Witam wszystkich forumowiczów

Długo sie wstrzymywałam przed napisaniem na tym forum ale
postanowiłam wziąść sprawy w swoje ręce.
Moja historia zaczyna sie od chwili porodu czyli 23 sierpnia
urodziłam zdrowe dziecko. W ciąży miałam niedoczynnosć tarczycy i
tak bardzo sie tym przejełam że oja dzidzia może być chora że
dostałam wręcz załamania nerwowego a nawet histerii.Na szczęście
wszystkie wyniki wyszły dobre i Moja córeczka nie ma niedoczynności
tarczycy. Równo tydzień po porodzie dostałam Porażenia Nerwu VII
(Porazenia Bella). Rehabilitacja czyli prądy na twarz, laser i 40
zastrzyków przyniosło poprawę i porażenie dosyć szybko ustąpiło. W
między czasie odstawiłam tabletki Euthyrox które brałam po ciąży na
niedoczynnosć tarczycy , wyniki wyszły już niby dobre i mogłam
odstawić. W listopadzie miesiać po odstawieniu tych tabletek
dostałam silnych bóli stawowych oraz dziwnie mi pykało w uchu miałam
wrażenie jakby było zatkane. Bolaly mnie palce u stóp, palce u rąk ,
kolana , kostki i ogolne bóle mięśniowe. Zostałąm przebadana w
kierunku RZS ,na toczeń,Aso, Hiv,WZW B- wszytskie wyniki wyszły
dobre. W między czasie pojawiły sie u mnie mrowienia nóg szczególnie
łydek i nasilały sie po wysiłku, dziwne drgania pod okiem ale tym po
porażeniu....to wiedziałam ze może być skutkiem przebytej
rehabilitacji z użyciem prądów jak i samego porażenia bo nerwy
wracaja do zdrowia. Ale jakiś czas temu zaczeło mi drgać pod drugim
okiem i mam wrażenie że jest lekka opuchlizna. W między czasie
zrobiłam tomografie głowy, pózniej rezonans magnetyczny wyszło ok
żadnych zmian ale nie dawała mi spokoju jedna myśl ...borelioza.
Kleszcza nigdy nie widziałąm u siebie ale wiadomo jak to jest
widzieć wcale nie musiałam...mimo to zrobiłam badania dokładnie na
początku listopada. Elisa wynik ujemny,WB IgG -ujemny IgM -ujemny
oraz rtPCR cały panel na infekcje i wyniki wszędzie ujemne.
Powinnam być szczęśliwa a mimo to nie jestem bo od chwili tego
nieszczęsniego porażenia ciągle coś mi jest. Na chwilę obecna szumy
w uchu nie pojawiają sie, bóle stawów są ale nie tak silne bo nie
musze brać tabletek p/bólowych.Jedynie lekka opuchlizna kolan i pod
kostkami od wewnetrznej strony stóp mniej wiecej 3 cm pod kostka
utzymuje sie opuchluzna no i na dłoni między stawami palców mam
jakby troszke opuchnięte.Stawy nie bolą przy dostykaniu Cięzko mi
jest w nocy wstać i zrobić mleko ale jak sie rozruszam jest ok. No i
niestety ciagle mam mrowienie nóg i drżenie pod okiem jakby coś mi
tam siedziało. Biorę Aspargin ale jakoś to nie pomaga.
Bardzo was proszę o pomoc...co mogę jeszcze zrobić żeby wykluczyć
bb. Bo jeden lekarz twierdzi ze to hormony , inny ze tarczyca ,
trzeci że sobie to wymyślam a ja poprostu mam małe dziecko i chcę
normalnie funkcjonować tak jak przed ciążą.
Pozdrawiam Ania