penteli
27.07.07, 02:39
Szukałam wyjścia, szukałam, szukałam.... Za bardzo przejmuję się globalnym
ociepleniem, zeby za każdym razem, kiedy zachce mi się serniczka, rozpalać
piekarnik na 8040W, wiec postanowiłam sprowadzić z Polski gazowy. Szukałam
szukałam, aż trafiłam do biura ( wiadomość w e-mailu) i do pani Eli.
Bezinteresownie pomogła, wysyłała pieniądze do Polski, Jej koleżanka, p. Lidka
BEZINTERESOWNIE biegała do sklepu AGD i mam swoją kuchenkę. Gdyby tak
wszystko i wszyscy działali, to byłabym w stanie uwierzyć w ludzi. Prawda?