diabollo
09.03.05, 23:43
Wszyscy wiemy, że Maschadow nie żyje. Maładcy z FSB wypuścili z rąk nawet
swoje wielkie dzieło filmowe obnażononych zwłok prezydenta, który pewnie po
śmierci się sam do połowy nie obnażył lecz musiał go rozebrać jakiś zboczeniec
z FSB. (Dla Maschadowa nie robi to napewno żadnej różnicy co zboczeńcy robią z
jego martwym ciałem, ironią losu jest fakt, że te zdjęcia "przeciekły" do
rosyjskiej TV, a reszta światowej TV kurwiąc się pokazała to dalej).
Empatię możemy poćwiczyć myśląc o losie tego żyjącego facta:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2591722.html
Niewierzący niech nie myślą i nie biorą go za torturowanego i potencjalnego
zdrajcę. Wierzący nich zmówią za tego muzułmanina paciórek.
Ciśnie się na usta: "inszallah"
Kłaniam się nisko.