Witam wszystkich.
Leczę się u forumowego lekarza juz 6 miesiąc na podstawie objawów,klescza nigdy nie widziałam ani tym bardziej rumienia. Wiele przykrych i dokuczliwych objawów minęło i byłam juz taka szczęśliwa a tu masz ci los....siedzę sobie rano piję poranna kawusię i czuję jak coś mnie swędzi koło kostki.
Podciągam spodnie i zamarłam....kleszcz maszeruje mi po nodze .Szybko go ściagnełam ale w tym miejscu gdzi go znalazłam było niewielkie nakłucie.Sam kleszcz nie był wbity ani nie był opity. Obok tego ugryzienia miałam 4 inne. Szybko ściągnełam spodnie i ku Mojemu przerażeniu zobaczyłam od pachwiny przez całe udo i łydkę oraz wokól kostki takie same ukłucia. Naliczyłam ich aż 17 !!!!!
Normalnie załamka...

((((
Zaraz oczywiście panika ,starch co teraz??
Obecnie jestem na zestawie
novocef 2x500,
amoksiklav 2 x 875mg+125Mg i
byłam akurat 3 dzień na pulsie tyni.
Co się nabluźniłam to Moje...nie mogę sobie tego wydarować ,że nie zauważyłam tego gó...a
tym bardziej ,że mam psa i dwójkę małych dzieci i muszę szczególnie uważac.Teraz niestety tego patałajstwa jest pełno ,jakaś totalna plaga. A tak bardzo uważam...

((((((
Kontaktowałam się z lekarzem i powiedział ,że jestem bezpieczna. Stężenie abx w organiżmie jest wysokie więc ew. bakterie nie mają szans. ..bardzo chiałabym aby tak było
Czy są tu osoby ,które były w podobnej sytuacji?? Czy wasz zestaw abx był nadal taki sam ???