kwartalnik POLKI W SWIECIE

28.04.09, 08:35
Bedac w Polsce na wywczasach wielkanocnych nadrobilam zaleglosci
prasowe. Od Wyborczej (dodawanej m.in do doroslego biletu na seans
dzieciecy w Multikinie- "bo jednak zakladamy, ze dorosli sie moga
nudzic na bajkach"), po rozne brukowce (raz w roku robie sobie taka
niewymagajaca prasowke ku uciesze mojej mamy, ktora dostaje potem
te "gazety" w spadku) az do.....pozycji, ktora z daleka wyglada jak
TWOJ STYL po liftingu a jest kwartalnikiem POLKI W SWIECIE.

Mam przed soba nr 2 (wiosna) i bede zglebiac. Po pierwszym
przekartkowaniu robi mile wrazenie. Historie kobiet, Polek w roznych
krajach, roznych konfiguracjach osobistych i zawodowych.

Znacie? Widzialyscie? Czytalyscie? Skusicie sie?
www.polkiwswiecie.com/
    • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 28.04.09, 09:31
      e-wydania nr 1 i 2:
      www.polkiwswiecie.com/index.php?option=com_content&view=article&id=56&Itemid=61
      • annielika Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 28.04.09, 11:26
        sie zglebimysmile zobaczymy. ostatnio tez zrobilam prenumerate
        elektroniczna na jedno z pismy. myslalam tez o prenumeracie
        wyborczej w wersji elektronicznej. W sumie fajnie sie czyta. a
        papieru nie ma.
        • babycool Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 29.04.09, 21:05
          O prosze! A to niespodzianka, zaraz przejrze sobie.
          Ja jednak musze czuc zapach papieru ... tu jestem zdecydowana
          tradycjonalistka, ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie
          ma smile Ide poczytac!
          • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 29.04.09, 22:10
            babycool napisała:
            > Ja jednak musze czuc zapach papieru ... tu jestem zdecydowana
            > tradycjonalistka....

            O, jak milo! Witaj w klubie wielbicieli papieru i zapachu farby
            drukarskiej wink A myslalam, ze tylko ja sie ostalam, dinozaur
            medialny. Z komputerem jestem za pan brat od lat ale gazetki to ja
            wole tradycyjnie, do kawki, na lezaczku etc. Nie robie tragedii jak
            mi sie neska wyleje na strone nr 16. Natomiast nie moge sledzic
            dlygich artykulow na ekranie komputera a fakt przypadkowego zalania
            klawiatury uwazam za karygodny i niewybaczalny. Aczkolwiek z firmy
            komputerowej oprocz niewatpliwego doswiadczenia zawodowego wynioslam
            rowniez wiedze, ze jak lac to kawa bez cukru, wytrzasnie sie i w
            zasadzie po klopocie.

            Wracajac do tematu, jestem w trakcie tradycyjnej lektury nr 2 pisma.
            Numer 1 z koniecznosci przerobie w formie elektro.
            Niezmiennie czrkam na Wasze opinie, odczucia.
    • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 03.05.09, 19:25
      Przerobilam ten numer co mam w formie papierowej.
      Nawet, nawet, kawka przyjemnie sie saczy, poziom kofeiny wzrasta,
      czas milo plynie, reklamy nie krzycza z kazdego paragrafu, probki
      kremu czy innej herbaty nie wyskakuja co strone. Slowem- git.
      ALE.... po lekturze calego numeru mam wrazenie, ze nie bedac
      modelka, tancerka, muzykiem to nie ma sie co pchac za granice a
      potem na lamy prasy. Kariere i macierzynstwo nalezy odwalic w kraju
      przodkow.

      Bardzo fajny jest kawalek o Turcji ("W Polsce snieg nie lezy przez
      caly rok" A. Bromberek) i o Niemczech ("Tam dom moj gdzie serce
      moje" kamilii Meller-Gruszki).

      Nie wiem tylko czy te autorki beda pisywac cyklicznie czy tez co
      numer to inne historie i inne autorki?
      • annielika Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 03.05.09, 19:53
        Tez mam takie wrazenie... co do tych tancerek, modelek itp. Kobiety sukcesu
        only. Ok, z jednej strony pozytywne, ale czytajac czuje jak sie zmniejszam, i
        zastanawiam, gdzie ten moj sukces. Wolalabym poczytac historie bardziej
        "zwyczajnych" kobiet rowniez.

        Nie mysle, zeby bylo cyklicznie... ale zobaczymy...
        • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 03.05.09, 20:17
          A moze czas Anniela na jakis grecki fragmencik, smecaco-przesmiewczy
          w stylu "jak przetrwac z Grekiem" albo "czy fryzura a'la Jenifer
          Aniston to jedyna alternatywa w kraju Onassisa"?
    • synnefianka Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 16.10.09, 01:39
      Pamiętam jak Basia podrzuciła nam linka do kwartalnika "Polki w
      Świecie", jednak z powodu permanentnego braku czasu skończyło się na
      wrzuceniu linka to folderka "do rzucenia okiem w przyszlości".. i
      tak zostało.. Zatem dopiero teraz powrócił temat gazetki, kiedy to
      dobiega końca mój pobyt w PL i gromadzę prasówke i lekturki
      wszelakie do zabrania ze sobą.
      Przyznam kwartalnik całkiem ciekawy, zarówno felietony jak i same
      wywiady. I nawet nie przeszkadza mi fakt, że głównie prezentowane są
      modelki, aktorki, tancerki, które osiagnęły znaczący sukces poza
      granicami Polski, przecież każda z nich zapewne walczyła z
      problemami, z którymi my sie spotykamy na obcej ziemi (inny język,
      kultura, mentalność..itp) zanim dopięła swego w życiu. Czytając
      takie wywiady tylko uśmiecham się do siebie mówiąc: " Proszę, Polka
      jak chce to potrafi", tak samo jak uśmiecham się czytajac na naszym
      forum o artystycznych poczynaniach katinaki, o przedsiębiorczych
      inicjatywach m.in babycool, czy nawet o szerzeniu kulinarnych,
      polskich tradycji, annieliki w greckiej części rodziny (ta polska
      wigilia dla mnie rewelka). Cieszy mnie, że dziewczyny realizuja się
      na tej czy innej płaszczyźnie, przecież nie trzeba zaraz być modelką
      by czuć satysfakcję w życiu.
      Rozumiem zamysł i koncepcję redakcji kwartalnika, żeby nakreślić
      obraz dzisiejszej Polki-emigrantki, która coraz częściej jest
      ambitna, wykształcona, ma marzenia i odwagę aby żyć wg. własnego
      scenariusza. A najłatwiej jest to pokazać na przykładzie takiego
      kopciuszka, który dzięki swojeu upartemu dążeniu do celu, staje się
      królewna na zagranicznych salonach.
      Pomimo momentami wylukrowanego charakteru gazetki (ale to tzw
      luksusowy kwartalnik, stąd tyle lukru), samą koncepcję popieram i
      liczę, że w kolejnych numerach będzie też o tych "zwyklejszych"
      emigrantkach, a i może nie tylko o tych z Hameryki.. i może Baśka
      sie szarpnie i coś skrobie wink.
      Nie wiem czy zwróciłyscie uwagę, ale na stronce "Polki w Świecie"
      istnieje możliwość zarejestrowania się w serwisie społecznościowym o
      tej samej nazwie. Co o tym myślicie? Czy któraś z Was już tam jest?
      Nie to żebym agitowała za przeniesieniem się w tamte rejony, bo
      przecież nam tu dobrze, ale z babskiej ciekawości pytam? wink

      ..i pozdrawiam z zaspanego Wrocławia.
      • sylwialew Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 16.10.09, 08:56
        Jak już przeczytasz to podrzucisz mi na kaffffke

        A Wrocław nie tylko zaspany,smutny ale i mokry wink
      • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- spolecznosciowo 17.10.09, 16:53
        > Nie wiem czy zwróciłyscie uwagę, ale na stronce "Polki w Świecie"
        > istnieje możliwość zarejestrowania się w serwisie społecznościowym
        o tej samej nazwie. Co o tym myślicie? Czy któraś z Was już tam
        jest? Nie to żebym agitowała za przeniesieniem się w tamte rejony,
        bo przecież nam tu dobrze, ale z babskiej ciekawości pytam? wink

        Niestety nie przebrnelam przez procedure rejestracji. Ciagle cos ode
        mnie chca, ciagle cos nie tak a wiec mimo zzerania ciekaowscia smile
        nie weszlam sad Ale moze Tobie, synnefianka sie uda to nam cos tutaj
        przekablujesz.

        Na stronie wciaz stary numer z Drzyzga na okladce ale juz zamowilam
        papierowe wydanie i czekam, zwlaszcza na artykul z Aten.
        • margarita6 Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- spolecznosciowo 17.10.09, 20:30
          No ja tez nie moge przejsc przez ta rejestracje ,a probowalam pare razy.
          Papierowe wydanie tez juz zamowilamsmile
    • sylwialew Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE 16.10.09, 11:37
      Właśnie wracam z kiosku i kupiłam sobie "POLKI W ŚWIECIE" i jest tu taki artykuł
      pt "Moje Ateny" napisany przez panią Martynę Berek jak przeczytam to dam znać wink
      • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- nr jesien 2009 04.11.09, 08:21
        sylwialew napisała:
        > kupiłam sobie "POLKI W ŚWIECIE" i jest tu taki artykuł pt "Moje
        Ateny" napisany przez panią Martynę Berek jak przeczytam to dam
        znać wink

        I jak? Przeczytalas? Kto jeszcze czytal? Wlasnie jestem po porannej
        kawie i lekturze tegoz wlasnie, jako pierwszego z calego numeru.
        No i co?

        Rozczarowalam sie. Zdjecie piekne ale artykul z gatunku o wszystkim
        i niczym. Porownanie zycia w Atenach z zyciem w Polsce oczami kogos
        kto chyba niedlugo w Atenach jest... Ok, czepialska jestem ale jak
        ktos pisze, ze tak latwo sie przystosowuje, uczy jezykow etc a potem
        twierdzi iz

        Narodowymi potrawami sa z pewnoscia: pasticium .....

        Podstawa tej kuchni jest z pewnoscia baranina, sery (feta,
        beszamel i parmezan)


        Tyle na poczatek z moich wrazen. Jest jeszcze kilka fragmentow, nad
        ktorymi sie musze zastanowic i podpytac Atenianki. Tak wiec cdn...
        • annielika Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- nr jesien 2009 04.11.09, 09:56
          Eeeee, strasznie mierny ten artykul. Dokladnie tak jak piszesz, o
          wszystkim i o niczym... ale glownie o niczym. Bla bla bla pasticium,
          i greckie sery takie jak feta, beszamel i parmezan. Grecy sa bardzo
          otwarci i akceptuja wszystkich, a Ateny to glownie obcokrajowcy...
          no pewnie tak, jesli sie nie opuszcza pewnych dzielnicwink

          Dobra, koniec zlosliwosci.
          • bachula_gr Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- nr jesien 2009 04.11.09, 10:33
            annielika napisała:

            > Eeeee, strasznie mierny ten artykul. Dokladnie tak jak piszesz, o
            > wszystkim i o niczym... ale glownie o niczym.

            Taki bez pomyslu jakis.
            Nawet zakladajac hipotetycznie, ze to pierwszy z cyklu artykulow o
            Atenach, Grecji, Grekach i polskim pierwiastku to inauguracyjne
            wymieszanie sera z sosem (beszamel teraz bedzie mi sie kojarzyl z
            Atenami smile oraz zachwyt nad legalizacja prostytucji w parze z
            okresleniem, ze Ateny to miasto policyjne nie wnosi specjalnie nic
            pozytywnego.
            Pierwsze slysze, ze od lat Ateny miastem policyjnym, w ktorym sie
            legitymuje cudzoziemcow na ulicy, bo Greka tam trudno spotkac. No
            zapewne w tym polskim centrum trudno.
            Jak to jest? Tez tak to odczuwacie na codzien w Atenach?

            • wiweiorex Miasto policyjne 04.11.09, 10:47
              Ja nie wiem, dziewczyny, jak tam jest u Was teraz. Ja kontakt z policją ateńską
              miałam raz w czasie półtorarocznego pobytu.
              Z grupą Polaków odprowadzaliśmy na autobus znajomego, który zjeżdżał do kraju.
              Po drodze podeszło do nas dwóch uśmiechniętych panów. Zorientowali się, że ekipa
              niemilata, więc: paszporty proszę. Pooglądali.
              - Polonija?
              - Ne, Polonija.
              Pooddawali książeczki współtowarzyszom, i chcą moją. A ja w śmiech. I dukam po
              angielsku. Nie mam paszportu
              - A gdzie masz?
              - w domu, wyszłam tylko na chwilę i nie chciało mi się brać torebki
              Acha. No to do widzenia.

              Rzeczywiście. Miasto policyjne. Ale, jeśli dobrze potrafię rzecz osadzić w
              czasie, to było na chwilę przed wejściem Polski do Unii, może teraz coś się
              zmieniło??big_grin
            • annielika Re: kwartalnik POLKI W SWIECIE- nr jesien 2009 04.11.09, 10:50
              Mi sie nigdy nie zdarzylo, ze chcieli mnie wylegitymowac. Ale
              slyszalam historie jednego Greka, ktory jechal na rowerze, ze jego
              wylegitymowali. Pech chcial, ze nie mial ze soba dokumentowwink
              heheheh. Nie pamietam finalu, no ale w koncu pewnie przekonal ich,
              ze jest Grekiem.

              Jest duzo obcokrajowcow, no ale wedlug mnie jest to ograniczone do
              pewnych dzielnic, tras na ktorych sie przemieszczaja. Np. pomoce
              domowe z Filipin i robotnicy na trasie Omonia-Kifisia. Mieszkania w
              centrum, pracuja w Kifisi. Ogolnie wiadomo, ktora grupa
              obcokrajowcow gdzie mieszka, i tam sie ich glownie spotyka. Takie
              jest moje wrazenie. W tychze dzielnicach czestsze jest pewnie
              legitymowanie i takie tam. No w sumie nic nienormalnego. Londyn tak
              bardzo rozni sie pod tym wzgledem od Aten? Wszystko zalezy od punktu
              siedzenia, prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja