylko napisze ze Sprezyna duzo bardziej
          mi sie podoba niz CZP i JTrolli I Zaba :)
          • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:02
            Tak wiec konkluzja jest, ze 3 ostatnie dziela mozemy spokojnie zakopac w ogródku
            niepamieci, apokryf gdzies schowac na zupelnie inna pólke - i cieszyc sie
            Sprezyna, jakby tych najdepresyjniejszych czesci nie bylo... czy tak? :D
            • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:13
              nie jestem jeszcze nawet w polowie wiec nie wiem - ale po prostu jakos lepiej mi
              sie czyta (choc na pewno nie dorównuje "starym" ksiazkom )
      • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:24
        Spoiler, bo zdradzajac szczegoly, psujemy innym zabawe. Od "to spoil", rzecz jasna.
        • sir.vimes A na niektórych forach spoilery 13.11.08, 22:33
          piszę się taką maleńką, tycią czcioneczką - i aby przeczytać należy przekopiować
          sobie do notepada czy worda. U nas tak da się?
          • dakota77 Re: A na niektórych forach spoilery 13.11.08, 22:35
            A potrzeba, skoro mamy osobny watek, wyraznie oznaczony?
            • sir.vimes Re: A na niektórych forach spoilery 14.11.08, 09:29
              Nie, nie potrzeba, ale zastanawiam się czy na gazetowych forach ktoś to umie robić?
              • truscaveczka Re: A na niektórych forach spoilery 14.11.08, 12:01
                taką malizną?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=84876670&a=84877055
                • sir.vimes O dzięki!!! Do końca życia się człowiek 14.11.08, 12:14
                  uczy.

                  Dzięki ci, miła Truscaveczko, udam się zatem na forum testowe ćwiczyć
                  czcioneczkę:) A nuż się przyda?
                  • truscaveczka Re: O dzięki!!! Do końca życia się człowiek 14.11.08, 12:22
                    Do usług :) Cały watek testowy na WDPD jest do Twojej dyspozycji :) A może
                    rozgościsz się na stałe?
                    • mama_kotula inny sposób ;) 14.11.08, 23:48
                      a może tak da sie zrobić zatuszowanie spoilera...?

                      białe pole powyżej zaznaczyć myszą... dobry sposób? :)
                      • sir.vimes Fajny sposób! 15.11.08, 17:15
                        Kluczem jest kolor czcionki, tak?

                        Jak to zrobić, Mamo Kotulo?
                        • mama_kotula A proszzzzę: 16.11.08, 22:26
                          tagi takie jak poniżej, jeno bez gwiazdek:

                          [*color=white]tu wpisz tekst[*/color]

                          efekt:

                          to jest bardzo bardzo bardzo psujlerowy psuj
                          • mama_kotula I jeszcze błagam 16.11.08, 22:27
                            nie zwracaj się do mnie per Mamo_kotulo, bo czuję się jak szacowna starsza pani :P

                            Kota / Kotula wystarczy :D

                            Czas na zmianę nicka, ech.
                            • sir.vimes A ten nick powstał 17.11.08, 10:45
                              na fali macierzyńskiej radości?

                              > nie zwracaj się do mnie per Mamo_kotulo, bo czuję się jak szacowna starsza pani
                              > :P
                              >

                              Mi się podoba ale tak naprawdę nie z matką dzieciom mi się kojarzy tylko z kocią
                              mamą tzn opiekunką kilku kotów;P Niekoniecznie szacowną starszą panią ale
                              narwaną (na kocim punkcie) na pewno.
                              • mama_kotula Re: A ten nick powstał 17.11.08, 10:56
                                nick powstał w gorączce, amoku i nie w pełni władz umysłowych, takie mam wrażenie :P:P
        • kaoru-no-kimi Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:37
          Och tak, portret Floriana mnie zszokował. Popatrzyłam na niego, zaczęłam się
          zastanawiać co to za paskudny typ, przeraziłam się, przeczytałam tekst w nadziei
          że nie mam racji - no i niestety miałam :(

          O Gabę byłam spokojna, ale jak Dmuchawiec wychodził od niej to aż się
          przestraszyłam - faktcyznie wyglądało to tak, jakby zaraz za drzwiami miał
          odejść z tego łez padołu. Ale jak MM wprowadziła do niego wnuczkę, to chyba się
          obędzie...
          Swoją drogą, tytuł McDusia jest paskudny, ale bohaterka wydaje mi się ciekawa :)
          I ma lat -naście!!! Tylko błagam, niech młodzi Żeromscy to będzie mimo wszystko
          motyw przechodni, ja nie chcę ich znów :(
          • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:41
            Ja po prostu nie przyjmuje do wiadomosci, ze Florek mialby tak wygladac:-). Te
            oczka tonace w zmarszczkach czy raczej faldkach, zgroza. Caly czas opisywany
            jest jako krzpeki i muskularny, dlaczego wiec rysunek i tekst o niedziwedziu
            sugeruje roztytego?
            Ale przynajmniej jego Ani MM juz sie tak nie czepia, tym razem nie sugeruje, ze
            jest histeryczna kretynka, uff.
            • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 22:50
              Baltona spasiony?! Nieeeeeeeeee!!!
            • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:54
              e tam, roztyte niedzwiedzie to moga byc w zoo albo cyrku, a to jest dziki
              dzwiedz, przepraszam, nie dzwiedz, tylko InterFlor Baltona, zyje zgodnie z
              natura i trzyma forme ponad norme :)
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:55
                Powiedz to autorce:-). Ja tez sie sklaniam ku twojej wizji. Baltona przy swoim
                trybie zycia nie moglby sie zapuscic.
                • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:56
                  no nie wiem. Pulpa mu ciagle kreci lody cytrynowe i piecze bułeczki
                  z marmoladą, a on to pożera, niczym niedzwiedz ;)
                  • nikadaw1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:20
                    obrazek ze strony 138 też nie spełnia moich oczekiwań
            • nessie-jp Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 00:10
              dakota77 napisała:

              > Ale przynajmniej jego Ani MM juz sie tak nie czepia,
              > tym razem nie sugeruje, ze
              > jest histeryczna kretynka, uff.

              Ej no, ja chciałam stanowczo zaprotestować
          • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:04
            heheh - niedawno bylam na tej stronie - tez sastanawialam sie czyja do cholery
            tłusta gebe przedstawia rysunek na str 60?!
            po czym ze zgroza odkrywlam ze to moj ulubieniec Florek....

            ps. podoba mi sie rysunek chlopaka ze str 50 :) mr mr :)
            • jota-40 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:20
              Uff. Dobra, zakopuję topór niechęci i jutro lecę kupić S w Empiku. Zdecydowanie
              się zachęciłam ;)). Stronę 60 może od razu zalepię czymś albo i zamażę? Baltona
              to mój ulubieniec!
              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:21
                I ciagle jest fajny:-). Tylko nie trzeba brac sobie do serca wizji z rysunkow
                autorki;-)
                • meg_mag Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:43
                  a ja poprosze, zeby Baltona juz na zawsze pozostal z Pulpa nad jeziorem

                  zeby sie oboje nie starzeli
                  zeby swiat ich omijal z daleka!
                  • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:45
                    W Sprezynie mam wlasnie wrazenie, ze oni sie nic a nic duchowo nie zmienili
                    przez ostatnie lata:-)
                  • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.11.08, 23:45
                    prawda? wlasnie dlatego wcale mi sie nie podoba nawolywanie o "wspomnienie
                    chociaz slowem" o ulubionych bohaterach :)
                    • meg_mag Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:05
                      ano!
            • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:00
              paulina.galli napisała:

              > heheh - niedawno bylam na tej stronie - tez sastanawialam sie czyja
              > tłusta gebe przedstawia rysunek na str 60?!
              > po czym ze zgroza odkrywlam ze to moj ulubieniec Florek....

              czyzby wygladal jak Pan Podrapano Glowa? albo zgola jak Kocio Pierzaczek? :)))

              i w ten sposob tradycji crossoverowej MM/JCh stalo sie zadosc: wszyscy jestesmy
              sprezynami :)))
              • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 00:18
                ready4freddy napisał:
                > paulina.galli napisała:
                > > heheh - niedawno bylam na tej stronie - tez sastanawialam sie czyja> >
                tłusta gebe przedstawia rysunek na str 60?!
                > > po czym ze zgroza odkrywlam ze to moj ulubieniec Florek....
                > czyzby wygladal jak Pan Podrapano Glowa? albo zgola jak Kocio Pierzaczek? :)))

                Aby tylko nie jako Lysy Knur (skaldet orne) albo maly lysy w kapeluszu, syty jad!
                • minerwamcg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 16:27
                  lezbobimbo napisała:
                  > Aby tylko nie jako Lysy Knur (skaldet orne) albo maly lysy w
                  > kapeluszu, syty jad!

                  A co byście chciały? Żeby był przystojny jak Diabeł albo jak ten
                  blondyn, co go cyganka wywróżyła?
                  • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:39
                    minerwamcg napisała:
                    > A co byście chciały? Żeby był przystojny jak Diabeł albo jak ten
                    > blondyn, co go cyganka wywróżyła?

                    No przecie juz Baltona byl przystojny jak Diabel, z gorzkimi usty, z wilczymi
                    chudy policzki, i do tego blondyn popielaty.. koncykwyncja do dzisiaj musi byc!
                    A nie jakies kluchanko :)
                    • minerwamcg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:52
                      Taaa... a każda z nas po czterdziestce i dwojgu dzieciach ma być tą
                      samą osiemnastką, wiotką, słodką i powabną, bez cienia rozstępów,
                      kurzych łap w kącikach oczu i innych tzw. znaków czasu :) Fajnie by
                      było, ino że życie to nie je bajka...
                      Nie znam chudego faceta, który na dobrej kuchni by się chociaż
                      trochę nie zaokraglił. No dooobra, z wyjątkiem mojego teścia, ale on
                      znów nerwowy i ruchliwy nad wyraz.
                      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:03
                        Z moich skromnych empirycznych obserwacji zauwazylam otóz, ze osoby pulchne lub
                        przy kosci zmarszczek wlasnie NIE maja - bo maja dobrze wypelniona lipidami skóra!
                        Zreszta ile ta Pulpa ma lat w koncu? Znam 40-latki jeszcze pulchniejsze i co jak
                        co, ale skóre na twarzy to one maja niemal jak brzoskwinia :)
                        (chyba ze bardzo duzo pala i caly czas zegluja na sloncu i w silnym wietrze, bez
                        jakiejkolwiek ochrony;)

                        Zmarchy wczesne powstaja na skórze cienkiej i bardzo suchej (chuderlawa Gaba
                        marszczaca sie juz w wieku 30 na wlasnie taka mi wyglada) wlasnie przez niedobór
                        odpowiednich tluszczów! - lub witaminy C (nasza skóra zuzywa witamine C do
                        produkcji kolagenu)

                        Sama mam skóre cienka i sucha, i w dodatku nie lubie tluszczów, wiec ich
                        niedojadam - a pierwsze zmarchy mimiczne mialam na policzkach juz w wieku lat 13...
                        • sir.vimes No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:11
                          zmarszczek.

                          Któraś tam piękna niewiasta (aktorka jakaś?) stwierdziła kiedyś, że w pewnym
                          wieku trzeba wybierać między twarzą a talią;)
                          • mamalilki Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:24
                            Mnie sie nie podoba ze Florian mowi do zony "Pulpeciku". To byla ksywa z lat
                            przedszkolnych! Gdzie Baltona, który mówił "Patrycjo" takim tonem ze dreszcz
                            czlowieka przechodzil? I reszta rodziny to samo: Pulpet i pulpet - normalna
                            kobietę by to w koncu chyba zmeczylo?
                            • dakota77 Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:30
                              Cos w tym jest, Laure zdazyla zmeczyc obiektywnie o niebo ladniejsza ksywa Tygrys...
                              • sir.vimes Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:32
                                A Lala jej się podoba;)
                                • dakota77 Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:34
                                  Bo autorka ewidentnie nam sugeruje, ze wbrew deklaracjom, ze nie lubi dzieci, w
                                  Laurze ewidetnie budzi sie instynkt macierzynski:)
                                  • sir.vimes Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:51
                                    A może jednak się nie budzi? Tylko Laura po raz pierwszy nie czuje się "w
                                    cieniu" małego dziecka?
                                    • dakota77 Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:55
                                      To tez moze byc, ale ja to odczytalam tak w kontekscie rodzacej sie Wieczniej
                                      Milosci. Ze tym razem nie szczeniece uczucie, ale prawdziwe, i zaraz jak to w
                                      Jezycjadzie bedzie z tego potomek;-)
                            • sir.vimes Re: No jak najbardziej, im tłuściej tym mniej 14.11.08, 20:32
                              Czy ja wiem? ludzie tak niesamowicie dziwne ksywy mają i je lubią... Albo
                              zdrobnienia. Ja nienawidzę wszelkich zdrobnień - a sporo koleżanek funkcjonuje
                              tylko i wyłącznie jako Asieńki czy coś. Wolałabym Pulpeta niż Asieńkę tudzież
                              Dominisię.
              • anka3395 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 20:58
                witam serdecznie!czytam Was od dawna i w końcu pomyślałam że w końcu się
                dopisze:)lubie MM i sama nie wiem które części najbardziej ...chyba jednak
                dziecko piątku i kalamburke,ale też imieniny ,pulpecje język trolli itd,spręzyny
                jeszcze nie czytałam ale nie mogę się doczekać.zauważyłam że pare osób lubi
                również moją drugą naj a mianowicie CHmielewską:)chciałam dodać ze jestem
                dorosłą kobietą matką dzieciom a mimo to lubie poczytaćo tym co u Borejków
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:02
                  Tak, lubienie MM jakos naturalnie wiaze sie z lubieniem Chmielewskiej:-).
                  Fajnie, ze sie odezwalas:-)
                  • mmaupa Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.12.08, 22:14
                    Poleccie mi prosze cos dobrego Chmielewskiej, bo jakos sie do niej nie moge
                    przekonac... Probowalam przeczytac "Lesia", ale po kilku stronach juz mnie
                    odrzucalo.
                    • nessie-jp Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 21.12.08, 22:42
                      Ja niezmiennie lubię serię "dla dziewcząt", czyli:

                      - Zwyczajne życie
                      - Większy kawałek świata
                      - Slepe szczęście

                      Z "dorosłych" podobały mi się:

                      - Wszystko czerwone
                      - Krokodyl z kraju Karoliny
                      - Całe zdanie nieboszczyka

                      - Upiorny legat
                      - Wszyscy jesteśmy podejrzani

                      Ale Lesio i Dzikie białko też mi się podobały, z tym że Lesio akurat mniej.
                      • mmaupa Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.12.08, 21:09
                        Dzieki, bede probowac :)
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 15:15
            McDusii tez Autorka raczej sama nie wymyslila, to dosc popularny nick w necie,
            sam kiedys "znalem" jedna McDusie gdzies-tam w sieci :)
        • minerwamcg Spoiler, czyli po polsku PSUJ. Albo psujler :) n/t 14.11.08, 16:22

          • lezbobimbo Re: Spoiler, czyli po polsku PSUJ. Albo psujler : 14.11.08, 16:55
            PSUJLER! Swietne, od dzisiaj uzywam :DDDDD
      • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) OFFTOP 13.11.08, 23:44
        meg_mag napisała:

        > mnie to wylacznie elment tuningu optycznego pewnego rodzaju samochodow i wyjsc
        > ze zdumienia nie moge...

        Magda, tobie to sie wszystko z jednym kojarzy :PPP

        nie tylko optycznego :) "spoiler" w samochodach bierze sie wlasnie od "to
        spoil", w tym przypadku "psuje" aerodynamike i powoduje docisk osi przez
        powietrze "naciskajace" na spoiler wlasnie. a ze w wiekszosci samochodow
        widzianych na ulicach te dodatki sa czysto estetyczne (oby!!!), to juz inna
        historia :)
        • meg_mag Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) OFFTO 14.11.08, 00:03
          bo ja nienormalna jestem...
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) OFFTO 14.11.08, 00:13
            e tam :)
    • klymenystra Na goraco 14.11.08, 00:26
      Podobalo mi sie bardziej niz trzy ostatnie tomy. Duzo ciepla. Duzo wiadomosci o
      innych bohaterach. No i mozna bylo powzruszac :)
      ALe jak sie pisze "cha cha" "che che" i "chichi"? ZMienily sie normy? No i nie
      Zinadine tylko Zinedine. Ja wiedzialam, ze korekta da plame.
      • dakota77 Re: Na goraco 14.11.08, 00:27
        Wedlug mnie przez samo "h".
        • paulina.galli Re: Na goraco 14.11.08, 00:32
          HEHEH NASZA KLASA WYPLYNEŁA
          cHCIALAM TYLKO SKROMNIE PRZYPOMNIEC ZE PARE TYGODNI(?) TEMU STAWIALAM NA TO ZE
          PATRYCJA "ZNAJDZIE" NA nk rOME :)
          • paulina.galli Re: Na goraco 14.11.08, 00:32
            O rany1 przepraszam za capsa :/
        • klymenystra Re: Na goraco 14.11.08, 00:39
          so.pwn.pl/lista.php?co=cha+cha&sourceid=Mozilla-search&od=0
          so.pwn.pl/lista.php?co=chi+chi&sourceid=Mozilla-search&od=0
          so.pwn.pl/lista.php?co=che+che&sourceid=Mozilla-search&od=0
          ale przez h tez sa. A jeszcze niedawno nie bylo. Starzeje sie :)
      • zieleniack Re: Na goraco 14.11.08, 11:59
        w podstawówce mnie ucyzli, ze obie formy sa poprawne. tzn przez "ch"
        i "h"
    • yowah76 jak psuc to do szpiku kosci... 14.11.08, 01:11

      ...DAJCIE OBRAZKI!!!
      • jedynataka Re: jak psuc to do szpiku kosci... 14.11.08, 05:16
        uff
        poleciałam na Dworzec Centralny, o 20.30 dostałam Sprężynę i o północy skończyłam.
        I pal licho, że o 4.30 musiałam wstać!
        Jak od dawna już nie-warto było :)
        a teraz z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku jadę w góry i niestety przez weekend nie będę mogła czytać forum :/
    • yomajka a propos Cioci Wiesi :) 14.11.08, 06:36
      jest wzmianka o tym,ze tesciowa uwielbia Patrycję, czy jakos tak,
      ale chyba uwielbia jednak.Ignasa nadal nie mogę prztrawic:a Łusia,
      taka za madralinska jednak trochę, ale fajna.Ida jak zawsze the best.
      • dakota77 Re: a propos Cioci Wiesi :) 14.11.08, 06:46
        Faktycznie,jakos przegapilam fakt, ze ciocia Wiesia jest tesciowa Patrycji:-).
        Ignas nie zostanie moim ukubiencem, ale jest o wiele znosniejszy niz byl i
        bardzo znormalnial od CP:)
        • nikadaw1 cytacik 14.11.08, 10:23
          pozwolę sobie umieścić zdanko, kluczowe dla akcji:

          "Furgonetka oddalała się coraz bardziej, złota nić naprężała tak, że aż bolało..
          No, nic. Zaraz się zerwie - i spokój."

          Ładne, poważne rozmowy, jak za dawnych czasów - Ignacego z Gabrysią Gabrysi z
          Laura, Laury z panem Mietkiem, Gabrysi z Dmuchawcem, no i Laury panem Hubertem.

          książka dużo poważniejsza nie ż te ostatnie, niby o zakochaniu, ale o uczuciu
          Wiecznym, dorosłych ludzi "po przejściach", nie żadne nastolatkowe romanse.
          przypomina trochę Nutrię i Nerwusa w tym oczekiwaniu na miłość, albo Tygrysa i Róże.

          mam wrażenie, że w następnym tomie trup się będzie ścielił - Dmuchawca na
          przykład. o śmierci mówi też Ignac, bardzo pięknie zresztą, w monologu z
          najnowszym wnukiem.
          • ananke666 Re: cytacik 14.11.08, 10:59
            między kim a kim ta nić? i kto jest na okładce, Laurencja z nowym loverem?
            Swoją drogą, myślałam sobie wczoraj: "Laura ma nowego kochasia? ZNOWU? To już się nudne robi." Potem mnie olśniło: "Ale przecież to jest normalne, że rzadko się wychodzi za licealną miłość. Niejeżycjadowe, ale normalne. Bogowie! Druga po Idzie normalna babka!" :)
            • nioszka Re: cytacik 14.11.08, 11:07
              Ja bym powiedziała, że Laura ma wreszcie prawdziwą miłość , a nie kochasia. I ta nić jest właśnie między nimi. Bardzo mi się ten opis podoba, zupełnie to inne niż zwariowane plany z Wolfim, takie dojrzałe i wzruszające.
              • dakota77 Re: cytacik 14.11.08, 12:17
                To prawda, to juz nie szczeniece zakochanie, a piekna milosc. Mnie tez caly
                watek sie podobal, uwazam, ze jest naprawde wzruszajacy. A ksiazke wlasnie
                czytam drugi raz, o czyms to swiadczy:-)
            • supervixen Re: cytacik 14.11.08, 11:11
              Skończyłam i ja! (Rano doczytywałam w pracy, co za demoralizacja...)

              ananke, nić jest między Laurką a Lisem Witalisem, jej nowym loverem,
              owszem. I tak, obrazek przedstawia właśnie ich, tyle tylko, że
              takiej sceny nie ma w książce - niestety.

              Niestety, bo chociaż bardzo mi się podobał ich watek miłosny, to
              żałuję, że jednak tak mało było między nimi kontaktu w całej
              książce. No wiem, wiem, komunikacja niewerbalna, miłość od
              pierwszego wejrzenia i tak dalej, ale jakoś mi szkoda:) I szkoda, że
              praktycznie nie poznaliśmy Adama - nie było chyba ani kawałka z jego
              perspektywy.

              Najbardziej w ich wątku rozbawiła mnie scenka, gdy Łusia tłumaczyła,
              dlaczego Laura nie może przyjść do kuchni przywitać się z gościem.
              Biedny Adam;) Tak, zdecydowanie więcej w tej części nawiązań do
              cielesności;)

              Książka mi się podobała i powtórzę to co inni już pisali: daleko jej
              do starej Jeżycjady, ale na pewno jest lepsze niż ostatnie części.
              • nioszka Re: cytacik 14.11.08, 11:16
                ale przynajmniej teraz stary Iganc nie będzie zabijał drzwi balkonowych, wszak
                Naszpan Polonista został przez niego w 100% zaakceptowany, zwłaszcza po podaniu
                swego nazwiska :)
                • ananke666 Re: cytacik 14.11.08, 11:21
                  jakiego nazwiska? spojlerujcie porządnie, a nie okruszki rzucacie! ;)
                  • supervixen Re: cytacik 14.11.08, 11:28
                    Nazwisko: Fidelis (czyli 'wierny'). Stąd ten Lis Witalis, bo Łusia
                    przekręciła.
                    • ready4freddy Re: cytacik 14.11.08, 14:52
                      a na imie bylo mu Semper :)

                      Fidelis to poznanskie nazwisko? ;))) po tutejszemu mi sie pomyslalo "un sardo" -
                      takie nazwiska z koncowka "s" sa typowe dla Sardynii.
                      • mmoni Re: cytacik 14.11.08, 21:37
                        Chyba raczej wyszkowskie, jeżeli wierzyć tej mapce:
                        www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/fidelis.html
                        • mamalilki Re: cytacik 14.11.08, 22:44
                          A kto zauwazyl prace domową? Hmmm? Kto z panstwa zna Zambrzyckiego? "Nasza Pani
                          Radosna" - ulubiona lektura Grzesia a na stoliku Mili Borejko "Kwatera Bożych
                          Pomylenców". Kto nie zna temu zazdroszcze, bo kawal doskonalej literatury przed
                          nim :-) Jak sie komu uda to jeszcze nalezy polowac na rzadką "Kaskadę Franchimont".
              • ananke666 Re: cytacik 14.11.08, 11:19
                to czemu pęka?
                • supervixen Re: cytacik 14.11.08, 11:27
                  Nić? Nie pęka:) Tylko Laurce się wydawało, że zaraz pęknie. A
                  raczej, tak sobie wmawiała;)
              • supervixen Re: cytacik 14.11.08, 11:25
                Jeszcze parę uwag:)

                Zgadzam się, że jest ryzyko tego, że Dmuchawiec nam zejdzie z tego
                świata.

                Martwię się trochę co z tą Magdusią - klopsikowata i zajadająca
                chipsy, plus to pseudo McDusia - czy to będzie jakaś fanka McDonalda
                czy co??? Ale ciekawe, jakie to książki ze sobą przywiozła:) (co wg
                Idy było "jak zwożenie lody na Antarktydę"

                Mądralińska Łusia całkiem sympatyczna (choć nie rozumiem, jak może
                wiedzieć co to antropomorfizm, a mylić się w słowie charytatywny)

                Obrazek na str. 60 chyba zakleję, bo nie mogę patrzeć na to coś
                (Florian to nie jest na pewno)

                Generalnie, szkoda że pani MM nie popracowała trochę dłużej nad
                tekstem, bo książka całkiem sympatyczna, ale dałoby się ją poprawić
                pod względem stylistyki itd. Zwłaszcza pierwszą połowę czytało mi
                się ciężko, miałam wrażenie nagromadzenia niepotrzebnych słów i
                zwrotów. 'Głosy' bohaterów natomiast baaardzo się zlewają, dla mnie
                te narracje nie są już tak wspaniale zindywidualizowane jak kiedyś.
                Zresztą, już nawet pomijając aspect stylistyczny, w Sprężynie ta
                zasada narracyjna jest często łamana - niby rozdzialik pisany z
                perkspektywy, dajmy na to, Miągwy, a tu wskakuje na chwilę
                perspektywa Józinka. Trochę mi to przeszkadzało, szczerze mówiąc.



                --
                Dunder Mifflin, this is Pam.
                • supervixen Re: cytacik 14.11.08, 11:35
                  Czemu ja napisałam 'aspect'?! Aspekt!
            • laura-gomez Re: cytacik 14.11.08, 19:30
              ananke666 napisała:

              > między kim a kim ta nić? i kto jest na okładce, Laurencja z nowym loverem?
              > Swoją drogą, myślałam sobie wczoraj: "Laura ma nowego kochasia? ZNOWU? To już s
              > ię nudne robi." Potem mnie olśniło: "Ale przecież to jest normalne, że rzadko s
              > ię wychodzi za licealną miłość. Niejeżycjadowe, ale normalne. Bogowie! Druga po
              > Idzie normalna babka!" :)

              Po Idzie i Natalii
    • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:27
      Piszę na razie w wordzie, bez patrzenia na forum, a potem wszystko
      wkleję – nie chce się sugerować Waszymi wypowiedziami.

      A więc tak: jeśli bym patrzyła na „Spęzynę” jako na książkę po
      prostu, to bym powiedziała, ze fajna. Od razu jednak, jakos tak
      podświadomie, porownuje do książek sprzed Kalamburki i widze
      niestety, ze jest to kolejna pokalamburkowa ksiazka, o której mogę
      napisac „to już nie to, co kiedys”.

      Co mi się od razu rzucilo w oczy, to spokój tej ksiazki. Niby jest
      tam duzo roznych dynamicznych zdarzen, jak np. ratowanie Józinka,
      jazda rowerem, samochodem itp., ale wciąż mialam wrazenie, ze
      ksiazka jest jakas taka bierna. Może dlatego, ze CP był a dynamiczna
      az nadto.

      Pierwsze moje wrazenie było negatywne, niestety, ze względu na Laure
      i Wolfa – mimo, iż uważałam, że ich zachowanie w CP jest wrecz
      smieszne i ze ich związek najwyraźniej ograniczał się do buziaków i
      czułych słówek, co było zdecydowanie za mało na cos powaznego, to
      jednak chciałam, aaby dojrzeli i byli razem… bo po prostu bardzo
      lubie Wolfiego. Bardzo! Byłąm zawiedziona, kiedy przeczytałam, ze
      się rozstaja. Miałam nadzieje, ze np. Wolfi po tym liscie przyjedzie
      wszystko odkręcić. Czy ze np. Łusia się w to wmiesza i ten związek
      się naprawi.

      Jest dużo rzeczy, które mi się podobały, w większości takich
      drobiazgów, jak i troche większych nielubianych. Wypunktuje:

      Podobało mi się:

      a)ilustracje. Czasami bywa tak, ze w książce znajduje jedynie kilka
      ilustracji, które mi Się podobaja. Tu jest ich duzo wiecej w sumie
      chyba jedynie ilustracja Florka mi się nie podoba. Moje ulubione to:
      Laura z Ziutkiem (co jakis czas wracałam do tej strony, aby
      popatrzeć – cudo!), Adam (ale ciacho :D! na początku myślałam, ze to
      Wolfi kilka lat później i że on na prawde wróci!) oraz Pulpa z
      córeczkami. Ania i Nora są prześliczne! A i Pulpet niczego sobie 

      b)niektóre świetne teksty. Najbardziej podobało mi się, kiedy Laura
      tłumaczyła, co to jest obsesja, a Nora „wozi drzewka”? :D boskie :D

      c)spokój. Mimo mnogości postaci nie ma tu aż takiego chaosu, jak w
      CP. I ksiazka jest taka odprezajaca (mimo irytujących momentów, o
      których napisze i mimo uczucia zawodu na początku)

      d)to, że Ania i Łusia są kuzynkami-siostrami-przyjaciółkami-
      bliźniaczkami ;) Żal mi było Ani w poprzednich tomach – od zawsze
      czułam, że to fajna dziewczynka, a MM opisywała ją jakos tak
      negatywnie :( a tu Ania bardzo fajna, bardziej mi się podobała, niż
      obsesyjnie gramatyczna Łusia. Jeśli MM będzie ciagnac Jezycjade
      jeszcze przez nastepne lata, to mam nadzieje, że Ania będzie główna
      bohaterka (byleby to ja tylko tej fajności nie pozbawiło)

      e)wieksza otwartość w sprawach seksualnych ;) Co prawda nie
      bezpośrednio, ale jednak kiedy czytam o tym, ze np. Grzesiowie
      wiecej czasu spedzali w pokoju i wstawili sobie drzwi z zamkiem albo
      o Ziutku jako owocu wakacji na plazy, to widze jakis przełom u MM :D
      i podoba mi się to oczywiście
      f)postać Ignasia. Ignaś w tej książce nie jest już irytującym
      bachorem. Ignaś jest tu po prostu OK – w końcu!. Jest fajny. I
      rośnie na przystojnego chłopa :D

      g)brak postaci o idiotycznych imionach i nazwiskach – od jakiegos
      czasu w kontekście szkoły było ich pełno. A tu nagle brak. Całe
      szczescie.

      h)że Ignac z powrotem jest taki, jak w książkach sprzed Polewki.
      Uff.

      Co mi się nie podobało:

      a)rozstanie Wolfa i Laury – pisałam wyzej.

      b)Łusia i jej obsesyjne gadanie o poloniście. Ja wiem, ze dziecko w
      tym wieku, jeśli się czyms bardzo zafascynuje, to potrafi tak się
      zachowywac. Ale irytowało mnie to momentami. W ogóle, zanim się
      zorientowałam, ze to takie dzieciece zafascynowanie czyms ciekawym,
      to miałam wrazenie, ze Łusia będzie kolejna malenka-starenka
      bohaterka. Szczególnie podczas pierwszej rozmowy z dziadkiem. :/

      c)to, ze Laura znów wplątała się w miłość od pierwszego wejrzenia i
      ma to niby być coś innego, niż w przypadku poprzedniego związku.
      Owszem, zapewne będzie, koncówka ksiazki to sugeruje… ale troche to
      mi się wydaje naciągane….

      d)to, ze większość poszczególnych bohaterów spotyka się ze soba tak
      rzadko (czyli co tom:P), mimo, ze mieszkają obok siebie. Jeszcze
      zrozumiem, ze Ignac nie pamieta Kozia i Aurelii, bo może już go
      skleroza łapie. Ale inne postaci? Niby się przyjaznią, ale spotykają
      się np. raz na 3 lata? Dziwne:///

      Wiecej pewnie mnie jeszcze najdzie.
      • zieleniack Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:31
        a, i jeszcze bardzo podoba mi sie fakt, ze Fryc z Róża i Mila
        wyjechali za granice, a nie wykorzystali łaskawie ofiarowane im
        pieniadze od ciotek. Ciesze sie, ze sie usamodzielniaja:)
      • nikadaw1 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:41
        to co mnie zaskoczyło na plus, to szkoła przedstawiona bardzo pozytywnie.
        Lis Witalis jest polonistą z powołania, Łusia biega na jego kółko jak jakaś
        maniaczka (na zajęciach są zawsze ciasteczka), a Aurelia mówi, że odkąd się
        zmieniła dyrekcja, to i szkoła zmieniła się nie do poznania. dyrektorem został
        Damazy Kordiałek (czy on czasem poprzednio w liceum nie uczył?)


        znalazłam jeden błąd - kiedy Bernard mówi Laurze, że przy ich ostatnich widzeniu
        miała na głowie zieloną szczecinkę. a przecież jak się widzieli ostatnio na
        kładce w parku Sołackim, miała czarne włosy.

        no i jeszcze smaczek: Florian mówi do Gaby w szpitalu, że na dole pytała o nią
        grupa studentek. Studentek? - zapalił się Bernard. to ja może zostanę... :)))))

        -
        Spacerowiczka
        • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:50
          Zawsze myślałam, że Ziutek to drobnienie tylko od Józefa. Więc jak
          to jest? Pałasy dały dwóm kolejnym synom Józef na imię?
          • pontecorvo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:53
            Też miałam do tej pory wrażenie, że Ziutek to Józef.
            A ile Idzie stuknęło w kalendarzu rodząc swe trzecie dziecię?
            • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:55
              "Już nieco przekroczyła bolesną cezurę czterdziestki"

              Ktoś pamięta, jaki jest rocznik Idy?
              • nioszka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:59
                1963 albo 1964
                • pontecorvo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:14
                  No ma już swoje lata, ma...:)
                  • minerwamcg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 16:36
                    pontecorvo napisała:

                    > No ma już swoje lata, ma...:)

                    Iii, nie przesadzaj, ile ma?
                    Mickiewiczowskie czterdzieści i cztery ma, to tylko dla
                    piętnastoletnich smarkul jest dużo :))) Czterdzieści trzy lata na
                    urodzenie trzeciego dziecka - w sam raz.
          • nioszka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:57
            cytat ze Sprężyny-mówi Ignacy senior:
            "Notabene, zauważ,że dla wszystkich s świecie Ziutek to zdrobnienie imienia
            Józef. Ale nie dla was. Wy Józefa zowiecie Józinkiem, a Ziutkiem-Kazimierza".
            Wszelako że tak powiem widzę tu kolejny przykład nadawania dziecku imienia,
            którego i tak potem nikt nie używa, przynajmniej w powszechnie przyjętej formie.
            Więc po co ono?
            • nioszka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:00
              wszystkich NA świecie
              przepraszam, pisałam na szybko
            • a_weasley Ziutek 16.11.08, 14:47
              nioszka napisała:

              > cytat ze Sprężyny-mówi Ignacy senior:
              > "Notabene, zauważ,że dla wszystkich s świecie
              > Ziutek to zdrobnienie imienia
              > Józef. Ale nie dla was. Wy Józefa zowiecie
              > Józinkiem, a Ziutkiem-Kazimierza".

              Widzę tu sposób myślenia, o którym w przypadku towarzystwa związanego z gazetą,
              której Ignacy B. zapewne nie darzy sympatią, ktoś powiedział, że "myślą, że cała
              Polska przypomina ich redakcję". Sam mało sto razy sparzyłem się na takich
              generalizacjach.
              Ziuk czy Ziutek to faktycznie generalnie od Józefa (Józiuka, Józiutka), ale jak
              pomyśleć, dokładnie na tej samej zasadzie mógł powstać z Kazimierza, podobnie
              jak Dziunia to na ogół Jadwiga, ale równie dobrze mogłaby być Magda. Znałem
              Michała zwanego Mańkiem i Agnieszkę zwaną Aśką, a bardzo długo byłem przekonany,
              że Ala to od Aleksandry (bo istotnie ciocię Alę, Aleksandrę właśnie, miałem).
              A jaki sens? Widocznie podobał im się Ziutek, a nie chcieli pod praktycznie
              jednym dachem dwóch Józefów.
              • ready4freddy Re: Ziutek 17.11.08, 18:07
                a_weasley napisał:

                > nioszka napisała:
                >
                > > cytat ze Sprężyny-mówi Ignacy senior:
                > > "Notabene, zauważ,że dla wszystkich s świecie
                > > Ziutek to zdrobnienie imienia
                > > Józef. Ale nie dla was. Wy Józefa zowiecie
                > > Józinkiem, a Ziutkiem-Kazimierza".
                >
                > Widzę tu sposób myślenia, o którym w przypadku towarzystwa związanego z gazetą,
                > której Ignacy B. zapewne nie darzy sympatią, ktoś powiedział, że "myślą, że cał
                > a
                > Polska przypomina ich redakcję". Sam mało sto razy sparzyłem się na takich
                > generalizacjach.
                > Ziuk czy Ziutek to faktycznie generalnie od Józefa (Józiuka, Józiutka), ale jak
                > pomyśleć, dokładnie na tej samej zasadzie mógł powstać z Kazimierza, podobnie
                > jak Dziunia to na ogół Jadwiga, ale równie dobrze mogłaby być Magda. Znałem
                > Michała zwanego Mańkiem i Agnieszkę zwaną Aśką, a bardzo długo byłem przekonany
                > ,
                > że Ala to od Aleksandry (bo istotnie ciocię Alę, Aleksandrę właśnie, miałem).

                to nie jest generalizacja, tylko obserwacja otaczajacej rzeczywistosci :)
                pewnie, ze moznaby zdrobnic nawet Adam na Zdzisio, jesli sie kto uprze ;), ale
                bedzie to wyjatek. natomiast Ziutek=Jozef potwierdza sie, jak widac na forum, w
                roznych regionach i pokoleniach. co innego, gdyby powiedzial "Ziutek to Jozef,
                bo moj kuzyn tak wlasnie sie zdrabnial, kropka" :)

                > A jaki sens? Widocznie podobał im się Ziutek, a nie chcieli pod praktycznie
                > jednym dachem dwóch Józefów.

                pewnie nie chcieli, innymi slowy dali dziecku na imie tak, aby moc - naciagajac
                - zdrobnic mu imie na Ziutek? osobliwa jest borejcza logika :)
          • the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 11:59
            Bo MM sie pomyliło, niestety. Zdrobnienie od Kazimierz to Ziuk, nie
            Ziutek.
            Nawiasem mówiąc, jak do ciężkiej deutery można dać dziecku na imię
            Kazimierz! Przepotworne!
            • zaz.zula Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 12:50
              Uff...
              Szybko wchłonęłam.

              Fajna ta książka! Ma jakiś posmak starego klimatu.
              Aczkolwiek wątek Laury i Polonisty - no c'mon, baaaardzo nierealistyczny, jak z
              marzenia nastolatki. Takie rzeczy się nie zdarzają.
              ciekawe czy będą uprawiać seks przedmałżeński - he, he

              I rzecz przerażająca - główne bohaterki (tzn. siostry Borejko) są już takie,
              no... starawe... A ja oczyma wyobraźni ciągle widzę je jako podlotki.

              Czas płynie...
            • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:27
              skoro mozna Antoni, Ignacy czy Jozef, czemu nie Kazimierz? :) kazdy Kazimierz
              byl kiedys malym Kaziem :)

              tak przy okazji: Ziuk to nie tylko od Kazimierza, o ile pamietam, marszalek
              Pilsudski rowniez byl zwany Ziukiem. natomiast Ziutek to z pewnoscia od Jozefa :)
              • the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:56
                Bo Kazimierz to jest imię dla starego, chudego dziecioroba :)
                • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 14:57
                  a nie Ignacy czasem? :)))
                • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:54
                  Se wypraszam chude dziecioroby itp. wyrafinowane obelgi! :P
                  Mój poznanski dziadek po kadzieli ma na imie Kazimierz i wszyscy go zdrabniamy
                  na Kazior ;DDD

                  Ale imie faktycznie o 50 lat do tylu.. pospolu z Józefem.. jeszcze tylko
                  Franciszka (to z kolei byl mój prapradziadek;D) Wienczyslawa i Swietopelka
                  brakuje ;P
                  Wiem, ze Lucja tez starszej daty imie, ale ladnie sie na Lusie zdrabnia, zreszta
                  dzieki wlasnej prababci zawsze mialam slabosc do wszelkich Lucyn i Lusi :D

                  Nie mogla Idusia nowego syna nazwac jakos nowoczesniej.. Michal, Oliwer albo na
                  czesc latynoskiego poczecia - Diego ;P Diego to po naszemu Kubus, jeszcze lepsze
                  niz Ciapus moim zdaniem :)
                  Albo nowe Denis czy dawniejsze Dionizy, to wszak od samego Dionizosa! Ignac by
                  sie z radosci nie posiadal!

                  • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:05
                    A mnie sie z kolei podoba imie Lucja, ale nie w wersji Lusia. I uwazam, ze
                    Graniszek jest o niebo lepszy od Kazimierza czy nawet Jozefa ( choc to
                    imiemojego taty).
                    • agawa79 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:08
                      A ja mam na imię Łucja. ;) Wprawdzie tylko na drugie (pierwsze jest
                      pospolite do bólu zębów), ale dobre i to. :)
                  • lutecja4 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 07:54
                    ja tez wypraszam sobie wyobrazenia Kazimierza jako chudego dziecioroba-moj tatus
                    to Kazio,to w koncu imie krolow,chocmimo milosci do taty nie dalabym tak na imie
                    swojemu synkowi
                    a Ignac chcial Marka Aureliusza
                    tak czy tak lepsze niz Brajan-wlasnie tak pisze sie imie dziecka mojego znajomego
                    • idomeneo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 08:10
                      Lutecja dobrze mówi, odczepta się od Kazimierza. Ja tam zresztą znam samych
                      fajnych Kazików.
                    • minerwamcg I ja też wypraszam, i ja też :))) 18.11.08, 08:13
                      Ze znanych mi Kazimierzów chudy jest tylko jeden, ale za to
                      homoseksualista, więc dziecioróbstwo odpada :) Pozostali to faceci
                      tędzy lub byczkowaci i małodzietni - góra dwoje.
                    • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 09:22
                      lutecja4 napisała:

                      > a Ignac chcial Marka Aureliusza

                      Dla mnie to brzmi więcej niż normalnie, tak chciała nazwac syna siostra mojego
                      taty, urodziła bliźnięta, i mam dwóch kuzynów _ Marka i Aurelisza :-).

                      > tak czy tak lepsze niz Brajan-wlasnie tak pisze sie imie dziecka mojego znajome
                      > go

                      WSZYSTKO jest lepsze!!!
                      • idomeneo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 11:01
                        może to miał być Trajan, tylko urzędnikowi się ręka omsknęła?
                        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 11:06
                          Nie ma tak dobrze:-). Brajan to ostatnio dosc popularne imie, niestety. Jak
                          dziecko nie ma rodzica innej niz polska narodowosci nie moze nosic imienia w
                          obcej pisowni, stad ten Brajan nieszczesny. Zreszta zobaczcie liste
                          najpopularniejszych w ostatnich latach imion dla dzieci w Warszawie, paroma
                          mozna sie zszokowac: gorny.edu.pl/imiona/index.php?rok=2008
                          Moje "ulubione" to Myszon i Zyraf, he he:)
                          • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 14:55
                            O, widzę, że nadałam dziecku banalne imię ;p po dziadku dostała.
                            • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 15:17
                              Ja też banalne, chociaz nie po dziadku ;-).

                              Tak się zastanawiam, co zrobiłabym po dorosnięciu rodzicom, którzy by mnie
                              nazwali Niunia. Albo Calineczka. I gdybym, jako ta Calineczka okazała się
                              dziewczęciem liczącym 180 cm wzrostu i tyleż w talii...
                              • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 15:55
                                murder in the first? ;)
                                Jejku, przy podawaniu nazwiska w urzędzie... albo przy zawieraniu znajomości... chyba byłabym lekko zażenowana.

                                A ja dostałam po pielęgniarce z porodówki, czy jak kto woli, położnej. Mama mówiła, że była przemiłą osobą :)
                            • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 18:07
                              ananke666 napisała:
                              > O, widzę, że nadałam dziecku banalne imię ;p po dziadku dostała.

                              Po dziadku czyli chlopiece tegoroczne Esmee czy Sindi? ;PPP

                              Widze, ze niektóre szacowne imiona maja swój revival (Antoni, Franciszek i
                              Antonina w pierwszej dwudziestce roku 2008)
                              Btw, Gaba szczytnie 9 miejsce roku w rankingu dziewczynek. I jakas jedna Idusia
                              tez sie znalazla. Jak myslicie, czy to wplyw Jezycjady? :)

                              A malych Kaziów tylko trzech na rok.
                              Nadal ubolewam nieco (nie ulewam;) ze Idusia nie dala mu jakiegos innego
                              imienia, moze jakiegos nieslowianskiego tym razem n.p. Aleksander albo
                              Maksymilian.. i klasykofil dziad by sie cieszyl, i mozna byloby pieknie
                              zdrabniac.. Olek albo Max Power! (Palys;)

                              ...
                              o kurna chata, wlasnie dojrzalam, ze oprócz Calineczki (!)
                              innym córeczkom ktosie nadali nastepujace imiona:
                              Niunia i.. imie roku... Jarzyna..

                              To przeszlo w urzedzie?! Jarzyna? Chyba ze to jakas rodzina z innego,
                              slowianskiego kraju, gdzie to znaczy cos od jarzenia sie, albo jak Jarylo - jara
                              to silna, zdrowa. Ale w Polsce?
                              Jak to przeszlo, to teraz czekam na chlopca Korniszona :)
                              • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 20:48
                                Lezbobimbo, a kysz, paszła i nie straszyła! :p
                                Dziadek nosił szlachetne i o starożytnym rodowodzie imię Aleksander. Nazwisko też miał historyczne zresztą i dziecię odziedziczyło je w komplecie.

                                W Jarzynę uwierzyć nie mogę... niezależnie, czy od jarej, czy jarzenia... o_O
                                • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 21:33

                        • the_dzidka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 18.11.08, 11:07
                          Niestety, Brajan, ta pisownia już jest usankcjonowana przez polskie
                          prawo.
                      • nessie-jp Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 00:30
                        anutek115 napisała:

                        > lutecja4 napisała:
                        >
                        > > a Ignac chcial Marka Aureliusza
                        >
                        > Dla mnie to brzmi więcej niż normalnie


                        No ale ojcem nowego Marka też jest Marek. Pałys. Może jestem nadmiernie
                        postępowa, ale nie podoba mi się zwyczaj nazywania dzieci imionami rodziców.

                        Jak to twierdziła bodajże Julia Murray z Księżycowego Nowiu, nazwanie córki
                        imieniem rodzicielki nieuchronnie prowadzi do tego, że mąż zaczyna do żony
                        zwracać się per "Matka", a to już nieuchronny koniec romansu :)

                        Idusia mówiąca do Marka: "tatuśku"? Czy do syna "Junior!"
                        • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 17:38
                          Mi tez nie, po prostu, przyznaję, nie zwróciłam uwagi :-). Zresztą, jak znam
                          Borejków, i tak by do małego nie mówili "Marku" tylko "Bąbelku" albo inny
                          "Pączuniu", a niechby i "Ziutku", bo czemu nie? ;-))
            • julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 13.12.08, 21:10
              the_dzidka napisała:

              > Bo MM sie pomyliło, niestety. Zdrobnienie od Kazimierz to Ziuk, nie
              > Ziutek.
              > Nawiasem mówiąc, jak do ciężkiej deutery można dać dziecku na imię
              > Kazimierz! Przepotworne!
              >

              A ja myślałem, że Józef... Podobno na Piłsudzkiego mówili Ziuk! Zresztą MM,
              zawsze miała dziwne zdrobnienia (no, bo kto do cholery na Adriana, woła Darek?!)
              A Kazimierz rocznik 2007? Faktycznie straszne, ale niestety coraz bardziej
              popularne. Ja znam rodzinę, gdzie mają więcej dzieci niż u Borejków (na trójkę
              dzieci, dwanaście (!) wnuków. I te najmłodsze też mają takie dziwne imiona jak:
              Jadwiga, Tadeusz, czy (o zgrozo) Stefan. No ale cóż moda, to moda. Pełno jest
              małych Franiów, Stasiów, Antków, czy niestety Kaziów :]
              • klymenystra Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.12.08, 11:57
                Yyyy, a co jest zlego w tych ladnych tradycyjnych greko-lacinsko-slowianskich
                imionach? Lepsze to niz Brajan, czy wspomniany Zyraf O.o
                • julus_d Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.12.08, 12:06
                  Lepsze, lepsze.. Ale i tak wydaje mi się, że Michały, Kuby, Maćki, czy Andrzeje,
                  dużo ładniejsze. A jeśli, ktoś, chce trochę oryginalnośći, to przecież, są
                  imiona oryginalne, a nie tak okropne, Jak Kaziki, czy Władzie. Ja proponuje
                  Oskara albo Wiktora ;)
                  • senseeko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.12.08, 21:41
                    julus_d napisał:

                    > Lepsze, lepsze.. Ale i tak wydaje mi się, że Michały, Kuby, Maćki, czy Andrzeje
                    > ,
                    > dużo ładniejsze. A jeśli, ktoś, chce trochę oryginalnośći, to przecież, są
                    > imiona oryginalne, a nie tak okropne, Jak Kaziki, czy Władzie. Ja proponuje
                    > Oskara albo Wiktora ;)

                    Już starożytni mawiali, że "de gustibus et coloribus non est disputandum."

                    Mnie się Kazimierz podoba, choc miałam okres gdy mi sie kompletnie nie podobał.
                    Oskar to dobre dla psa, zresztą, nie szukając daleko, znam kilka psow o tym imieniu.
                    Ale emotek wskazuje, że jaja sobie robisz, więc Oskara łaskawie wybaczam ;) i odkładam na półkę z Brajanem, Letiszją i nalanem Alanem
        • nessie-jp Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 00:24
          > Studentek? - zapalił się Bernard. to ja
          > może zostanę... :)))))

          Wspaniały komentarz! :) Tak powinno być :)

          A Bernardowi wybaczmy, że zapomniał już scenę na mostku. To w końcu dla Bernarda
          tylko mało ważna scenka na mało ważnym mostku, nie musi pamiętać, że Tygrysica
          już wtedy nie miała zielonej sierści na głowie. Może pamięta tylko miazgę swego
          syna?
    • myself-m Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:00
      (mam nadzieję, że nie wklejam tego po raz trzeci...)

      Mam ochotę coś napisać, tylko jeszcze nie wiem, jaką to przybierze formę. Jeśli
      zbyt chaotyczną, to zwalę to na wyrwaną przed chwilą ósemkę i spowodowane tym
      rozkojarzenie. W zasadzie takie pojedyncze uwagi, bo brat się wczoraj dosyć
      spóźnił i czytałam Sprężynę od północy do trzeciej (a potem pojechałam się
      operować ;).

      Zrobię jak Zieleniack i nie przeczytam jej postu, żeby się nie sugerować;) Inne
      jednakowoż przeczytałam i będę się powtarzać.

      Przede wszystkim - podobało się. Ale po latach czytania forum, nie mogło się już
      podobać bezwarunkowo ;) Dlatego byłam rozdarta między rozbawieniem a irytacją,
      miejscami. Jeśli chodzi o humor w tej książce, to uważam, że było go duuużo i
      był naprawdę zgrabny (wszelkie makabryczno-komiczne kwestie zwierzęce, tzn. ryby
      i kurczaki, z tego co pamiętam - no, podręcznikowa groteska). Ale niektóre
      chwyty się powtarzają i niestety, nie umiałam nie zauważyć - jak np. problemy z
      określaniem podmiotu przez Łusię - te same miała Nutria w listach do Gaby z
      wakacji, w zdecydowanie mniejszym stężeniu; u Łusi bywało już męczące. I coś
      jeszcze było, ale nie pamiętam.

      Historia miłosna Tygrysa dla mnie okrutnie irytująca! (może przez zazdrość;).
      Oczywista, pan polonista, pierwsza wzmianka o nim była dla mnie już wielce
      podejrzana, liczyłam, że może się mylę. Niemniej, chociaż wszystkie wydarzenia
      szły w tym kierunku, choć uczucia Laury były tak jednoznaczne, choć wiadomo, że
      trik Naszpan Polonista/Adam, syn Huberta to to samo co Aurelia/Genowefa, choć
      wiedziałam na sto procent, że to się tak skończy - jednak cały czas utrzymane
      było napięcie! Co dla mnie bardzo ważne i niweluje nieco tę irytację z powodu
      nierealności sytuacji.

      Najlepiej się bawiłam przy sonecie dla Polonisty (do łez) oraz przy wszystkich
      wzmiankach sugerujących dobrą znajomość poglądów forumowych ;) Że Pyza w
      Oxfordzie, że Roma na Naszej Klasie i że Józinek i Ignaś przy pierwszej możliwej
      okazji zostali obdarowani wąsami (dla dopełnienia całości, Kazimierz powinien
      był od razu się z nimi urodzić). Swoją drogą trzecie dziecko Idy to spore
      zaskoczenie. Przy którym info o dwojgu dzieci Kordiałków i dwojgu młodych
      Bitnerach absolutnie nim nie było ;)

      A, no i wspomnienie tylu pobocznych postaci - też jak na życzenie. Czekałam
      jedynie na wzmiankę o cmentarzu ;] Większość tych osób zresztą wprowadzona jest
      jakby na dowód podważanego tu niewzruszonego centrum, tj. ciepła, dobroci itd
      Gaby - jej wypadek gromadzi przecież tyle osób, dla których jest ona bliska i ważna.

      Rysunku Floriana aż się przestraszyłam i również wymazuję go z pamięci. Ale inne
      nie są złe, zauważyliście np. analogię między Pulpecją z córkami (s. 88) a
      Gabrysią z córkami w Dziecku piątku? ;) Albo analogię między monologiem Patrycji
      w szpitalu a Idowymi "rozmowami" z Józinkiem w CR?

      Bardzo ładny list Laury do Wolfiego, za to bardzo nieładna uwaga, że
      "najpiękniejsze w przygodzie z Wolfgangiem Amadeuszem Schoppe były jego dwa
      imiona". Czy była gdzieś do tej pory mowa o fascynacji Laury Mozartem? Bo jak
      dla mnie to uwaga jedynie na potrzeby fabuły sprężynowej, a nie sądzę, żeby tak
      zupełnie nic jej się w Wolfim nie podobało. No ale to może na osobny, dużo
      późniejszy wątek.

      Tautologia i pleonazm to nie jest to samo ;)

      Granatowo-czerwona kuchnia, strasznie trudna do wyobrażenia, widzę ciemność.

      Własny pokój Gaby i Grzesia, zamykany w dodatku - no, jak tu nie podejrzewać
      powiązań ;)

      Dużo rozmów, i tych o problemach, i tych mądrych, i tych zabawnych - też nie ma
      na co narzekać.
      Hm, może aż za bardzo przez pryzmat forumowy czytałam ;) Ale podobało mi się,
      podobało, choć nie spodziewam się takich powrótów jak do Pulpecji np. Więcej
      własnych uwag powinnam mieć po ponownej lekturze. Może trza było notować.

      A! No i gratuluję Ginestrze przewidzenia przyjaźni Wolfa i Bodzia - jak dla
      mnie, pomysł ten był zbyt naciągany - a tu proszę :)

      Dziękuję za uwagę :)
      • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:05
        Ta kuchnia tez mnie zaskoczyla, i jeszcze do tego cynobrowa kratka na
        zaslonkach? Juz naprawde niem wiem, co do tego ma cynober:-)
        • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:16
          Po tych fioletowo - miodowo - bananowych kratkach, planowanych przez
          Gabrielę do wystroju pokoju dziewczęcego w "Imieninach", mnie już
          nic nie zdziwi...
      • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:30
        myself-m napisała:

        >Granatowo-czerwona kuchnia, strasznie trudna do wyobrażenia, widzę >ciemność.

        niekoniecznie, beda halogeny, bedzie jasnosc :) ja tam widze raczej niepokoj, bo
        takie czerwone lakierowane szafki kuchenne to tu czesto widuje na wystawach,
        Veneta Cucine ma nawet straczek peperoncino w reklamie, zeby podkreslic
        jaskrawosc czerwieni :) zestawienie z ciemnym granatem nienajgorsze, ale czemu
        nie z jasna szaroscia, jak juz?
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:33
          Oni nie maja czerwonych lakierowanych szafek, tylko krzesla i galki w
          szafkach:-). A czerwone lakierowane szafki w kuchni bede miala ja, z czernia;-)
          • ready4freddy Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 14:56
            ueeee... wyobrazilem sobie szafki "rosso ferrari" i granatowe jak nocne niebo
            kafelki WSZEDZIE (lacznie z sufitem :)))
      • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 15:11
        Ja wiedzialam ze "polonista" jest ukochanym Tygrysa jak ona tak zaczela krzyczec
        ze "nienawidzi polonisty Łusi " i historii o nim.
        To jedyna rzecz jaka mi sie w tym watku nie podoba
      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:36
        myself-m napisała:
        > Historia miłosna Tygrysa dla mnie okrutnie irytująca! (może przez >zazdrość;).
        Oczywista, pan polonista, pierwsza wzmianka o nim była >dla mnie już wielce
        podejrzana, liczyłam, że może się mylę. >Niemniej, chociaż wszystkie wydarzenia
        szły w tym kierunku, choć >uczucia Laury były tak jednoznaczne, choć wiadomo, że
        > trik Naszpan Polonista

        Ja w ogóle w szoku niejakim...
        Mysmy tu nawet na forum zgadywaly, po rysunku na okladce z siwym panem, ze Laura
        zrobi jak Nutria, zakocha sie w starszym panu i pewnie bedzie to jakis
        wykladowca z jej studiów - ja stawialam na polonistyke :-O - chociaz Laura
        studiuje spiew, ale rzeczywiscie polonista :D

        > że Józinek i Ignaś przy pierwszej możliwej okazji zostali >obdarowani wąsami
        (dla dopełnienia całości, Kazimierz powinien
        > był od razu się z nimi urodzić).

        CO?!?! Juz tak mlodzi maja wasy?! Nieeee!!
        Zeby chociaz pekaesy.. ;P
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:40
          Taa, a tu pomijajac fakt, ze sceny nie ma w ksiazce, okazalo sie, ze siwy to ma
          byc zapewne popielaty blondyn. Mam w domu popielatego blondyna w charakterze
          meza i jak na razie jak sowy nie wygalda;-P
          • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:44
            Bo okladka z Laura i popielatym siwkiem powstala na dlugo, dlugo przed ksiazka..
            O ksiazke to sie czytelniczki juz dopominaly i dopieróz teraz napisana :)
    • limotini Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:05
      A powiedzcie, bom ciekawa:

      czy jest to 1283 odcinek telenoweli, czy też zamknięta całość, pomimo że w kręgu
      tych samych osób?
      • supervixen Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:18
        Na pewno to jest bardziej samodzielna część niż Czarna Polewka,
        choćby przez to (dzięki temu?:)), że minęło kilka lat i z
        konieczności taki np Ignacy Grzegorz jest postacią różniącą się od
        swojego wcielenia z Żaby i CzP - nie klepiemy więc w kółko tego
        samego. Ale oczywiście jest kontynuacja bardzo wielu wątków - jest
        jednak jakaś nadzieja, że kilka tematów zostało jako tako
        zamkniętych - np problemy komunikacyjne na linii Laura-Gaba.

        Mam taką cichę nadzieję, że to był ostatni odcinek telenoweli i w
        McDusi wyrwiemy się trochę z zaklętego kręgu Borejków:) Chociaż Gaba
        ma się nią zajmować, więc kto wie...
    • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 13:48
      A ja z ciekawosci pytam - czy "Nasza klasa" pojawia się tak, że mozna było to
      pojawienie się "na kolanie" dopisać? Bo jesli nie, to pani MM uprzedziła nasze
      oczekiwania :-). Ten wątek jest świeżej daty, "Sprężyna" była wtedy w "produkcji"...
      • veranillo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 14:51
        Skończyłam właśnie czytać, więc najpierw odpowiem na bieżąco. Ja osobiście
        miałam wrażenie, że ta nasza-klasa jest takim właśnie oczkiem puszczonym w
        stronę forumowiczów - pojawia się w środku monologu Pulpecji odwiedzającej Gabę
        w szpitalu, niejako pomiędzy innymi wątkami. Myślę, że to łatwo można było dodać :)
        • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 15:00
          Ja Wolfiego bardzo lubie ale kompletnie nie znosilam zestawienia Wolfi-Laura.
          Bardzos ie ciesze ze zerwali , bo nowy "Witalis" bardziej mi pasuje.
          Przynajmniej Laura nie wlezie mu na głowe :)

          Co do Naszej Klasy - to jak najbardziej mogło to zostac dopisane "na kolanie" i
          na szybciutko :) Usmialam sie z tej NK i z mojego typowania :)
          Ksiazke skonczyłam czytaj jeszcze wczoraj (do 2 w nocy) i od czasów Kalamburki
          do CZPolewki - uwazam ja za najlepsze dzieło pani MM.
          Moze dlatego ze miloscia zajmuje sie mloda ale dorosła dziewczyna a nie
          smarkateria :) - wiec jest mi to zdec. blizsze :)
      • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 16:56
        anutek115 napisała:

        > A ja z ciekawosci pytam - czy "Nasza klasa" pojawia się tak, że
        mozna było to
        > pojawienie się "na kolanie" dopisać? Bo jesli nie, to pani MM
        uprzedziła nasze
        > oczekiwania :-). Ten wątek jest świeżej daty, "Sprężyna" była
        wtedy w "produkcj
        > i"...

        Watek o "Naszej klasie" pojawił się na forum 1 listopada czyli w
        momencie, kiedy IMO cały nakład był już wydrukowany, więc raczej
        trudno byłoby cokolwiek dopisać.

        Chyba że było na Forum coś wcześniej, ale mi umknęło...
        • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 19:11
          No toteż właśnie. Dlatego jestem ciekawa, czy to usmiech autorki w naszą stronę,
          czy wyprzedzenie naszych (słusznych ;-))) żądań?
    • ginestra Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 14:58
      Witajcie,
      nie czytałam tego wątku (tylko tematy!), ale po wpisaniu się w innych wątkach,
      postanowiłam tutaj, bo ten wątek mnie bardzo korci, choć go nie otwieram przed
      czytaniem Sprężyny. :-)

      No i mam małe, niespojlujące (jak myślę) pytanie: jak jest przedstawiona
      Pulpecja w Sprężynie? Wiem, że jest, bo była na ilustracjach. A więc czy przez
      te cztery lata przytyła/ schudła? Czy jest nadal przedstawiona ponętnie (w
      jakimś staniczku w serduszka czy coś? ) ;-)

      A w ogóle to zauważyłam, że żadna z dorosłych Borejkówien czy Pyziakówien w
      żadnej z części nie przytyła. Chyba dobre geny mają, szczęściary. :-) Nie to co
      forumowiczki, które przerzucają się dietami i zagrzewają do szóstki Weidera. ;-)
      A więc, czy może coś w powierzchowności sióstr się zmieniło? :-)

      O tym chyba można wspomnieć bez ujawniania akcji, co nie??

      (Ach, kiedyż ja dopadnę Sprężynę!)
      Z góry dziękuję!
      • dakota77 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:00
        Pulpecja wciaz jest ponetna, na ilustracjach i w oczach meza:-). Na pewno nie
        schudla, nie wiem czy przytyla. O staniczku mowy nie bylo, ale wciaz nosi szoty:-)
        • ananke666 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:09
          > O staniczku mowy nie bylo, ale wciaz nosi szoty
          > :-)

          Tak, wiem, że to o szorty chodzi, ale w mgnieniu oka stanęła mi przed oczami Pulpa odziana jeno w zwoje liny żeglarskiej... :))
          • ready4freddy Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 21:25
            ananke666 napisała:

            > > O staniczku mowy nie bylo, ale wciaz nosi szoty
            > > :-)
            >
            > Tak, wiem, że to o szorty chodzi, ale w mgnieniu oka stanęła mi przed oczami Pu
            > lpa odziana jeno w zwoje liny żeglarskiej... :))

            no no... zeglarski bondage to sporo nawet jak na moja wyobraznie ;)))

            Ananke, dostalas streszczenia na adresa gazecianego? bo zem poslal normalnie
            tym, no, mailem :)
            • dakota77 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 21:27
              He he,nawet nie zauwazylam swojej literowki:-)))
            • ananke666 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 15.11.08, 12:30
              Tak, dostałam i wielkie Ci dzięki - już na 100% wiem, że kupię najwyżej, gdy cena nie przekroczy wartości paczki fajek...
      • veranillo Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:01
        Jest napisane, że Pulpa przytyła, ale jest przedstawiona bardzo pozytywnie, jako
        energiczna, pełna wigoru, zadowolona z siebie kobieta, której zbędne kilogramy
        nie przeszkadzają. Bardzo pozytywnie ją odebrałam, widać, że ma dużo energii i
        pomysły na życie i na siebie.
        • ready4freddy Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:16
          veranillo napisała:

          > Jest napisane, że Pulpa przytyła, ale jest przedstawiona bardzo pozytywnie, jak
          > o
          > energiczna, pełna wigoru, zadowolona z siebie kobieta, której zbędne kilogramy
          > nie przeszkadzają. Bardzo pozytywnie ją odebrałam, widać, że ma dużo energii i
          > pomysły na życie i na siebie.

          Sprezyna (teraz 20% Pulpy wiecej)!

          :)
          • paulina.galli Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:18
            a obrazek to tylko taki moge wstawic (hehe)
            https://www.roses.net.webhost.pl/wp-content/gallery/roses-5/nuitsde-youngii.jpg


            ps. mi sie kompletnie nie podoba :(
            • dakota77 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:31
              Moim zdaniem sa ladniejsze odmiany roz, ktore maja prawie czarny kolor, bo
              oczywiscie nie ma zadnej odmiany naprawde czarnej. Mnie sie wlasnie ten zloty
              srodek nie podoba, ktory ma takie symboliczne znaczenie w akcji.
          • veranillo Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 18:04
            Znalazłam nawet cytat:

            "Ida, choć chuda jak koza, wiecznie ćwiczyła siebie i rodzinę wymaganiami
            dietetycznymi, za to pulchna Patrycja - zwana od dziecka Pulpecją, uważała, że
            prawdziwie zdrowe jedzenie to takie, które jest tłuste, słodkie i smakowite.
            Lata niepostrzeżenie przynosiły jej w darze coraz to nowe kilogramy, lecz
            Patrycja - apetyczna, zadbana i całkowicie niewzruszona, spokojnie kupowała
            odzież o rozmiar większą i piekła kolejny tort czekoladowy."

            :)
            • veranillo Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 18:08
              Ups, ten cytat miał być przy wątku o Pulpie, nie wiem, dlaczego wkleił mi się
              tutaj...
      • agnieszka_azj Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:32
        ginestra napisała:
        > No i mam małe, niespojlujące (jak myślę) pytanie: jak jest
        przedstawiona
        > Pulpecja w Sprężynie? Wiem, że jest, bo była na ilustracjach. A
        więc czy przez
        > te cztery lata przytyła/ schudła? Czy jest nadal przedstawiona
        ponętnie (w
        > jakimś staniczku w serduszka czy coś? ) ;-)

        Zdecydowanie przytyła, ale się tym nie przejmuje. Jest tam
        wspomniane coś o tym, że co jakiś czas bez żalu kupuje ubrania w
        większym rozmiarze i piecze kolejny tort czekoladowy.
        W "Sprężynie" pojawia się w szortach i T-shircie... Mam
        cytat: "...Patrycja, która kształtami swymi ścisle wypełniała kuse
        szorty oraz trykotowy podkoszulek."

        Nota bene - jest to przykład bardzo konsekwentnego prowadzenia tej
        postaci juz od KK czy IŚ, kiedy to w zamysleniu oblizując łyżeczkę
        pytała "czemu JA mam się tym przyjmować" w odpowiedzi na wyznanie
        Ignacego, że tluste panienki nigdy mu się nie podobały.

        Natomiast Florian... Przy jego trybie życia miał prawa nabrać
        trochę ciala, ale z mięśni a nie z tłuszczu !!!
        Chyba zakleję te obrazki na s. 60 i 138.
        • dakota77 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:35
          A, racja, bylo tam wprost powiedziane, ze przytyla. Ale bardzo podoba mi sie to
          zdrowe podejscie Pulpy do swojej osoby. Florian jest opisywany jako muskularny,
          naprawde nie wiem, co autorce strzelilo dp glowy z tym okropnym rysunkiem.
          • ginestra Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:41
            Dziękuję, dziękuję!!

            Ach, więc jednak - Pulpa w kusych szortach! Ponętna! Jeśli ma 20% ciałka więcej
            (super reklama R4F! :-) ), to i tak na pewno to ciałko pojawiło się w
            odpowiednich miejscach. Tylko pozazdrościć. A ten dystans do siebie to wspaniała
            rzecz - cieszę się, że tak jest przedstawiona dalej.

            Czyli mamy seksowną Pulpecję i seksownego Baltonę. :-)
            Ach, kiedyż będę mogła do tej księgarni się dostać, westchnęłam sobie. Dziś tu
            co chwila krążę na forum, nie mogę się doczekać.
            Dzięki i pozdrawiam!
            • the_dzidka Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 15:54
              > Ach, kiedyż będę mogła do tej księgarni się dostać, westchnęłam
              sobie. Dziś tu
              > co chwila krążę na forum, nie mogę się doczekać.

              Ja, jak dobrze pójdzie, za dwie godziny, jupi! :)))
            • meg_mag Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 16:02
              no to tak, jak ja

              tylko, ze mama chora i nie mam sumienia jej wysylac do ksiegarni, ktorej wcale
              biedaczka pod nosem nie ma...

              czyli musze sie uzbroic w jeszcze wiecej cierpliwosci
              • mamalilki Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 16:15
                Wrazenie pozytywne. Z wpadek to dlaczego Zeromscy zwracaja się do Idy per Pani i
                tak tez mówia o Gabrysi (pani Gabriela)?
                Ja w ogole Zeromskich nie trawie a juz Bernard sliniacy sie do studentek w
                szpitalu to koszmar. Dobrze ze Piotrus nie zostal dopuszczony do glosu. Ciesze
                sie ze MM wywalila sposrod bohaterow Trolle, Wolfiego i Babi. Wszyscy na tym
                zyskali.
                • dakota77 Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 16:17
                  Ja mam nadzieje, ze Trolla juz nie wroci. Jozinkowi, przperaszam, Jozefowi juz
                  to zauroczenie przeszlo, troche lat minelo. Trolla zrobila swoje i moim zdaniem
                  juz wystarczy.
                  • nioszka Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 16:27
                    aha, w zupełności. Może Józef będzie rywalizował z braćmi Żeromskimi o Magdusię
                    O.? W końcu to już tylko 2 lata różnicy.
                • lezbobimbo Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 17:42
                  mamalilki napisała:
                  >Ciesze sie ze MM wywalila sposrod bohaterow >Trolle, Wolfiego i >Babi. Wszyscy
                  na tym zyskali.

                  Hurrraa :)) Tez sie ciesze :) Teraz jeszcze tylko przygody innych, nie Borejków
                  ani Szopów ani Zeromskich mlokosów, please... (pliska;)
                • kaoru-no-kimi Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 18:10
                  O właśnie. O ile Bernarda lubię (nieodmiennie mnie śmieszy, mimo ogólnie
                  irytującej aparycji), tak jego latorośle są po prostu nie do wytrzymania. Tak
                  się cieszyłam, że nie ma śladu Żaby i w związku z tym Żeromskich, a tu masz, jak
                  dobrze pójdzie cała następna książka będzie o uganianiach się Piotra/Pawła/obu
                  za Magdusią...
                  • veranillo Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 14.11.08, 18:15
                    może jednak wyjadą na te studia do Amsterdamu ;)
                • a_weasley Re: Nie (lub mało) spojlujące pytanie: (Pulpa) 16.11.08, 14:55
                  mamalilki napisała:

                  > dlaczego Zeromscy zwracaja się do Idy per Pani
                  > i tak tez mówia o Gabrysi (pani Gabriela)?

                  Niby że wcześniej jej tykali? Widocznie w pewnym momencie im się przestawiło.
                  Prawda, że dość późno. Sporo osób, które mnie znały od zawsze, w pewnym momencie
                  zaczęło mi mówić per pan, ale trochę wcześniej - w liceum lub na studiach, a
                  jeden sąsiad jak się po studiach zmotoryzowałem.
                  • a_weasley Zaćmienie umysłowe 16.11.08, 14:59
                    a_weasley napisał:

                    > Niby że wcześniej jej tykali? Widocznie
                    > w pewnym momencie im się przestawiło.

                    Wróć. Pomyliłem ludzi z kim innym.
                    Jeśli Bernard i Aniela, to znaczyłoby znaczne ochłodzenie stosunków, a jeśli ich
                    synowie, to przecież Piotrek do Idy mówił "pani" już w "Żabie".
                    • dakota77 Re: Zaćmienie umysłowe 16.11.08, 15:05
                      Mnie sie wydaje, ze mowil do niej ciociu. A taka forma, zwykle wywodzaca sie
                      jeszcze z dziecinstwa, albo sie utrzymuje, albo moze przejsc w mowienie na ty.
                      Raczej nie zamienia sie na oficlajna forme pani.
                    • minerwamcg Re: Zaćmienie umysłowe 16.11.08, 17:20
                      Dakota ma rację, Piotrek Żeromski w "Żabie" mówi do Idy ciociu. Więc
                      parę lat później raczej nie mówiłby na pani.
                      • filifionka-listopadowa Re: Zaćmienie umysłowe 16.11.08, 17:59
                        minerwamcg napisała:
                        > Dakota ma rację, Piotrek Żeromski w "Żabie" mówi do Idy ciociu. Więc
                        > parę lat później raczej nie mówiłby na pani.

                        Aja tak miałam. Na pewnym etapie życia (ale wciąż w okresie nastolęctwa) do
                        wszystkich starych ciotek i wujków (tj. znajomych rodziców którzy dawali mi
                        cukierki i opowiadali dowcipy) zaczęłam zwracać się na pan, pani. Przestałam
                        czuć się dzieckiem ale zdecydowanie nie czułam się na tyle dorosła by nie
                        zachowywać oficjalnej formy. Poza tym miałam trochę odchyły po szkole i rożnych
                        zajęciach dodatkowych. Wszędzie nieustające "pan, pani" i nie potrafiłam się
                        przestawić.
                      • k_linka Re: Zaćmienie umysłowe 17.11.08, 00:37
                        "Ciociowanie" kolezankom rodzicow czesto naturalnie przechodzi w inna forme. W
                        wielku lat 30 nie przeszloby mi przez gardlo "ciociu" do w sumie obcej kobiety
    • agnieszka_azj Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:04
      Zaintrygowała mnie kwestia ulewania przez małego Ziutka.

      Gdyby moje dziecko w tym wieku tak obficie ulewało, to bym się
      chyba zaniepokoiła. No ale ja nie jestm lekarzem...

      Ulewanie jest pewną normą, ale u noworodków i niemowląt niewiele
      starszych. W wieku 9 miesięcy sugeruje jakies problemy... nie wiem -
      refluksowe ?

      Poza tym - czemu to dziecko wszystko dostaje z butli ? W tym wieku
      dzieci już całkiem żwawo jadają łyżeczką. Moje w każdym razie w
      zyciu zupy z butli nie piły.
      • minerwamcg Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:27
        Może to skutek karmienia butlą? Nałykało się dzieciątko baniek
        powietrza, to mu się potem odbija...

        Nie mam natomiast cienia obiekcji co do Kazika-Kaziutka-Ziutka.
        Znałam znałam Joannę-Katarzynę, której po kilkakroć przepisywano
        świadectwa, bo nikt nie pamiętał, że Kaśka jest ze chrztu Joanna,
        znam też Anię Kowalską, która w papierach jest Katarzyną Nowak -
        Anią nazywali ją wszyscy od dziecka, a Kowalska to jej panieńskie
        nazwisko, pod którym jest bardziej znana niż pod mężowskim :)))
        Tak więc Kazik-Ziutek jest ok. Że ja bym dziecka nie nazwała Ziutek?
        Niech będzie, ale to przecież nie moje dziecko :)))
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:31
          Ja tez znam wiele przypadkow, kiedy ludzie uzywaja innego imienia, niz
          oficjalnie nosza, ale jakos dziwi mnie to "zdrobnienie".
          • agawa79 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 17:43
            Od "Kaziutek" do "Ziutek" droga niedaleka.;)
      • sir.vimes Chyba dziadek Borejko ma rację 14.11.08, 20:14
        że się rodzicom za bardzo przy karmieniu spieszy i stąd problem.

        Ale rzeczywiście niejasne czemu on TYLKO z butli je. Moje pijało kaszkę z butli
        ale nieco wcześniej...
        • k_linka Re: Chyba dziadek Borejko ma rację 15.11.08, 01:54
          A mnie dopiero jak do szkoly poszlam rodzice oduczyli spozywania sniadania z
          flaszki ze smoczkiem...
        • fleurette Re: Chyba dziadek Borejko ma rację 16.11.08, 14:56
          tak. poza tym jada wyłącznie kaszką, mleko i zupkę dyniowa. wg kalendarza
          żywienia powinien wcinać mięcho. ulewanie tez jest takie jakieś dziwne w tym
          wieku, świadczyłoby o alergii chyba co najmniej.
          zresztą w opisie ziutka są niezłe naciągania. wnioskuje na podstawie dzieci
          swojego i okolicznych w podobnym wieku.
    • laura-gomez Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:35
      Właśnie skończyłam czytać „Sprężynę”. IMO jest to bardzo fajna książka, dużo lepsza od CP, ale zdecydowanie za krótka: ( Dwie rzeczy mnie zdziwiły: to, że Laura i Wolfi nie będą jednak razem oraz to, iż Ida i Marek mają trzecie dziecko - jakoś mi to do nich nie pasuje. Inplus - w końcu dowiadujemy się czegoś o Patrycji i Baltonie (z czystym sumieniem można o nich napisać w wątku o szczęśliwych parach:)). Okazało się, że mają cztery psy! <Napisała zachwycona miłośniczka tych zwierząt>. Kolejne zaskoczenie: Ignaś ogłada "Zagubionych" (także inplus, bo lubię ten serial). Następny pozytyw - MM w końcu napisała coś o Kresce. Okazuje się, że ona i Maciek mieszkali ostatnio we Wrocławiu (z rodzicami Janki?). McDusia to na pewno ich córka Magdalena, która zamieszkała u Dmuchawca (pisałam, że on z pewnością jeszcze żyje! I miałam racje:)). MM też wpadła na to, żeby wysłać Frycka zagranicę (a konkretnie do Oxfordu). Póki co mają tylko Milę, więc obawy niektórych forowi czek się nie potwierdziły. Ktoś ostatnio się zastanawiał, czy w „Sprężynie” będzie wzmianka o "Naszej klasie" – otóż jest! Okazuje się, iż mają na niej swoje konto Patrycja i Roma (nie wiadomo ,czy ktoś jeszcze).
      No to teraz mogę czytać wasze wpisy:)
      • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:41
        laura-gomez napisała:
        >Okazuje się, że Kreska i Maciek mieszkali ostatnio we Wrocławiu (
        > z rodzicami Janki?). McDusia to na pewno ich córka Magdalena, >która
        zamieszkała> u Dmuchawca (pisałam, że on z pewnością jeszcze >żyje!

        Co oni swoja droga tak z tym mieszkaniem u Dmuchawca? Czy po stanie wojennym
        rodzice Kreski nadal byli w wiezieniu, ze tak dlugo mieszkala w Poznaniu u
        dziadka, i to z Mackiem i dziecmi? A teraz znowu, prawnuczka u pradziadka.. (czy
        jest napisane dlaczego i dlaczego tylko ona, i co sie stalo z reszta jej sióstr?)
        Czemu nie we Wrocku, miescie równiez rodzinnym?
        Takich pytan - sto :)
        • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:44
          Wiadomo, co z siostrami i rodzina- jej siosta ma powazny problem ze wzrokiem i
          jedzie z rodzicami na leczenie do Francji, dlatego Magda zostaje u pradziadka.
          • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:46
            Biedna Klusia, na wzrok jej padlo :(((((
            Nie moga to wyjechac do normalnej pracy w tej Francji, tylko zaraz na leczenie? ;>
            • kaoru-no-kimi Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 18:54
              Ale nie Marysi, Kasi padło!
              Ciekawi mnie ten wątek, Magda jest interesująco zapowiedziana - no bo czemu nie
              chciała jechać z rodziną i czemu taka czegoś markotna, skoro sama nie chciała i
              co to za tajemnicze książki? ;)
              A może po prostu się ucieszyłam, że wreszcie ktoś w typowo jeżycjadowym wieku :)
              • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 19:03
                A bo to Dakota, pszepani, nie napisala, która dokladnie siostra. A wiec Kasia
                tez zyje? :D

                Szkoda powtórze, szkoda tylko, ze do Francji po prostu nie wyjechali tak
                zwyczajnie za praca architektoniczna, tylko z tak smutnej okazji..
                (i jak mozna wolec Poznan od Francji?;)
                • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 19:07
                  A przpepraszam, mnie sie te dzieci Kreski myla;-)
                • jota-40 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 19:12
                  A ja, proszę szanownego państwa, wprost szaleję za imieniem Kazimierz i bardzo
                  popieram ;). Jak widać - kwestia gustu. Nota bene moje trzecie dziecię miało być
                  Józkiem, ale urodziła się Zosia ;)).
    • mama_kotula A czy ktoś już napisał 14.11.08, 19:27
      że główny amant NaszPan Adam NIE MA WĄSÓW??

      Łojejujujeju. Idę czytać jeszcze raz.

      Jak szanowna pani MM nie czyta tego forum, to ja jestem chiński gong.
      Więcej zasugeruję - szanowna pani MM imho pisze na tym forum.
      • dakota77 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 19:28
        A wlasnie, dzieki Bogu nie ma:). I w ogole bardzo popieram idee amanta jako
        popielatego blondyna. Napisala zona pana o takiej kolorystyce.
        • mama_kotula Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 19:39
          dakota77 napisała:

          > A wlasnie, dzieki Bogu nie ma:). I w ogole bardzo popieram idee amanta jako
          popielatego blondyna. Napisala zona pana o takiej kolorystyce.

          Ja takoż popieram. Napisała narzeczona pana o takiej kolorystyce :P
      • anutek115 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 19:37
        Wiecie co? Ja jeszcze nie czytałam, jutro zamierzam nabyć (zrobiwszy debet w tem
        szczytnem celu :-)). Ale jeśli mnie się też wrażenie czytania forum rzuci na
        oczy, to wiecie? To szacunek dla pani MM, kapelusze z głów i zapominam, co
        mówiła o targetach dwunastoletnich! Bo bedzie to oznaczało, że pani MM umie
        wyciągać wnioski, przyznawać słuszność różnym wrednym jojczącym tu malkontentkom
        (takim jak niżej podpisana), a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że przyznawać się
        do błędów i niedoskonałości.
        Drodzy państwo, czy nie jest to rzecz godna najwyzszego szacunku?
        • dakota77 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 19:47
          Jak najbardziej, Anutku:-). Ja tez chyle czila przed MM za te ksiazke.
          • nikadaw1 informacja prasowa / pracowa 14.11.08, 19:53
            w ramach przerwy pracowej uraczę was informacją prasową z PAP:

            "Sprężyna" - kolejny tom Jeżycjady

            14.11.Warszawa (PAP) - "Sprężyna" - najnowszy tom powieści
            Małgorzaty Musierowicz w cyklu Jeżycjada - trafia w piątek do
            księgarń. Jak zwykle w książkach tej pisarki, bohaterką jest młoda
            dziewczyna - tym razem Łucja, córeczka Idy Borejko.

            Cykl powieści, nazwany przez czytelników Jeżycjadą, łączy po
            pierwsze miejsce akcji - poznańska dzielnica Jeżyce, po drugie
            bohaterowie - jeżeli nie należący do sławnej familii Borejków, to
            przynajmniej z nimi zaprzyjaźnieni, a po trzecie fabuła, której
            tematem są przeważnie perypetie uczuciowe młodej dziewczyny. Na
            kartach 17 książek autorka zdołała opowiedzieć o pierwszych
            zakochaniach trzech pokoleń dziewczynek z rodziny Borejków.

            Małgorzata Musierowicz adresuje swoje książki do młodych
            dziewczyn, jednak wśród jej czytelników można znaleźć osoby w
            każdym wieku, mężczyzn i kobiety. Fani Jeżycjady mówią, że
            przyciąga ich emanujące z kart tych książek ciepło, że znajdują w
            nich wizję prawdziwej, kochającej się i rozumiejącej rodziny, to,
            czego często brakuje im w rzeczywistości.

            Co roku wydawnictwo Akapit Press wznawia książki Musierowicz w
            nakładzie od 5 do 10 tys. egzemplarzy każdego tytułu, a bardziej
            poczytne wydawane są co roku w nakładach od 10 do 15 tys.
            egzemplarzy. (PAP)
      • sir.vimes Takie też mam wrażenie 14.11.08, 20:06
        a szczególnie dała mi do myślenia informacja o anonimowo udzielającym się na
        forach Ignasiu.
      • agawa79 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:34
        mama_kotula napisała:

        > Więcej zasugeruję - szanowna pani MM imho pisze na tym
        forum.

        Który nick jest podejrzany? :)

        Obejrzałam w księgarni obrazki, w tym ten ze strony 60. Zakleję go w
        tej samej chwili, w której wezmę do ręki własny egzemplarz. Pierwsze
        skojarzenie miałam takie, że Baltona pędzi bimber w tym swoim lesie.
        Na własny użytek. W sporych ilościach. Nie przyjmuję do wiadomości,
        że tak mógłby teraz wyglądać.;)

        Pozostałe ilustracje całkiem przyjemne. :)
        • mama_kotula Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:35
          agawa79 napisała:
          > Który nick jest podejrzany? :)


          Mama_kotula :P:P:P
        • dakota77 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:36
          Operocz Idy-menelki z dzieciecim na reku... Ja naprawde nie przyjmuje do
          wiadomosci, ze moja ulubienica Ida moglaby tak wygladac, te opuchniete oczy i
          tepa twarz, blee...
          • agawa79 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:38
            dakota77 napisała:

            > Operocz Idy-menelki z dzieciecim na reku... Ja naprawde nie
            przyjmuje do
            > wiadomosci, ze moja ulubienica Ida moglaby tak wygladac, te
            opuchniete oczy i
            > tepa twarz, blee...

            A Kazimierz nocami sypia? Bo jak nie sypia, to może ona z braku snu
            taka zapuchnięta. A może Baltona ją częstuje. ;)
            • dakota77 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:41
              Moze zmeczona, ale jak dla mnie wyglada na przedwczesnie postarzala i malo
              atrakcyjna, a wiemy, ze tak nie jest. Przeciez skosne oczy nie oznaczaja oczu
              opadajacych w dol, prawda?
              • sir.vimes Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:49
                W sumie - jeżeli głównie rysunki poddaje się krytyce to znaczy, ze jest dobrze:)

                Byłam przygotowana psychicznie na stronę 60 ale jak zobaczyłam tego dresa
                opuchniętego to o mało nie utonęłam w wannie;P

                Książka IMO bardzo, bardzo odmienna od wszelakich trolli i żab. Cieszę się, że
                kupiłam - i to pod wpływem forum (a nie miałam zamiaru).
        • dakota77 Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:37
          Moze ja mocno ja zawsze krytykuje, tak dla odwrocenia uwagi;-P
      • lezbobimbo Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 20:36
        mama_kotula napisała:
        > Jak szanowna pani MM nie czyta tego forum, to ja jestem chiński gong.
        > Więcej zasugeruję - szanowna pani MM imho pisze na tym forum.

        Jako Ucello? ;)
        Predzej czyta/pisze tu jej córka, i streszcza potem MM w domu :)
        Mam wrazenie, ze po pierwsze MM nie ma czasu na forumowanie, a po drugie, ze nie
        spodobalaby sie jej masowa krytyka i nasze dlubanie w kazdej wpadce tutejsze :)
      • croyance Re: A czy ktoś już napisał 14.11.08, 21:03
        No co Wy, pewnie, ze nie czyta, ja bym nie czytala.
        Ma na pewno asystentke/corke, ktora czyta, i wysyla jej podsumowanie
        w punktach. Ja bym dokladnie tak zrobila.
    • sir.vimes aborcyjne dylematy 14.11.08, 20:56
      według mnie "Sprężyna" przekreśla niedawno roztrząsane, świeżutkie aborcyjne
      interpretacje wiadomego "spektaklu" Ignacego i Frycka.

      Ale może to też kwestia interpretacji..
    • toja737 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:05
      Podobało mi się nawiązanie do Sami Wiecie Kogo z Harrego Pottera,
      kiedy biedna Łusia ma zakaz wspominania o ukochanym panu poloniście.
      Wydaje mi się, że takim mrugnięciem do nas było co najmniej
      dwukrotne podkreślenie jedenastu minut trwania Sinfonii concertanty
      Es-dur - jest książka Paulo Coelho pod takim tytułem, traktująca o
      seksie i prostytucji. Nie pamiętam jej zbyt dobrze, ale MM wydaje mi
      się odpowiadać jakoś na nią (?).
      Baltona wcale nie taki zły, a jego kobietki śliczne.
      To z saksofonem - popłakałam się ze śmiechu :)))))
      Parę fajnych nowych potraw: zapiekanka Patrycja, deser lodowy
      Ignacego...
      Ale trochę brakowało mi Mili - ja ją lubię.
      I bardzo cieszę się na McDusię :)
      • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:08
        Nie Sinfonia Concertina trwa jedenasie minut, a jedna jej czesc, Andante. Ja
        jakos ani przez moment nie odebralam 11 minut Andante jako odniesienia do
        prostytucji u Coelho, czemu MM mialaby jakos reagowac na te ksiazke?:-).
        • toja737 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:16
          Przecież napisałam, że książki nie pamiętam. Skojarzyło mi się z nią
          bo MM dwukrotnie podkreślała czas trwania tego utworu. Może jest na
          forum jakiś fan Coelho i się wypowie? Nie wiem, opozycja piękno :
          brud?
          • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:20
            A musi byc w tym drugie dno? Oprocz tego, ze to pomoglo upewni sie Laurze, ze
            Adam na pewno sluchal tego smaego utworu, kiedy spotkali sie po raz drugi?
          • nioszka Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 21:25
            No i wydaje się, że Gaba jakoś wreszcie przepracowała problem Pyziaka, skoro "się wszystko, wszystko dawno wybaczyło i zapomniało"
            • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:18
              W koszalińskim Empiku "Sprężyny" nie rzucili... :( W każdym razie,
              jak byłam po pracy, żaden ślad nie wskazywał na to, by rzucili i już
              zabrakło, żadnych świeżo ogołoconych półek. Na szczęście była w
              Matrasie.

              Po pierwszym czytaniu i spłakana jstem, i rozśmieszona, i w gardle
              ściska. Bardzo pozytywnie ogólnie.

              Dwie wpadki wyłapałam. Józinek w poprzednich tomach miał ciemne
              oczy, jak Łusia chyba... na obrazkach na pewno, i w opisach chyba
              też. Teraz ma wodniste i tym samym przestał być podobny do mojego
              syna.:( A Laura, która dostała się na Akademię Muzyczną za drugim
              podejściem, czyli w 2005 r. (chyba, że nie zdawała dwa lata pod
              rząd, ale z dłuższą przerwą), w czerwcu 2008 r. powinna kończyć
              trzeci rok, a nie drugi... chyba.
              • szprota Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:26
                A nie jest tak, że kolor oczu trochę zmienia się z wiekiem? Ja jako dziecko
                miałam intensywnie niebieskie, aż podejrzewano moją mamę o podmalowywanie mi
                oczu, bo ten błękit wchodził na powieki. A teraz mam takie szaroburozielone.
                Piwne oczy lubią się zmieniać w zielonkawe, w zależności od pogody i ubioru. Tak
                mi się wydaje. Ale mamy tu specjalistki od genetyki, to może się wypowiedzą w
                temacie.

                PS Spręzyny jeszcze nie czytałam. Nie miałam jakoś dziś sił jechać do Komiksu.
                Ale na jutro mam plan, ściśle związany z Akapit Pressem w Manufakturze :>
                • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:31
                  No, przynajmniej u MM ten kolor zmienia się intensywnie. Zacne
                  błękitne Pyzuni stają się kasztanowe, o czym już tu marudziłam. Ale
                  nieważne. :)

                  Mnie "Sprężyna" wzruszała co rusz podczas czytania, no i radość mi
                  towarzyszyła, że jest nareszcie, i fajna taka...

                  Pięęęęęękny monolog Pulpecji w szpitalu. :D
                • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:34
                  Co mnie dziwi, to ze leniwa i sybaryczna Pulpa jest taka perfekcyjnie
                  zorganizowana. Nawet mnie to troche deprymuje, bo ja nie mam gospodarstwa,
                  hodowli koni, psów, sadzonek, ogrodu i projektów pozyskiwania funduszy unijnych
                  a nie mam czasu piec ciast, robic twarozków i Bog wie co tam jeszcze. To
                  dziewcze miesiacami nie wynosilo brudnych kubkow po kawie ze swojego obrzydliwie
                  zabalaganionego pokoju to skad nagle taka porzadnicka? Druga perfekcyjna pani
                  domu to Ida - mieszkanie lsni czystoscia. Do licha, troje dzieci, noworodek,
                  zapracowany maz, ona na pol etatu a mieszkanie lsni?! To wsrod bohaterow powinna
                  sie znalezc bardzo zaprzyjazniona z rodzina pani Swietlana czy inna Nadia!
                  • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:36
                    Z lenistwa mozna wyrosnac:-). Jesli do tego lubi to co robi, a z ksiazki wynika,
                    ze tak, to pewnie przyjemnie sie jej tym wszystkim zajmuje. Przeciez odlad nie
                    wynosila kubkow z pokoju minelo sporo lat.
                    U Idy sprzataja dzieci albo gosposia;-)
                  • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:39
                    Co do Laury: ja bym sie spaliła ze wstydu, gdyby facet miał okazje obserwowac,
                    jak za nim latam po tym jak mi GLEBOKO spojrzal w oczy. Co innego zaaranzowac
                    "przypadkowe" spotkanie :-) Owszem, zdarzalo mi sie "przypadkiem" na kogos wpasc
                    w bibliotece czy na ulicy.
                    • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:47
                      Moze ja mam inną konstrukcje psychiczna, ale moge wierzyc w ten ogrodek, ze
                      mozna lubic sadzic salate czy hodowac konie, ale zmywac, sprzatac i karmic
                      codziennie kilkanascie osob?! Zabraklo mi Pulpy na lezaczku, która przepycha sie
                      z mezem kto pojdzie zrobic gosciom herbatki. I nie podoba mi sie rozkazujacy ton
                      Patrycji. Nie zaszkodziloby, gdyby powiedziala: posadź to drzewko PROSZE,
                      zamiast samego "posadz drzewko!". On sie oczywiscie z checia slucha, ale milej
                      by mu bylo, gdyby poprosila, albo gdyby USTALILI, co i kiedy sadzic, a nie gdyby
                      mu KAZALA.
                  • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 02:23
                    Napisane cos blizej o tych koniach? Bo to, powiedzmy, moja branza;)
                    • mama_kotula Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 02:28
                      yowah76 napisała:

                      > Napisane cos blizej o tych koniach?

                      Uhm. Taki jeden koń się na Floriana głupio gapił, jak Florian oprysku dokonywał.
                      • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 12:22
                        Florian specjalnie w tym celu zabierał konia ze sobą na oprysk. Bo
                        lubił, jak ktoś na niego głupio patrzy.
                        • ananke666 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 12:26
                          Jeśli on ma wyglądać jak na tym rysunku, to mógłby spokojnie mnie zabrać. Też bym głupio patrzyła.
                      • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 01:08
                        Slusznie sie gapil, choc pewnie raczej jak na glupka, bo przy
                        koniach sie raczej nie pryska. Chyba, ze ekologiczna trucizna z
                        tytoniu czy pokrzywy. Kon wrazliwy jest.
                        Bo wiecie, o ile oni nie maja z 15 ha na pasze albo nie hoduja na
                        mieso, to z koni raczej dochodow nie ma.
                • alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:35
                  Jaka to ładna książka! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo przy
                  CzP na zmianę to ziewałam, to poirytowanym głosem ciskałam
                  przekleństwa. A "Sprężyna" wciąga, wkręca i zniewala.
                  Przyznam się Wam, że kilka razy stanęły mi łzy w oczach (a raz, przy
                  męskiej scenie nad jeziorem - Ignaś&Marek - popłakałam się, no).
                  Najpierw trochę żałowałam, że książka jest ZNOWU o Borejkach, ZNOWU
                  o Laurze - to już nie ma innych, nowych bohaterek?! - ale zostało to
                  tak ładnie opowiedziane, że z miejsca wybaczyłam. I piękny jest
                  obrazek Dmuchawca w szpitalu. Ja też myślę, wiem, że to już
                  pożegnanie z nim.
                  Wiem, że to trochę taki polukrowany obrazek, że życie niekoniecznie
                  musi tak wyglądać, jak w "Sprężynie", ale odnalazłam w niej to, co
                  zawsze gdzieś tam lubiłam, a czego mi brakowało w ostatnich tomach -
                  otuchę i przekonanie, że można żyć? myśleć? czuć? inaczej. Taką
                  nadzieję.
                  I strasznie mi szkoda, że lektura "Sprężyny" już za mną.
                  • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:38
                    Ja się popłakałam przy rozmowie Laury z panem Hubertem...
                    • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:43
                      pulpecja z dwojka dzieci i z dala od mamusi i sióstr - chyba musiala sobie
                      załozyc samodyscypline i zaczac patrzec dbac o porzadek - bo by w brudzie
                      utoneła (a na wsi to czesto jeszcze bardziej sie wszystko brudzi)

                      z kolei Ida - mi ta szpitalna, sterylna czystosc w chałupie - do niej pasuje.
                      takie mieszkania sa charakterystyczna dla lekarzy a zwłaszcza chirurgów.
                      nie wspominajac o mareczku, Ida - tez ma zapedy skalpelowskie :):):)
                      • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:59
                        Popłakac sie nie popłakałam ale leciutko wzruszyłam przy :
                        -rozmowie Laury z p. Gruszką
                        -rozmowie laury z Gabrysią
                        - i przy tej scenie:(no tu to prawie łzy byly :)):

                        "starszy pan stojac na skraju gupy słuchaczy, poczuł chyba to samo bo nagle
                        wyciagnał ręke po dłoń stojacej z nim siwej pani i splótł palce z jej palcami. I
                        tak sobie stali polaczeni usciskiem nawet na siebie nie patrzac. a w Laurze ten
                        prosty gest wzbudził bolesne gwałtone ukłucie zazdrosci : nie miala nikogo z kim
                        mogla by dzielic wzruszenie. jak smutno" (...)
                        "Mowa dzwieków płyneła powoli (...) I z wolna zamarła.
                        Koniec!
                        Zgasł blask muzyki, pozostawiajac po sobie głuchą szarość. tak jakby Bóg
                        usmiechnał sie - i zaraz odszedł"
                        • magdonna Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 13:50
                          Czy wyłapałyście, jak bardzo Laura lubi użalać się nad sobą?
                          We wcześniejszych tomach świtała mi taka myśl, ale po S upewniłam się już...
                          • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 13:52
                            Zawsze lubiła:)
                            • mama_kotula Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 14:11
                              dakota77 napisała:

                              Zawsze lubiła:)


                              Ten typ tak ma. Dramatyczny, się znaczy.
                              Takie użalanie generalnie jest nieszkodliwe, to znaczy - dla otoczenia. Dla użalającego się też nie. Wręcz przeciwnie, on się tym w pewien sposób upaja i paradoksalnie poprawia mu to samopoczucie, jednocześnie obniżając nastrój (i nie mówcie mi, że to niemożliwe, aby poprawiać sobie nastrój jednocześnie go obniżając - to JEST możliwe ;)).
                              • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 14:12
                                Otoz to, tez tak to widze, nawet mialam pisac o upajaniu sie wlasnym cierpieniem;-)
                                • mama_kotula Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 14:14
                                  dakota77 napisała:

                                  Otoz to, tez tak to widze, nawet mialam pisac o upajaniu sie wlasnym cierpieniem;-)


                                  bo to przyjemne jest, nooo :P
                          • nessie-jp Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 23.11.08, 01:05
                            magdonna napisała:

                            > Czy wyłapałyście, jak bardzo Laura lubi użalać się nad sobą?

                            No boż przecież romantyczka jest, pełną gębą! Mickiewicza na pamięć zna i we
                            firankach widuje! Trudno, żeby romantyczna świtezianka podchodziła do tematu
                            Utraconej Miłości w inny sposób, niż upajając się samoużalaniem :)

                            Zresztą, muszę powiedzieć że znacznie bardziej mi się to samoużalanie Laury
                            podoba, niż wywołująca szczękościsk dzielność Gabrieli.
                      • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 02:17

    • yennefer_z_v Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:51
      Spostrzeżenia wszelkie.
      Świetna książka! Pochłonęłam ją dziś wieczorem i mam niedosyt, że to tylko 220
      stron...

      Zacznę od minusów:
      - Ten nieszczęsny obrazek na stronie 60 i równie przerażający na stronie 18. A
      Grześ (s. 45) wygląda zupełnie jak Waldemar Dziki! Okładka też wydała mi się
      nieco "płytka", ale to pewnie kwestia tego, że porównuję wszystkie okładki z
      moją ukochaną "kalamburkową".
      - Od strony 12 wiedziałam, że Laura i "Witalis" zostaną parą, więc potem w wątku
      romantycznym tylko śledziłam tropy potwierdzające moją koncepcję.
      - Florian dający w prezencie "rogi daniela wraz z wygotowaną na biało czaszką".
      - Granatowa kuchnia.
      - Chwilami irytująca Łusia.
      - Wątek biwaku - znudził mnie nieco.
      - Imię Kazimierz dla małego dziecka - ale to moze moja prywatna fobia przed
      sileniem się na tego typu imiona.
      Niewiele tych wad.

      A plusów mnóstwo.
      - Tam zaczęłam od rysunków, więc tutaj też. Strony 5, 22, 50 - jedne z moich
      ulubionych obrazków całej serii.
      - Przede wszystkim bohaterowie znormalnieli. Da się już lubić obu Ignacych.
      Laura, nie tracąc swojego charakteru z dawnych lat, wyrosła na interesującą,
      skomplikowaną i głęboką postać. Gaba, chociaż nadal święta, jakaś bliższa
      "szarym ludziom" w tym tomie.
      - Nastrój. Spokój, ciepło, rodzinna miłość i zaufanie. Mimo wszystko wiara w
      świat. Zdecydowanie powrót do nastawienia raczej na ESD niż na znane z ostatnich
      tomów zniechęcenie do ludzkości.
      - Humor. Całkiem sporo. Dla mnie najlepszy tekst: "Wozi drzewka?". Sonet i
      laurką też fantastyczne. I dużo innych momentów. Naprawdę wiele razy się
      uśmiechałam przy czytaniu.
      - Informacje o dawnych postaciach. Chwilami historie wepchnięte może nieco na
      siłę, ale i tak dobrze, że są.
      - Ładna historia miłosna, chociaż dla mnie przewidywalna. Ale taka "elegancka" i
      do przełknięcia nawet w najmniej realistycznych partiach.
      - Wszelkie dydaktyczne przemowy napisane tak, że właściwie nie drażnią. Może
      trochę za wiele "poradni językowej", ale dobrze, że ktoś Młodego Czytelnika chce
      jeszcze jakoś kształtować. Bawić i uczyć, a nie tylko bawić.
      - Narracja, przynajmniej przez większość tekstu, bardzo mi się podobała. Duże
      zróżnicowanie, ładne opisy i porównania. Łapałam się wprawdzie na chwilowej
      irytacji przy rozwlekłych kawałkach, ale doszłam do wniosku, że to nie MM
      zmieniła styl, tylko teraz większość tekstów, z którymi się stykam na co dzień
      (poza studiami), pisana jest mniej klasycznie (mniej przymiotników i dygresji).
      Jednak dobrze, że MM przypomina, że można pięknie operować polszczyzną w
      książkach przeznaczonych dla masowego odbiorcy.

      Zdecydowanie najlepsza część od czasów "Kalamburki" (którą uwielbiam i jestem z
      tym chyba w mniejszości). Według mnie lepsza nawet od kilku
      "przedkalamburkowych". Sięgnę po "Sprężynę" na pewno jeszcze kilka razy. I czuję
      wielką ulgą, że nadal umiem czytać "Jeżycjadę" z przyjemnością. Fakt, to już nie
      te naiwne zachwyty i bezkrytyczna miłość. Ale - przy tym tomie - wiem, że wina
      jest we mnie. A nie w autorce, której z najnowsze dzieło należą się brawa.
      • yennefer_z_v Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 14.11.08, 23:55
        PS. Pisząc, że wątek biwaku mnie znudził, popełniłam lekką nieścisłość. Nie
        wszystko mnie w nim znudziło. Wspomniana wyżej scena męskiego płaczu była piękna
        i też mnie wzruszyła. Wrażenie całości wątku psuło mi to całe "bohaterstwo
        Miągwy, który ratuje swojego kuzyna i nie czeka na zaszczyty". Jakoś mi to nie
        grało.
        • alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:01
          Skoro jesteśmy przy spoilerach, czy ktoś już wspominał, że córeczka
          Aurelii ma na imię Gabrysia?:>
        • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:01
          Łucja jest bardzo irytujaca. Moim zdaniem tzw mlody czytelnik nic z tej gadaniny
          nie zapamieta. gdybym sie spotkala w realu z tak nudnym dzieckiem to bym
          osiwiala z nudów. No i oczywiscie Ania jest ta głupsza. Niby są "bliźniaczkami",
          ale ciekawe zabawy zaczynaja sie dopiero jak pojawia sie Łucja. Sama 9-letnia
          Ania umie wymyslic jedynie zabawe w dom z szescioletnia siostrą. Szkoda ze nie
          zostalo pokazane jak wychowane w zgodzie z przyrodą Gorskie potrafia odroznic
          kazda trawkę i idealnie cicho podejsc w lesie zwierze zeby je sfotografowac,
          czego przemadrzala Łucja ze swoim nieodlacznym notesikiem nigdy by nie zrobila.
          • sir.vimes Łusia jest bardzo sympatycznym dzieckiem 15.11.08, 15:59
            szczególnie doceniam to po poprzednikach - tzn. Ignasiu i Józinku...

            A jej gafy przypominają mi gafy Gieniusi , która tez dzieliła się wszystkim co
            zasłyszała itp. I nie widzę by była przemądrzała.
    • malwa51 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:01
      Przepraszam ze sie niesmialo wkrecam w spoilerowy watek, ale - moze
      ktos zrobic fotke (nawet najmarniejsza jakosc przyjme z otwartymi
      ramionami!) tych slawetnych ilustracji z dresem-Florianem, menelka-
      Ida i smakowita-Patrycja? I przeslac mi na maila gazety np? Bo juz
      normalnie nie moge z ciekawosci... ;)

      (Mieszkam za granica, a ksiazke za miesiac (najwczesniej) ujrze....
      Buuu.)
      • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:04
        Pan Gruszka to jakby nowe wcielenie pana Jankowiaka, nieprawdaz?
        • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:08
          Jankowiak był tym schludniejszym (choć m.in. za sprawą
          Przemysławki), ale rzeczywiście, podobieństwo jest. :)
          • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:11
            Jeszcze sie pan Gruszka z ciocia Wiesią pobiorą, wspomnicie moje słowa! :-)))
      • malwa51 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:07
        o przepraszam, zapomnialm o Pulpowych coreczkach- gdzies doczytalam,
        ze wybitnie ladne sa ... Bede wdzieczna, jesli jakach zyczliwa
        dusza sie podzieli tymi ilustracjami;) W interniecie jeszcze ich
        nie ma :(
        Dobra, juz koncze spamowanie ;)
        • alitzja Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:10
          Malwo, sprawdź pocztę:-)
      • paulina.galli Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:11
        Mysle ze moge i tu wrzucic (jak spojlerujemy to spojlerujemy :))

        "menelka" z dzieckiem
        https://images36.fotosik.pl/30/85f5549c4d42da15.jpg
        "utyty Baltona"
        https://images28.fotosik.pl/295/48b40caa80388156.jpg
        • yennefer_z_v Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:21
          Ubiegłaś mnie, więc ja już nie daję. A też te dwie "wybitne" ilustracje chciałam
          wrzucić.
          Najbardziej mnie rozbroiło, że chwilę wcześniej czytamy, jak to późne dziecko
          odmładza Idę. A potem ten rysunek...
          Na szczęście Józinek, Adam i Laura udali się na obrazkach naprawdę rewelacyjnie.

          Przypomniał mi się jeszcze jeden minus książki. To moja pierwsza część z tym
          paskudnym numerkiem na grzbiecie.
          • mama_kotula Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:29
            Józinek.. przepraszam, Józef - na obrazkach jest bardzo miau. Dobrze, dobrze, ja wiem, że jest bardzo nieletni, co nie przeszkadza mu być w moim typie miau.

            Ostatni obrazek z Łucją - komentarz mojej 4-latki "ta dziewczynka ma ospę, mamusiu"... no rzeczywiście tak jakby.
            Ostatnia ilustracja z romantyczną śpiewającą Laurą w koku mnie doprowadziła do ataku śmiechu, jak zatrzymana w kadrze scena z filmu z wyłączoną fonią :) - mimo, że jest bardzo ładna.

            Tak na marginesie - w Spręzynie naprawdę niewiele jest rzeczy, do których się można przyczepić, a przynajmniej - niewiele w porównaniu z poprzednimi częściami.
            Zatem z przerażeniem pytam: czym będzie teraz się karmić to forum nietargetowych malkontentów, no czyyyym? ;P;P;P
            • mamalilki Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 00:35
              Tak poważnie to głównym moim zarzutem jest brak akcji. Niby duzo sie dzieje ale
              panuje jakas taka senna atmosfera.
            • anutek115 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 09:20
              mama_kotula napisała:

              > Zatem z przerażeniem pytam: czym będzie teraz się karmić to forum nietargetowyc
              > h malkontentów, no czyyyym? ;P;P;P
              >
              Coś się znajdzie, Mamo-kotulo, dla chcącego nic trudnego ;-)))!
            • dakota77 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 16:07
              Rysunek z Laura spiewajaca faktycznie wyglada jak zatrzymany kadr, ale Laura mi
              sie na nim nie podoba. Wyglada jak taka paniusia w srednim wieku, wybierajaca
              sie na dancing w sanatorium;-).
              • yo-a-ko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 16:49
                Ale za to Laura na stronie 5tej przypomina mi elfy rysowane przez Katarzynę
                Karinę Chmiel... podoba mi się tam ona ogromnie!
                Natomiast paskudny dla mnie jest Kazimierz ze strony 151 - wygląda jak taka
                przedwojenna lalka z pucatą twarzą... fuuu!
          • malwa51 Dzieki!!! 15.11.08, 01:53
            Rany! Dzieki! Przez Baltone bede miec koszmary, ale coz, sama
            chcialam... ;) Nie wyszedl moze tyle dresowato, co staro.... ile on
            ma lat? Bo wyglada jak bysior pod 50 ...

            Idusia niestety - staro :( Albo raczej "zmeczenie materialu". Kazek
            fajny. (Wlasnie, jakie wlosy ma Kazik? Tez rude???)

            Na oslode Pulpeciki sa, faktycznie, b. udane :) Cale szczescie, ze o
            nie poprosilam :)
            Dzieki raz jeszcze - tym mailujacym i tym wklejajacym! :)
            • kebbe Re: Dzieki!!! 15.11.08, 10:54
              To Baltona ma być?!... o w mordę...
              Ida nie taka najgorsza (niezły kinolek), a to dziecko to jakieś sporawe jak na 8
              miesięcy ;). Chyba dobre odżywki w tych butlach dostaje...
              • anutek115 Re: Dzieki!!! 15.11.08, 11:47
                He, he... powinnas zobaczyc moje młodsze dziecię, wegetariańskie niemowlę
                karmione piersią w dumnym wieku miesięcy ośmiu... Nader pięknie wyrosnięte, bez
                odzywek w butlach, życia, panie dziejku, nic nie zmoże ;-).
              • dakota77 Re: Dzieki!!! 15.11.08, 12:37
                W tekscie mowa jest o tym, ze Ziutek wazyl po urodzeniu prawie 5 kilo, trudno
                sie dziwic, ze w wieku 8 miesiecy jesy duzy.
        • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 02:21
          Dawac wiecej ;)
        • slotna Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 22:55
          O mamo....
          Co do Baltony to imo na upartego moglby tak wygladac. Chociaz wolalabym nie, zwlaszcza ze (nie wiem, jak to sie udalo osiagnac taka kreska) wydaje sie, ze ma tluste wlosy.
          Ale Ida jest _koszmarna_! Cos strasznego :(((

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
        • lunatica Baltona 16.11.08, 11:52
          IMO przesadzacie :-) nie wygląda na dresiarza, ani utytego <LOL> Jak tylko
          zobaczyłam rysunek, skojarzył mi się z aktorem Przemysławem Sadowskim
          i.aeri.pl/p/14/14374/m.jpg :-DDD chyba nie jest tak źle! Wracam do lektury!
          • dakota77 Re: Baltona 16.11.08, 12:02
            No co ty, Sadowskim musialby przytyc ze dwadziescia kilo, zeby bylo podobienstwo:-)
        • lezbobimbo Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 17:53
          Hyyyyyy!!!
          O rrrraaannyyy i strrrrupy!
          *odzyskuje oddech*

          dzieki Paulino za te, ehm, niesamowite widoczki ;))
          Prosze, niech tutaj ktos laskawie zamiesci tez zdjecie lub skan tej pieknosci
          Laury, bo stracilam wlasnie wiare w MM!
          Baltona wyglada przeciez jak zdeformowana babcia Jedwabinska! I znowu postacie
          maja conajmniej pietnastocentymetrowy odstep miedzy swoimi oczkami jak guziczki!
          Naprawde z tego co widzialam, MM lepiej wychodza akwarelowe okladki niz
          ilustracje...

          • yowah76 Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 16.11.08, 18:33
            Tak, tak. Wiecej obrazkow, a najlepiej wszystkie!
        • senseeko Rysunki i to, co mnie dziwi 12.12.08, 23:14
          A mnie o dziwo obie odsądzone od czci i wiary ilustracje nie odrzucają. Baltona
          wcale IMHO nie jest "utyty" raczej "suchy" z wyraźnie zarysowanymi kośćmi
          policzkowymi.
          Inna rzecz, że ja nigdy nie przepadałam za Baltona, więc jego zbrzydnięcie i
          postarzenie "ani mnie grzębi ani zieje"
          Ida też OK (choć wstrząsają mną zbyt wyraziste piegi - moim zdaniem wszystkie
          piegowate osoby wyglądają u MM jakby mialy ospę albo wysyp pryszczy) za to
          dziecko jakieś dziwaczne.
          Jedyny rysunek, ktory wzbudza moją odrazę to portret śpiewającej Laury. W takiej
          osobie nie można sie zakochać, a jak się ktoś zakochał to się powinien
          natychmiast odkochać. Wygląda idiotycznie.
          Bardzo natomiast mi się podoba jej portret na poczatku książki. Adam też
          superprzystojny i mma nadzieje, ze taki pozostanie ;)

          Co o treści, to zastanawiam sie czy nie jest na wyrost opisane jak to Laura
          swoim głosem "zaczarowała" małoletnia widownię, nawet największe łobuziaki
          słuchaly jej z rozdziawionymi buziami. Moim zdaniem naciągane.
          Pamiętam siebie z tych czasów. Nie byłanbym w stanie tak słuchać - zwlaszcza, że
          spiewaczka wydobywająca sopran z głebi trzewi wygląda dla dziecka po prostu
          śmiesznie.
          A i "Fiołek" nie jest takim znów utworem, który by porywał. No chyba, że Laura
          śpiewala po polsku?
          • dakota77 Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 12.12.08, 23:41
            Suchy? przeciez mu oczy gina w czyms, co wyglada jak faldy tluszczu. Moze to
            zmarszczki, ale cos z twarza ma mocno nie tak.
            Rysunek spiewajacej Laury tez jest dla mnie okropny, wyglada strasznie
            panciowato i mocno nienaturalnie.
            A "Fiolka" po polsku sobie nie wyobrazam, tlumaczenie takich rzeczy to zwykle
            zbrodnia na muzyce. Mam nadzieje, ze spiewala po niemiecku. Tylko parze Brannagh
            i Stephenowi Fry moglam wybaczyc pomysl na angielskie libretto do
            Czarodziejskiego Fletu, bo wyjatkowo im sie udalo, normalnie tlumaczen w muzyce
            nie trawie;-).
          • nessie-jp Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 13.12.08, 14:31
            CytatPamiętam siebie z tych czasów. Nie byłanbym w stanie tak słuchać -
            zwlaszcza, że spiewaczka wydobywająca sopran z głebi trzewi wygląda dla dziecka
            po prostu śmiesznie. A i "Fiołek" nie jest takim znów utworem, który by porywał.


            Ja ze wstydem przyznam, że i teraz, w wieku mocno niedziecięcym, nie bardzo
            umiem i lubię słuchać sopranów. Błyskawicznie zaczynają boleć mnie uszy i głowa,
            a wysokie tony wwiercają się w kręgosłup. Estetyka żadna.

            Wiem, że mam betonowe ucho i jestem obrzydliwym barbarzyńcą muzycznym, ale... po
            prostu bolesność dźwięku przy tak wysokich tonach przesłania estetykę muzyki.

            Zdecydowanie wolę męskie głosy w rolach sopranopodobnych (to się jakoś inaczej
            nazywa, kontratenor?) Jest taki śpiewak o nazwisku chyba Maniaci, który ma
            bardzo piękny, naturalnie wysoki głos, niewwiercający się w ucho słuchacza --
            dopiero przy takim wykonaniu potrafię wsłuchać się w piękno muzyki.
            • mmoni Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 13.12.08, 19:52
              nessie-jp, a Andreasa Scholla znasz? Jestem głęboko przekonana, że jeżeli
              zgodnie z rozpowszechnionymi wyobrażeniami aniołowie w niebie śpiewają, to muszą
              brzmieć tak jak on.

              Może do słuchania opery się trzeba wdrożyć, tak jak do każdej innej muzyki.
              Kolega niedawno dzielił się ze mną wrażeniami ze słuchania Lutosławskiego
              "tydzień męki, a kiedy ucho nawyknie, to ekstaza".
              • jota-40 Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 13.12.08, 20:10
                Ja tam wolę ekstazę przy kontratenorze Scholla. Boski, to za mało powiedziane!
                Byłam kiedyś na jego koncercie na zamku w Brzegu, ach, ach!...
                • jota-40 Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 13.12.08, 20:17
                  Z rozbiegu pozwolę sobie wkleić taki oto link: Andreas śpiewa Haendla, Ombra mai
                  fu...
                  pl.youtube.com/watch?v=WsbYGdCQsgk
                  • nessie-jp Re: Rysunki i to, co mnie dziwi 15.12.08, 22:24
                    > Z rozbiegu pozwolę sobie wkleić taki oto link:
                    > Andreas śpiewa Haendla

                    I to jest wspaniałe: czyste piękno bez wymuszonej akrobatyki głosu. Dzięki za link.
    • juzeffa Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 09:42
      Do rzeczy.
      Sprężynę kupiłam wczoraj. Miałam przeczytać tylko jeden rozdział wieczorem
      (zaczęłam przed 23cią), aby zorientować się w temacie. Przeczytała m całość
      (wiedziałam , że tak będzie).

      W sumie - pozytywne i ciepłe odczucia po przeczytaniu.

      Wątek Laury i Adama-polonisty przypominał mi Pulpecję. Mam na myśli uczucia
      obydwu bohaterek. I te porównania, kiedy Laura czuła "złotą nić" wokół serca.
      Pamiętam, cos podobnego było w Pulpecji. Ponadto obydwie "latały " za chłopakami :)

      Na dodatek cała akcja rozgrywa się wokół rodziny Patrycji, gdzie ciągle kręci
      się Tygrys, co chwila podzrzucając jakąś roślinność (najlepsza okazala sie sosna
      :) ).

      A, jeszcze jedno. Może nie na w/wym temat, ale dlaczego Aurelia nazwała córkę
      Gabrysią? Myślałam, że to będzie Janka.

      A baltona na obrazku faktycznie straszny. Zawsze przed przeczytaniem kolejnego
      tomu oglądam obrazki. Wczoraj myślałam, że to jakis menel. Ale się chłopina
      postarzał.
      • jamniczysko Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 15.11.08, 12:25
        Niechybnie druga córka będzie Janką.
        • magdonna Re: SPREZYNAda (uwaga, miejsce na SPOILERY) 19.11.08, 14:05
          Tak, dokładnie takie samo miałam skojarzenie.
          W Pulpecji było coś o sercu ściśnietym sznurkiem(jak Baltona pocałował Patrycję
          i uciekł), zatrzaśniętych drzwiach (po powrocie znad jeziora)...
          Musiałabym usiąść i porównać te teksty, ale troszkę "zalatywało" Pulpetem :)
    • anhes czepiam się :-) 15.11.08, 11:03
      Ignacego Borejki jako super doświadczonego w opiece i pielęgnacji
      niemowląt - co prawda nie czytałam Imienin i Języka Trolli ale jakoś
      moim zdaniem przedstawiony jest jako osoba niezbyt angażująca się w
      kwestie opiekuńczo-pielęgnacyjne. Jest "ponad to" a tu nagle
      troskliwy dziadek bez problemu zmeniajacy pampersy oraz wyedukowany
      we wpływach dziury w smoczku na ulewanie... no jakoś takie
      przedstawienie protoplasty w takim świetle wybitnie mi nie pasuje.

      Szybkości przemieszczania się Laury oraz Gaby ( istnienie tuneli
      czasowych?) ale po dłuższym zastanowieniu można to logicznie
      wytłumaczyć...
      Chodzi mi o sytuację w której Gaba zawozi Laurę na pocztę. Potem
      Laura udaje się na Stare miasto na którym wysłuchuje simfoni,
      zaurocza się kierowcą furgonetki i wraca do domu w momencie, w którym
      pod dom podjeżdża Gaba, po odebraniu chłopaków z multikina...Jaka
      jest odległość od roosvelta na pocztę ( wspomniane dwa przystanki) a
      z poczty pod multikino, ci co znają Poznań wiedzą. Doszłam logicznie
      do tego jak można by to zgrać czasowo - tłumaczy to fakt że Gaba
      czekała na chłopaków pewien czas, ale wolałabym nie musieć
      zastanawiać się nad tym cały wieczór :-)))))
      • myself-m Re: czepiam się :-) 17.11.08, 12:16
        To nie jest takie trudne. Nie trza wprowadzać tuneli czasowych, wystarczy ino
        napomknąć, że Gaba z chłopcami pojechali jeszcze na zakupy. Co jest w książce
        uczynione (poszukiwania Szklanej pułapki) ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka