Dodaj do ulubionych

pewnie Biotraxon

28.09.10, 12:44
Witajcie,

Udało mi się "złapać" cień boreliozy na papierze (WB-dwa wysoce specyficzne paski-graniczno-dodatnie), co uważam po 8 latach leczenia mnie (rujnowania raczej sterydami) na SM za mega sukces. Może uda mi się położyć do szpitala. Ze względu na zajęcie CUN pewnie włączą cefalosporyny III generacji (prawdopodobnie Biotraxon). Mam nadzieję, że herx mnie nie zabije, choć zdaję sobie sprawę, co może się dziać. Napiszcie mi, jeśli macie takie doświadczenia:

-czy herxowaliście bezustannie podczas brania abx, czy to przebiegało jakimiś falami-są momenty wytchnienia?
-jak dawaliście radę z jakimkolwiek snem, zjedzeniem czegokolwiek czy pójściem do toalety?
-kiedy nastąpiła jakaś poprawa w sferze dotychczasowych objawów?

Sorry, że tak głupio dopytuje, ale wiem, że czeka mnie "umieranie" a będę sama w obcym mieście i muszę się (jeśli to w ogóle możliwe) jakoś na to przygotować. Zaczynam walkę z "grubej rury" i oczywiście boje się jak cholera.

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa
Obserwuj wątek
    • bagnowska Re: pewnie Biotraxon 28.09.10, 12:55
      Witaj smile
      W pierwszym zestawie Grzegorza był Biotraxon, który podawałam mu przez blisko 10 miesięcy, z małymi "technicznym"i przerwami.
      Jak zaczynał leczenie miał 10 -letnią diagnozę sm i 2 lata wózka. Po kilku tygodniach wlewek Grzegorz zaczął poruszać się o kulach, co było dla nas wyraźnym dowodem, że , przynajmniej na początku, leczenie poszło w dobrym kierunku. Niestety, najprawdopodobniej inwazyjny "wysyp" pobudzonych przez abx patogenów osłabił organizm do tego stopnia, że wózek zaczął nam znowu towarzyszyć.
      Wyraźnych objawów herxa było kilka ( dość dramatyczne, ale szybko mijały), a potem po wlewkach było przede wszystkim uczucie senności i osłabienie trwające ok. 2 godzin.
      To takie moje spostrzeżenia, każdy chory inaczej zareaguje. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę z tego, ale nie musi być aż tak uciążliwie.
      Trzymaj się, pozdrawiam, Basia
      • ewa.sm-borelioza Re: pewnie Biotraxon 28.09.10, 13:13
        Dzięki Basia. Trzymajcie się dzielnie.

        Ewa
        • ekoma.wroc Re: pewnie Biotraxon 28.09.10, 13:41
          Wzięłam 90 wlewów dożylnych. Od samego początku poprawa była radykalna. Nie miałam herxów, (tylko 1 dzień potwornego osłabienia). Stopniowo ustąpiły wszystkie objawy. Żadnych efektów ubocznych podawania biotraksonu nie zauważyłam (jedynie drobną pokrzywkę po stronie po której było ugryzienie, która utrzymywała się przez kilka dni a potem sama zeszła.
          • dx771 Re: pewnie Biotraxon 28.09.10, 14:13
            Aż tak bardzo się nie musisz przygotowywać bioraxon dostaniesz przez 2 góra 3 tygodnie.
            Weź sobie probiotyk bo w szpitalu to nie wiadomo czy coś dostaniesz.
            Dostaniesz przez 30 minut wlew - reszte czasu będziesz umierała z nudów. Weź coś do czytania.
    • antosia73 Re: pewnie Biotraxon 29.09.10, 13:07
      Dla mnie biotrakson okazał się lekiem-cud. Powstałam naprawdę z fatalnego stanu. Pogorszenia były krótkotrwałe - drżenie, drętwienie, pieczenie. Przestała mnie boleć głowa.Przesypiałam całe noce.
      Po 2 mies. wróciłam do pracy, jeszcze nie do takiej na pełny etat, ale wróciłam do żywych.
      Mnie powalił tavanik od razu jak go dodałam do jadłospisu.
      I całkiem niedawno...po 6 miesiącach...też.Dokopał.
      Trzymaj się.
      Będzie dobrze.
      • ewa.sm-borelioza Re: pewnie Biotraxon 30.09.10, 20:07
        Antosiu, a długo chorujesz? Masz postać bardziej neurologiczną czy padło na stawy?

        Ewa
        • antosia73 Re: pewnie Biotraxon 30.09.10, 20:26
          padło ...na głowę zdecydowanie, mój wątek 'teraz ja"
          Za niedługo rok na prochach będzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka