Od kilku dni pewnie, od wczoraj na oko (moje) a od dzis na pismie (od patologa).
Komu mowie to najpierw w smiech (w tym wieku?!---pozdrawiam zacny rocznik '72) a potem w lamenty. Prosze wiec mi tu linkow zadnych nie podsylac, bo poczytalam swoje oczywiscie. Wizja respiratora i inne, po czym pan doktor zakazal slonca (w Grecji!) i wikipedii

))
A ja zdycham..... Nie moge sie polozyc bo najwieksze syfy mam na plecach i ze tak sie wyraze, w talii (btw, co to jest talia w tym wieku?)
No. Ale Wy korzystajcie ile wlezie ze slonca, morza etc.