19.01.08, 19:59
ja mam ten milion i nie wiem co robic.wlozylem do banku na 5% i sie ciesz co
miesiac mam na reke prawie 4 tys.nie mam pomyslu jak to
powiekszyc.sprobowalem raz funduszu kbc fiz II nieruchomosci i sie sparzylem(
naszczescie tylko za 30tys) po pol roku strcilem prawie 7 tys.dlatego sadze ze
lepszy wrobel w garsci niz goląb na dachu.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: co dalej 19.01.08, 22:21
      Nie co miesiąc i nie 4 tysiące.
      Po roku otrzymasz sumę, która po zapłaceniu podatku da ci ok 3375 zł razy 12 (na
      miesiąc). Weź pod uwagę inflację, w tym roku z pewnością wyższą niż 5% i okazuje
      się że powoli przejadasz kapitał. Oczywiście jeśli nie znasz się na inwestowaniu
      i nie jesteś cierpliwy, to co zrobiłeś, to najlepsze wyjście. Pomijając fakt, że
      zapewne wkrótce lokaty będą wyżej oprocentowane.
      • skoczek_25 Re: co dalej 20.01.08, 19:20
        nie napisalem w jakim mam kraju.jakie podatki panie Janie.mam przelew co 3 mce
        ok 12tys w zaleznosci od kursu euro.kiedys mialem wiecej.przelew robie co 3 by
        unikac co miesiecznych nie malych kosztow za jednorazow p.rzelewy
        • jan-w Re: co dalej 20.01.08, 20:13
          Piszesz o złotówkach i o polskim funduszu, więc wynikało z twojego postu że mowa
          o Polsce. W jakim innym kraju, można zrobić lokatę w złotówkach?
          Nawet jeśli masz ją w euro, zauważ że ta waluta ciągle traci wobec złotówki, a
          ciebie, mieszkańca Polski, dotyczy polski wzrost cen.
          Czyli jeszcze gorzej. Pierwszy milion, może ułatwić zarobienie kolejnych, ale do
          spoczęcia na laurach w oparciu o lokatę, to jednak za mało.
          W tamtym kraju nie ma podatku od dochodów kapitałowych, czy jeszcze nie badałeś
          tematu? Radzę szybko się z nim zapoznać.
          • Gość: Mersor Re: co dalej IP: *.chello.pl 30.01.08, 15:26
            ... Nie dziwie sie ze w tym kraju jest tyle ludzi ktorzy trzymaja pieniadze na lokacie... 5%??? Nie moge uwierzyc!!! Albo pan skoczek nas tu probuje przeleciec ;) albo jest naprawde (nie chce powiedziec glupi) naiwny i ktos go namowil do zainwestowania w taki sposob tej kwoty. Mam znajomego ktoremu jego doradca finansowy pomogl znalezc lokate 8%, w Polsce w złotówkach. i nie byla to kwota 1mln tylko ok.400tys zl ,aha bylo to ponad pol roku temu. Teraz lokaty sa juz oprocentowane na 5%,albo tak jak ta dzisiejsza z PKO BP na 6%, oczywiscie sa haczyki(w PKO oprocentowanie naliczane dopiero od marca),ale to zawsze cos. Jednak mowienie o lokatach, przy posiadaniu 1mln zl , i wyplacanie odsetek w miedzyczasie jest conajmniej smieszne, bo za 5 lat tam bedzie dalej milion , tylko ze za niego kupimy duzo mniej, wiadomo inflacja, takze panie skoczek, moze lepiej niech pan zainwestuje w siebie i swoja wiedze ,najlepsza inwestycja jaką może pan sobie wymyślić, ewentualnie własny biznes,zawsze to lepsze niz tracenie pieniedzy na lokacie
            • Gość: .. Re: co dalej IP: *.eranet.pl 30.01.08, 21:31
              doradca finansowy, lokata >8% buahaha:) to chyba w wgi albo innym
              interbroku:)
              jak myslisz dlaczego banki zabijaja sie o obligi po 6% i udzielaja
              kredytow na 7-8? zeby doplacic do lokaty twojego znajomego!:)
              • Gość: Mersor Re: co dalej IP: *.chello.pl 31.01.08, 08:57
                Wiem jak działają banki ;) i nie musisz mi tego pisać. Chciałbym też zauważyć że banki "pieniądze" pożyczają na dużo wyższy procent niż 7-8. Jeśli nie wierzysz to Twoja sprawa ,jednak takie oprocentowanie jest możliwe. Pozdrawiam
          • zawsze.niewiadoma bank......ale który? 31.01.08, 01:08
            Janku
            Proszę podpowiedz mi, który wybrać bank na lokatę? Popłynęłam w
            pięknym stylu na funduszach. Czy Polbank (5,5%za rok) czy PKO-BP
            (MaxLokata na subskrybcji i 6% w skali roku). Na czym polega ta 0.5%
            różnica? Jakiego szczegółu nie wychwyciłam?
            Gdzie tkwi diabeł?
            • jan-w Re: bank......ale który? 31.01.08, 08:51
              Nie korzystałem z tych lokat, ale z krótkiego przeglądu przez internet wynika że:
              PKO BP - oprocentowanie stałe 6% w całym pierwszym roku. Później nie wiadomo.
              Można wyjmować część pieniędzy, pozostawiając min 1000 zł. Wtedy oprocentowanie
              dla wyjętej części jest oczywiście znacznie mniejsze, także w stosunku rocznym
              (1-3%). Musisz mieć konto Inteligo które czasem łączy się z kosztami, ale jeśli
              tylko dla celów lokaty - wtedy nie.
              Polbank. Sądząc po informacjach na ich stronie - oprocentowanie zmienne. Nie
              masz żadnej gwarancji że za miesiąc nie będzie 4%. Może też wzrosnąć (ale nie
              sądzę).
              Tak więc mimo mojej niechęci do PKO BP, uważam że ich propozycja jest obecnie
              najlepsza.
              Każdego dnia będą się pojawiać nowe atrakcyjniejsze lokaty. Jeśli nie sprzedałaś
              udziałów w FI, zastanów się czy warto sprzedawać je teraz, kiedy są najtańsze.
              Już wiele osób kupuje, korzystając z okazji. Sytuacja nie wygląda wcale
              tragicznie, a ze zmiennością wartości ju FI należy się liczyć i trzymać nerwy na
              wodzy.
            • Gość: Mersor Re: bank......ale który? IP: *.chello.pl 31.01.08, 09:02
              Każdy popłynął na funduszach!!! Oczywiście oprócz tych którzy wyjeli pieniądze najpóźniej w listopadzie, a panika która teraz powstała jest psychologiczną reakcją takich ludzi jak pani :)( bez urazy) jednostki spadaja to uciekam, oraz wszyscy uciekaja to i ja. Czemu nie pomyślała pani o wypłacie pieniędzy jak zarobiły 20%?? Bo miała pani nadzieje ze bedzie wiecej. Bedzie wiecej. Potrzeba czasu. Lokaty są na krótki okres i tyle.
              P.S. Diabeł tkwi tam gdzie zawsze... czyli w szczegolach. Banki nie daja zarabiac swoim klientom, tak jak napisal kolega wyzej, ale przy wiekszych sumach jest mozliwosc negocjacji z bankiem. Pozdrawiam
              • jan-w Re: bank......ale który? 31.01.08, 09:55
                Wcale nie każdy "popłynął" na funduszach.
                Stracili tylko ci którzy uwierzyli że to maszynka do szybkiego, pewnego i
                stałego wzrostu wartości inwestycji, a potem w panice sprzedali ze stratą. Ci
                "popłynęli" już kupując ju FI.
                Inwestycje w fundusze mają sens tylko długoterminowe, ze świadomością że ich
                wartość ulega zmianom.
                • Gość: Mersor Re: bank......ale który? IP: *.chello.pl 05.02.08, 22:32
                  Oczywiście że zgadzam się z tym ze "poplyneli", radze uwaznie czytac posty zanim sie na nie odpowie... Napisalem ze lokaty sa krotkie a Ty ze F.I. sa dlugoterminowe. O to wlasnie mi chodzilo i stad moje zdziwienie tym ze owa pani chce sprzedac swoje j.u. z powodu spadkow ktore nastapic musialy, a jezeli sa nawet jakies dodatkowe pieniadze to raczej nie lokata a raczej "zakupy" jednostek wlasnie teraz. Bo jak to powiedzial jeden z moich znajomych :"Na giełdzie jest teraz WIELKA WYPRZ." i wydaje mi sie ze haslo kampanii reklamowej sieci plus jest tu jak najbardziej pasujace.
        • Gość: tomaaak Re: co dalej IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 01.04.08, 03:09
          skoczek ty chyba masz ten milion w slomie w butach-----jak widze---
          spadaj stad gowniarzu
    • Gość: Benio Experci od siedmiu bolesci :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 18:45
      Facet ma milion. Zastanawia sie co zrobic. Zrobil co potrafil i
      tyle, gdyby wiedzial co dalej to by nie pytal. A tu, zamiast
      podsunac pomysl, kazdy go krytykuje. A ze za maly procent, a ze
      zarabia na lokacie nie 4k tylko 3500..., a ze w Polsce, a to a
      tamto. Kazdy madry. Widac u nas sami ekonomisci - wszyscy sie znaja
      na pieniadzach, a jak nie to lekarze - kazdy wie co drugiemu dolega.

      A facet ma milion na lokacie i i tak nie wie co dalej. Banda durniów
      z was i tyle.
      • skoczek_25 Re: Experci od siedmiu bolesci :) 20.03.08, 19:56
        pirewszy mądry komentarz.........
        • jan-w Re: Experci od siedmiu bolesci :) 20.03.08, 20:26
          Dziecinny komentarz. Jeżeli oczekiwałeś odpowiedzi: Wpłać do firmy X, a napewno
          zarobisz 100% rocznie, to znaczy że nie masz pojęcia o zarabianiu pieniędzy.
          Nikt ci takiej rady nie udzieli, chyba że będzie chciał cię wykorzystać. Na
          podstawie dotychczasowych postów mogłeś się trochę zorientować w sytuacji i
          dokonać bardziej świadomego wyboru.
          Zadając kolejne pytania, mogłeś dowiedzieć się się jeszcze więcej.
          Nieumiejętność uczenia się i samodzielnego wyciągania wniosków, szybko się mści.
          • Gość: chetna_do_nauki Re: Experci od siedmiu bolesci :) IP: *.sotn.cable.ntl.com 22.03.08, 11:04
            Tak sobie was czytam i swoje wnioski wyciagam. Nic nie wiem na temat
            akcji czy lokat - swoja droga nie ma mnie w kraju od 13 lat, ale...
            czlowiek sie pomalu starzeje i zaczyna myslec o przyszlosci. Teraz
            jestem w UK, majac - jak na angielskie warunki dla Polakow - niezle
            platna prace, nie sa to kokosy, ale miesiecznie moge cos odlozyc.
            Teraz pytanie: w co ulokowac te pieniazki? Od dawna ciagnie mnie do
            akcji, tyle tylko, ze ja sie na tym nie znam i boje sie zrobic ten
            pierwszy krok:-) Czy maj panowie dla mnie jakas rade?
            • jan-w Re: Experci od siedmiu bolesci :) 22.03.08, 16:10
              Ogólnie - dywersyfikacja. Zarówno w rodzajach inwestycji (nie tylko to o czym
              wszyscy zapewniają że jest najzyskowniejsze), jak też w czasie zakupu
              (stopniowo). Jeżeli nie znasz się na akcjach i nie poświęcasz temu dużo czasu,
              lepiej nie ryzykuj. Fundusze inwestycyjne akcji, zrównoważone, certyfikaty
              indeksów strukturalnych, trochę w lokaty.
              Wiele zależy też od twoich indywidualnych potrzeb,skłonności do ryzyka, czasu
              kiedy będą ci potrzebne pieniądze itd. Nikt ci sensownej odpowiedzi w jednym
              poście na forum nie udzieli, ponieważ nie ma rozwiązań pewnych, idealnych i
              odpowiednich dla każdego.
              Dlatego właśnie napisałem, że osoba pisząca: Mam milion złotych. Napiszcie jak
              go najlepiej zainwestować, nie ma pojęcia o czym pisze. Zapewne to tylko
              podpucha. Osoba udzielająca konkretnej odpowiedzi na takie pytanie, jest bezmyślna.
              • Gość: chetna_do_nauki Re: Experci od siedmiu bolesci :) IP: *.sotn.cable.ntl.com 22.03.08, 19:57
                Wiem, ze nikt mi w jednym poscie sensownej odpowiedzi nie udzieli,
                probuje sie tylko zorientowac. Moim celem, jest zainwestowanie w
                nieruchomosc, prawdopodobnie Bulgaria - chociaz ceny wzrastaja w
                zastraszajacym tempie. Owszem, przydalaby mi sie gotowka, ale zanim
                wezme kredyt, ktory bede splacac przez dlugie lata, chcialabym jakos
                inaczej zarobic jak najwiecej - niestety nie gram w totka i nie
                wierze w szybka i latwa wygrana....
                I dziekuje za odpowiedz:)
                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka