Dodaj do ulubionych

książka Buhnera coraz bliżej :)

11.03.10, 16:09
Właśnie dostałam przetłumaczone ostatnie strony książki Buhnera!
Teraz muszę te wszystkie kawałki złożyć w całość i zabrać się za
redagowanie tekstu.
Wszytkim tłumaczom serdecznie dziękuję! Szczególnie tym, którzy
dołączyli na samym końcu i których czas najbardziej gonił smile
Wykonaliście kawał dobrej roboty! Jest szansa, że późną jesienią
będzie można wziąć polskie wydanie w rękę, będzie miało tytuł "Zioła
w leczeniu boreliozy".
Póki co to stosuje te wszystkie preparaty trochę w ciemno smile
Obserwuj wątek
    • ewa_100 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 16:23
      suuper, bardzo sie ciesze i bardzo czekam na te ksiażkę smile
      • pepefresh Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 16:31
        huuuuuurrrraaa!!!!,zobaczymy czego mi jeszcze brakuje do mojej
        szamańskiej szuflady
        • ewa475 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 16:42
          Małgosiusmileudało się!
          Widzisz?A nie mówiłam?smile
          Świat jest pełen wspaniałych,bezinteresownych ludzi,którzy dla dobrej sprawy
          gotowi są poświęcać swój czas i umiejętności ZA DARMO!
          Wiem,że jest to również Twoja dewizasmile
          Cieszę się,dziękuję bardzo Wam wszystkim,czekam na książkę z nadzieją i
          niecierpliwością!
          To będzie hitsmile,na pewno!
    • kleszczorak Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 17:58
      Gratulacje!
      Bardzo się przyda wielu osobom.
      • alabedz Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 19:45
        Też nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że nie rozejdzie się od
        razu i wystarczy dla nas wszystkich smile
    • mniamumniamu Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 11.03.10, 22:11
      To najlepsza wiadomość ostatnich dni smile Zwłaszcza dla tych nieanglojęzycznych,
      jak ja na przykład. Nie mogę się doczekać.
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 06:45
      Dzięki wszystkim za dobre słowa! Szczególnie Tobie Ewciu smile Wiesz,
      że dodałam liść oliwny do mojej codziennej porcji suplementów?
      Działa na mnie rewelacyjnie. Mam nadzieję, że zastąpi mi
      Andrographis, którego nie mogę brać. Wiem, że Buhner już w nowych
      publikacjach nie upiera się tak przy Andrographisie (trochę się
      pocieszam, że mogę i bez tego się wyleczyć)... smile
      • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 11:08
        Małgosiu, proszę , odbierz znowu pocztę, Ania smile
        • ziucia48 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 11:27
          To bardzo , bardzo dobra wiadomość , również czekam z niecierpliwością i wielką nadzieją na tę książkęsmile
        • babaelka-0 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 11:32
          Witam!
          Szczerze gratuluje.Ciesze sie ,jak wiele Forumowieczow ,na
          te polskie wydanie.

          Pozdrawiam
          Elka
          • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 13:57
            prawda jest taka, że póki co to przeraża mnie ogrom pracy do
            wykonania... jest tego trochę... więc każde wsparcie mile
            widziane smile
            oczywiście nie pracy się boję, tylko tego, żeby zdrowie pozwoliło
            skończyć to na czas...
            • glowa_do_gory Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 16:01
              Świetna wiadomość, brawo, dzięki i ukłony za ten ogrom pracy smile
              • kastom55 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 12.03.10, 18:37
                Witam, też czekamy z niecierpliwością na to tłumaczenie, jesteście wspaniali!
                Jesteśmy (tzn ja i Tomek) zainteresowani polską wersja, jeśli mogłabym w czymś
                pomóc to dajcie znać, w kazdym razie na jeden egzemplarz się piszemy, w Buhnerze
                nasza nadzieja!
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Kasia.
                • tajtaja Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 13.03.10, 07:20
                  wykonaliście nieprawdopodobną robotę!!!!
                  wielkie dzięki i ogromne słowa uznania!!!
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 13.03.10, 08:33
      Zredagowałam kilka pierwszych stron i wysiadłam... - kurczę, to
      paskudna choroba! Na codzień staram się o tym nie myśleć... ale przy
      czytaniu tego wszystko wraca z ogromną siłą... ciekawe czy mnie
      dopadnie jakaś mania prześladowcza smile
      On np. pisze, że kleszcze to tylko jedno ze źródeł zakażeń, a wszy,
      komary i inne latające świnstwa, to niby czemu nie... no i mleko
      matki, zakażenie przez łożysko, drogą płciową... cysty są na pewno w
      moczu np. zwierząt, a inne zjadają taką trawę, którą "zmoczyło"
      zakażone zwierzę. A cysty przeżywają nawet np. zamrożenie i
      odmrożenie i nadal zachowują zdolność do zakażeń...
      Czytając to, zastanawiam się, czy wszyscy jesteśmy chorzy? Nikt nie
      ma szans się ustrzec?
      Ale to dopiero wstęp do książki, liczę że w dalszej części będzie
      więcej nadziei smile a może będzie, jak u Hitchcocka - na początku
      trzęsienie ziemi, a później napięcie już tylko będzie... rosło smile
      Ale ta wiedza jest dobra dla mnie, bo mobilizuje moje siły do walki!
      Jestem i większa, i silniejsza od tego świństwa we mnie! I to ja
      wygram tę wojnę!!!
      • ewa475 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 13.03.10, 09:06
        MtmsmileJeśli się na coś Ci przydam to pisz!
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 14.03.10, 08:00
          Ewuniu, na pewno będę Ci przesyłała rodziałami, żebyś przeczytała
          jeszcze przed drukiem i naniosła swoje cenne uwagi smile
          ale póki co nie mam jeszcze gotowego żadenego rozdziału po adiustacji
          • ter69 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 20:10
            Z doświadczenia wiem, że przed drukiem tekst powinny przeczytać co najmniej 2
            osoby, aby wyłowić wszystkie literówki. Merytorycznie nie jestem w stanie pomóc,
            ale mogę sprawdzić tekst pod tym kątem. Choć może lepszy byłby jakiś polonista...
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 18:04
      Siedzę nad redakcją książki i im więcej czytam, tym bardziej widzę,
      że nie byle kto nam się trafił... Ten krętek to niesłychanie sprytna
      bestia! 100 milionów lat istnienia i walki o przetrwanie, więc
      niewiele możemy mu podskoczyć ze swoimi antybiotykami, a zmienia się
      w takim tempie, że...
      Ale nie będzie w takim pesymistycznym tonie - JEST DO POKONANIA,
      choć od jego możliwości w głowie się kręci! Zaczynam go podziwiać smile
      szkoda tylko, że zechciało mu się żyć we mnie smile
      • fionka21 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 18:17
        W końcu nie na darmo został nazwany "piekielnym geniuszem" wink
        • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 21:50
          Małgosiu, otwórz pocztę, jest dla Ciebie załącznik smile, Ania
    • red_inka Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 21:58
      Gratuluję! Od poczatku kibicuję temu tłumaczeniu i bardzo sie
      cieszę, że tego dokonaliście. Jeśli mogę, to też chętnie kupię
      egzemplarz wiedzy o tym "przeklętym" geniuszu. Pozdrawiam i jesli
      mogę to chetnie pomogę w wyłapywaniu literówek.
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 22:29
      Dzięki wszystkim za dobre chęci, ale, żeby tekst nadawał sie do
      korekt jeszcze upłynie trochę czasu, będę jednak pamiętała o
      deklaracjach smile
      Aniu, Waszymi poprawkami zajmę się dopiero po przeczytaniu całości -
      muszę sobie najpierw całość ulożyć w głowie, dopiero będę otwierać
      Wasze poprawione pliki, bo inaczej zginę w bałaganie
      pozdrawiam serdecznie
      • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 15.03.10, 23:31
        Dobrze, tylko nam nie zgiń w tym bałaganie, Małgosiu, bo kto to wszystko
        doprowadzi do końca? Ściskam serdecznie, Ania smile
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 16.03.10, 06:59
          Aniu, ja nad tym teraz pracuję smile nie martw się, panuję nad
          całością smile wiesz, że to żadna nowość dla mnie i naprawdę wiem, co
          robię smile rutyna się wkradła po wielu latach pracy smile
          Jeśli o coś się martwię, to wyłącznie o to, czy zdorowie i obowiązki
          pozwolą mi skończyć na czas, to półrocze mam po prostu zawalone
          baaardzo dużymi obowiązkami zawodowymi i sporymi uroczystościami
          rodzinnymi (łącznie z Komunią córki)
          • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 09:43
            Małgosiu, nie rozumiem, przecież parę dni temu sama nam podesłałaś pierwszy
            kawałek po adjustacji z prośba o naniesienie w nim ewentualnych poprawek.
            Przeciez sama wczesniej nas mobilizowalas do szybkiego ukonczenia pracy, kiedy
            tlumaczylismy nasze czesci. - jak prawdziwy szef smile. Nadgorliwosc nie jest cecha
            mojego charakteru, nie zamierzalam tez Ciebie poganiac, choc zalezy mi na
            wydaniu tej ksiazki dla nas wszystkich tak samo jak i Tobie i staralam sie
            polecenie wykonac najlepiej jak umiem. Sorry, polska czcionka mi wysiada, Ania.
            • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 10:52
              Aniu, napiszę do Was maila.
              Praca idzie
    • ekoma.wroc Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 15:22
      Czy zioła o których pisze Buhner są dostępne w Polsce?
      • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 19:23
        jest cały osobny wątek dotyczący ziół Buhnera i miejsc, gdzie się je
        zamawia
        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,80090102,80090102,Protokol_Buhnera.html
        jedne można kupic w Polsce, inne nie
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 19:23
          Duo, mam nadzieję, że odebrałas pocztę i wszystko sie wyjaśniło
          • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 17.03.10, 21:44
            Małgosiu, odebrałam pocztę, pewnie, że tak, Ania smile.
    • mtm.3 Informacja dla tłumaczy 20.04.10, 23:34
      Mail, którego do Was napisałam wraca, więc tutaj zamieszczam
      informacje o książce:
      Witajcie, Bartek mnie natchnął, żebym napisała, na jakim etapie są
      prace nad książką, zatem piszę smile
      Otóż, skończyłam redagować IV rozdział. Cztery pierwsze są już
      poprawione przez tłumacza przysięgłego (brakuje tylko kilku stron),
      dwa rozdziały przeczytane przez lekarza, próbny skład książki i
      redakcja techniczna (czyli uklad na stronie, wielkość i krój
      czcionek) zrobiona, wlany I Rozdział.
      Teraz mała przerwa w mojej pracy, bo mam nawał roboty zawodowej.
      Zabiorę się za redakcję V Rozdziału dopiero ok. 10 maja, ale w tym
      czasie lekarz będzie czytał III i IV Rozdział, a "składacz" wlewał
      kolejne rozdziały.
      Praca jest bardzo żmudna, wiele nazw trzeba sprawdzać i ujednolicać.
      Musi to jeszcze przeczytac mikrobiolog. I na pewno jeszcze raz musi
      być zrobiona kompleksowa redakcja, jak już zrobię tą pierwszą i będę
      znała całość. A później jeszcze trzy korekty... No jest nad czym
      pracować, czasami się wydaje, że wydanie książki jest takie proste,
      ale to ogrom pracy, więc trzeba cierpliwie czekać smile
      Acha i jest już napisana pzedmowa do polskiego wydania przez prezes
      SChB
      • ewa_100 Re: Informacja dla tłumaczy 21.04.10, 10:08
        dziękujemy tłumaczom, a zwłaszcza Tobie mtm.3 - podziwiam za ten
        włożony ogrom pracy - niech sie Wam wszystkim ta praca na zdrowie
        obróci- i nam też smile
        • mtm.3 Re: Informacja dla tłumaczy 21.04.10, 12:39
          Mam taką nadzieję, że tak będzie! A nawet nieśmiało myślę, że powoli
          już jestem na dobrej drodze, bo już biorę wszystkie zioła z
          podstawowego schematu leczenia... i widzę poprawę smile
          • szila2008 Re: Informacja dla tłumaczy 21.04.10, 16:06
            Czekamy jak na zbawienie i pozdrawiamy gorąco.Wiola
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 22.04.10, 09:34
      Dzięki za wsparcie i pozdrowienia smile
      Książka rzeczywiście odpowiada na wiele pytań i zawiera oromną
      wiedze na temat choroby. Pierwsze strony mnie przeraziły, bo znowu
      uswiadomiłam sobie "potęgę" wroga, z którym walczę... Ale później
      jest jakaś nadzieja, choc jak podkreśla Buhner, o każdym sposobie
      leczenia tego świństwa, możemy mówić jako o eksperymentalnym (także
      o leczeniu antybiotykami czy ziołami). I to by się zgadzało, im
      więcej wiem na ten temat, tym bardziej dochodzę do wniosku, że każdy
      musi sobie dopasować leczenie do swojego oraganizmu. I nikt za nas
      tego nie zrobi, bo trzeba wsłuchowac sie we własne reakcje po
      kolejnym leku. I to co pomaga jednemu, niekoniecznie będzie dobre
      dla drugiego. Tu trzeba ogromnej determinacji i samoświadomosci. Ale
      też wiary, że sam wiem i będę czuł, co jest dla mnie dobre, co mi
      pomaga, a co szkodzi... No i odwagi podejmowania decyzji a nie
      zrzucania jej na innych, choć to ostatne bywa takie wygodne smile
      • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 22.04.10, 09:35
        oczywiście chodziło mi o "wsłuchiwanie się w siebie" smile)
        taki mały lapsus w poprzednim wpisie smile
    • mtm.3 Nowe wieści w sprawie książki 16.07.10, 21:57
      Dla zainteresowanych i tłumaczy - dwa ostatnie rozdziały książki
      Buhnera są po adiustacji i wysłane do tłumacza przysiegłego, żeby
      jeszcze raz rzucić okiem, cztery pierwsze rozdziały juz są po
      konsultacji medycznej, dwa pierwsze tekst złamany (tzn. wygląda juz
      jak strony w książce).
      Teraz robię sobie przerwę na wakacje, ale nie "składacz" - będzie
      łamał kilejne rozdziały i dalsze będą czytali lekarze.
      Po moim powrocie zaczną się korekty (będą trzy) złamanego juz tekstu.
      Jeszcze tego duzo, ale jakoś idzie do przodu. Trochę mi się ostatnio
      posypalo ze zdrowiem, więc tempo tez jest nie takie, jakie bym sobie
      życzyła. Cholernie duzo pracy okazało się, że ta ksiązka wymaga.
      Momentami jest po prostu truda, a i ujednolicanie tłumaczen zabiera
      sporo czasu...
      Ale jakoś trzeba do przodu smile)
      • ewa_100 Re: Nowe wieści w sprawie książki 16.07.10, 23:16
        mtm.3 - jesteś wielka, a tak z ciekawości którzy lekarze będa ją
        czytali?? oczywiście pytam bez nazwisk wink
        • babaelka-0 Re: Nowe wieści w sprawie książki 16.07.10, 23:31
          Witam!
          Mtm ,dzieki za dobre wiadomosci. Nie lam sie opoznieniem ,to kawal pracy.Caly czas idziecie do przodu.Sa wakacje ,to odpoczywaj i zadbaj o siebie.

          To super ,ze bedziemy mieli te ksiazeczke i nie mala w tym Twoja zasluga.

          Pozdrawiam
          Elka
      • chory_pl Re: Nowe wieści w sprawie książki 16.07.10, 23:19
        fajne wieści dla zainterwesowanych zielarstwem. I dużo pracy, ogrom! Oby Ci
        kiedys nie podziękowano "odpowiednio".
        • mtm.3 Re: Nowe wieści w sprawie książki 17.07.10, 08:31
          chory.pl nie robię tego w jakims celu, np. czekając na
          podziękowania... więc nawet, jesli ktoś nie zrozumie
          bezinteresowności i będzie się doszukiwał drugiego dna, to tylko
          będę mogla mu współczuć. Mnie to dotknie przez chwilę, a ta osoba
          będzie musiała żyć ze soba do końca swoich dni. Takim jątrzącym
          ludziom trzeba po prostu współczuć.
          Co do lekarzy czytających ksiązkę. Czyta ja moja kolezanka, która
          jest moim lekarzem rodzinnym i jeden lekarz z forum. Dwoje innych
          stąd, albo się nie odezwali, jak wysłałam dwa pierwsze rozdziały,
          albo juz nie odpisali, jak się dowiedzieli, że to praca za darmo...
          • ewa475 Re: Nowe wieści w sprawie książki 17.07.10, 09:40
            Jakże niecierpliwie czekam na Twoją książkę,Małgosiusmile
            Tym bardziej niecierpliwie,że zaczęłam z ziołami na poważnie,dzięki Twoim
            właśnie sugestiom.
            Już sobie wyobrażam książkę,o której tyle słyszałam.Czekam,żeby nauczyć się jak
            zioła Buhnera działają na bakterię i w jaki sposób ją tępią.
            Jeszcze nie ma książki,ale ja już wielokrotnie dziękuję Ci za trud,za mozolne
            redagowanie,za czas,który poświęcasz dla nas wszystkich i przepraszam jednak
            trochę,że tak mało mogłam pomóc zajęta inną robotą dla potrzebujących
            chorych,zupełnie za darmosmile tak jak Ty!
            Odpowiednio sama sobie dziękuję tym,że mogę coś robić,bo tak jakoś 4 lata temu
            nic nie mogłamsmile

            • mtm.3 Re: Nowe wieści w sprawie książki 17.07.10, 10:11
              dzięki Ewa smile
              • dx771 Nadzieja... 17.07.10, 11:00
                mtm.3 dziękuję bardzo za tłumaczenie.!!!

                Dzięki Tobie pojawiła się nowa szansa i nadzieja dla wielu osób i zdruzgotanych
                chorobą rodzin.
                Wiem coś o tym - obydwoje z żoną ciężko chorujemy.

                W dzisiejszych czasach coraz mniej jest ludzi którzy są w stanie zrobić coś
                bezinteresownie.




                Gdyby te zioła dało się tylko łatwiej zdobyćsadsad
              • heizba Re: Nowe wieści w sprawie książki 17.07.10, 11:40
                mtm3- także przyłączam się do podziękowań. Wielu chorych coraz większą nadzieję
                pokłada w leczeniu ziołami i Twoja praca zapewne przyniesie wiele pozytywnych
                "owoców".
                • mtm.3 Re: Nowe wieści w sprawie książki 17.07.10, 16:21
                  dzięki smile
                  Zioła nie tak trudno zamówic, naprawdę! wszystko jest trudne, dopóki
                  nie okaże sie łatwe...
                  Ja tez byłam bardzo zagubiona na początku, ale wyrobiłam kartę
                  kredytową i poszło prosto - sklep internetowy iherb.com, zioła te,
                  które poleca Buhner i jakoś teraz idzie bezboleśnie smile
                  A, nie wiem, jak inni leczący się, ale na mnie zioła działają bardzo
                  dobrze. Niestety teraz musialam przerwać, bo mam ogromne problemy z
                  woreczkiem, ale to jeszcze sprzed leczenia ziolami i znowu miałam
                  atak, więc musze go trochę "postawić na nogi" i od początku... Teraz
                  biorę tylko zioła od bonifratrów na woreczek i Smilax (jest w
                  schemacie leczenia Buhnera)... Mam nadzieję, że po tym zakręcie
                  leczenie boreliozy wg Buhnera znowu będzie tak samo skuteczne
    • mtm.3 dwa ostatnie rozdziały 19.07.10, 11:26
      Dwa ostatnie rozdziały (VI i VII) wysłałam do konsultacji medycznej.
      Czekam jeszcze na rozdziały III, IV i V od jednego lekarza (ma mi
      dziś dosłać) i pójda do składu...
      a ja już prawie na walizkach smile
      • mtm.3 nowe wieści 22.07.10, 06:11
        Trzy kolejne rozdziały, po przeczytaniu przez lekarzy są wysłane do
        składu. Zostały jeszcze tylko dwa rozdziały, które są w konsultacji
        medycznej własnie.
        Później jeszcze jedna redakcja i korekty, ale to juz z górki będzie,
        mam nadzieję smile
        acha, no i nie mozna zapomnieć o indeksie do zrobienia, bo to też
        spora robota będzie
        • bapona Re: nowe wieści 23.08.10, 11:21
          Dziękujemy za to, co do tej pory zrobiłyściesmile.
          Z wielką nadzieją czekamy na ukazanie się tego tłumaczenia - w
          jakiejkolwiek formie.
          Pozdrawiamsmile
          • magaca1.3 Re: nowe wieści 24.08.10, 10:33
            ciekawi mnie bardzo jak potem będzie dostępna ta książka-czy będzie do
            zamówienia przez internet?tak by było najłatwiej, widzę na forum że coraz więcej
            ludzi stosuje zioła i mówią o pozytywnych efektachsmile
            • 1-ludka Re: nowe wieści 24.08.10, 13:15
              Tez bym chciala zaczac stosowac terapie ziolami i z niecierpliwoscia
              czekam na gotowa ksiazkesmile
        • marzena1963 Re: nowe wieści 24.08.10, 13:51
          Im bliżej celu, tym większy doping.
          Owacje będą na stojąco! smile
          • ewa475 Re: nowe wieści 24.08.10, 16:57
            Książka Buhnera będzie wydana przez Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę.
            Jestem przekonana,że będzie sprzedawana wysyłkowo.
            Szczegółów jednak nie znam.
            Co do owacji,jakiś mały balik w Poznaniu proponuję z okazjismile
          • borel99 Re: nowe wieści 24.08.10, 17:32
            Przecież Ty nie wierzysz w zioła. Będziesz biła brawo za te herezje,
            które wg Ciebie są w Tej książce?
            -----------------------------------------------
            - Moje leczenie boreliozy
            • margolcia_63 Re: nowe wieści 24.08.10, 18:06
              Jak to? Za co owacje? - za postawę, bo to rzadkie by tyle wysiłku
              włożyć tak bezinteresownie - chyba oczywista - oczywistość i
              obojętnie, czy się wierzy, czy nie w zioła, to i tak jest to godne
              podziwu. Ja też jestem sceptyczna w ale książkę nabędę aby poznać
              kontrargumenty. Apeluje o mniejszą złośliwość, ja rozumiem, że
              choroba jest paskudna ale nadal mamy wspólny cel - wyzdrowieć i się
              wspierać a nie atakować - dziwny jest ten świat. Pozdrawiam i
              antybiotykożerców, i ziółkożerców.
    • tweiss Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 25.08.10, 14:04

      Która książka Buhnera jest tłumaczona czy chodzi o "Healing Lyme"?
    • dartom.www Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 25.08.10, 18:46
      Witam. A czy można gdzieś znaleźć w sieci oryginał tej książki?

      Czy zioła można łączyć z antybiotykami? np. doxy i rif?
      • bapona Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.08.10, 02:08
        Podaj mi adres mailowy, to Ci prześlę. Już do wydruku. Ale wersja
        angielskojęzycznasmile
        • bapona Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.08.10, 02:09
          Mój adres:
          pozniak-nawrot@wp.pl
          • kasroz Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.08.10, 07:46
            Czy ja też mogę prosić o kopie na maila gazetowegosmile
            Dziękuje
            • tajtaja Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.08.10, 11:00
              i aj tez poprosze na tajtaja@gazeta.pl
              dziekismile
              • ter69 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.08.10, 14:29
                Czy byłabyś tak uprzejma i przesłałabyś również do mnie na maila gazetowego?
                Proszę smile.
              • bapona Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.08.10, 22:49
                Tajtaja - wysłałam przed chwilą - mam nadzieję, że dotrze.
                Jest tego dużo - 59.28MB - i obawiam się, że może nie wejść na Twoją
                skrzynkę.

                Pozdrsmile
                • bapona Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.08.10, 22:52
                  No i nie weszło. Dostałam informację zwrotną z poczty.
                  Jeśli macie inny adres - to poproszę, może się uda.
                  Pozdr.
                  • bapona Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.08.10, 23:41
                    Wysłałam skompresowany plik.
                    W trakcie wysyłania otrzymałam uwagę:

                    Próbujesz wysłać mail o rozmiarze 52.45MB!

                    Do następujących odbiorców mail może nie dotrzeć:


                    <tajtaja@gazeta.pl> nie odbiera maili większych niż 15.0MB

                    Dlatego proszę, podaj mi adres na inną pocztę, która będzie mogła
                    odebrać mail z książką.
                    Pozdrawiam
                    • tajtaja Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 29.08.10, 12:42
                      bapona napisała:

                      > Wysłałam skompresowany plik.
                      > W trakcie wysyłania otrzymałam uwagę:
                      >
                      > Próbujesz wysłać mail o rozmiarze 52.45MB!
                      >
                      > Do następujących odbiorców mail może nie dotrzeć:
                      >
                      >
                      > <tajtaja@gazeta.pl> nie odbiera maili większych niż 15.0MB
                      >
                      > Dlatego proszę, podaj mi adres na inną pocztę, która będzie mogła
                      > odebrać mail z książką.
                      > Pozdrawiam

                      dzieki za proby i przeprtaszam za kłopot ale nie wiedziałm, ze taka mała pojemnosc

                      prposze przeslij na tuella1@gmail.com
    • mtm.3 najnowsze wieści o książce... 02.09.10, 19:17
      Wzięłam się za korektę wydruków. Sporo zmian, bo sporo ujednolicić trzeba, czego nie dało się
      zrobić podczas adiustacji. Okazało się np., ze niektóre zioła zupełnie inna mają nazwę, niż my
      potocznie używamy (na ogół jako kalkę z angielskiego). I tak w polskich zielnikach nie ma rdestu
      japońskiego, jak my mówimy, ale pod łacińską nazwą Polygonum cuspidatum (to co poleca Buhner)
      w polskich zielnikach kryje się roslina o nazwie - rdest ostrokończysty. I trzeba to "naprawić" w całej
      książce. Takich kwiatków jest jeszcze co najmniej kilka, z nazwą krętka na czele... smile
      Najprostrze rzeczy, a sprawiają masę kłopotpów, bo oczywistości, jak się sprawdzi już nie są takie
      oczywiste smile A wszystko trzeba dokładnie sprawdzić...
      Piszę o tym dość szczegółowo, bo także na tym wątku pojawiła się praktyka, na którą zwracam
      nieśmiało uwagę (a może powinnam śmielej)... kopiowania...
      Buhner na tę książkę poświęcił masę czasu i pracy, egzemplarz kosztuje relatywnie niewiele i jest
      dostępny w sprzedaży internetowej... Nie wolno mu jej ot tak po prostu sobie wziąć, tylko
      dlatego, że jest taka możliwość... Sama zrozumiałam to zupełnie niedawno.
      Nad książką nawet redaktorzy pracują miesiącami, (a cóż dopiero mówić o autorach!) to mozolna,
      czasochłonna praca. Wymaga uwagi, skupienia, wiedzy, koncetracji, dokładności... a później
      wystarczy jedno kliknięcie i można sobie efekt tej pracy wziąć bez pytania...
      Apeluję o szacunek dla pracy Buhnera, to nie jest nasza własność!!! Apeluję też o szacunek dla
      pracy wszystkich innych autorów, tłumaczy i redaktorów. Nie wolno tak po prostu brać sobie
      efektów ich pracy bez pytania! To nie jest uczciwe.
      I wiece co, nie chciałabym, żeby nasze polskie wydanie było podobnie traktowane. Po to robimy je
      za darmo, żeby było jak najtaniej. Będziecie płacić wyłącznie za koszt druku i papieru. Więc proszę,
      uczciwie je kupcie, ze względu na tych, którzy wkładają w to trud swojej pracy!
      Chcę wierzyć, że nie robicie tego ze złej woli. Może po prostu o tym nie pomyśleliście...
      Apel wypadł łzawo i moralizatorsko - ale o tym chyba nie można inaczej smile
      • blusia-1 Re: najnowsze wieści o książce... 02.09.10, 19:30
        hmm , rdest ostrokonczysty...no to super wiadomosc smile
        widzialam preparat chyba przed chwila w aptece , ktorej link podala Mab.

        bardzo Ci dziekuje za Twoja prace.
        i dziekuje Bogu , ze sa jeszcze tacy ludzie na swiecie...
        pozdrawiam.
        • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce... 02.09.10, 20:08
          rzecz w tym, że musi być odpowiednia dawka całego zioła i jeszcze musi być standaryzowane 8% -
          Buhner pisze, że to bardzo ważne, że samo zioło to za mało...
          myślę, że to leczenie może odnieść skutek dopiero, jak się stosuje wszystko tak, jak on zaleca, bo
          to ma jakiś sens wtedy - uderza sie w draństwo z każdej strony... inaczej to trochę łatanie walka z
          wiatrakami a nie wojna na pełnym froncie...
          • blusia-1 Re: najnowsze wieści o książce... 02.09.10, 20:19
            ...no na pewno ilosc ma duze znaczenie. oczywiscie .
            hmm.., zobaczymy w ewentualnej praktyce .
            na razie sie zapoznaje z tematem smile
            • tajtaja Re: najnowsze wieści o książce... 03.09.10, 06:37
              mtm, masz absolutnie rację jeśli chodzi o prawa autorskie....
              po trudach walki stałam się 'kolekcjonerką' każdej wiedzy i informacji na temat
              bb i leczenia, zachłanna jestem na nowości i wszelakie standardowe i
              alternatywne podejścia....jak chyba każdy z nas mam już pewnego rodzaju obsesję
              wink stąd mój pęd do wiedzy....
              dzięki za przypomnienie smile

              pozdrawiam i czekam na wersje polską smile
              taja
              • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce... 03.09.10, 10:11
                do usług smile i gratuluję odwagi smile też tak myślałam, że to raczej z rozpędu tylko...
                • bapona Re: najnowsze wieści o książce... 05.09.10, 00:13
                  Oczywiście, że kupię naszą książkę!!!
                  Z wersji angielskiej nie korzystam, bo nie znam tego języka, zupełnie.
                  A chciałam pomóc - przekazać tym, którzy mogą z tego tekstu coś dla siebie, swojego zdrowia
                  wynieść.
                  Rozumiem, że napisanie czy przetłumaczenie książki to ciężka praca i wielka odpowiedzialność.
                  Doceniam to. I ogromnie się cieszę, że będzie polska wersja.
                  Pozdrawiam.
                  • bapona Re: najnowsze wieści o książce... 05.09.10, 00:20
                    Ad nazwy rdestu:
                    "rdest japoński, a właściwie rdestowiec – Polygonum cuspidatum = Fallopia japonica = Polygonum
                    japonicum" - wklejam ze strony dra H. Różańskiego.
                    Wygląda na to, że ta jedna roślina ma różne nazwy.
                    Po wpisaniu w google-grafika nazwy: rdest japoński - pokazują się fotografie identycznej rośliny, jak
                    po wpisaniu nazwy:rdest ostrokończysty.
                    Pozdrawiamsmile

                    bpn
                    • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce... 05.09.10, 11:34
                      co nie znaczy rzecz jasna, że jestem idealna w swoim zawodzie smile więc jeśli czujesz się na siłach,
                      chętnie odstąpię tę pracę smile
                      jeśli jednak to nie chęć rzucania kłód i udowadniania swoich racji (jak niesłusznie być może
                      zrozumiałam), to absolutnie poważnie zapraszam do współpracy smile
                      każda pomoc mile widziana, proszę więc już na maila, co proponujesz i czym sie zajmiesz, żeby
                      książka wyszła i szybciej i sprawniej i bezbłędnie
                  • ewa475 Re: najnowsze wieści o książce... 05.09.10, 09:32
                    Czegoś jakby nie rozumiem.Jeżeli chciałaś pomóc wystarczyło dać link,gdzie w
                    necie można kupić książkę Buhnera w języku angielskim.
                    • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce... 05.09.10, 11:29
                      bapona na różnych stronach (szczególnie w Internecie) są różne pisownie różnych nazw... to
                      niczego nie dowodzi, sprawdzając ortografię czy meritum zawsze trzeba trafić do źródła a nie
                      opierać sie na tym, jak to robi większość... w książce będą podane wszystkie nazwy tego zioła,
                      także potoczne (Buhner podaje nawet nazwy w różnych językach) i także "rdest japoński", ale
                      systematyka podaje jedną prawidłową nazwę w języku polskim i tego będziemy się trzymać smile i to
                      się właśnie nazywa redakcja - dojść do sedna, pomijając po drodze to to funkcjonuje potocznie, bo
                      nie zawsze to jest prawidłowe...
                      Ale rzeczywiście nie ma potrzeby dyskutowania na forum o technikach różnych zawodów... mea
                      culpa, że zaczęłam ten teamt. Ja się nie znam na wielu rzeczach i pewnie nie rozmumiem wielu
                      wykonywanych przez Was zawodowo czynności, ani nawet nie przychodzi mi do głowy, że je
                      wykonujecie, ważne, żeby być dobrym w tym co się robi, a nie żeby o tym gadać smile
      • stachu1111 Re: najnowsze wieści o książce... 07.09.10, 11:42
        Uczciwie kupię, byle ceny nie wywindować.
        • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce... 07.09.10, 15:01
          nie wiem czy czytasz nasze posty... w jednym z poprzednich wpisów napisałam, że będzie to tylko koszt druku, bo resztę robimy za darmo... więc kto miałby tę cenę windować? my nic na tym nie zarabiamy!
          • szila2008 Re: najnowsze wieści o książce... 07.09.10, 17:48
            Moim skromnym zdaniem coś też powinniście z tego mieć.
            Mało kto potrafi tak sie poświęcić.
            Szacun.
            • 1-ludka Re: najnowsze wieści o książce... 07.09.10, 21:51
              Ja tez czekam z niecierpliwoscia.
      • beta32 Re: najnowsze wieści o książce... 08.09.10, 20:44
        mtm.3 napisała:

        > ... Okazało się np., ze niektóre zioła zupełnie inna mają nazwę, niż my
        > potocznie używamy (na ogół jako kalkę z angielskiego). I tak w polskich zielnikach nie ma
        > rdestu japońskiego, jak my mówimy, ale pod łacińską nazwą Polygonum cuspidatum (to co
        > poleca Buhner) w polskich zielnikach kryje się roslina o nazwie - rdest ostrokończysty.


        A Red Root to Prusznik, nie wiem tylko jaka dokładnie odmiana.
        • duo123 Re: najnowsze wieści o książce...do mtm3 08.09.10, 21:26
          Ja jednak byłabym za podaniem wszystkich nazw również tych bardziej obowiązujących na świecie, nie tylko w naszym zaścianku. One wcale nie są nieprawidłowe mimo, że nie wywodzą się z polskiej systematyki botanicznej.Tym bardziej, że zioła musimy sprowadzać w wystandaryzowanej formie, odpowiedniej do leczenia, z nazwami komercyjnymi... Po prostu tak jest wygodniej, bardziej logicznie i przejrzyście - uniwersalnie. Myślę, że podanie polskiej nazwy jako głównej może utrudnić życie mniej doświadczonemu czytelnikowi. Co mi po takiej metodologiimjeżeli na niej głównie bazują botanicy, kiedy muszą przyswoić w szkole materiał smile,a nie zielarze zajmujący się leczeniem, czy handlowcy? Nawet dr Różański stara się uwzględniać różne nazwy, a sam pan Buhner, próbuje wymienić wszystkie możliwe,nawet te, używane przez nacje od zarania dziejów stosujące te zioła (bo a nuż, ktoś zapragnie prowadzić sobie sam zioło z kraju, gdzie rośnie? ), no i przede wszystkim podaje uniwersalne w medycynie - czyli pisane po łacinie... Dla mnie najważniejsze są te ostatnie, bo znane poza anglojęzycznymi, w światowej literaturze medycznej. Poza tym tłumaczenie powinno uwzględniać przede wszystkim idee autora. Polskie nazwy mogą być, nawet powinny, ale sprowadzamy te zioła pod całkiem innymi, bardziej współcześnie znanymi, stosowanymi w literaturze i handlu nazwami. Kolejność więc powinna być inna. To jest moje zdanie, myślę, że jako tłumaczka dwóch sporych rozdziałów (II i III) mam do niego prawo.
          • duo123 Re: najnowsze wieści o książce...do mtm3 08.09.10, 22:24
            > ... Okazało się np., ze niektóre zioła zupełnie inna mają nazwę, niż my
            > potocznie używamy (na ogół jako kalkę z angielskiego). I tak w polskich zielnikach nie ma
            > rdestu japońskiego, jak my mówimy, ale pod łacińską nazwą Polygonum cuspidatum (to co
            > poleca Buhner) w polskich zielnikach kryje się roslina o nazwie - rdest ostrokończysty.

            Małgosiu, spróbuj coś znaleźć w polskiej literaturze na temat dobroczynnych, zielarskich właściwości prusznika, o medycznych zastosowaniach rdestu ostrokończystego i innych ziół z nazwami z polskiej systematyki też nie będzie zbyt wielu poważnych materiałów. Co innego jeżeli chodzi o nazewnictwo w łacinie, czy bardziej popularne tzw "kalki" typu "rdest japoński" z angielskiego. Medyczne nazewnictwo tych ziół przyszło do nas całkiem niedawno wraz z Buhnerem i innymi. To absolutnie nie jest polska tradycja zielarska, to są u nas nowe zagadnienia, więc stawianie na pierwszym miejscu nazewnictwa z polskiej botaniki uważam za nieporozumienie...
            • mtm.3 Re: najnowsze wieści o książce...do mtm3 09.09.10, 08:59
              Aniu, spokojnie... wyjaśniłam przecież w poprzednich postach, że Buhner podaje wszystkie nazwy ziół nawet brzmienie w różnych językach (w polskim wydaniu oczywiście też tak będzie), wiesz też doskonale, że przed drukiem dostaniesz książkę do wglądu do autoryzacji.więc nic się nie stanie bez Twojego udziału, choć to jednak koniec końców wydawca ma decydujący głos w sprawach spornych (jeśli takowe by były a wierzę, że nie będzie, bo niby po co zakładać taką wersję). Zupełnie niepotrzebnie wywołałam dyskusję na te tematy na forum... Wolałabym jednak, żebyś wszystkie "techniczne" uwagi dotyczące książki i sugestie oraz inne sprawy między tłumaczami a redaktorem były rozpatrywane telefonicznie, bądź prywatnymi mailami... mniej nieporozumień, mniej emocji, więcej spokoju... smile I wolałabym, żeby mieć zaufanie do pracy redaktora, tak jak ja muszę mieć zaufanie do pracy tłumaczy, grafika, drukarza, introligatora... - nie powinnam wchodzić na ich teren, bo na tym się nie znam...
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 09.09.10, 09:00
      bea, bardzo dziękuję za podpowiedź - mile widziana
      • duo123 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 09.09.10, 10:35
        Małgosiu, jaki tam spór, raczej dyskusja, merytoryczna, zapytać zawsze przecież można? Z jakiej racji miałabym Ciebie atakować i za co? Za to, że się dla naszego wspólnego dobra poświęcasz? Że bez Ciebie idea ta nie miałaby szans na szybkie urzeczywistnienie? Nie ma mowy ...A wydaje mi się, że mojego posta odebrałaś jako atak... I tak w ostateczności to Ty teraz dźwigasz główny ciężar na swoich barkach i chwała Ci za to. Ja po prostu chciałabym , aby ta książka możliwie najbardziej zbliżona była do oryginału i do tego bardzo "czytelna" dla polskiego użytkownika - szczególnie pacjenta. Bo przecież to tylko tłumaczenie. Ściskam Ciebie i Tych, którzy teraz Ci pomagają przy wydaniu książki. Czule i spokojnie smile, Ania.
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 09.09.10, 13:09
          ewentualny smile smile
          też myślę, że nic się nie dzieje smile
          ale rzeczywiście zmęczona jestem pioruńsko, bo trudno mi to wszystko razem ogarnąć - rok szkolny i powrót do starych schematów robienia wszystkiego na czas, praca, dziesiątki leków i ta paskudna pogoda... i marzę, żeby jednak skończyć już te korekty... coś zdjąć z plerów... smile no, ale jeszcze chwilka... choć Maratończykowi przed metą było najtrudniej, a tuż za nią padł smile końcówka zawsze najtrudniejsza smile
          • blusia-1 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 16.09.10, 14:44
            zycze duzo sil i czekam z niecierpliwoscia smile
          • agnieszka_z_orzeszka Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 27.09.10, 14:22
            Witam , chciałabym dowiedziec się , czy ksiązkę Buhnera można będzie nabyć
            przez SCHNB , a jeżeli tak , to czy muszę być jego członkiem ?
            ( mogę się zapisać) Cieszę się , że takie tłumaczenie powstaje ,
            i bardzo na nie czekam (pewnie nie ja jedna) .
            Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w ww dzieło.
            • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.09.10, 13:38
              dzięki za pozdrowienia smile
              nie mam czasu to zaglądać, bo naprawdę w każdej wolnej chwili bardzo intensywnie teraz pracuję nad książką... strasznie już czas goni...
              książkę pewnie będzie rozprowadzać Stowarzyszenie, ale nie sądzę, że trzeba być jego członkiem, żeby ją kupić smile w jaki sposób będą ją rozprowadzać tego nie wiem... pewnie wysyłkowo...
              • babaelka-0 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.09.10, 16:53
                Witam!

                Mtm,tylko nam sie nie zapracuj. Odpoczywac tez trzeba dla zdrowotnosci.

                No i dbaj, prosze, o pecherzyk zolciowy. Ostatnio wyczytalam ,ze Lebiodka pospolita dobrze robi na te sprawy. Zastosowalam , potwierdzam i polecam.

                Pozdrawiam
                Elka
                • ewa475 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 28.09.10, 18:01
                  Agnieszko z orzeszkasmile a jednak miło by Cię było widzieć w gronie członków Stowarzyszenia i nie tylko Ciebie!
                  To jest wielka sprawa,bo dzięki niej trzymamy się razem,idziemy do przodu i żaden czołg nas nie zepchnie na poboczesmile
                  Jest nas już ponad 300 osób zwyczajnych i niezwyczajnych,do czego wydatnie przyczynił się ostatni zjazd w Warszawie.
                  MTM to członek zupełnie nadzwyczajny,teraz już robi swoją redakcyjną pracę sama,bo...nikt się nie zna.
                  Gdybym ja się na coś przydała to zawsze jestem na miejscusmile
                  • agnieszka_z_orzeszka Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 29.09.10, 08:23
                    Dziękuję za odpowiedzi, chyba rzeczywiscie zapiszę się do Stowarzyszenia.
                    Choruję od ponad dwóch lat , a leczę się niestandardowo 9 miesięcy. W sumie poprawa
                    jest , ale czasem i 'dół' też , jak u wszystkich. Pomyslałam , ze jak polegnę na antybiotykach
                    to przerzucę się na zioła. Pozdrawiam - Agnieszka
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 30.09.10, 14:39
      Ela, rzeczywiście ostatnio pracuję sporo... ale to tylko świadczy o wzroście formy smile czego sobie jak najbardziej życzę smile co do lebiodki, to dzięki, ale teraz biorę tyle rzeczy (na woreczek), że już chyba nie dam rady kolejnej... ale może kiedyś... w każdym razie dobrze wiedzieć. Biorę Lidan Paishi Pian, a kiedy robię przerwę (bo muszę), to wtedy zielarz mi plecił perz, rdest ptasi, nagietek i silny wywar z dzikiej róży. Do tego kurkuma, Silimarol i większość ziół Buhnera działa wspomagająco na wątrobę i woreczek. A mimo to, jak był płaski, jak naleśnik, tak jest - nadal nie pracuje łobuz.
      Ewa, dla Ciebie będzie praca, ale jeszcze ze dwa tygodnie mi daj... Trzeba wprowadzić pierwszą korektę i wtedy trzeba będzie czytać kolejny raz
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 06:48
      człowiek, który od miesięcy mówił, że zrobi indeks do książki, wczoraj napisał, ze ma dużo obowiązków zawodowych i żebym sobie znalazła kogoś innego, kto to zrobi "tak będzie lepiej dla wszystkich" - to cytat z jego maila
      zaraz mnie szlak trafi!
      tak jakbym ja nie miała obowiązków zawodowych, rodziny i choroby na głowie!
      po cholerę ludzie się podejmują czegoś, żeby później nie dotrzymać słowa... nie panimaju!
      jestem zmęczona, ot co i dlaczego wszystko ma spaść na mnie, w imię czego? myślałam, że to nasza wspólna sparawa, a tu się okazuje, że to moja prywatna sprawa i znaowu ja mam soebie kogoś znaleźć
      nic mnie tak nie wkurza, jak nietrzetelność i olewanie innych!
      nawet już nie mam tego cholernego indeksu po angielsku, żeby wysłać komuś innemu
      • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 06:51
        no, trochę (ale tylko trochę mi ulżyło) jak sobie "pokrzyczałam" - a teraz co mi pozostało, jak poszukać kogoś, kto to zrobi... jesli czytają to inni tłumacze, to odezwijcie się, może ktoś z Was to weźmie, bo macie już elektroniczną wersję książki po angielsku (ja jej nie mam, bo nie sądziłam, że może mi być jeszcze potrzebna na tym etapie - mam tylko wydanie papierowe)
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 06:53
          szkag trafi - pisze się przez "g" na końcu a nie "k", jak napisałam wcześniej - i proszę, jak jestem wkurzona...
          • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 06:53
            szlag smile)
            • ewa475 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 08:41
              Małgosiu,szlag czy szlaczeksmile spróbuję coś pomóc,zadzwonię do Ciebie!
          • inka-108 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 05.10.10, 23:10
            dołączam się również do gratulacji, że tyle pracy już wykonałaś. Trzymam kciuki, bo robisz to dla wielu ludzi. Na końcówce zawsze jest najtrudniej i zostają najdzielniejsi, więc jestem wdzięczna i pełna uznania. Ja również czekam.
            Pozdrawiam I.M
            • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 06.10.10, 09:20
              Dzięki, to prawda końcówka wykańcza (czuję się jak maratończyk przed metą) - trzeba zdążyć na czas, bo w umowie licencyjnej jest określony termin wydania książki, więc pracuję zawalając pracę zawodową, dom... i nie chodzi o to, że nie wiedziałam, co mnie czeka - wiedziałam - ale nie przypuszczałam nawet, że tyle innych osób może tyle spraw zawalać. No to jest dla mnie nowość! Niby już stara jestem, a życia dalej nie znam... smile uczymy się!
              Ale już ktoś się zgodził zrobić to tłumaczenie indeksu, a strony dopasować będę musiała sama... niestety... a już bym nie chciała robić niczego dodatkowego...
              • szila2008 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 06.10.10, 19:37
                Jak my się wam odwdzięczymy?
                Duuużo zdrówka.
                • gilmijar_dwa Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 09.10.10, 16:53
                  dziękuje. Wyjdę trochę z cienia- robię ten Indeks- jest 18 stron, za cały sobotni dzień zrobiłam tylko 4, a oczka bolą.
                  • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 10.10.10, 08:24
                    Gilmijar! dzięki. A oczka bolą, to prawda przy takiej robocie...
                    Mnie zupełnie coś dziwnego się zaczęlo z nimi dziać, najpierw myślalam, że to juz czas, że to ze straości... ale to przychodzi i odchodzi, takimi falami... raz widzę dobrze, raz nie... strasznie mnie to męczy, nawet u okulisty byłam, ale oczywiście wszystko ok... hipochondria jak zawsze smile
                    Albo zwyczajnie herx...
                    • ewa475 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 10.10.10, 09:59
                      Diabli mnie biorą,że ktoś podejmuje się zrobić określoną robotę potem to olewa.Nie musiałaby mtm ślęczeć wiele miesięcy wraz z gilmijar i pracować za tych co się podjęli.
                      Reszta kibicuje raz miło ale często i mniej przyjemnie całemu temu ogromnemu przedsięwzięciu,kupi książkę i już.
                      To jakieś niesprawiedliwe jest.
    • mtm.3 skończony skład (bez indeksu jeszcze) 12.10.10, 09:31
      Książka będzie miała 224 strony (pełne 14 arkuszy drukarskich). Teraz czekają nas jeszcze korekty i zrobienie indeksu - sam indeks, to ok. miesiąc pracy... Ale tak czy inaczej, krok po kroku zbliżamy się jednak do finału smile może uda się, tak jak pisałam wcześniej, że ten finał nastąpi późną jesienią, a może będzie to dopiero koniec roku... zobaczymy...
    • mtm.3 wiadimość dla tłumaczy 29.10.10, 08:49
      wysłałam Wam maila dotyczącego ostatecznej autoryzacji tłumaczonych przez Was fragmentów - prosze o kontakt ze mną
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz dalej:( 07.11.10, 17:00
      Chciałam powiedzieć, że kłody pod nogi z tą książką i końca nie widac! (książka cała złożna do korekt, a tu się okazuje, że nie ma części jednego z rozdzialów niewiedziec czemu, więc trzeba od nowa wszystko przełamywać...). I naprawdę mam juz serdecznie dość. W grudniu mam ją oddac do druku, a widze jeszcze tyle blędów... Niedługo już pewnie rok stuknie, jak nad nią pracuję... więc biada, jak ktos zacznie na nia narzekac, że coś w niej jest niedopracowane... wyprzedzam pewnie fakty, ale tyle juz niedobrych rzeczy się naczytalam na tym forum, że nie zdzierżę, jak ktoś kto nic nie zrobił zacznie się wymądrzac...
      • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz dalej:( 07.11.10, 17:01
        no własnie, tak juz jestem wyczerpana ta robotą, a własciwie ciągłym zawalaniem...
        • szila2008 Re: książka Buhnera coraz dalej:( 07.11.10, 17:29
          Jesteśmy pełni szacunku dla twojej pracy i poświęcenia.
          • babaelka-0 Re: książka Buhnera coraz dalej:( 07.11.10, 17:55
            Witam!

            Nie martw sie Mtm.Jakby co to jestem w klubie Twoich fanow.

            A tak w ogole to jak ktos bardzo chce leczyc sie ziolami ,to przy odrobinie dobrej woli znajdzie sporo wiedzy na forum.Jestem takim ktosiem i jakos sobie radze.
            Wiadomo ,ze tez czekam na ta ksiazeczke,ale spokojnie.Wazne ,ze sie ukaze i Twoja w tym zasluga.

            Dzieki i sie absolutnie nie przejmuj jak bedzie poslizg.Najistotniejsze ,ze bedzie polskie tlumaczenie i to dzieki Tobie ,Mtm, i i jeszce paru Ludziom.Nie bede wymieniac ,w obawie ze moglabym kogos pominac.

            Pozdrawiam
            Elka
    • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 07.11.10, 18:16
      Jestem po prostu bardzo zmęczona i już chcialabym to skonczyć, nie martwi mnie poslizg czasowy, tylko ilość rzeczy, które sa przy okazji tej publikacji zawalane... i znowu kolejna! Można naprawdę mieć dość. Jeszcze nigdy tak długo nie zmagałam się z żadną książką... już nie mogę patrzec na ten tekst... a znowu musze na ten "zaginiony" kawałek (jakim cudem?!). A to nie jest książka o ziókach, jak się spodziewaliśmy (że zacytuję jednego z tłumaczy), tylko cięzkiego kalibru medyczne opracowanie nt. boreliozy, a w drugiej częśći opisane sa preparaty, które leczą... juz chcę to skończyć, oddac do druku i w koncu mieć jakieś wolne chwile...
      tak czy inaczej dzięki za dobre słowa, zawsze miło, jak człowieka furia dopada smile
      • koala101-0 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 07.11.10, 18:44
        Cierpliwości życzę. Dasz radę. Ja również podziwiam Cię za poświęcenie i wszelaki trud włożony w tą powstającą książkę. Trzymaj się smile
        • mtm.3 Re: książka Buhnera coraz bliżej :) 07.11.10, 20:58
          właśnie wyczytałam, że takie pogorszenie fizyczne i psychiczne ma miejsce na początku diety dr Budwig, która kilkanaście dni temu zaczęłam... może więc nie fiksuję nerwowo, tylko to jak najbardziej prawidłowa reakcja jest... oby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka