Dodaj do ulubionych

usmiechnij sie

10.11.05, 13:27
Moj amerykanski znajomy wlasnie wrocil z niedlugiej podrozy do Polski, gdzie
byl ze swoja polska partnerka. Oczywiscie bedzie truizmem, kiedy powiem, ze
bardzo mu sie podobalo, ma tylko jedno nie tyle zastrzezenia , co
niezrozumienie. Dlaczego, na Boga nie usmiechamy sie do siebie. Nie tylko
mijajac kogos w drzwiach czy windzie, w sklepie, ale nawet w rozmowie miedzy
soba. Poniewaz nie umie po polsku, zwierzyl sie swojej pani: jak rozmawialas z
przyjaciolmu po polsku to nie wiedzilam, czy sie martwicie, a nawet klocicie,
bo nikt sie nie usmiechal. Dziwic sie jemu, ja tez mam juz klopot i nie wiem
czy pani naprzeciwko jest zla na mnie, czy co i usmiech zamiera mi, bo nie
chce wygladac na idiotke. No to usmiechnij sie, ten sztuczny, przyklejony
usmiech - amerykanski wynalazek - nie jest takim najgorszym pomyslem.
Obserwuj wątek
    • nokata Re: usmiechnij sie 10.11.05, 13:52
      maryna04 napisała:

      > usmiechnij sie, ten sztuczny, przyklejony
      > usmiech - amerykanski wynalazek - nie jest takim najgorszym pomyslem.

      Jest dosc kiepskim.
      Pozwalajac sobie na sztuczny usmiech, za chwile pojdziemy dalej.
      Sztuczna zyczliwosc dla obcych,
      sztuczna uczciwosc wobec najblizszych,
      sztuczna moralnosc
      i co jeszcze sztuczne?

      Nie.
      A wybacz mi, po wysluchaniu zatrwazajacego w swej wymowie
      posiedzenia tzw sejmu
      Strach mi wlosy na glowie podnosi.
      Nie do smiechu mi. Nawet "amerykanskiego".
      Wybacz Maryno, prosze sad
      • wedrowiec2 Re: usmiechnij sie 10.11.05, 19:04
        Nikomu normalnie myślącemu nie jest do śmiechusad Niemniej jednak nie chcę
        chodzić zgarbiona i przygnieciona dziejami patrząc na panoszące się bezprawie.
        Wielcy Bracia patrzą, a my śmiejmy się. Może będzie tak, jak w tej chińskiej
        opowieści: płaczą - zacisnąć pasa, śmieją się, poluzować.
        • no_no Re: usmiechnij sie 10.11.05, 20:45
          wedrowiec2 napisała:

          > Nikomu normalnie myślącemu nie jest do śmiechusad
          -----
          No to chyba jestem nienormalny, bo uśmiecham się mimo wszystko

          no_no - i na przekórsmile)
          • wedrowiec2 Re: usmiechnij sie 10.11.05, 20:52
            Noooooooo, doczytaj do końca! Do smiechu nie jest, ale śmiech nam pozostał,
            więc smiejmy się, a przynajmniej usmiechajmywink
    • wedrowiec2 Re: usmiechnij sie 10.11.05, 19:37

      www.joemonster.org/
      .............Proponowana nowela kodeksu karnego..........

      - Za czytanie dzieciom "Kaczki Dziwaczki" - 4 lata
      - Za posiadanie mp3 z utworem "Kaczuszki" - 5 lat i konfiskata komputera
      - Za oddawanie moczu do kaczki szpitalnej - brak refundacji kosztów leczenia z
      NFZ
      A teraz liczymy na to, że także Ty wypowiesz się co powinno zostać zabronione i
      pod rygorem jakiej kary... Pamiętaj, że tu chodzi o głowę naszego państwa!
      KAPIEL NAGO Z KACZKA W WANNIE- ROK POZBAWIENIA WOLNOSCI I BUBLICZNE BICZOWANIE
      W LAZIENKACH W STOLICY.
      Przygotowanie i spożycie pieczeni z kaczki - dożywocie
      Kapanie sie w wannie z gumowa kaczuszka - 6-16 lat
      Polowanie na kaczki DOŻYWOCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ogladanie Kaczora Duffyego - 1 rok
      Jedzenie gumy do zucia Kaczor Donald - 5 lat
      Spiewanie piosenki "Kaczuchy" podczas wesela - 10 lat
      a za WC kaczke ile??
      to jedna wielka kaczka dziennikarska / chlopaki, poprawcie sie
      Za zjedzenie kaczego jajka 25lat ...za zabicie nienarodzonego potomka...
      Za wypuszczanie kaczki dziennikarskiej dożywotni zakaz wykonywania zawodu
      dziennikarskiegosmile
      mycie kibla WC Kaczką - dożywocie
      Za kaczy chód pięć lat bez zawieszenia.
      Za kwakanie obowiązkowo rok czasu w PiS-ie.
      Za jedzenie kaczych piersi 4 lata
      Za jedzenie kaczych nozek 2 lata
      za jedzenie kaczych braci 10 lat
      za zdjedzenie calej rodzinki kaczorkow dozywocie
      za zakladanie pletw w miejscach publicznych obcięcie nog
      za robienie 'dziobka' kastracja

      Parafrazy z kaczka w tytule:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31662794&v=2&s=0
      Film: - Lot nad kaczym gniazdem
      - Trzy dni kaczki
      - Tylko dla kaczek
      - Kapitan Kaczka na tropie
      - Przyczajona kaczka, ukryty smok

      Piosenka: - Widziałam kaczki cień
      - Kaczka na biegunach
      - 12 kaczek

      i wiele, wiele innych
    • luiza-w-ogrodzie Re: usmiechnij sie 10.11.05, 22:58
      Zgadzam sie ze Polakom trzeba duzo wiecej usmiechow. Co do usmiechania sie
      tubylcow, wcale nie mam wrazenia ze jest sztuczne, raczej ze jest sygnalem
      zachecajacym do kontaktu (nie mowie o panienkach w sklepie z ciuchami prawie
      rzucajacych sie klientkom na szyje z usmiechem na 32 zeby). Ludzie usmiechaja
      sie do siebie na ulicy, sympatycznie zagaduja, po takich codziennych
      doswiadczeniach pobyt w Polsce wydaje sie pobytem w kraju dotknietym jakims
      potwornym nieszczesciem, bo na ulicach ludzie sa ponurzy a jak juz sie z kims
      rozmawia, to slychac narzekanie. Byc moze jest to wynikiem komunistycznej
      mimikry, gdy kazdy udawal ze jest mu gorzej niz jest zeby nikt nie zazdroscil
      albo nie doniosl? Nie wiem jak to sobie wytlumaczyc, ale zawsze mnie to
      uwieralo i uwiera do dzis.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jan.kran Re: usmiechnij sie 10.11.05, 23:54
        Uśmiechanie nie jest wynalazkiem amerykanskim.
        W Norwegii generalnie ludzi się uśmiechają. Nie szczerzą zębów i nie śmieją się
        glupio tylko sympatycznie się uśmiechają.
        Ja też uważałam to za sztuczne i chodziłam posępna ...
        Ale jak wejdziesz między łosiesmile))
        Teraz doceniam ten miły , spokojny uśmiech.
        Inny wśród obcych w sklepie , tramawaju, knajpie a inny wfabryce.
        Ja jestem ponura choleryczka . A teraz wyhamowuję z gwiadem swoje niedobre
        emocje jak koleżeństwo z fabryki się uśmiecha.
        I nie czuję w tym fałszu czy obłudy ani nachalności. Po prostu miły , ciepły
        uśmiechsmile))
        Kran
        • jan.kran Re: usmiechnij sie 10.11.05, 23:57
          wyhamowuję z gwizdem miało byćsmile))
          • maryna04 Re: usmiechnij sie 11.11.05, 06:18
            taki odruchowy usmiech do pani, ktora idzie z pieskiem i pana, ktory tez
            kupuje kawe nie ma nic wspolnego z faktycznym stanem ducha. Dlatego moi mili
            sytuacja osobista i w kraju nie upowaznia (tam gdzie sie usmiechaja) nie
            upowaznia do wymazania tego usmiechu. Janie Kranie, ciesze sie, ze w Norwegii
            tez....
            • monia.i Re: usmiechnij sie 12.11.05, 02:19
              Dzisiaj (albo wczoraj) przejeżdżając przez jedno z polskich miast, zagadneliśmy
              osobnika na rowerze o drogę czy ulicę - nie pamiętam. Pan usmiechnął się
              szczerze i udzielił odpowiedzi (myślę, że kurczowo ściskana w garści kartka z
              adresem rozbawiała go dodatkowo)...Po powrocie w rodzinne pielesze zajrzeliśmy
              do miejscowego sklepiku...i dokonaliśmy zakupu, konwersując przy okazji z
              uśmiechniętą ekspedientką. Wchodząc do bloku - mijaliśmy się z całkiem obcymi
              ludżmi - wymieniając uśmiechy...
              Chyba żyję w jakiejś inne rzeczywistości.
              Albo nie jest tak źle, jak się wydaje.
              • jan.kran Re: usmiechnij sie 12.11.05, 03:07
                Moniu ,jest dużo lepiejsmile)))) Zwłaszcza w sklepach , urzędach, knajpach.
                Ale też coraz częściej na ulicy , wiele razy spotkałam się z miłym uśmiechem i
                dobrą informacją.
                Tak że nie jesteśmy do konca narodem ponuraków patrzących spode łbasmile))
                K.
              • maryna04 Re: usmiechnij sie 12.11.05, 04:23
                Wczoraj pojechalam do olbrzymiego sklepu budowlanego (jest w polsce Home
                depot?)kupic puszke farby do malowania. Nie dla siebie, bez sprecyzowanego
                koloru, a moze delikatna cytrynka, albo krem, o moze lososiowy, a moze to byl
                jelen. Ten sklep mnie przeraza i czuje sie tam taka beznadziejnie
                niewykwalifikowana. Zacielam sie najpierw na tysiacu kolorowych probkach,
                dobrze, ze chociaz wiedzialam, ze ma to byc firma z niedzwiadkiem. Zdecydowalam
                sie w koncu na swieza morele, zwlaszcza, ze po angielsku ladnie to brzmi.
                Nastepnie zorientowalam sie, ze moje wiadomosci na temat kupowania farb sa z
                epoki kamienia lupanego. Wspolczesnie odbylo sie to tak, musialam podejsc do
                specjalnego stoiska, gdzie pracownica uwijala sie jak na przyspieszonym filmie,
                patrzylam zafascynowana: bierze karteczke z probka, cos tam dopisuje, no i czy
                blyszczaca , czy mat, wystukuje cos na jednym komputerze usmarowanym jak uczciwy
                malarz, w miedzyczasie z drugiego boku na rolkach przychodza puszki(naogol
                galonowe), wsadza je pod lade, w miedzyczasie sprawdza cos na rownie brudnym
                komputerze na tym drugim boku lady. Sprawnym ruchem przerzuca puszki pod
                lade, przy ktorej obsluguje klientow, po kilku sekundach wyciaga. Podwaza
                srubokretem pokrywke, macza w kolorze, robi kropke , na recepturce jakich
                pigmentow dodano dla uzyskania koloru, ktora jej sie wydrukowala i ktora juz
                nakleila na pokrywke. Drewnianym mlotem zabija pokrywke, z usmiechem podsuwa
                puszki, nastepny do golenia. Po prostu balet. Obok mnie stoi dwoch gosci w wieku
                srednim, rozmawiaja po polsku uzywajac co drugie slowo k..., widac, ze na cos
                czekaja, ale nie wiedza na co , bo nie zrozumieli sprzedawczyni, klna, czego ich
                puszki nie dostarczaja. W koncu zwraca sie do nich ta blyskawica - baletnica,
                wyjasniajac, ze zabraklo jednego z pigmentow z wybranej przez nich firmy, ale
                juz skomponowano kolor z pigmentow ich sieci. Czy sie na to zgadzaja. Oni, nic
                nie rozumieja, cos tam dukaja, wsciekli odchodza mowiac miedzy soba : glupia
                czarna k....
                Nastepnie udalam sie do samoobslugowej kasy, bo w tym molochu wiekszosc kas jest
                samobslugowych, co jest bardzo korzystne, bo nie musisz stac do normalnej kasy
                patrzac z przerazeniem, ze facet przed toba ma na platformie z pol domu. Wiec w
                tej kasie zeskanowalam cene, przesunelam sie do czytnika karty kredytowej caly
                czas myslac tylko o tym, czy kolor bedzie sie podobal i ze nie spytalam o zasady
                zwrotu takich przyrzadzanych farb. Stoje na ekranie pisze mi, ze operacje jest w
                procesie, i dalej stoje, cos za mna wolaja, ogladam sie - juz powstala spora
                kolejka, no wlasnie - usmiechnieta, zwlaszcza pani za mna, ktora mi zwraca
                uwage, ze zapomnialam dotknac ekranu, ze akceptuje cene. Dlaczego mnie nie
                zchepali, ze blokuje kolejke?
                Nastepnie wyjezdzam z parkingu, caly czas myslac, czy ta brzoskwinia to sluszna
                decyzja. Cofam nie widzac i nie slyszac (klakson), ze za mna podjechal
                samochod. Zatrzymalam sie w ostatniej chwili, przepraszajacy gest reka z mojej
                strony, a kierowca zamiast walnac: stara k ...jak nie umiesz
                jezdzic...usmiechnal sie i gest: O.K.
                P.S. opowiedzialam panu malarzowi, ktory wiekszosc czasu mieszka w Polsce o
                tych farbach, zem taka zaskoczona, a on na to, ze w Polsce to zadna nowina, wiec
                jesli to tylko dla mnie nowina - trudno. Ale czy chociaz macie tak blyskawicznie
                pracujaca czarna lady?
    • koniczynka777 Re: usmiechnij sie 12.11.05, 12:25
      Sztuczny usmiewch jest dal mnie nie do przyjecia.Albo usmiechac sie szczerze
      albo wcalesmile
      • mammaja Re: usmiechnij sie 12.11.05, 12:30
        Maryno, nie mamy blyskawicznie pracujacych czarnych lady, ale facetow co to co
        drugie slowo k.... to mamy pod dostatkiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka