mamalal-ka
03.10.10, 15:58
Moje drogie tak zainspirował mnie tłok z sąsiedniego wątku,
i rozpoczęta tam kawowa dyskusja, że uważam, iż temat wart jest osobnego wątku!
Jaka kawka na lato a jaka na zimę?
bachula już wiemy, że będzie piła zimówkę z tłoka...(awaryjnie)
Ja przyznaję się bez bicia, że jestem fanatyczką espresso!
Odziedziczyłam w spadku po naszej knajpie odpowiedni sprzęt
i popijam po-śniadaniowe fredo-espresso z ubitym mleczkiem.
Niebawem, gdy tylko poczuję chłodny wietrzyk na skórze, pewnie się
przerzucę na podwójne cieplutkie espresso z odrobiną miodku
a może imbiru albo kardamonu...no właśnie kombinowałyście z różnymi
przyprawowymi rozgrzewaczami ? Koniaczek też się nadaje hehehheh
...no i przyszła mi ochotka na kawusie...