Dodaj do ulubionych

Boję się o małą córeczkę

30.05.11, 08:21
Witajcie.
Zaczyna się okres kleszczy. Jestem sparaliżowana strachem bo sama będę się badać na boleriozę i inne odkleszowe ( mam podejrzenie SM). Dużo czytam o tym świństwie i coraz bardziej chyba się w tym zatracam. Mam 2 letnią córeczkę, która w czasie mojej nieobecności ( praca) jest u teściowej - na wsi. Córka codziennie spędza godziny na zabawie na dworze, gdzie jest dużo krzewów, drzewek i innej roślinności. Boję sie że złapie kleszcza i zarazi się boleriozą lub czymś inny.
Ten strach codziennie mi towarzyszy. Mieszkamy z bloku, ale w ciepłe dni jeżdzimy do teśców na wieś. Co robić?? Jak chronić dziecko?? Czy macie jakieś cudowne sposoby??
Oczywiście codziennie oglądam córeczke, siebie i męża. Poradzcie co robić, aby przynajmniej w jakimś stopniu ich chronić.
Mój strach przybiera takiego rozmiaru że chyba zwariuje od tego.
Mam podejrzenie SM, dlatego tak dużo czytam o boleriozie.
POMOCY
Obserwuj wątek
    • prowirus Re: Boję się o małą córeczkę 30.05.11, 09:52
      Witam.

      Wiesz co? Nie obraź się, ale przez takie osoby jak Ty, to forum staje psychiczne...
      Może lepiej zamknij się w domu i nie wychodź, albo przeprowadź się do Las vegas tam na pustyni kleszczy w sumie zapewne nie ma.

      Paraliżuje się strach przed kleszczami, za dużo czytasz forum i za bardzo bierzesz to do siebie, myslałem, że dorosli ludzie podchodzą z rozwagą i dystansem, bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale na tym forum przewaznie wypowiadają się ludzie, którzy mają naprawdę cieżki przebieg choroby i przez to, że nie otrzymali pomocy od lekarzy trafili własnie tutaj, gdzie opisują co im się dzieje, a co właśnie dla potencjalnego odbiorcy/czytelnika jest przerażające.
      Niestety nie da się uniknąc ryzyka, jeśli człowiek mieszka w terenach zalesionych i są łąki, to niestety wszystko jest dziełem przypadku, albo złapiesz, albo nie.. chociaż wiadomo, że chodząc po łace zwiększasz ryzyko ukąszenia wielokrotnie.
      Mozesz stosować repelenty na robactwo, pryskac się, smarować, ale z własnego doświadczenia wiem, że to tylko zmniejszanie ryzyka.
      Jeśli dziecko jest na dworze, to popryskaj je czymś na kleszcze, po zabawie oglądaj od razu i będzie o.k - zrobisz to co możesz, nic więcej. Weź też pod uwagę, że kleszcz nie wbija się tak szybko - to nie komar smile

      W tym roku już około 70% moich znajomych miało kleszcza np. wczoraj znajomy jedzie ze mną autem i co? "k....wa Ty.. mam kleszcza!"
      Wyrwał, wyrzucił i tyle...

      Ja już się nie odzywam, bo w oczach moich znajomych jestem przewrażliwiony i mam tzw. schizmy na punkcie kleszczy. Dlatego przemilczałem sprawę.


      Dlatego więc radzę czytac to forum z dystansem, bo każdy przypadek jest inny. Uchronić się nie da, bo są przypadki, że ludzie nawet nie kojarzą kleszcza a są chorzy, więc albo nie zauważyli, albo coś innego "przetransferowało" im to cholerstwo.
      Trzeba się obserwować, w razie co badać i nie popadać w panikę, bo ta prowadzi do strachu i w konsekwencji często do depresji itd.

      Weź się ogarnij i normalnie żyj, nie ma się co bać i zadręczać.

      Jesli masz podejrzenie SM, to rób badania i to po kilka razy jeśli Cię stać, bo to bardzo ważna sprawa.
      Najlepiej skontaktuj się z lekarzem forumowym, skonsultuj się z nim co Ci jest, jak wygląda i wtedy może zdecydujecie się na jakieś kroki.
      Czytając to forum, to prawie każdy przypasuje sobie coś z boreliozy, więc temat jest trudny i nie ma łatwo a wpakowac się niepotrzebnie w antybiotyki to jest najgorsza rzecz i głupota.
      • kria1 Re: Boję się o małą córeczkę 30.05.11, 10:13
        "Wiesz co? Nie obraź się, ale przez takie osoby jak Ty, to forum staje psychiczne...
        Może lepiej zamknij się w domu i nie wychodź, albo przeprowadź się do Las vegas tam na pustyni kleszczy w sumie zapewne nie ma."

        Bardzo miło z Twojej strony.
        Sama podejrzewam u siebie boleriozę i niestety moje objawy nie są bagatelne. Nie chcę aby moją córke coś dopadło i aby jej życie zmieniło się w pasko wizyt u nieugolnych "psełdolekarzy".

        Pewnie nie masz dzieci, więc nie wiem o czym piszę.

        • prowirus Re: Boję się o małą córeczkę 30.05.11, 10:18
          Może dzieci nie mam, ale doskonale wiem co to jest borelioza.

        • anonimicus Re: Boję się o małą córeczkę 30.05.11, 10:21
          Postaraj się uczulić teściów na takie sprawy - jeżeli zajmują się dzieckiem czasami. Powiedz im co myślisz.

          Koście trawę dookoła domu. Często i nisko.

          Popytaj w aptece o jakieś środki odstraszające kleszcze.

          Kup kleszczołapki. Np. takie jak tutaj:

          www.youtube.com/watch?v=PnD6x0svOJE
      • dx771 Re: Boję się o małą córeczkę 30.05.11, 10:22
        Kleszcze nie lubią suchych miejsc, niskiej często koszonej trawy, słońca - wycięcie zbędnych krzaków, częste koszenie podwórka powinno w jakimś stopniu spowodować ze kleszczy być moze nie będą się trzymać podwórka.

        Gdyby teściowa miałą świadomość czym grozi choroba to też by pomogło.

        Oczywiście masz prawo bać się o dziecko. Boreliozą nie muszą sie raczej przejmować osoby o silnym układzie odpornosciowym (wiec dziecko też powinno być zdrowe i silne) i żyć tak jak proponuje Prowirus.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka