Dodaj do ulubionych

Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx?

29.10.09, 18:33
Po 3,5 roku nie mam już prawie objawów, ale... od kilku dni czuję się połamana, bardziej zmęczona, boli mnie raz po raz głowa, kręgosłup, sztywnieje mi łydka. Do tego mam wrażenie gorączki (ale jej nie mam), dreszczy, kicham raz po raz (b. rzadko), z nosa leci tylko jak zimnego wejdę w ciepłe pomieszczenie. Zrobiłam badania, mam podwyższone limfocyty kosztem neutrofili. I teraz pytanie, czy to może być herx czy po prostu łapie mnie grypa?
Miałam już nadzieje ze jestem blisko końca leczenie ale to samopoczucie mnie trochę załamało.
Co uważacie????,
wiem, moge iść do lekarza, ale oni nie biora pod uwagę objawów boreliozy, zwłaszcza przy takich grypopochodnych objawach
Obserwuj wątek
    • szila2008 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 18:48
      A nie zmieniałaś ostatnio zestawu abx?Jesteś teraz na Tyni?
    • raf.99 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 19:06
      A może grzyb się objawił?
    • trinity28 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 19:42
      Na Tyni jestem nieprzerwanie od miesiąca. Nic innego nie zmieniałam, no może
      poza tym, ze Koci Pazur jem od kilku tygodni.

      Ale czy grzyb dawałby takie objawy? Nic mnie nie swędzi, język nie jest biały
      tylko cały czas żółtawy.
      • szila2008 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 20:13
        Jak to jesteś na Tyni od miesiąca?Nie bierzesz tego w pulsach to jak?
      • raf.99 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 20:49
        To "wrażenie gorąca" bez gorączki i dreszcze pachną mi podejrzanie.

        Ja (3 miesiące leczenia zestawem) jestem właśnie w punkcie gdzie (zupełnie przeoczony) grzyb mocno mi namieszał w objawach, mocno zgłupiałem co tu jest czym.
        Grzyba miałem na pewno już w 2 tyg. "standardowego" leczeniu doxy (ale mógł być juz wcześniej) - objawił się "po bożemu" białym języiem, nalotem na zębach, niesmakiem w ustach, swędzeniem na stopach i dłoniach, łuszczeniem skóry na stopach.

        Tym razem niczego takiego nie było. Były luźne stolce które brałem za reakcje na abx lub koinfekcję. Pojawiały się te wrażenia gorąca bez gorączki, zwł. w nocy, na przemian z (przeważającym) ciągłym marznieciem. Do tego dziwne wrażenia na odsłoniętej skórze (dłonie, twarz) przy róznicy temperatur (mycie rąk, spacer w deszczu) - takie drobniutkie igiełki, b. intensywne. I najlepsze: stany lękowe uncertain "Przelewania w brzuchu" były dopiero potem, podobnie jak sporadycznie "przetykanie uszu". Język lekko biały - ale tak mam niezmiennie cały czas... Do tego bóle głowy i zmęczenie, także bardzo wydatne zmęczenie mięśni.
        Całą rzecz "złapała" z miejsca p. Doktor, ja zupełnie nie skojarzyłem, brałem to za herksy...
        • trinity28 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 29.10.09, 21:33
          Myślisz raf.99? To co piszesz to tak mam, tylko bez rozwolnienia. Kurde no
          zobaczymy, zwiększę fukonazol, zaostrzę dietę i zobaczymy....

          Tak brałam miesiąc Tyni, wcześniej przerwa 2 tygodnie. Ja nie mam jakiś ciężkich
          zaostrzeń na Tyni więc biorę dłużej (chyba że to co jest teraz to herx?!).

          A ha, jeszcze jedno, podczas kroplówek z Biotraxonu ostatnio mam uczucie jakby
          ktoś mi ściskał skronie, ogólnie takie uczucie rozpierania w głowie. To się
          zbiegło z tym moim gorszym samopoczuciem. Myślicie że to też od grzyba?
          • raf.99 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 30.10.09, 00:23
            Ja dostałem flukonazol 2x200 na początek, zacząłem pilnowac jogurtu
            i przyjrzałem się "podejrzanym" rzeczom w diecie i większośc z tych
            rzeczy bardzo szybko się uspokoiła. Teraz flucofast i nystatyna - a
            język białąwy jak zawsze...
            Zmęczenie i bóle głowy były najbardziej uporczywe - i chyba jeszcze
            są obecne. Mam wrażenie że są trochę inne niż te "zwykłe"
            boreliozowo-herksowe...
            Aha, co było jeszcze: wyraźne drętwienie dłoni (od bb tego dawno już
            nie miałem) i napady strasznego rozdrażnienia - też coś innego niż
            znane mi boreliozowe "jazdy"...

            Hmm, zadbaj o probiotyki, dietę, jogurt i zobaczysz czy coś się
            zmieni...
            • trinity28 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 30.10.09, 10:32
              Wiesz te drętwienie to jak u mnie. Zwłaszcza rano po śniadaniu i takie uczucie
              chłodu w ustach i na języku.
              Uczucie zmęczenia jak najbardziej i takie uczucie ściskania w skroniach.

              Hmmm, moze to rzeczywiście grzybki.
              Dzieki raf.99 za podpowiedzi.
              • raf.99 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 30.10.09, 10:48
                Na pewno lepsze grzybki niż nawrót choroby smile
                • szila2008 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 30.10.09, 16:51
                  W naszych objawach jesteśmy między młotem a kowadłem.Niewiadomo czy
                  to grzyb czy herx czy nawrót choroby.I bądż tu mądry.
                  • magdag20 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 30.10.09, 20:33
                    tego typu objawy to moze byc grzyb, nie zawsze jest to candida-mąż
                    po leczeniu boreliozy dostał aspergilowy- objawy były podobne do
                    boreliozowych-nie było problemów z ukł pokarmowym-raczej uczucie st
                    zapalnego w organizmie, pieczenia skóry,nóg,uciski w kl piersiowej-w
                    takim wypadku żadne flukonzol czy ketokonazol na to nie działa- z
                    dostępnych w aptece działa Orungal- ale po dłuższym czasie osłabia
                    serce więc trzeba z nim uważać.
                    • 1.teresa do magdag20 30.10.09, 21:34
                      A jakie badanie mąz robił na tego grzyba.
                      • szila2008 Re: do magdag20 31.10.09, 12:27
                        Ja kiedyś zrobiłam posiew kału i wyszły nieliczne ale oporne na
                        flukonazol i pochodne.Niby nielicznych nie trzeba leczyć ale jak
                        będą liczne to czym?Były wrażliwe tylko na wlewy szpitalne.
                        • tajtaja Re: do magdag20 31.10.09, 23:17
                          to bardzo wygląd na grzyby + przeciążenie organizmu chemią (lekami), ja bym
                          wzięła sie za gruntowne oczyszczenie organizmu i wzmocnienie ukł.
                          odpornościowego, póxnien ew. wróciła do abxów
                          • reni5553 Re: do magdag20 31.10.09, 23:46
                            trinity
                            poczekaj, poobserwuj się
                            moze to byc grypa po prostu
                            może to być herx niestety

                            ja po dłuższym małoobjawiwym czasie miałam coś w rodzaju stanu przedgrypowego
                            (ostrego), który zakończył się sporą ilością objawów.

                            nikt Ci nie da jednoznaczjnej odpowiedzi
                            tylko obserwacja tu coś da
                            moim zdaniem
                            ewentualnie podrążenie grzybicy równoległe
                            • magdag20 Re: do magdag20 01.11.09, 01:35
                              na aspergilozę mąż robił badania przeciwciał w dwóch klasach-ale już
                              w CBDNA można na tego grzyba też robić PCR.
                    • raf.99 Re: Dylemat po 3,5 roku leczenia- grypa czy herx? 01.11.09, 12:31
                      magdag20, dzięki za wpis.
                      U mnie też bywał często paskudny ucisk za mostkiem, do tego czasem ból gdzieś
                      powyżej serca. Również sporadyczne pieczenia skóry rąk, dłoni, stóp, potem
                      swędzenia, oraz kłopoty ze snem. Mówię tu o objawach których nie miałem już
                      długo (lub wcale) od bb.

                      Ja zrewidowałem dietę, jogurt naturalny kilka razy dziennie i jest już dużo,
                      dużo lepiej. Niestety w zamian jestem od tygodnia przeziębiony (lub coś ze mnie
                      nowego wyłazi co objawia się "gardłowo"). Mam nadzieje że to akurat nie jest na
                      tle grzybowym...
                      Temat zgłebię na wizycie za parę dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka