Rodos

17.11.09, 19:58
Witam!
Mam pytania związane z możliwością osiedlenia się na wyspie Rodos.
Chciałbym kupić dom na starówce w Rodos i otworzyć małą restauracyjkę z
polskimi daniami.W związku z tym interesuje mnie,czy na wyspie uprawia się
biała kapustę i ogórki gruntowe."Słyszałem" także,że Grecy nie są zbyt
przychylnie nastawieni do obcokrajowców,którzy otwierają własne "interesy".
Czy według "forumowiczów" mój pomysł ma racje bytu?
Proszę o odpowiedzi na moje pytania i rozwianie moich wątpliwości.
Pozdrawiam i życzę wszystkim samych dobrych dni w Grecji!!!
    • bogumila-live Re: Rodos 18.11.09, 23:08
      Ja się wybieram na Kretę, też chcę otworzyć własny biznes więc rozmawiam z
      wieloma ludźmi, zbieram opinie. Słyszałam od Polki osiadłej na stałe w tym
      miejscu że Grecy zdecydowanie preferują własną kuchnię. Nie przepadają za "
      obcymi" daniami.
    • izka7790 Re: Rodos 19.11.09, 10:50
      Witaj

      Odpowiadając na twoje pytania.
      Jeżeli chcesz kupić dom na Starym Mieście może przyda Ci się np.
      taka stronka z ofertami:

      www.interestate.gr/en/properties.asp?page=1
      Musisz sobie jednak zdawać sprawę, że zakup ziemi i nieruchomości
      przez cudzoziemców na Rodos jest utrudniony, gdyż jest to wyspa
      należąca do specjalnej, przygranicznej strefy i handel ziemią jest
      tutaj kontrolowany przez państwo.

      Co do zakupu kapusty to nie ma z tym problemów, ogórki gruntowe też
      zdarzyło mi się widzieć na targu ale raczej się tym nie
      interesowałam bo mam własne z ogródka smile

      Co do zakładania interesu przez Polaków na wyspie to osobiście znam
      tylko jednego, który takowy posiada ale w spółce z Grekiem (tak
      ponoć prościej) ale jest to inna branża.
      Poza tym dwie Polki prowadzące na wyspie lokale gastronomiczne to
      żony Greków zaś lokale oferują typowo lokalne specjały.
      Sama nie mam doświadczeń z zakładaniem tutaj firmy bo nie mam
      zdrowia na latanie po urzędach wink

      ale oczywiście jeśli się zdecydujesz to życzę powodzenia smile
      • bogumila-live Re: Rodos 19.11.09, 18:29
        A kogoś , kto handluje sztuczną biżuterią może znasz, oczywiście na terenie
        Grecji. Kogoś , kto ma sklep lub hurtownię z takimi artykułami.
    • bachula_gr Re: Rodos 20.11.09, 07:52
      Mysle, ze gastronomia wbrew pozorom jest najtrudniejsza galezia dla
      obcego (nie Greka) a juz dla obcej to w ogole. Sa narody, ktore
      jedza aby zyc ale i takie ktore zyja aby jesc. I do tej drugiej
      grupy niewatpliwie zaliczaja sie Grecy. Jedzenie to nie tylko
      zaspokojenie glodu, to cala sztuka gotowania i biesiadowania. Stadne
      wyjscia do knajp, na porzadku dziennym a nie od wielkiego swieta. Te
      wszystkie male knajpki "u Marii", tawerny u Janisa/Kosty/Zeusa, dwa
      stoliki na krzyz i papierowe obrusy, ktore na pierwszy rzut oka
      przybyszowi z Polnocy objawiaja sie jako nie majace racji bytu,
      tetnia zyciem o kazdej porze i niezaleznie od dnia.

      Grecy, oczywiscie sa bardzo przyjazni, goscinni, mili, uprzejmi etc
      etc, sprobuja i pierogow i bigosu, pochwala ale drugi rtaz juz nie
      przyjda. Sa ortodoksyjni w temacie kuchni. Wszystko fajnie ale pod
      warunkiem, ze po ichniemu. Bo tylko grecka kuchnia jest zdrowa,
      mozna sie najesc spokojnie, bez stresu.
      Stres to oni maja za granica smile Prtzypomnialo mi sie, jak bylismy z
      mezem na wyjezdzie w Brukseli, wraz z grupa innych hotelarzy i
      restauratorow zaproszonych przez jednego z greckich
      europarlamentarzystow. Oprocz zwiedzania unijnych przybytkow,
      codziennie proszone kolacyjki w innej czesci miasta. Wszystko fajnie
      tylko wciaz slyszelismy "kiedy normalnie zjemy?". Towarzystwo
      odetchnelo z wyrazna ulga w dniu, w ktorym kolacje
      stawiala....grecka ambasada! Wreszcie w domu.....
      A jak poszlismy na starowke to udalo nam sie namowic tylko jedna
      pare do wspolnej biesiady przy malzach w bialym winie a reszta
      poleciala do greckiej "gyrosowni".....

      Moze faktycznie z bizuteria bylo by latwiej?
      W Grecji bardzo ceniony jest bursztyn, w polaczeniu ze srebrem i
      solo.
      • synnefianka Re: Rodos 20.11.09, 19:32
        Potwierdzam to co napisala Basia, co roku jestem w Brukseli na
        targach w greckim towarzystwie i co roku ladujemy w greckiej knajpce
        na starowce..ku mojemu utrapieniu zreszta wink.
        • bachula_gr Re: Rodos 21.11.09, 20:14
          > .......i co roku ladujemy w greckiej knajpce na starowce..ku
          mojemu utrapieniu zreszta wink.

          Lomatko smile synnefianka, to chyba TA knajpa!
          A na starowce tyle malzy i innych frykasow. No i te gofry, nie
          mowiac o czekoladkach......

Pełna wersja