the_dzidka
14.11.08, 11:05
Słuchajcie, ja czasami kupuję sobie gazetki typu Bravo Girl albo
Bravo Love ;-) ot tak, zeby wiedziec, co kręci tzw. "dzisiejszą
młodzież".
No i tak sobie myślę, że ona, ta młodzież z Bravo mówi jakimś
totalnie koszmarnym językiem :)))))) MM chyba cierpiałaby bardzo,
słysząc to :)
Ponieważ własnych nastolatków nie posiadam, mam do was pytanie: oni
rzeczywiście tak mówią?
Opko, kolo, ziomalka, impra - to jeszcze. Nie przeszkadza mi, ale
śmieszy :)
Ale ostatnio natknęłam się na słówko "prety". "Masz do mnie jakieś
prety?!" Prety, czyli pretensje. Albo "to moja wielka love".
Przylukałam. Smajlnął do mnie. Bojfrendzik.
Wychodzi mniej więcej coś takiego:
"To bojfrendzik mojej ziomalki, jej wielka love, a ona ciągle ma do
niego jakies prety. Przylukałam ją ostatnio, jak zamiast do niego
kolnąć, smajliła do tego kola, co ma mejkap jak Billuś z TH.
Fristajlował że niewiara, jakiś krejzol. Wpadnij do mnie na domówkę,
zapro i pozdro!"
Straszne, nie? :)))) Wyobrażacie sobie Józinka mówiącego czyms
takim? No bo przecież nie polszczyzną! :)