mandaryn_a 12.08.03, 11:54 zakładać na dzisiejszym rynku Agencję rekalmową? Czy małe i średnie przedsiębiorstwa są skłonne wydać kilka tys. rocznie na reklamę. W jakich branżach najlepiej szukać klientów na reklamowanie się i promocję? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
franzmaurer Re: Czy się opłaca? 13.08.03, 10:06 mandaryn_a napisała: > zakładać na dzisiejszym rynku Agencję rekalmową? Czy małe i średnie > przedsiębiorstwa są skłonne wydać kilka tys. rocznie na reklamę. W jakich > branżach najlepiej szukać klientów na reklamowanie się i promocję? Ciężki kawałek chlebka... znajomi się miotają już 3 rok. Konfitury są w Warszawie, a już taki Kraków to jest prowincja :( Kumple wszystko już robili - billboardy, bezpłatną gazetkę, prezentacje na CD, strony www, BTL, gifty, event'y z połykaczami ognia... Kiedy firmy zbierają przez cały miesiąc na ZUS'y to wydatki na reklamę idą jako pierwsze do obcięcia :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes Re: Czy się opłaca? IP: *.studiokwadrat.com.pl 13.08.03, 10:37 franzmaurer napisał: > mandaryn_a napisała: > > > zakładać na dzisiejszym rynku Agencję rekalmową? Czy małe i średnie > > przedsiębiorstwa są skłonne wydać kilka tys. rocznie na reklamę. W jakich > > branżach najlepiej szukać klientów na reklamowanie się i promocję? > > Ciężki kawałek chlebka... znajomi się miotają już 3 rok. > Konfitury są w Warszawie, a już taki Kraków to jest prowincja :( > Kumple wszystko już robili - billboardy, bezpłatną gazetkę, prezentacje na CD, > strony www, BTL, gifty, event'y z połykaczami ognia... > > Kiedy firmy zbierają przez cały miesiąc na ZUS'y to wydatki na reklamę idą jako > > pierwsze do obcięcia :(( > Masz racje, ze to ciezki kawalek chleba. Nie masz natomiast racji w odniesieniu do Warszawy. Jest tu moze latwiej, ale nie kolorowo. Sam pracuje w Warszawie w tej branzy (produkcja) i widze co sie dzieje. Wszystkie firmy najpierw tna koszty na reklame - prawda. Ale tna je perfidnie. Zamawiaja i nie placa!!! Bo duzy moze wiecej! I radosnie oswiadcza: "to podaj mnie do sadu". Widze skale recesji po odsetku nie zaplaconych faktur!!! Mandaryn_a jezeli nie masz duzego kapitalu to badz BARDZO ostrozna - szczegolnie w wypadku posrednictwa. Bo mozesz zostac w d... Twoj klient bedzie mial np. 1 mln ulotek reklamowych, a Ty bedziesz musiala zaplacic za to w drukarni! Bo Twoj wysniony, wielki klient Ci nie zaplaci, albo zaplaci za pol roku. I ci wielcy nie chca placic zaliczek. Niechec do placenia zaliczki to zreszta pierwszy sygnal, ze moga byc klopoty Agencja, z ktora wspolpracowalem jest na krawedzi bankructwa bo jedna z sieci komorkowych zamawia u nich mase towaru. Po pol roku reklamuja ten towar jako wadliwy i zwracaja np. 10% wyrobow!!! Reszta jakos "cudnie" sie rozchodzi. Oczywiscie o placeniu nie ma mowy bo to reklamacja! Proponuja sad. A sady dzialaja jak dzialaja - szczegolnie gospodarcze. Zreszta jak Ci nie zaplaca to nie bedziasz miala kasy na sady. Mi taki gigant nie zaplacil na samym poczatku mojej firmy. Malo sie nie wylozylem. Jak chcialem wniesc sprawe do sadu (oczywiscie bez adwokata - za co?) to okazalo sie, ze oplata sadowe przekracza moje mozliwosci (jest to odsetek zasadzanej kwoty). Jak wystosowalem pismo zebracze do sadu to sad odpowiedzial, ze owszem moga mi obnizyc oplate, ale musze im pokazac moje PITy! Te same, w ktorych niezaplacona faktura figuruje jako moj dochod!!!!!!!!!! I to dochod, od ktorego zaplacilem juz podatki!!! W ten sposob podarowalem gigantowi kilkadziesiat tysiecy... I nie pociesza mnie to, ze takich nabitych w butelke jest wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś