malatea2
17.10.07, 10:33
Straz miejska zalozyla mi blokade za zle parkowanie, dzie wlasciwie
tylko czesciowo zajelam miejsce niedozwolone ,poniewaz moje auto sie
nie miescilo, oczywiscie mam zapalcic do 30 dni mandat w wysokossci
100 zl, pan ze strazy powiedzial ze moge odmowic placenia i wtedy
czeka mnie sprawa w sadzie, mam pytanie :czy ktos wie czy takie
sprawy rzeczywiscie trafiaja do sadu i jak moga udowodnic ze
rzeczywscie zle zaparkowalam , na podstawie czego, ( swiadkow moze
czyli kogo?) czy straz miejska ma w gole takie prawo zeby mnie
legitymowac ? czy ktos moze wiec cos na ten temat ?