Dodaj do ulubionych

Ale tu ruch!

20.04.07, 23:35
Nie zaglądałam parę dni, a tu tyyyyle świeżej krwi i nowych postów :) operacja
mojej kici i kociokwik w pracy skutecznie mnie odseparowały od sieci w zeszłym
tygodniu. Padam już dziś, koszmarnie nie dosypiam w tym tygodniu, powinnam już
dawno leżeć ale siecioholizm wziął górę :D Gdzie moje współdietowiczki? Gdzie
Laluna, gdzie Santamanana? :))) Santamanana zdaje sie ścisłą po świętach
zaczęła, a tough girl! (zdaje się że my ten sam wiek i wzrost tylko Ty chcesz
więcej schudnąć).
U mnie proces chudnięcia w zasadzie skończony, zdążyłam już w zasadzie
zapomnieć co to DC a jedynym przypomnieniem są walające się po całym domu
batoniki :D nabyłam wielką ilość żeby w pracy pogryzać, ale jakoś w ogóle
wycięłam wszystko co slodkie z jadłospisu, zaś w pracy popijam sok warzywny
Vega, który stał się moim nowym nałogiem. Nie ważę się ostatnio, bo te skoki
różnej maści źle na mnie wpływają - raz kg więcej, raz mniej, to nie na moje
nerwy. Włączyłam teraz naprawdę sporą dawkę ruchu i ćwiczenia siłowe -
codziennie, nawet padając na pysk odbębniam choć 30 minut. Staram się jeść
normalnie co w moim przypadku ciągle oznacza niskowęglowodanowo (tylko owoce i
owsianka rano) bo inaczej skoki cukru i szał pożerania itd. Chciałabym jeszcze
ciut chudnąć - martwią mnie moje uda, ale nie żadnych diet, po prostu będę
modelować ćwiczeniami. Chciałabym finalnie pozbyć się cellu - Popijam nawet
Inneov, tę chemiczną truskawkę na cellu :D dieta i ćwiczenia plus Lipocure
wcześniej dały efekty prawie idealne, ale prawie robi tu dużą różnicę. Nabyłam
teraz najnowszego Elancyla bo moją przesyłkę z netowego sklepu przechwycił
urząd celny i cholera wie, kiedy odeslą :( ostatni raz robię zakupy online,
mam już dość...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka