Dodaj do ulubionych

Plebiscyt okladek

03.02.09, 23:45
Zainspirowany postem Lezbobimbo (nie jestem pewna, czy taki watek juz byl,
pewnie tak, ale mozna powtorzyc).

Ktora najladniejsza? Ktora najbrzydsza? Ew. uzasadnij.

Tu okladki:
www.akapit-press.com.pl/index.php?manufacturers_id=5
Obserwuj wątek
    • jamniczysko Re: Plebiscyt okladek 03.02.09, 23:57
      Jeeeeeeeeejku...
      Kompletnie nie na temat, ale dopiero w tym zestawieniu okładek
      zobaczyłam jakieś nowsze "Dziecko piątku". Niby zarys ten sam, ale
      ta nowsza Aurelia jest mniej słodka od tamtej pierwotnej. Bardziej
      chłopięca. I ma kawałek brwi. Nie jestem pewna, czy mi się to
      podoba. Zżyłam się z tamtą przez kilkanaście lat.
    • dziewczynka_do_bicia Re: Plebiscyt okladek 03.02.09, 23:58
      Najbardziej podoba mi sie "Kalamburka"
      Nie tylko dlatego że bardzo lubie te ksiązke :) - podoba mi sie kolorystyka -
      taka ciepła i słoneczna, podoba mi sie twarz dziewczyny (Mili:))na okładce - tez
      ciepłej , serdecznej , usmiechnietej , podoba mi sie "ruch" tej postaci - taka
      "złapana" w ułamku sekundy w trakcie odwracania sie w nasza strone :)

      Jeszcze podoba mi sie (choc mniej )okładka Jezyka trolli - tez ze wzgledu na
      miła buzie patrzaca z niej na nas i kolorystyke

      Najmniej podobaja mi sie dwie okładki:
      "Musierowicz dla zakochanych " - głownie ze względów kolorystycznych - taka
      sraczkowata (pardon :/)- no jak mozna taki kolor dać!... i te dwie wisienki (sam
      pomysl fajny choc bardzo banalny - ze one tak dwie ale razem) ale sa za małe i
      za bardzo tak chamsko centralnie - zła kompozycja po prostu ;)
      I "Żaba" ze wzgledu na paskudna gebe rzeczonej Żaby i głupi wyraz twarzy (samą
      Hildegarde nawet polubiłam :)ale jej fizis juz nie)
    • nessie-jp Re: Plebiscyt okladek 03.02.09, 23:59
      Moim zdaniem 6 Klepka i Tygrys i Róża.

      Swoją drogą
    • mmaupa Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:05
      Najladniejsze (trudno zdecydowac):

      Dziecko Piatku - za cudownie malpkowate spojrzenie Genowefy, za pieknie
      uchwycona niepewnosc i lek (gdzies w okolicach nie-paczkorozannych ust), za
      wisiorki w uszach
      Nutria i Nerwus - za sliczna Natalie, za pociag na swetrze, za jasne piegi (a
      nie wagry jak u Gaby/Idy/Cesi)
      Tygrys i Roza - za dzika grzywke Tygrysa i niepewno-buntowniczy wzrok, a takze
      za kawalek niebieskiego tla, ktore moim zdaniem swietnie pasuje do reszty rysunku.

      Na wszystkich w. wym. okladkach bohaterki wygladaja jak zywe dziewczyny, a nie
      jak kreskowki z zamaszystymi nosami jak kalosze, usteczkami-serduszkami,
      plackami rumiencow i ospa z piegow.

      Najbrzydsze:

      ZABA!!! Za to, ze przed przeczytaniem myslalam, ze ksiazka bedzie o drugiej
      mlodosci pani Sznytek albo o zmartwychwstaniu Basi.
      Nowa wersja Pulpecji - za szara cere palaczki, dziwny owal twarzy i uciekajace
      spojrzenie. Cale szczescie, ze w domu mam jeszcze stara wersje okladki.
      Nowa Szosta Klepka - za to, ze Cesia ma dynie na glowie, za brak uszu, za
      aplciowosc (Cesie moglaby byc Bobciem, gdyby dynie zastapiono bochenkiem
      razowca). Okladce daje maly plus za mysza.
      • mama_kotula Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 01:04
        Cytat
        ZABA!!! Za to, ze przed przeczytaniem myslalam, ze ksiazka bedzie o drugiej mlodosci pani Sznytek albo o zmartwychwstaniu Basi.


        ...!!!
        A mówili życzliwi: nie pić herbaty nad nową klawiaturą. Nie pić. I co? I pstro...

        Przychylam się do tej opinii. Żaba błeeee, Maupa idealnie ujęła to, co na ten temat sądzę.
        Najładniejsza - Kalamburka. Uzasadnienie: jest w niej kwintesendja ruchu, światła i świeżości :).
    • lezbobimbo Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:07
      To i sie powtórze, majac na uwadze te najnowsze wydania (bez okladek Orlowskiego
      albo tych rysowanych piórkiem).

      Hurra: NiN, JT, TiR, OwR + pierwsza okladka Dziecka Piatku

      Zdecydowane BLE: Zaba, SK, KK, Czarna Polewka
      obojetnosc lub lekka irytacja: reszta, w tym nowe DP
    • yennefer_z_v Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:16
      Zacytuję samą siebie z innego tematu:
      "Opium w rosole" i "Kalamburka". Pierwsza pasuje idealnie do pełnego różnych odcieni świata za okładką, a druga sprawia, że się odruchowo do Mili na obrazku uśmiecham.

      A już na użytek tego tematu wymyśliłam najgorsze.
      Nie mogę się przekonać do nowych okładek "Frywolitek", "Pulpecji" i "Dziecka piątku" (za to "Córka Robrojka" i "Noelka" chyba na plus).
      "Musierowicz dla zakochanych" - bura kolorystyka, aż się człowiekowi odechciewa zakochiwania (nie wiem, jak po lekturze, bo nie czytałam).
      Nie przepadam też za okładką "Żaby" i CzP. Postacie nie muszą być wybitnie piękne, by je pięknie sportretować. Tutaj jakoś tak "nieestetycznie" wyszło ;)
      • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:21
        To powiem wam cos "nieprzyzwoitego" ;)
        Mój osobisty mężczyzna jak zobaczył okladke "Żaby" (nie czyta MM, nie zna , nie
        wie o co w ksiazkach MM biega) to powiedział ze ta niunia na okładce to wyglada
        jaby jej jakis zboczeniec w parku penisa pokazał ...
        Dusząc sie ze smiechu musiałam mu przyznac racje :)
    • slotna Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:25
      Przestraszylam sie, gdy zobaczylam te okladki :/ Mialam zamiar wpisac "Kwiat kalafiora" i "Klamczuche", ale w starych wersjach - te sa koszmarne! Gaba wyglada okropnie po prostu - pyzata, z nosem jak kartofel i pryszczami (piegow mi toto nie przypomina).

      Wedle tego, co na zalinkowanej stronie glosuje na "Kalamburke" i "Imieniny", nie kierujac sie sympatia dla tresci bynajmniej ;)

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • slotna Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 00:31
        Aaaaa!!! Ominelam jakos "Opium w rosole", teraz zobaczylam - to ma byc Kreska?! O matulu. Ja nie wiem, moze jestem dziwna, ale dla mnie ona wyglada staro, jak jakas wydmeczona modelka - te wystajace kosci policzkowe i silikonowe usta.

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 01:22
      Caluski pani Darling, li i jedynie. reszta to prawdziwy tour de force
      hardkor-dizajnu, nie wiem, czy zasne :) no dobra, OwR sie broni, prawie jak ten
      zwierz Alpuhary, ale nie jest to Asyryjczyk, co jak wilk spada na trzody, o nie!

      (jest juz pozno, i to wyjasnia hermetycznosc przekazu :) w kazdym razie moim
      skromnym zdaniem autorka nie powinna sobie zawracac glowy ilustrowaniem, tylko
      raczej skupic sie na pisaniu (skad we mnie ta zlosliwosc o tej porze?)
      • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 01:28
        oczywiscie po blizszym ogladnieciu okazalo sie, ze TiR lepsze niz OwR. ale
        reszta... no dobra, w koncu to ksiazki, nie obrazy :) nie oceniajmy ksiazki po
        okladce! :)))
      • lezbobimbo Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 01:36
        ready4freddy napisał
        > (jest juz pozno, i to wyjasnia hermetycznosc przekazu :) w kazdym >razie moim>
        skromnym zdaniem autorka nie powinna sobie zawracac >glowy ilustrowaniem, tylko
        raczej skupic sie na pisaniu (skad we >mnie ta zlosliwosc o tej porze?)

        Ojjjjj ale mi sie szpile w kieszonkach otwieraja! Ale moze przechowam je dla
        naszych barzy kameralnych zbuków ;)
    • truscaveczka Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 07:15
      Zdecydowanie na TAK: Opium w rosole i Kalamburka - bo obie postacie na okładkach
      są nieustylizowane i mają usta a nie dwie poskręcane glistki (dżdżowniczki?
      gąsieniczki? fuuuuj). Mają miłe spojrzenie i są jakby chwycone w ruchu.
      Zdecydowanie na NIE: Żaba, bo drewniana, Pulpecja i Czarna polewka za w.wym.
      usta. Nutria i Nerwus za brzydką Natalię.
    • kotbert Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 10:07
      Kalamburka - ładna i radosna.
      Nutria i Nerwus - za księżyc we włosach Natalii.
      I jeszcze Opium w rosole, ale nie w wersji zalinkowanej - ja mam jakieś starsze
      wydanie, z zupełnie innej bajki.

      Natomiast Żaba jest przerażająca :]
    • ginny22 Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 10:31
      Te okładki jakieś nie moje... :/
      Najładniejsze: "Kalamburka" (apokryfu nie lubię, ale okładka
      piękna), "Tygrys i Róza" - za uroczy, ciepły portret Tygrysa
      i "Język Trolli".

      Najbrzydsze: "Córka Robrojka" - dziewczę w wersji
      mutant, "Pulpecja" - narysować Pulpę, której się można przestraszyć,
      to duża sztuka i "Żaba" - wiadomo.
      Poza konkursem dodam "Hihihopter".
    • croyance Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 11:24
      Najladniejsza:

      Kalamburka (kolorystyka)
      Opium w Rosole (nieborejkowska twarz o dramatycznym wyrazie)
      Tygrys i Roza (Tygrys wyglada jak Tygrys)
      Nutria i Nerwus (piekna poetyczna okladka)
      Noelka (piekna i wesola)

      najbrzydsze:

      Zaba (swinka Piggy na emeryturze)
      Czarna Polewka (dramat)
      Szosta klepka (Cesia jako lemon muffin)
      Sprezyna (wyglada jak moja babcia Terenia)
      Corka Robrojka (sloneczko podczas sianokosow)
    • pani-pietruszka Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 12:28

      nie będę oryginalna:

      najładniejsze- Kalamburka, Noelka, NiN, Imieniny

      najbrzydsze- Żaba, KK, CzP

      szkoda, że nie ma nowej okładki do BBB, chętnie bym zobaczyła Bebe w
      kolorze
    • ssssen Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 12:29
      Bez namysłu - "Kalamburka"! Wygląda, jakby to nie pani MM ją stworzyła, tylko
      Waldemar Świerzy, identyczna kreska! Poza ty maniera współczesnych okładek
      Jeżycjady kompletnie mi się nie podoba. Spoglądam teraz tu:

      musierowicz.com.pl/ilustracje-okl.html
      i okładki pierwszych tomów podobają mi się dużo bardziej, niż te ze
      współczesnych wydań. Tamte były pomysłowe i nie takie podobne jedna do drugiej.
      • mmaupa Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 15:32
        Ze Swierzym tez mi sie troche kojarzy stara Szosta Klepka - te wlosy jak u Damy
        od Maxima...

        www.polishposter.com/Merchant2/merchant.mvc?Screen=PROD&Product_Code=3642
        • ssssen Re: Plebiscyt okladek 05.02.09, 08:50
          Coś jakby z "Yellow submarine"? ;)
        • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek 05.02.09, 20:07
          a propos wlosow - Bebe na "starej" okladce obcieta zupelnie jak moja szefowa
          ostatnimi czasy :)
          • madame-bovary Re: Plebiscyt okladek 05.02.09, 20:10
            Czyli jak Mia Wallace z "Pulp Fiction" :)
    • madame-bovary Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 12:31
      Najładniejsze wg. mnie:

      "Nutria i Nerwus" (ciekawy pomysł, wspomniana już przez innych poetyczność, piękna kolorystyka),

      Kalamburka" (znów plus za barwy - piękny monochromatyzm, subtelna kreska, dopracowanie, dojrzalszy styl, światło i ruch),

      "Tygrys i Róża" (po prostu ładna buzia Tygrysa, niebieskie tło i moje ukochane paski na bluzeczce),

      "Brulion Bebe B." (tajemniczośc, względnie ciekawy koncept, śliczne migdałowe oczy Bebe),

      "Noelka" (optymizm i świątezcny duch).

      Najbrzydsze:

      "Żaba" (oczywista oczywistośc - nieudolny potworek),

      "Pulpecja" (groteskowa, amoropodobna japa z zezem i koszmarna infantylna kolorystyka),

      "Ida sierpniowa" (brzydkie kolory, obleśna twarz bohaterki),

      "Klamczucha" (niesamowicie mnie wprost drażni twarz Anieli: jest po prostu nieintersujaco brzydka, choć sam koncept- plakatowość i okulary z blikami w ksztalcie serc nie jest zły ale spaprany przez chamską zieleń)

      "Córka Robrojka" (przaśna buziuchna przedszkolaka, takież przedszkolne kolory; w starej wersji, która posiadam jest jeszcze "smaczek" w postaci gorylowatej maski Przeszczepa - w zamierzeniu strasznej, a w rzeczywistosci nieudolnej i śmiesznej).
      • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 12:45
        A ja przejrzałam okladki z linku
        musierowicz.com.pl/ilustracje-okl-tlum.html
        i włosy rwe z głowy na widok okladek wydan:

        1981, Szósta klepka (wydanie rosyjskie);
        projekt okładki: W. Samoiłowa
        1996, Dziecko piątku (wydanie japońskie);
        projekt okładki: Daihachi Ota

        Dzisas.... jak mozna bylo takie okladkowe potworki wydać!

        ps.1982, Szósta klepka (wydanie czeskie);
        projekt okładki: Z. Netopil - tyz brzydka (kojarzy mi sie z jakims
        komunistycznym produktem typu "Timur i jego kamanda" :/
        • nioszka Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 12:57
          fakt, koszmarki, ale czego można było oczekiwać w tamtych czasach...
          Wietnamska Kłamczucha jest taka jak nasza i jeszcze ma dopisek Bestseller :D
          • grimma Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 13:31
            ja nie jestem wyjatkowa.
            okladka Kalamburki - jest jak slonce w chmurny dzien (o matko co za patos)
            okladka Kreski - za niejednoznacznosc postaci taka zagadkowosc
            okladka Noelki - za Noel na okladce
            okladka Trolli - bo uwazam ze jest podobna do mnie (Trolla na okladce ;)

            koszmarrrr
            Zaba - wyglada jak sklepowa znudzona z miesnego
            Sprezyna - podtuczona wkurzajaca Łusia
          • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 13:31
            Te inne z tamtych lat (zagraniczne) tez mi sie nie podobaja ale nie sa juz takie
            wstretne :)
            Przy okazji dziwie sie ze pani MM - jako również grafik i ilustrator swoich
            ksiazek nie zastrzegła zeby okladki były jej autorstwa (niekoniecznie takie same
            ale jej reka rysowane) Moze nie miala nic do powiedzienia?
            I jestem bardzo ciekawa co z rysunkami w srodku?! Nie było ich??? , były
            rysowane przez kogos innego?

            ps. podoba mi sie okladka japonskiej Noelki z 2002 (chyba za ten nietypowy róż :))
            • alitzja Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 13:45
              Hity:
              Kalamburka - za słoneczność i ruch.
              Noelka - w każdej wersji - i pierwotnej, i obecnej. Za rozświetloną uśmiechem
              twarz i Boże Narodzenie.
              Tygrys i Róża - za tygrysią minę Tygrysa.

              Kity:
              Czarna polewka - za okropnego Miągwę i jego straszliwe uszy.
              Nowa Córka Robrojka - jakaś taka pogrymaszona (też mam wydanie z małpą i uważam,
              że jest lepsze).
              Nowe Dziecko piątku - za niepotrzebne odarcie Aurelii z tajemniczości na rzecz
              ostrości rysów.
              Nowa Kłamczucha - za ohydną, odrażającą Anielę. Ja mam taką ze strony pani MM (z
              rysunkiem sali lekcyjnej) i tamta jest fajna. A ta - koszmarna.
              Nowy Kwiat kalafiora - za grzybowatą Gabę.
              Sprężyna - za spasioną Łusię.
              Pulpecja - za zeza i koszmar z ulicy Roosevelta.
              Nowa Szósta klepka - za fryzurę-kapelusz.
              Żaba - za wszystko!

              Swoją drogą, zastanawia mnie, czy pani MM nie widzi, że przemalowanie niektórych
              rysunków im szkodzi? Choćby Aurelia czy Pulpa straciły mnóstwo swego wdzięku.
              Właściwie tylko Noelka nie straciła urody przez to "ulepszanie" (a może nawet
              zyskała?).
              Rozumiem, że wydawnictwo (?) zmusza (?) do zmian okładek, ale czy koniecznie
              muszą to być zmiany na gorsze?
        • sir.vimes ej, ta japońska niebrzydka 04.02.09, 15:02

        • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 15:34
          musierowicz.com.pl/ilustracje-okl-tlum-5.html - ale OwR fajne, chociaz
          jakos mi sie niepokojaco z "Krzykiem" :)
    • pani-pietruszka Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 13:45
      na stronie akapitu jest już nowa okładka McDusi, z tym właśnie
      portretem
      • sowca Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 14:04
        Ja się też powtórzę:
        Hity:
        - "Imieniny" - Róża jest tam po prostu prześliczna, uroczo
        uśmiechnięta, cała kolorystyka okładki znakomita
        - "Tygrys i Róża" - piękna Laura i odwrócone serduszko na wisiorku
        - "Nutria i Nerwus" - magiczna okładka magicznej książki ;)
        - "Kalamburka" - ta okładka zawsze kojarzy mi się z falującym
        zbożem, a to jeden z moich ulubionych widoków ;)Mila jest tam
        naturalna, pełna wdzięku, cała okładka sprawia wrażenie bardziej
        fotografii niż rysunku.
        - "Opium w rosole" - za cudowne oczęta Kreski, za jej delikatną
        buzię (nie wiem, co macie do jej wieku, moim zdaniem wygląda
        dokładnie tak, jak wyglądać powinna)
        - "Język Trolli" - Trolla jest jakaś taka miła, okładka ma ładną
        kolorystykę.
        Neutralne, udane:
        - "Brulion Bebe B."
        - "Noelka"
        - "Dziecko piątku"
        - "Córka Robrojka"
        - "Sprężyna"
        Nieudane:
        - "Żaba" królową nieudanych okładek, koszmarna fryzura, ohydny
        kolczyk, okropny wyraz twarzy, potworność!
        - "Szósta klepka" - Cesia wprawdzie wyglądała jak nieinteligentny
        kawał rózowego mięsa, ale to zdaje się, jej własne zdanie na temat
        własnego wyglądu?
        - "Kłamczucha" - jakaś taka ble
        - "Kwiat kalafiora" - takoż
        - "Ida Sierpniowa" - paskudna Ida
        - "Czarna Polewka" - Ignaś jest tam niewyobrażalnie dziwaczny, nawet
        jak na niego.
    • sir.vimes Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 14:58
      ale ja jakieś chyba inne wersje miałam...
      • ding_yun Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 15:16
        Ja mam w domu tą starą Idę Sierpniową (wyd Nasza Księgarnia) i
        bardzo mi się na niej Idusia podoba. Podobnie stare OwR ale jego już
        nie mam.

        OT: Zawsze mnie zastanawiało czym kierował się tłumacz przekładając
        na litewski tytuł "Noelka".
        • veranillo Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 15:38
          Poza łatwym do odgadnięcia znaczeniem pobocznym, główne znaczenie słowa kalėda to po litewsku Boże Narodzenie (Wesołych Świąt Bożego Narodzenia życzy się słowami Linksmų Kalėdų). Na Litwie imię Elżbieta występuje dość rzadko, częściej wśród Polaków niż Litwinów i używane jest jedynie w lekko zlituanizowanej pisowni - Elžbieta. Jednak nie istnieje zdrobnienie Elka, bo język litewski ma w ogóle bardziej rygorystyczne zasady tworzenia zdrobnień i nie ma w tej kwestii takiej dowolności jak w j. polskim. - ukė, - uko to właśnie przyrostki zdrabniające, więc tłumacz moim zdaniem poradził sobie całkiem nieźle. "Kalėdukė" można przetłumaczyć jako "Gwiazdeczka" (w sensie, że to żeńska wersja Gwiazdorka, a nie mała gwiazdka ;). Przynajmniej spróbował zachować konwencję Noelki, a nie wymyślił zupełnie nowego tytułu.
          Swoją drogą, ciekawa jestem całego tego litewskiego wydania. Jakoś będąc na Litwie nigdy nie pomyślałam, by którekolwiek nabyć i spróbować się z nim zmierzyć. Myślę, że byłoby to ciekawe przeżycie.
          • croyance Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 19:01
            Veranillo, skad Ty to wszystko wiesz? :-)
            • madame-bovary Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 19:39
              A propos przekładów tytułów książek Musierowicz: moje ukochane "Opium w rosole" zostało ponoć przetłumaczone na japoński jako "Kreska piętnastoletnia u kresu zimy" (w azjatyckiej kulturze "opium" zbyt kontrowersyjnie by brzmiało). Wiem to od koleżanki z liceum, która fascynowała się Japonią i miała tam jakichś przyjaciół - egzemplarz widziałam na własne oczy, ale zweryfikować czy to prawda z tym tytułem już raczej nie miałam szansy ;)
              • supervixen Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 19:42
                Prawda - jest o tym mowa w Łasuchu literackim:)
                • croyance Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 13:59
                  A nie bylo to 'Kreska pietnastoletnia u progu wiosny'?
                • croyance Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 14:00
                  A swoja droga, dziwnie pomyslec, ze gdzies daleko, daleko, w
                  zupelnie innej kulturze, zyja sobie kobiety, w ktorych glowach
                  siedzi i Kreska i Geniusia. Zamiast robic wywiady z MM, chetnie bym
                  przeczytala wywiad z jakas Japonka, ktora czytala jej ksiazki.
                  • ready4freddy Re: Z tych - Pulpecja i Noelka OT 06.02.09, 00:52
                    ...dlaczego, ach, dlaczego znow mi sie przypomniala "Podroz" Dygata i ogromne
                    marsjanskie mrowki, mowiace po polsku..:)

                    a tak w ogole to dlaczego "kobiety"? a moze jakis samuraj japonski, co ja mowie,
                    jakis yakuza, np. yakuza K, jak z komiksu "Czesc, Michael!" ma w glowie Genowefe
                    Bombke? i Kreske? i Wielkiego Nieobecnego Ignaca von Boreyko? :)
                    • idomeneo Re: Z tych - Pulpecja i Noelka OT 06.02.09, 09:29
                      myślę, ze o Ignacym taki yakuza może nawet specjalnie sobie czytać, kiedy ma
                      dokonać jakiejś egzekucji na mieście.
                    • croyance Re: Z tych - Pulpecja i Noelka OT 11.02.09, 13:19
                      Przepraszam za niedopatrzenie i pominiecie, faktycznie moze byc i
                      yakuza :-D

                      To jest bardzo ciekawe - nie wybiera sie nikt do Japonii, moznaby
                      zrobic wywiad?
              • yukoui Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 17.04.10, 21:46
                Tak naprawdę, to zarejestrowałam się tutaj tylko po to, żeby ci
                odpowiedzieć... dziwne ze mnie dziecię. xD Ale sama uczę się
                japońskiego, no i jak gdzieś się można popisać to ja się zawsze rwę. xD
                Japoński tytuł z moich źródeł brzmi "Fuyu no owari ni", a to znaczy po
                prostu "U kresu zimy". Mam nadzieję, że trochę pomogłam. xD
                • turzyca Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 20.04.10, 11:48
                  A rzuc okiem tu: musierowicz.com.pl/ilustracje-okl-tlum-5.html
                  bo ja tu widze bardzo wyraznie "15" i stad moje zalozenie, ze wersja z "Kreska
                  15-letnia u kresu zimy" (podawana zreszta chyba w biografii MM) jest prawdziwa.
                  Ale chetnie zweryfikuje wiedze. :)
            • veranillo Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 23:14
              @ Croyance - mówię trochę po litewsku, a kiedyś mówiłam bardzo dobrze. To mam
              wspólnego z Ignacym Borejko, że z Litwy wywodzi się moja rodzina ;) Niestety,
              prawie dwóch lat nie mam właściwie kontaktu z językiem. Pytanie Ding Yun trafiło
              po prostu na właściwą osobę ;)
              • nessie-jp Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 04.02.09, 23:25
                veranillo napisała:

                > @ Croyance - mówię trochę po litewsku, a
                > kiedyś mówiłam bardzo dobrze.

                To powiedz, błagam, jak się po litewsku zdrabnia Anna, Katarzyna i Agnieszka :)

                Bardzo mi się spodobał litewski tytuł 'Noelki', bardziej niż oryginał niemalże!
                Bo ten oryginał to jednak taki trochę na siłę, w polskiej kulturze i języku
                'Noel' to pojęcie bardzo słabo znane.
                • veranillo Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 00:24
                  Na początku napiszę może, że nie wszystkie imiona w języku litewskim w ogóle się
                  zdrabnia. Niektóre nie mają swoich stałych zdrobnień i jedyne formy zdrobniałe,
                  jakie występują, to wynik twórczości własnej użytkowników. Głównie tyczy się to
                  tradycyjnych imion litewskich np. Auksė (co pochodzi od przymiotnika "auksis" -
                  złoty :), Eglė (choinka - imię bardzo "noelkowe"), Mindaugas, Gintarė (bursztyn)
                  itd. nie mają formalnych zdrobnień.

                  Proszę bardzo :)

                  Anna, to dość nieszczęśliwie brzmiąca po polsku Ona. Zdrabnia się zazwyczaj Onutė.
                  Katarzyna nie jest popularna i występuje w kilku wersjach. Ja najczęściej
                  spotkałam się z Katryna/Kotryna, i właściwie żadne zdrobnienie mi nie brzmi.
                  Ewentualnie używałabym zdrabniałabym Katukė, Katriuko, Kotriuko, Katri, Kati.
                  Katė nie przejdzie, bo znaczy kot ;) To trochę taki przypadek, jakby zdrabniać
                  polską Laurę - niby można powiedzieć Laurka albo Laurusia, ale jak to brzmi? :D
                  Agnieszka - Agnė, imię tak samo popularne, jak w Polsce, jeśli nie bardziej. Ja
                  zdrabniam Agniuko :)

                  Z innych ciekawych przykładów - Ewa to Ieva i to imię ma dużo naturalnych
                  zdrobnień - w tym Ievita i Evike :)

                  Popularne są też imiona "przyrodnicze" - Dalia (Dalyte), Rasa (rosa), Ramunė
                  (rumianek)

                  Jak się rozkręcę, to mogę tak długo, więc przestaję ;)
                  • nessie-jp Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 01:01
                    Wielkie dzięki za zdrobnienia :) Bardzo mi się podoba imię Egle!


                    > Katė nie przejdzie, bo znaczy kot ;)

                    Oho, moje koty chyba zyskają nowy przydomek :)


                    Ciekawe, jak sobie tłumacze poradzili z borejkowskimi imionami. Róża pewnie
                    bezproblemowo, ale Patrycja-Pulpecja-Pulpa?

                    Ciekawe też, czy w języku uznającym mniej zdrobnień w ogóle zrozumiały był
                    zarzut Dmuchawca wobec Ewy, że ona nie nazywa swojej córki zdrobniale, tylko tak
                    z grubej rury, "Aurelia"...
                    • veranillo Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 10:06
                      >Ciekawe też, czy w języku uznającym mniej zdrobnień w ogóle zrozumiały był
                      > zarzut Dmuchawca wobec Ewy, że ona nie nazywa swojej córki zdrobniale, tylko tak
                      > z grubej rury, "Aurelia"...

                      Możliwe, że wymagał przypisu. Chociaż teraz zdrobnienia stają się coraz bardziej
                      popularne, młodzi ludzie chętnie je tworzą. Z drugiej strony, Aurelia jest
                      bardziej popularna na Litwie niż w Polsce (tam jako Aurelija) i łatwiej ją tam
                      zdrabniać, niż tu (Aureliutė, Aurelytė, Relytė), więc w kontekście językowym
                      zarzut Dmuchawca może mieć dla Litwinów sens, bo wariacje na temat tego imienia
                      faktycznie występują i to nie brzmi aż tak sztucznie, bo możliwości zdrabniania
                      są dość liczne. Ja w "Opium..." przyznawałam raczej rację Ewie, że tego imienia
                      w Polsce faktycznie się nie zdrabnia, chociaż oczywiście Pyza i Ciapciuś itp.
                      zawsze pozostają w odwodzie :) Orelka babci Jedwabińskiej dla mnie ujdzie, ale
                      najbardziej podoba mi się imię Aurelia jako takie, w swojej wersji podstawowej :)

                      Ciekawa jestem, jakie książki MM przetłumaczono na litewski.
                  • dakota77 Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 07:55
                    veranillo napisała:

                    > To trochę taki przypadek, jakby zdrabniać polską Laurę - niby można
                    powiedzieć Laurka albo Laurusia, ale jak to brzmi? :D

                    Znam ludzi, ktorzy zdrabniaja Laure na Laurke;-)
                  • ananke666 Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 11:11
                    > Jak się rozkręcę, to mogę tak długo, więc przestaję ;)

                    Nie przestawaj, to bardzo ciekawe!
                  • slotna Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 15:33
                    > Jak się rozkręcę, to mogę tak długo, więc przestaję ;)

                    No co ty, dawaj wiecej, to jest bardzo ciekawe! Proooosze... (tu mrugam oczkami zachecajaco) :)))

                    --
                    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
              • croyance Re: Z tych - Pulpecja i Noelka 05.02.09, 14:01
                Tak czy siak, jestem pod wielkim wrazeniem :-)
    • yennefer_z_v Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 18:21
      Jeszcze parę spostrzeżeń...

      Aniela na nowej okładce "Kłamczuchy" nigdy mnie specjalnie nie drażniła... Ale
      czy w najnowszej wersji jest naprawdę aż taki ostry kolorek tła? Ja mam ciemną
      zieleń...

      Zapomniałam wspomnieć o okładce "Łasucha". Jakoś mi ta czekolada brudząca
      książki zgrzyta ;)
      A "Całuski" były ładniejsze w wersji pomarańczowej.

      A przede wszystkim, to już nawet pal licho front okładek. Ale te przeklęte
      numerki mnie odrzucają! Mam 17 części stojących ślicznie półce. A obok
      "Sprężynę" z numerem 18 wielkim, jak w książkach do nauki czytania...
      • taria Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 19:11
        Tak, numerki są okropne! Po pierwsze, nieprzyjemnie kojarzą się z
        tzw "kolekcjonerstwem książek", czyli kupowaniem serii wydawniczych
        tylko po to, żeby ładnie prezentowały się na półce. Po drugie, nijak
        typograficznie do grzbietów nie pasują, wyglądają jak dolepione
        naklejki.
        • supervixen Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 19:28
          No właśnie, numerki mają wzbudzać uczucie niepokoju i
          kolekcjonerskie wyrzuty sumienia w przypadku, gdy komuś brakuje
          jakichś tomów:)

          Ale powiem wam, że ja to w ogóle nie przepadam za formą tych
          książek. Bo ja nie lubię książek, które są drukowane na cienkim
          białym papierze, wolę gruby i żółtawy:) I jeszcze większą czcionkę i
          szersze marginesy... Teraz się rozmarzyłam:)

          -
          - Największym szczęściem jest - rzekła Joanna - kichnąć, kiedy się
          ma na to ochotę.
          • veranillo Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 23:16
            Mnie również nie podobają się numerki. Ani czcionka, która pojawiła się po raz
            pierwszy w Kalamburce bodajże. Jakoś przyzwyczaiłam się do tych wydań z lat '90,
            ze swojskim Times New Roman :)
    • papieska_kremowka Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 21:41
      Nie będę oryginalna, najładniejsze Kalamburka i stara okładka OwR. Za to Żaba jest okropna i Sprężyna, no to cielęce spojrzenie nieskażone myślą żadną mnie odstręcza.
    • morja13 Re: Plebiscyt okladek 04.02.09, 23:38
      Najładniejsze:
      - Tygrys i Róża
      - Imieniny
      - Kalamburka
      Bo buźki wyglądają prawie tak, jak sobie je sama wyobraziłam a do
      tego są po prostu ładnie skomponowane kolorystycznie i fajnie
      namalowane.

      Najbrzydsze:
      - Żaba
      - Kwiat kalafiora
      - Szósta klepka

      I niepodobne do siebie, i nieładnie narysowane.

      Ogólnie nie podobają mi się okładki MM, rysunki w jej książkach
      dosyć lubię, ale te okładki jakoś nie wychodzą jej zupełnie. A co
      jest najgorsze, to twarz na okładce wygląda zazwyczaj całkiem
      inaczej niż ta sama osoba na obrazkach w książce! Żaba to już
      przypadek ekstremalny, ale ta nowa Geniusia czy Ida? A na okładce SK
      czy KK to juz w ogóle nie wiadomo kto siedzi.
    • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek OT 05.02.09, 20:15
      tak zupelnie offtopikowo: ogladajac okladki doszedlem do wniosku, ze pani MM
      rysuje raczej kiepsko, i w takim przekonaniu bym trwal, gdyby nie to:
      musierowicz.com.pl/ilustracje-zar-1-d.html
      te ilustracje do PwT calkiem fajne, kojarza mi sie z takim zagranicznym panem
      ilustratorem, co to kiedys widzialem jego prace w "Fantastyce", a teraz nie
      pamietam, jak sie nazywa... w kazdym razie fajne :)
      • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek OT 05.02.09, 21:04
        Te rysunki super sa . Przypominaja mi rysunki takiego brytyjskiego grafika i
        malarza do "Alicji w krainie" i "Po drugiej stronie.." Carroll'a. Niestety nie
        pamietam nazwiska tego artysty - ale sprawdze i napisze :)
        • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek OT 05.02.09, 21:08
          Już sprawdziłam - Dusan Kallay :)
          https://farm3.static.flickr.com/2288/2035737836_383ee65340.jpg?v=0
          • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek OT 05.02.09, 21:10
            a pan Dussan urodzil sie w Bratysławie a nie w Anglii :)
          • ready4freddy Re: Plebiscyt okladek OT 06.02.09, 00:47
            ja akurat mialem na mysli Rodneya Matthewsa :)

            https://www.rodneymatthews.com/gfx/atmht.jpg
            • idomeneo Re: Plebiscyt okladek OT 06.02.09, 09:36
              R4F, ta ilustracja kojarzy mi się mocno z filmami Guillermo del Toro (bardzo
              jestem ciekawa, jak będzie wyglądał jego "Hobbit")
        • klymenystra Re: Plebiscyt okladek OT 05.02.09, 23:48
          J. Tenniell? Bo jesli ten, to ja go kocham i ubostwiam. Takze za to, ze swoimi
          rysunkami nadal druga tresc ksiazce - umieszczajac karykatury politykow np ;)
          A wiecie, ze Dodo z pierwszej czesci Alicji to sam autor?
          • szarania Re: Plebiscyt okladek OT 06.02.09, 00:02
            Wrócę do plebiscytu.

            1. Noelka - za cudowny koloryt skóry, śliczną buzię.
            2. Opium w rosole - Kreska jest uosobieniem dziewczęcości,
            inteligencji i delikatności.
            3. Imieniny - Róża jest po prostu śliczna.

            Najfatalniejsze:

            1. Żaba
            2. i reszta
            • paulina.galli Re: Plebiscyt okladek OT 06.02.09, 00:05
              szarania napisała:
              Najfatalniejsze:
              >
              > 1. Żaba
              > 2. i reszta


              Kalmburka też?!
    • hotwhiskey Re: Plebiscyt okladek 14.02.09, 19:47
      Chyba bede malo oryginalna :-) ale wg mnie

      - najladniejsze okladki to:

      Kalamburka (ladna, ciepla tonacja, udany portrecik)
      Noelka
      Nutria i Nerwus

      - a najbrzydsza okladka to
      [and the Oscar goes to...]
      Zaba

      Zdecydowanie!
      • lutecja4 Re: Plebiscyt okladek 14.02.09, 21:03
        najladniejsze-Opium w rosole,ale to stare-z 1986r
        • hania_jk Re: Plebiscyt okladek 25.05.09, 00:29
          Opium w rosole,
          Brulion Bebe B,
          Córka Robrojka z gorylem,
          Nutria i Nerwus,
          Imieniny,
          Język trolli.

          To wg mnie najładniejsze.
          Najbrzydsze: Żaba, Pulpecja z szarym tłem.
    • ooptymistka Re: Plebiscyt okladek 13.09.09, 13:23
      Ja do wszystkich jestem przywiązana ;-) i wszystkie mi się podobają, ale
      obejrzałam przed chwilą jeszcze raz i najbardziej "Sprężyna"
    • jhbsk Re: Plebiscyt okladek 21.09.09, 10:07
      Mam trzy najbardziej lubiane. Hihopter - za wspaniały obraz szczerbatego
      bohatera, Kalamburka - zdecydowanie (jak dla mnie) najładniejszy portret
      okładkowy i Język Trolli - portret prawie równie piękny jak w przypadku
      Kalamburki i piękny, lekko nieśmiały uśmiech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka