Dodaj do ulubionych

Moja borelka....

31.01.10, 16:29
Witam
Moja borelioza na "szczescie" nie miala i narazie nie ma ostrych objawow,
bolow stawow itd itp.
Wlasciwie ograniczala sie do dwoch objawow. Po pierwsze z roku na rok
oslabialy mi sie nogi, zaczynalem nimi powloczyc, ciezko wchodzi mi sie po
schodach (potykam sie nie unoszac wyzej stop), bieganie i skakanie to juz
zupelna niemozliwosc. Nie potrafie sie zmusic do dluzszego biegu. Nogi, ani
stawy mnie nie bola.
Drugim objawem jest czeste i nagle parcie na pecherz moczowy i koniecznosc
znalezienia toalety.
Jak juz moje objawy zaczely sie robic coraz bardziej nieznosne i zmniejszajace
konfort zycia poszedlem do neurologa. Na poczatku podejrzewali SM ale druga
punkcja ledzwiowa zdiagnozowala neuroborelioze.
Poszedlem do Poradni Chorob Zakaznych i dostalem skierowanie na badanie WB
krwi. Pozniej trafilem do szpitala zakaznego na 3 tygodnie dozylnej
antybiotykoterapi Landacinem. Po wyjsciu 30 dni 2x dziennie Bioracef. Mialem
po pol roku isc na kontrole.
Objawy raczej nie przeszly ale do nog chyba potrzebna jest dluga
rehabilitacja. Z pecherzem tez sie nie poprawilo.
Za to zaraz po zakonczeniu leczenia antybiotykami dorwalo mnie pelno roznych
objawow. Po pierwsze problemy jelitowe z naglymi wizytami w toalecie (jak nie
zdarze, katastrofawink).
Po drugie zaczely mnie swedziec ramiona, szyja, klatka piersiowa i po jakims
czasie dostalem tam wysypki. Jak sie pozniej okazalo prawdopodobnie byl to
świerzb, ktorego zalapalem w szpitalu zakaznym (okropne warunki sanitarne tam
byly). Mniej wiecej w tym samym czasie dostalem duzych wypryskow wrzodowatych
na posladkach, na wewnetrznej stronie ud. Nie swedza mnie, nie mozna ich
wycisnac, od 3 miesiecy chyba zaden nie znika, a od czasu do czasu pojawiaja
sie nowe. Do tych dwoch objawow skornych doszedl trzeci. Na poczatku bylo to
kilka drobnych krostek na udach, ktore zaczely sie powiekszac, zbijac w male
grupy i schodzic od ud nizej do stop. Wygladaja jak jakies rany, strupki.
Na poczatku u dermatologa myslano ze jest to jakies uczulenie, pozniej byc
moze grzybica, jakis objaw świerzbu. Niestety nic nie pomoglo. Ostatnio
chirurg pobral wycinek tego malego wrzoda i czekam na wyniki.

Mam pytanie do Was. Czy ktos z Was spotkal sie z takimi problemami skornymi po
leczeniu boreliozy?
Czy moze to miec cos wspolnego z borelioza, efektami leczenia tzw herxem? Czy
kretki boreliozy mogly byc w tylko w pasie i nogach?
Juz prawie 4 miesiace mam rozne rzeczy na skorze i nic nie skutkuje!!

Z gory dziekuje za oodpowiedzi, uwagi...

A
Obserwuj wątek
    • szila2008 Re: Moja borelka.... 31.01.10, 17:51
      Powodów może być kilka.Objawy bb albo koinfekcji,uczulenie na lek
      albo grzybica.Czy trzymałeś dietę przy tej antybiotykoterapii?Na
      wszelki wypadek włączyłabym coś przeciwgrzybicznego.
      Inna rzecz,że masz nie wyleczoną a nawet doleczoną neuroboreliozę i
      to już nie są żarty bo to co nie było SM może sie nim stać bez
      leczenia.
    • fasolka_88 Re: Moja borelka.... 31.01.10, 19:52
      napisz cos wiecej, czy twoja bb to świeża infekcja po kleszczu czy to
      trwa juz dłużej, bo 7 tygodni leczenie chyba troche za krótkie jak na
      neuroborelioze. Co do "uczulenia" po rozpoczęciu leczenia dostałam na
      nogach wysypki z której po wycisnieciu sączyła się biała ciecz, w końcu
      samo przeszło, ale za to wciaz nękają mnie bolące bąble na dłoniach,
      które pózniej przeobrazają sie strupy i zostawiaja blizny - moj
      internista stwierdził, ze to atopowe zapalenie skóry ale sama nie wiem
      co o tym sadzic. To moze byc jakis objaw koinfekcji
      • surak Re: Moja borelka.... 31.01.10, 20:43
        Na Neurologii napisali ze jest podejrzenie neuroboreliozy. Lekarze z zakaznego
        jakos sie tym nie przejeli bardzo i nic nie mowili o nb. Byc moze Neurologii zle
        zdiagnozowala i jest to zwykla borelioza.
        Co do samej choroby to nie pamietam zadnego ugryzienia kleszcze a objawy zaczely
        sie nasilac jakies 4 lata temu. Na poczatku zignorowalem to myslac ze to brak
        cwiczen i zly tryb zycia mnie oslabil. No ale pozniej postanowilem to zbadac.
        Wszystkie wysypki pojawily sie u mnie dopiero po zakonczeniu przyjmowania lekow.
        • marzena1963 Re: Moja borelka.... 31.01.10, 21:04
          Pewnym jest, że nuroboreliozy nie wyleczysz w 7 tygodni. Też ją mam i leczę się dość długo, ale bardzo skutecznie.
          Problemy skórne mogą stać się dużo mniej istotne, jeśli pozwolisz neuroboreliozie na rozwój.

          W sumie to trudno spotkać się z jednego rodzaju boreliozą. Zwykle pojawiaja się objawy trzech podstawowych jej form - stawowej, skórnej i neuro z przewagą objawów jednej z nich.
          • fasolka_88 Re: Moja borelka.... 31.01.10, 21:36
            u mnie jest to przewaga borelki stawowej, w ciagu ostatnich miesiecy
            bardzo mocno dała o sobie znac neuro, a co do skóry to nawet tego nie
            przypisywalam do bb, zawsze miałam brzydką, czerwoną i chropowata
            skórę, zrogowacenie mieszków włosowych i to schodziło jedynie na
            słońcu, wiec w zimie to masakra a teraz skóra jak ta lala smile po 3
            miesiącach leczenia ani widu ani słychu tego co jak mowiła dermatolog
            : na to nie ma lekarstwa to tak juz bedziesz miec zawsze...

            z reszta za nie długo mija 3 miesiac leczenia, ale jest on na
            podstawie objawów i tego ze 4 lata temu miałam dodatni elisa, bo jak
            narazie wb ujemne, czekam na wyniki badan u dr W. maja byc w srode,
            martwie się bo chciałabym zeby w koncu bb pokazała sie w jakims
            tescie, zebym wiedziała ze ide w dobra strone,
          • surak Re: Moja borelka.... 31.01.10, 21:37
            Tylko ze ja nie mialem problemow skornych wczesniej. Czekam teraz na
            wyniki badania wycinka. Byc moze jest to grzybica bo jakos nikt mi w
            szpitalu nie mowil o jakiejs specjalnej diecie a ja niestety nie
            ograniczalem sobie cukrow
            • kleszczorak Re: Moja borelka.... 01.02.10, 07:41
              Objawy skórne mogą być też przy chlamydii, którą kleszcz daje jako gratis.

              Znalazłam to:

              foto1

              foto2
              • rich69 Re: Moja borelka.... 01.02.10, 14:25
                Ja bym zrobil badania kalu na pasozyty i Candide,z tego co opisujesz
                mozna podejrzewac lamblie.Znajdz wiarygodne laboratorium i z trzech
                probek kalu zrobia badania.Jezeli jestes z W-wy lub okolicy to naj-
                pewniejsze laboratorium to Felix na warszawskiej Saskiej Kepie lub
                dowiedz sie z twojej okolicy na forum pasozyty-candida.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka