ana_mama_patrycji
25.01.10, 12:14
Dzisiejszej nocy ( -25 st w PL brrrrrrrrrrrrrr) przetransportowałam sie do
Grecji. Po 8 miesiacach w PL. Bede bardzo tesknic, przywyklam do codziennych
rytuałów, odwiedzin babci, kawy z siostra i mamą i innych. W podrozy było ok
dzieciaki praktycznie przespały dojazd autem i cały lot. Najgorsze to multum
rzeczy potrzebnych do tego zeby bylo cieplo: czapki, szaliki, itp itd wszystko
duze. Na lotnisku Balice mróz i wygwizdów. Mam nadzieje ze nie odbije sie to
na naszym zdrówku. Pati jeszcze śpi, Domi sie zadomawia i nie daje rozpakowac
walizek.
Z innej beczki: musze pochwalic meza. Dom błyszczy, kwiaty na stole, kosz na
owoce pełny. Jestem pod wrazeniem.
Teraz na nowo bede sie przyzwyczajac do funkcjonowania w wariatkowanie bo
takim krajem jest Grecja hihihi, ale lubie tu byc.