nie wiem, czy juz taki watek jest. nie wiem czy powinnam moze gdzies indziej
dopisac...
tragedia sie stala! cale moje zapasy suchego jedzenia musialam dzis wyrzucic

zaleglo sie jakies cos, chyba mole, bo tak wyglada... no i wszystkie moje
ladnie rzedem poustawiane jedzenie musze wyrzucic. a tam kasze (nie jakies
niesamowite ilosci, po jednej paczce) z polski, groch, fasolki rozne... jakies
jeszcze rzeczy z polski... jej, no kurcze cala wielka torba tego byla. teraz
znow jestem bez suchego. troche mi zal tych wszystkich rzeczy. a wogole to
pierwszy raz mi sie cos takiego zdarzylo!!! zawsze mialam kasze w szafce i
nigdy przenigdy zadne swinstwo sie mi do tego nie dobralo. a tu prosze. rach
ciach i do kosza.
eeeeeeeeeeeeeeehhh.