Dodaj do ulubionych

Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia :(

24.05.11, 21:01
Witam wszystkich.

Leczę się u forumowego lekarza juz 6 miesiąc na podstawie objawów,klescza nigdy nie widziałam ani tym bardziej rumienia. Wiele przykrych i dokuczliwych objawów minęło i byłam juz taka szczęśliwa a tu masz ci los....siedzę sobie rano piję poranna kawusię i czuję jak coś mnie swędzi koło kostki.

Podciągam spodnie i zamarłam....kleszcz maszeruje mi po nodze .Szybko go ściagnełam ale w tym miejscu gdzi go znalazłam było niewielkie nakłucie.Sam kleszcz nie był wbity ani nie był opity. Obok tego ugryzienia miałam 4 inne. Szybko ściągnełam spodnie i ku Mojemu przerażeniu zobaczyłam od pachwiny przez całe udo i łydkę oraz wokól kostki takie same ukłucia. Naliczyłam ich aż 17 !!!!!

Normalnie załamka... sad((((

Zaraz oczywiście panika ,starch co teraz??
Obecnie jestem na zestawie
novocef 2x500,
amoksiklav 2 x 875mg+125Mg i
byłam akurat 3 dzień na pulsie tyni.

Co się nabluźniłam to Moje...nie mogę sobie tego wydarować ,że nie zauważyłam tego gó...a
tym bardziej ,że mam psa i dwójkę małych dzieci i muszę szczególnie uważac.Teraz niestety tego patałajstwa jest pełno ,jakaś totalna plaga. A tak bardzo uważam...sad((((((

Kontaktowałam się z lekarzem i powiedział ,że jestem bezpieczna. Stężenie abx w organiżmie jest wysokie więc ew. bakterie nie mają szans. ..bardzo chiałabym aby tak było sad

Czy są tu osoby ,które były w podobnej sytuacji?? Czy wasz zestaw abx był nadal taki sam ???
Obserwuj wątek
    • niolki-1 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 24.05.11, 21:10
      ale chyba musiało dziadowi coś nie pasować skoro tyle razy się wkuwał. A nie wygląda to na ugryzienie muchy czy komara ..zbyt duże samo nakłucie. Poza tym zbyt duży byłby to zbieg okoliczności.Kurcze normalnie nie mogę sobie tego wydarować.

      Na dodatek nie chodze z psem na trawę wyższą niż poza kostki ,chodzę wokól bloku i kuźwa dziś znów miał to dziadostwo na pysku sad dodam ,że to owczarek niemiecki.

      Mam pytanko do właścicieli psów czy jest jeszcze coś oprócz frontline ??
      Jak tak dalej będzie to nie wiem....mam fobię na punkcie kleszczy i normalnie boję się dotknąc psa sad
      • ines108 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 24.05.11, 21:37
        był juz taki przypadek na forum - i troszke cię wystrasze ale antybiotyki nie chronią przed odkleszczowym zapaleniem mózgu - bo to wirus. Chyba babelka miała taki przypadek ale nie jestem pewna. Kleszczowi samemu w sobie to antybiotyki nic nie robią bakteria borelli żeruje w jego jelitach i dla niego też jest pasożytem - więc kleszcze jako takie nie są zagrożeniem ale syf który noszą w sobie i nam przekazują juz bardzo! To dziwne bo jak kleszcz sie już wgryzie to raczej siedzi długo w ciele. Może coś innego cię pogryzło, a kleszcz zaczął łazić ci po nodze więc wnioski sie same nasunęły. Swoją drogą to ci współczuje na samą myśl mam ciarki brrr.... Więc bądź czujna - jeżeli pojawią sie wymioty, zawroty głowy wysoka temperatura możesz podejrzewać OZM - choć wszyscy przed nim ostrzegają (jest na to szczepionka więc trzeba ją sprzedać) to nie występuje w kleszczach tak często jak borelka.
        • niolki-1 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 24.05.11, 21:51
          Ines no to faktycznie nie wygląda to rózowo sad

          Kleszcz siedzial na nodze nie był wbity bo opuszkami palców zdjełam go i dosłownie na tym miejscu miałam nakłucie z którego sączyła się woda. Takie coś jak po ugryzieniu.

          Jakby tak popatrzeć to jest ścieżka ..pierwsze dwa nakłucia w pachwinie a potem jakby w lini prostej przez cała nogę i 5 przy kostce łacznie z tym co widziałam jako pierwsze.

          No nie wiem co mnie pogryzło ale czy to nie nasuwa się samo na myśl...gdybym go nie wiedziała na tej nodze..... same ślady po ugryzieniu są takie inne bardziej intensywne w kolorze no i ten środek bardzo zaznaczona "dziurka" jak kolwiek to brzmi smile
          • adomi6319 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 24.05.11, 22:23
            masz tego kleszcza, czy już się go pozbyłaś?
            ja miałam wkłutego kleszcza w trakcie leczenia, ale wysłałam go do zbadania i był "zdrowy", przynajmniej na to, co badają w CBDNA; zrobiłam mu cały panel odkleszczowy, trochę to kosztuje, ale i tak dużo mniej niż ewentualne późniejsze leczenie, wolałam wiedzieć co mógł mi sprzedać i czy moje abx obejmują te choroby
      • antosia73 Re: pies 25.05.11, 07:37
        Jestem zadowolona z obroży preventic. Wg producenta wystarcza na 4 mies. Zmieniam co 3....
        Póki co kleszczy na psie nie widziałam.
        Dodatkowo spryskuję legowisko i psi fotel preparatem Bepharu i ....nie chodzę do lasu.
    • mab62 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 25.05.11, 07:56
      Niolki,a czy wysłałaś kleszcza do badania?

      Byłam w podobnej sytuacji do twojej dwa lata temu,niestety ślamazarna pielęgniarka upuściła nimfę kleszcza po wyjęciu na wykładzinę dywanową.Świadoma zagrożenia nie miałam możliwości wysłania go do CBDNA.Dostałam wtedy amoxy w dużych dawkach,co nie uchroniło mnie przed rozmnożeniem się bart.,którą mnie wtedy prawdopodobnie zaraził.

      Długo trwało zanim zaczęłam leczenie celowane w BLO.
      Mam nadzieję,że u Ciebie będzie jednak inaczej i "twój"nowy kleszcz nic nie dorzucił.
      Tego Ci życzę.
      Pozdrawiam.
      • niolki-1 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 25.05.11, 09:38

        Nie mam kleszcza...wiedziałam ,że jeśli juz znajdę to trzeba zachować go i wysłac na badania. A mimo wszystko tak nie zrobiłam. Nie wiem chyba zjadła mnie panika sad Na swoje usprawiedliwienie moge jedynie dodać ,że wyrzucając go nie widziałam tych wszystkich śladów pogryzienia.

        To straszne ,że musimy żyć w tak ciągłym zagrożeniu Jeszcze Ja to Ja ale Moja młodsza córka niecałe 2 latka zawze na powitanie wita się z psem i tak go tuli.... normalnie patrząc na to robi mi się gorąco ale nie mogę przecież zabronić dziecku przytulenia się do psa.

        Jestem juz tak wyczulona na tym punkcie każde ziarenko pisaku czy coś innego zaraz podnosze i patrzę co to jest..normalna psychoza sad

        Dziękuje Ci Antosiu za namiar na pareparaty dla psa. Frontline u niego działa dosyc marnie mimo ,że dawka jest dostosowana do wagi. Poszukam w sklepie i zakupię ew u weterynarza.

        Mab62 wiesz jak to jest a nie patrzyła się na Ciebie jak na wariatkę kiedy poprosiłas o tego kleszcza?? Moja koleżanka kiedy poszła do szpitala Woj. W Gdańsku z synkiem 3 lata i poprosiła o oddanie kleszcza to patrzyli się na nią jak na stukniętą mamuśkę. A po co pani kleszcz i lekkie uśmieszki.

        Na szczęście mam wizytę 9 czerwca u lekarza. Może zaleci badania lub troszkę zmodyfikuje leczenie..normalnie rozkładam ręce.
        Myślałam że nie chodząć do lasu i po wysokich trawach jestem w stanie uniknąc zagrożenia a tu dupa blada...nie można się uchronić sad
        • mab62 Re: Pogryziona przez kleszcza w trakcie leczenia 25.05.11, 14:04
          Niolki,nie łam się będzie dobrze.Wyjdź z założenia że twój kleszcz nie był nosicielem żadnego badziewia.

          ...wiadomo że się dziwią,bo są niedouczeni,i lekarze i pielęgniarki.
          Za tydzień czeka mnie wizyta u takiego endo,który wita mnie z głupkowatym uśmieszkiem i pyta:
          A to pani z tą dziwną infekcją,jak się ona nazywa?
          Odpowiadam z równie głupkowatym uśmieszkiem:Bartonelloza odkleszczowa,bo przecież nie powiem mu że BLO.I tak nie wiedziałby o czym mówię.
          Tragiczne,ale to nasza codzienność.

          Trzymaj się,będzie dobrze.
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka