Witam
Moja borelioza na "szczescie" nie miala i narazie nie ma ostrych objawow,
bolow stawow itd itp.
Wlasciwie ograniczala sie do dwoch objawow. Po pierwsze z roku na rok
oslabialy mi sie nogi, zaczynalem nimi powloczyc, ciezko wchodzi mi sie po
schodach (potykam sie nie unoszac wyzej stop), bieganie i skakanie to juz
zupelna niemozliwosc. Nie potrafie sie zmusic do dluzszego biegu. Nogi, ani
stawy mnie nie bola.
Drugim objawem jest czeste i nagle parcie na pecherz moczowy i koniecznosc
znalezienia toalety.
Jak juz moje objawy zaczely sie robic coraz bardziej nieznosne i zmniejszajace
konfort zycia poszedlem do neurologa. Na poczatku podejrzewali SM ale druga
punkcja ledzwiowa zdiagnozowala neuroborelioze.
Poszedlem do Poradni Chorob Zakaznych i dostalem skierowanie na badanie WB
krwi. Pozniej trafilem do szpitala zakaznego na 3 tygodnie dozylnej
antybiotykoterapi Landacinem. Po wyjsciu 30 dni 2x dziennie Bioracef. Mialem
po pol roku isc na kontrole.
Objawy raczej nie przeszly ale do nog chyba potrzebna jest dluga
rehabilitacja. Z pecherzem tez sie nie poprawilo.
Za to zaraz po zakonczeniu leczenia antybiotykami dorwalo mnie pelno roznych
objawow. Po pierwsze problemy jelitowe z naglymi wizytami w toalecie (jak nie
zdarze, katastrofa

).
Po drugie zaczely mnie swedziec ramiona, szyja, klatka piersiowa i po jakims
czasie dostalem tam wysypki. Jak sie pozniej okazalo prawdopodobnie byl to
świerzb, ktorego zalapalem w szpitalu zakaznym (okropne warunki sanitarne tam
byly). Mniej wiecej w tym samym czasie dostalem duzych wypryskow wrzodowatych
na posladkach, na wewnetrznej stronie ud. Nie swedza mnie, nie mozna ich
wycisnac, od 3 miesiecy chyba zaden nie znika, a od czasu do czasu pojawiaja
sie nowe. Do tych dwoch objawow skornych doszedl trzeci. Na poczatku bylo to
kilka drobnych krostek na udach, ktore zaczely sie powiekszac, zbijac w male
grupy i schodzic od ud nizej do stop. Wygladaja jak jakies rany, strupki.
Na poczatku u dermatologa myslano ze jest to jakies uczulenie, pozniej byc
moze grzybica, jakis objaw świerzbu. Niestety nic nie pomoglo. Ostatnio
chirurg pobral wycinek tego malego wrzoda i czekam na wyniki.
Mam pytanie do Was. Czy ktos z Was spotkal sie z takimi problemami skornymi po
leczeniu boreliozy?
Czy moze to miec cos wspolnego z borelioza, efektami leczenia tzw herxem? Czy
kretki boreliozy mogly byc w tylko w pasie i nogach?
Juz prawie 4 miesiace mam rozne rzeczy na skorze i nic nie skutkuje!!
Z gory dziekuje za oodpowiedzi, uwagi...
A