juzspokojna 06.08.10, 16:20 dziś łaził pło mnie kleszcz. Raczej mnie nie ugryzł.... Czy one mnie jakoś wyczuwają??? buuuuuu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzena1963 Re: to już kurde przesada 06.08.10, 17:31 Nie tylko Ciebie to dotyczy - ja też już kilka w tym roku z siebie zdjęłam. A po innych też łażą, tylko nie są oni świadomi zagrożenia i się tak nie oglądają jak my. Odpowiedz Link
juzspokojna Re: to już kurde przesada 06.08.10, 17:46 no właśnie...dużo osób myśli,że to jakiś zwykły robal sobie wędruje a to bomba biologiczna. Kiedyś w swojej naiwności myślałam(tak mi powiedział w zeszłym roku lekarz zakaźnik!!), że z krętkiem boreliozy to jak z ospą wietrzną- jak już raz zachorowałeś i się wyleczyłeś to nawet jak drugi raz Cię dziabnie ta cho... to nic Ci nie grozi. Byłoby dobrze. A tak- miesiące a czasem lata leczenia, upragnione zdrowie, jeden spacer w parku albo przejście przez trawnik i znowu powtórka z rozrywki. Obłęd!!! Odpowiedz Link
fufuszka Re: to już kurde przesada 06.08.10, 20:19 Ja unikam traw, krzaczorów i lasów. Nawet jak idę poboczem to nie wchodzę w trawę a jedynym miejscem na które odważyłam się wejść jest trawnik przed domem co i tak nie uchroniło mnie przed kleszczem którego mąż ściągnął mi z nogi (dziadyga szukał sobie miejsca do dziabnięcia mnie). Ludzie którzy nie chorują/chorowali nie zdają sobie sprawy co może stać się z ich zyciem przed to małe g...0 Odpowiedz Link
authokrata Re: to już kurde przesada 06.08.10, 22:59 czyli co...????? zamykamy sie w czterech scianach i siedzimy pod kołdrą , aby tylko te małe wampirki nas nie dopadły ???? hmmm,..... kleszcze były, są i będą i raczej nic tego nie zmieni, życ trzeba normalnie tylko tyle mozemy dla siebie zrobić pozdr. Odpowiedz Link
fantastica.nusia Re: to już kurde przesada 07.08.10, 00:05 jak widzę zdjecie kogos kto rozkosznie bawi sie na trawce z dziećmi albo psem to mam ochotę wrzeszczećmało kto to rozumie,z reguły jestem uważana za paranoiczkę. Odpowiedz Link
marzena1963 Re: to już kurde przesada 07.08.10, 00:56 Ja swoje tegoroczne kleszcze zbierałam na ubraniu w ogrodzie i po leśnej wycieczce rowerowej. Pewnych przyjemności nie będę sobie odmawiać, ale zachowam ostrożność. To tak jak z jazdą samochodem - wsiadam do niego mimo świadomości licznych wypadków na drogach. Ważne, aby szanse kolejnego kleszcza były minimalne, a moje maksymalne. Nie mam wprawdzie wpływu na innych kierowców, ale sama też nigdy po alkoholu nie siadałam za kierownicą. Odpowiedz Link
depakinka11 Re: to już kurde przesada 07.08.10, 08:32 Ja w tym roku mialam 2 wbite. No i niestety ten pierwszy mi narozrabial A ten drugi jeszcze nie wiem ,bo swierzy i tak byl wbity ze bardzo dlugo go wydlubiwano. Po lasach i trawie nie chodze. Psychika konkretnie siadla Pozdrawiam! Odpowiedz Link
ekoma.wroc Re: to już kurde przesada 07.08.10, 08:44 Ja mieszkam w centrum miasta i wycieczek na łono natury już mi się odechciało. Tylko wyjazdy do parku na rowerze, gdzie podobno też są ale ja jeżdżę tylko po ścieżkach. Ogródek mam w samym środku miasta, mam nadzieję że jeszcze ich tam nie ma, no może jakieś pojedyncze... Odpowiedz Link
kastom55 Re: to już kurde przesada 07.08.10, 10:20 Nie dajmy się zwariować! Kleszcze są i będzie ich coraz więcej, w związku ze zmianami klimatu, ale też i rozwojem cywilizacji...podobno przyszłość w najmniejszych organizmach, tak więc obserwując ilość odmian np grypy, przeróżnych mutantów które powstają w swojej obronie, przed coraz silniejsze i (?!)skuteczniejsze działanie człowieka...albo grzyby... kiedyś (lata90-te) po antybiotykach dostałam grzybicę narządów rodnych, po 2-tygodniowym leczeniu było po problemie...niedawno czekając w poczekalni do ginekologa rozmawialam z kilkoma dziewczynami które mają straszne problemy z grzybica, zupełnie nie do wyrugowania z organizmu, biorą silne leki wewnętrzne i zewnętrznie, coraz silniejsze i nic!!! lekarz twierdzi że to paskudztwo uodporniło się na leczenie i bardzo trudno się dziadostwa pozbyć...a wracając do naszych kleszczy to trzeba zabezpieczać się preparatami do ciała, oglądać itp, nie znaczy że kleszcze nas ominą ale zminimalizujemy prawdopodobieństwo że nas dopadną, a o to chodzi! poza tym kleszcze 'łapią' najczęściej ludzie o obniżonej odporności, więc jeśli nas lubią trzeba o odporność cały czas dbać , Tomka kleszcze uwielbiają wprost, choćby jeden był w okolicy to zawsze do niego trafi...znajduje ich co roku kilka, ale nie są wkłute tylko wędrują i szykują się do ataku...jadąc do lasu zabezpiecza się przed i po przyjeździe...tak więc żyjmy normalnie! nie przesadzajmy tylko BĄDŹMY ŚWIADOMI!!! Pozdrawiam wszystkich ciepło! Kasia. Odpowiedz Link
marzena1963 Re: to już kurde przesada 07.08.10, 10:48 Też jestem zdania, że nie wolno pozwolić dać się sterroryzować tym małym przeciwnikom. I tak wywyrły koszmarny wpływ na nasze życie!!! Wycieczka do lasu - owszem, w odpowiednim ybraniu, ze środkami chemicznym pod ręką, a po wycieczce prysznic oraz "dezynfekcja, dezynsekcja i - na wszelki wypadek - deratyzacja " I całkiem serio myślę o zakupie porządnej suszarki na takie okoliczności, aby odzież nie tylko wyprać, ale i dokładnie wysuszyć, a nawet przesuszyć. Ponoć kleszcz ma to do siebie, że może przetrwać pranie - za to bez wilgoci nie długo nie pożyje. Odpowiedz Link
juzspokojna Re: to już kurde przesada 07.08.10, 12:17 ja też raczej nie unikam wyjść z domu do lasu czy innych zielonych miejsc.Co najlepsze- przez 22 lata mieszkałam na wsi, niedaleko lasu a ten gnojek dorwał mnie w mieście. Znam przypadek kobiety na która spadł kleszcz z drzewka podczas przerwy w pracy na papierosa. Za każdym razem jak czuje się lepiej to chcąc wynagrodzic mojej rodzinie te gorsze okresy i brak urlopu to pakujemy sie w samochód i jeździmy na wycieczki w tym do lasow, parków itp. Nie dalam się zwariować, ale jestem ostrozniejsza bo wiem czym pachnie ta choroba. Stalam się rodzinnym konsultantem ds. boreliozy. Mieszkamy na podlasiu i co jakiś czas kogos w tych naszych puszczach spotyka niespodzianka. Boje sie tylko, że kiedys nie zauważę tego robala i przyniosę go do domu. Więc morał taki: żyjemy, nie dajemy sie zwariowac, ale sprawdzamy i patrzymy bo zdaje się, ze dzieki naszej chorobie, choc czasem wzrok siada, widzimy więcej. Odpowiedz Link
kasia081 Re: to już kurde przesada 19.08.10, 12:06 ja już boję się chodzić nie tylko do lasu ale i do parku a mojej działce rodzinne ogródki działkowe w miescie zlikwidowałam trawnik i teraz nie wiem co mam z tym miejscem zrobić .Narazie grilujemy na klepisku. Odpowiedz Link