Dodaj do ulubionych

Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens????

22.07.11, 19:51
Czy podanie antybiotyku zaraz po ugryzieniu kleszcza ma sens?? Czy to faktycznie jest w stanie uchronić przed zarażeniem?? Czy macie jakieś doświadczenie w tej kwestii????????
Obserwuj wątek
    • bisonte Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.07.11, 21:20
      Witam,

      Zgaduje, ze pytanie ma zwiazek z watkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,127239566,127239566,Ki_czort_prosze_o_rade_.html
      Z zasady nie stosuje sie czegos takiego jak "profilaktyczny antybiotyk". Nie chce sie tu rozpisywac, ale antybiotyki to nie witaminy, zeby mozna je bylo sobie lykac bezkarnie (zreszta przy tych ostatnich tez nalezy zachowac umiar wink ). Antybiotyki maja rozne skutki uboczne, m.in. oslabiaja uklad odpornosciowy, wiec powinny stosowane tylko wtedy, gdy to konieczne.

      Przy boreliozie leczenie antybiotykiem po ukluciu kleszcza stosuje sie tylko wtedy, gdy sa objawy, tj. rumien i/lub objawy grypopodobne (te ostatnie powinny wystapic do miesiaca czasu po ukaszeniu).

      Objawy, o ktorych piesz sa, moim zdaniem, zbyt malo konkretne, aby rozpoczynac kuracje antybiotykowa przeciw boreliozie.

      Zamiast tego, skoro od ukaszenia minal juz miesiac, poczekalbym jeszcze 2-3 tygodnie i zrobil badanie krwi metoda Western-Blot w dwoch klasach (IgM i IgG). Zakladajac, ze infekcja, o ile jest, to jest swieza - wynik powinien byc wiarygodny. Podkreslam tu znaczenie "swiezosci" infekcji, bo ta bakteria dosc dobrze potrafi sobie radzic z naszym ukladem odpornosciowym i przy starych infekcjach wyniki tego typu testow moga wychodzic falszywie ujemne.

      P.S. Tydzie do 10 dni przed testem WB warto wziac przez 3 dni z rzedu Citrosept (dawka dzienna to liczba kropli rowna wadze w kg - nalezy ja podzielic na trzy porcje: rano, poludnie, wieczor).
      • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.07.11, 21:34
        Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci to by się położył.
        Ja gdybym wiedziała, jak potoczy się scenariusz mojego życia po spotkaniu z kleszczem to łykała bym antybiotyki, aż by furczało i nawet popijała wodą z sedesu.
        tylko "to se ne vrati pane Havranek"
        Każdy sam musi ocenić ryzyko i podjąć decyzję.
        • kasiask Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.07.11, 22:44
          Ale jaka dawka ma wtedy sens?? w USA zaleca się podanie jednorazowo dobowej dawki doxycykliny dla dorosłych i amoxycykliny dla dzieci. W Polsce nie ma żadnych wytycznych i wszystko zależy od lekarza na jakiego się trafi. Pytam na wszelki wypadek pod kątem dzieci. Jedno złapało kleszcza na wycieczce w Boże Ciało i pediatra dała Summamed na 4 dni. Drugie złapało kleszcza dzisiaj, a jest na obozie na Mazurach. Poprosiłam, zeby wzieli go do lekarza po antybiotyk i coś dostał, tylko jeszcze nie wiem co. Podobno cos na 6 dni raz dziennie. Nie bardzo kojarzę jaki antybiotyk podaje się w ten sposób. Dowiem się jutro. Ale czy to w ogóle ma sens??????
          • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.07.11, 08:57
            Ale jaka dawka ma wtedy sens?? w USA zaleca się podanie jednorazowo dobowej daw
            > ki doxycykliny dla dorosłych i amoxycykliny dla dzieci. W Polsce nie ma żadnych
            > wytycznych i wszystko zależy od lekarza na jakiego się trafi.

            Bo w Polsce obowiązuje " wolna amerykanka" Ha, ha ha! uncertain
            Dla dorosłych 5-6 mg Doxycykliny na kilogram, przez 4-6 tygodni, ale, jak jest z dziećmi, czy przelicza się matematycznie, nie wiem.

            No i pewnie trzeba by wiedzieć, ile dziecko ma lat, 7, czy 17?


            • kasiask Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.07.11, 09:01
              Nie mam na myśli tak długotrwałego podania antybiotyku profilaktycznie. Myślę o kilkudniowej dawce podanej zaraz po usunięciu kleszcza ze skóry.
              • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.07.11, 09:12
                Nie mam na myśli tak długotrwałego podania antybiotyku profilaktycznie. Myślę o
                > kilkudniowej dawce podanej zaraz po usunięciu kleszcza ze skóry.

                Na leczenie choroby z Lyme, nie mam wpływu, a no to co myślisz, tym bardziej.
            • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 12:03
              4-6 tygodni dla dorosłych profilaktycznie po ugryzieniu robaka? O większe idiotyzmy trudno podejrzewać nawet lekarską brać smile

              A co zatem z profilaktycznym leczeniem babeszjozy, bartonelli i mykoplazmy? Przecież z innych wątków wynika, że zdarzają się równie często jak borelioza? Łyknąć profilaktycznie Lariam, Malarone? Takie brednie, że się czytać nie chce!

              A co z ludźmi, których robaki gryzą codziennie? Zawodowo? Leśnicy, rolnicy, geodeci? Mają brać antybiotyki przez cały rok? A gdzie pojęcie lekooporności, mutowanie bakterii?

              A co z czerniakiem czy białaczką? Potencjalnie istenieje szansa, że część z nas zachoruje? Profilaktyczna chemioterapia?

              Bzdury, brednie i pierdoły smile
              • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 12:08

                > A co z ludźmi, których robaki gryzą codziennie? Zawodowo? Leśnicy, rolnicy, geo
                > deci? Mają brać antybiotyki przez cały rok? A gdzie pojęcie lekooporności, muto
                > wanie bakterii?
                S......ać geo, s ......ać.
                • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 15:52
                  Witam,
                  oficjalne stanowisko jest takie, że ukłucia kleszcza nie leczy się, czyli nie podaje się antybiotyku. Obserwuje się tylko czy powstają jakieś objawy czy też nie.

                  Ja mam jednak inne zdanie na ten temat i jeśli ktoś u mnie w rodzinie łapie kleszcza to niespecjalnie interesują nas oficjalne zalecenia w tym temacie (głównie ze względu na to jak choroba spartoliła mi zdrowie). Póki co np. mój tata łapie średnio jednego kleszcza na rok (latem) i dwie moje bratanice też złapały po jednym (również latem). I w takiej sytuacji antybiotyk był od razu podawany po wykręceniu kleszcza. Jeden raz też wysłaliśmy kleszcza na badanie i wyszło, że był zakażony bartonellozą.
                  Czyli wyszliśmy z założenia, że jeśli kleszcza łapie się bardzo rzadko, to nie warto ryzykować, tylko leczyć w ciemno te kilka tygodni.
                  Zupełnie inaczej rzecz wygląda w przypadku osób, które często łapią kleszcze. W ich przypadku byłoby bez sensu, aby brali antybiotyk profilaktycznie po każdym ukłuciu. Najgorzej mają tutaj leśnicy, którzy są niejako skazani na tę chorobę.
                  • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 19:29
                    tosho napisał:

                    > Ja mam jednak inne zdanie na ten temat i jeśli ktoś u mnie w rodzinie łapie kle
                    > szcza to niespecjalnie interesują nas oficjalne zalecenia w tym temacie (główni
                    > e ze względu na to jak choroba spartoliła mi zdrowie). Póki co np. mój tata łap
                    > ie średnio jednego kleszcza na rok (latem) i dwie moje bratanice też złapały po
                    > jednym (również latem). I w takiej sytuacji antybiotyk był od razu podawany po
                    > wykręceniu kleszcza. Jeden raz też wysłaliśmy kleszcza na badanie i wyszło, że
                    > był zakażony bartonellozą.

                    Podawałeś leki na bartonellozę? A co z innymi chorobami? Również groźnymi, częstymi, grożącymi spartoleniem życia, które można trafić od kleszcza? Też "leczycie" za wczasu?

                    > Czyli wyszliśmy z założenia, że jeśli kleszcza łapie się bardzo rzadko, to nie
                    > warto ryzykować, tylko leczyć w ciemno te kilka tygodni.
                    > Zupełnie inaczej rzecz wygląda w przypadku osób, które często łapią kleszcze. W
                    > ich przypadku byłoby bez sensu, aby brali antybiotyk profilaktycznie po każdym
                    > ukłuciu. Najgorzej mają tutaj leśnicy, którzy są niejako skazani na tę chorobę

                    To ciekawa teoria smile Dość taka... egoistyczna bym powiedział. Zamiast leczyć tych, którzy potrzebują najbardziej (zgodnie z teorią o ugryzieniach), to leczyć innych, którym to leczenie na kant potrzebne. Hmmm...
                    Poza tym, jako myśliwy, znam na prawdę dziesiątki leśniczych i pracowników leśnych. Z każdym z nich chyba rozmawiałem na temat kleszczy i chorób odkleszczowych. Każdy z nich po kolei jest gryziony kilkadziesiąt razy w roku. Każdy ma również dodatnie testy Elisa. ŻADEN z nich nie ma objawów chorobowych, ŻADEN nie bierze profilaktycznie ani nie profilaktycznie dziesiątek tabletek antybiotyku i wszyscy bez wyjątku pukają się w głowę na samą myśl o tym i moje sugestie czy pytania smile

                    Wiesz dlaczego ich tutaj nie ma? Dlaczego żaden z piszących tu ludzi to nie leśnik? Bynajmniej powodem nie jest to, że w lesie nie ma internetu. Powodem jest to, że ciężko fizycznie zapieprzają codziennie, dobrze się czują, oddychają świeżym powietrzem, względnie zdrowo jedzą i piją oraz w zadku mają "profilaktyczne" łykanie przez 6 tygodni antybiotyków na hipotetyczne i inne jednostki chorobowe, które mogą złapać od muchy czy innego pająka smile
                    • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 19:51
                      Wiesz dlaczego ich tutaj nie ma? Dlaczego żaden z piszących tu ludzi to nie leśnik? Bynajmniej powodem nie jest to, że w lesie nie ma internetu. Powodem jest to, że ciężko fizycznie zapieprzają codziennie, dobrze się czują, oddychają świeżym powietrzem, względnie zdrowo jedzą i piją oraz w zadku mają "profilaktyczne" łykanie przez 6 tygodni antybiotyków na hipotetyczne i inne jednostki chorobowe, które mogą złapać od muchy czy innego pająka

                      Do geodety:

                      No to jak masz się dobrze, to co tu robisz?
                      A jak nie masz się dobrze, to weź się do roboty, to ci się poprawi. Nie wiem, czy to na wszystko działa, bo nie napisałeś!
                      Takie rady to możesz sobie wsadzić w gumofilce!
                      A twoi pacjenci nadal się nie odzywają?? Już tak na amen wyzdrowieli?
                      Weź się lepiej do kopania rowów to wyzdrowiejesz!
                      • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 20:15
                        margolcia_63 napisała:

                        > No to jak masz się dobrze, to co tu robisz?
                        > A jak nie masz się dobrze, to weź się do roboty, to ci się poprawi. Nie wiem, c
                        > zy to na wszystko działa, bo nie napisałeś!
                        > Takie rady to możesz sobie wsadzić w gumofilce!
                        > A twoi pacjenci nadal się nie odzywają?? Już tak na amen wyzdrowieli?
                        > Weź się lepiej do kopania rowów to wyzdrowiejesz!

                        Rozumiem, że to w aspekcie tematu wątku, w którym się aktualnie znajdujemy?
                        • margolcia_63 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 20:31
                          W aspekcie twojej wypowiedzi.
                          Rozpowszechniasz pierdoły! Byłeś w szpitalu zakaźnym?
                          Widziałeś, ilu tam jest leśników, drwali i w jakim stanie wyjeżdżają?
                          No, ale pewnie się w robocie ociągali, albo żle odżywiali!
                          Ciekawe, czy weżmiesz swoich pacjentów na stan, jak twoje poradnictwo zawiedzie.
                          Geodeci, nie kiepsko sobie liczą nawet 700-800 zł za 20 minut, więc pewnie cię stać.
                    • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 21:33
                      > Podawałeś leki na bartonellozę? A co z innymi chorobami? Również groźnymi, częs
                      > tymi, grożącymi spartoleniem życia, które można trafić od kleszcza? Też "leczyc
                      > ie" za wczasu?

                      W ewentualnym wczesnym zakażeniu (kilka - kilkanaście godzin po ukłuciu kleszcza) koinfekcje łatwiej poddają się np. takiej doxycyklinie lub biseptolowi z makrolidem, niż w rozsianym zakażeniu. Także zazwyczaj nie potrzeba stosować leków polecanych przez dr Burrascano na koinfekcje w późniejszym stadium choroby.

                      > To ciekawa teoria smile Dość taka... egoistyczna bym powiedział. Zamiast leczyć ty
                      > ch, którzy potrzebują najbardziej (zgodnie z teorią o ugryzieniach), to leczyć
                      > innych, którym to leczenie na kant potrzebne. Hmmm...

                      Nie nazwałbym takiej postawy egoistyczną. Ważna jest moim zdaniem pełna informacja - czyli znać oficjalne stanowisko, mówiące o tym, że ukłucia kleszcza się nie leczy oraz stanowisko nieoficjalne według którego można rozważyć leczenie na zapas. U mnie w rodzinie podjęliśmy decyzję, że skoro kleszcz był łapany bardzo rzadko to 4 tygodniowe podawanie antybiotyku było mniejszym złem niż ryzykowanie rozsiania infekcji. I w co najmniej jednym przypadku było to słuszne - w badaniu kleszcza bartonelloza wyszła dodatnio, a zatem ryzyko zakażenia było realne. Nie można więc powiedzieć, że było to na kant potrzebne.

                      > Poza tym, jako myśliwy, znam na prawdę dziesiątki leśniczych i pracowników leśn
                      > ych. Z każdym z nich chyba rozmawiałem na temat kleszczy i chorób odkleszczowyc
                      > h. Każdy z nich po kolei jest gryziony kilkadziesiąt razy w roku. Każdy ma równ
                      > ież dodatnie testy Elisa. ŻADEN z nich nie ma objawów chorobowych, ŻADEN nie bi
                      > erze profilaktycznie ani nie profilaktycznie dziesiątek tabletek antybiotyku i
                      > wszyscy bez wyjątku pukają się w głowę na samą myśl o tym i moje sugestie czy p
                      > ytania smile
                      >

                      Gdybym był pracownikiem leśnym to, tak jak wcześniej napisałem, nie brałbym profilaktycznie antybiotyku na każde ukłucie kleszcza, bo oznaczałoby to, że musiałbym brać antybiotyki na okrągło cały rok - co oczywiście byłoby bez sensu.


                      > Wiesz dlaczego ich tutaj nie ma? Dlaczego żaden z piszących tu ludzi to nie leś
                      > nik? Bynajmniej powodem nie jest to, że w lesie nie ma internetu. Powodem jest
                      > to, że ciężko fizycznie zapieprzają codziennie, dobrze się czują, oddychają świ
                      > eżym powietrzem, względnie zdrowo jedzą i piją oraz w zadku mają "profilaktyczn
                      > e" łykanie przez 6 tygodni antybiotyków na hipotetyczne i inne jednostki chorob
                      > owe, które mogą złapać od muchy czy innego pająka smile

                      Choć nie lubię czarnowidztwa to niespecjalnie wierzę w to, że każdy albo większość leśników czuje się rewelacyjnie pomimo wielokrotnych zakażeń, a kluczem do tego jest ciężka praca fizyczna, świeże powietrze i typowa dieta. Dobrze, że znasz takich, którzy czują się świetnie, ale są też i tacy leśnicy, którzy chorują i np. z powodu silnego zmęczenia i osłabienia są zmuszani zrezygnować z pracy fizycznej, i pracują za biurkiem. Kiedyś byłem na wizycie u dr Skoryny-Karcz z Poznania, mówiła mi, że zdarzało jej się przyjmować "hurtem" pracowników leśnych chorych na boreliozę i niestety też mieli sporo nieciekawych objawów.
                      Albo weźmy chociażby historię leśnika z filmu "Under Our Skin". Chłop jak dąb, a też go rozłożyło niestety.
                      Także dlatego uważam, że leśnicy są skazani na tę chorobę, ale oby jak najmniej z nich chorowało. I, z tego co piszesz, są tacy, których choroba oszczędza.
                      Raz słuchałem jak Cejrowski opowiadał, że łapał setki kleszczy. I nic mu nie jest, jest zdrów (no może trochę na poglądy mu siadło tylko, ale to raczej nie od kleszczysmile).
                      Pozdrawiam.
    • kasiask Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 19:53
      Czy w takim razie ma sens podanie antybiotyku zaraz po ugryzieniu przez 6 dni??
      Czy koniecznie trzeba podawać ów antybiotyk przez 4-6 tygodni, żeby mieć w miarę pewność, że nie doszło do zarażanie??
      Przecież tak na chłopski rozum rzecz biorąc taki tydzień powinien wystarczyć, żeby te cholerne krętki nie zdążyły się rozmnożyć?

      Pytam, bo moje 12-letnie dziecko przebywające na obozie na Mazurach złapało kleszcza. Ktoś tam usiłował mu go wyjąć i została głowa. W końcu zawieziono go do przychodni, gdzie lekarz wydłubał resztki i zapisał antybiotyk na 6 dni. Nawet nie wiem jaki, bo dziecko nie potrafi powiedzieć, ale podejrzewam, że jakiś odpowiednik Summamedu. No i co teraz powinnam zrobić?? Kontynuować leczenie przez kolejny miesiąc po powrocie dziecka z wakacji? Zrobić mu badanie Wester-Blot?? Kiedy??
      • lastszogun Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 24.07.11, 23:43
        włos na głowie dęba staje jak sie czyta niektóre posty na forum !!!!!

        sam jestem borelikiem ale nigdy, nigdy nikomu a tym bardziej bliskiej i osobie która miał watpliwa przyjemnosc spotkac kleszcza nie doradzałbym profilaktycznej terapii abaxami przez np: 6 tygodni, bo takie postepowanie nie ma sie ni jak do profilaktyki tylko jest juz leczeniem. pytanie brzmi leczeniem czego...? ugryzienia.... czy boreliozy...?, bo jesli ktos szprycuje sie pigułami dla leczenia ugryzienia to OK ( ale osobiscie uwazam że juz powinien zapisac sie do psychiatry) natomiast leczenie BB po ukaszeniu kleszcze polega na włączeniu abax ale nie po badaniach typu WB czy Elisa , bo nie ma testów na BB ( wiarygodnych), tylko bo wystapieniu objawów niepokojacych ( grypopodobne, i wszystko to co nas zaniepokoi a utrzymuje sie dłuzej i wystepuje cyklicznie.

        sam choruje i wiem ze jest to paskudna choroba , ale pokazac mi prosze chorobe miła i fajna smile

        dlatego ze choruje i się lecze uwazam ze leczenie na zas abaxami jest bezcelowe, tym bardziej ze kleszcze przenosza tyle patogenów ze naprawdę sama BB to nie wszystko



        jesli chodzi o dziecko z kolonii na Mazurach to powiem brutalnie tak:
        dawki które dostało napewno sa nieskuteczne
        i jesli kleszcz był nosicielem jakiegos syfu to małemu/j to sprzedał i trzeba sie liczyc z długim leczeniem
        ale z drugiej strony nie kazdy kleszcz jest nosicielem i nie kazde ugryzienie jest niebezpieczne inaczej wszyscy bylibysmy borelikami smile

        pozdr.
        • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 00:31
          lastszogun napisał:

          > włos na głowie dęba staje jak sie czyta niektóre posty na forum !!!!!
          >
          > sam jestem borelikiem ale nigdy, nigdy nikomu a tym bardziej bliskiej i osobie
          > która miał watpliwa przyjemnosc spotkac kleszcza nie doradzałbym profilaktyczn
          > ej terapii abaxami przez np: 6 tygodni, bo takie postepowanie nie ma sie ni jak
          > do profilaktyki tylko jest juz leczeniem. pytanie brzmi leczeniem czego...? ug
          > ryzienia.... czy boreliozy...?, bo jesli ktos szprycuje sie pigułami dla lecze
          > nia ugryzienia to OK ( ale osobiscie uwazam że juz powinien zapisac sie do psyc
          > hiatry)

          A ja mam odmienne zdanie i na pewno nie uważam, że jeśli ktoś łapie jednego kleszcza dajmy na to raz na 1-2 lata i decyduje się wziąć w ciemno 4 tyg. doxycykliny dla świętego spokoju to należy odesłać go do psychiatry. Biorąc pod uwagę, że odsetek zakażonych kleszczy mocno się waha (od kilku do kilkudziesięciu %) to podanie antybiotyku w ciemno nie jest kompletnie bezcelowe - skąd mamy wiedzieć jaki jest przybliżony procent zakażonych kleszczy w danym rejonie, najczęściej brak jest danych. Np. na terenie woj. małopolskiego zbadano kleszcze i np. w Krakowie w Lasku Mogilskim 50% kleszczy było zakażonych Borrelią (tabela na dole www.wsp.krakow.pl/konspekt/26/index.php?i=011 ) - osobiście ani przez chwilę nie wahałbym się sięgnąć po doxycyklinę po usunięciu kleszcza po spacerze w tym lesie (ale podkreślam - mówię o takim leczeniu w ciemno w przypadku gdy jest to "okazyjny kleszcz").

          Co do koinfekcji to tak jak napisałem, o wiele łatwiej się je leczy "na początku" i taka np. doxycyklina najczęściej poradzi sobie z większością z nich.
          • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 04:43
            tosho napisał:

            > A ja mam odmienne zdanie i na pewno nie uważam, że jeśli ktoś łapie jednego kleszcza dajmy na to raz na 1-2 lata i decyduje się wziąć w ciemno 4 tyg. doxycykliny dla świętego spokoju to należy odesłać go do psychiatry. Biorąc pod uwagę, że odsetek zakażonych kleszczy mocno się waha (od kilku do kilkudziesięciu %) to podanie antybiotyku w ciemno nie jest kompletnie bezcelowe - skąd mamy wiedzieć jaki jest przybliżony procent zakażonych kleszczy w danym rejonie, najczęściej brak jest danych. Np. na terenie woj. małopolskiego zbadano kleszcze i np. w Krakowie w Lasku Mogilskim 50% kleszczy było zakażonych Borrelią (tabela na dole www.wsp.krakow.pl/konspekt/26/index.php?i=011 ) - osobiście ani przez chwilę nie wahałbym się sięgnąć po doxycyklinę po usunięciu kleszcza po spacerze w tym lesie (ale podkreślam - mówię o takim leczeniu w ciemno w przypadku gdy jest to "okazyjny kleszcz").


            A czymże się różni okazyjny od tego nieokazyjnego? Przecież szansa zakażeń przy kleszczach łapanych "nieokazyjnie" jest "nieokazyjnie" większa???

            Zatem, za Tobą: ja mam odmienne zdanie! Ponieważ to co kilka osób tu głosi to zwykła demagogia jest. Otwieranie ludziom oczu z pseudostrachu i terroru sianego tu na forum przez ludzi zdiagnozowanych pseudotestami o pseudoskuteczności, a zatem w wielu przypadkach, NIE WIEDZĄCYCH TAK NA PRAWDĘ CO LECZĄ!

            I dalej. Antybiotyki nigdy nie były, nie są i nie będą środkami stosowanymi profilaktycznie. Od samego początku były lekami przeznaczonymi do ratowania życia przy masywnych infekcjach czy zabiegach chirurgicznych, gdzie prawdopodobieństwo takiego zakażenia sięga pewności. Jak to się ma do pierdół, które tu są polecane? Dlaczego nie słuchasz trąbienia wszem i wobec, w radiu, telewizji i innych mediach, o opornych szczepach bakterii, o tym że nigdy medycyna nie wyprzedzi natury? I choćby nie wiem ile wymyśliła antybiotyków, i tak bakterie i patogeny mutować będą szybciej i skuteczniej?

            > Co do koinfekcji to tak jak napisałem, o wiele łatwiej się je leczy "na początk
            > u" i taka np. doxycyklina najczęściej poradzi sobie z większością z nich.

            Wiesz Tosho, tych "najczęściej", "z większością", "chyba", "okazyjnie", "w ciemno", "dla świętego spokoju" jest zdecydowanie zbyt dużo w wątkach Twoich i innych ludzi głoszących podobne do Twoich teorie. Trochę tego nie rozumiem, ponieważ z jednej strony jesteś w stanie sypnąć linkami do super badań ile to kleszczy nosi w sobie bakterię X w lasku bielańskim w Warszawie, a z drugiej piszesz same ogólniki, pierdoły nie potwierdzone żadnymi badaniami i okraszasz to stwierdzeniem, w którym jest pięć słów z gatunku tych przytoczonych powyżej. Skąd ten brak konsekwencji? Wrzuć kilka linków do badań na temat profilaktycznego łykania doksycykliny na babeszję i bartonellę, poczytamy, popatrzymy, zadecydujemy. A przede wszystkim zadecyduje matka dziecka, która założyła ten wątek. Zadecyduje czy wierzyć mitologii jaka jest tutaj szerzona przez ludzi, którzy niczego tak na prawdę nie są pewni - łącznie z diagnostyką swojej choroby, czy jednak postawić na zdrowie, wzmacniać odporność zamiast ją ograniczać antybiotykami...

            Nie jestem przeciwnikiem antybiotyków - mają swoje miejsce w życiu człowieka i medycynie. Ale to miejsce zdecydowanie nie nazywa się "profilaktyka".
            • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 12:26
              geodeta_31 napisał:

              > A czymże się różni okazyjny od tego nieokazyjnego? Przecież szansa zakażeń przy
              > kleszczach łapanych "nieokazyjnie" jest "nieokazyjnie" większa???

              Przeczytaj dokładnie jeszcze raz po co rozróżniłem osoby które łapią kleszcza bardzo rzadko od tych, które łapią często.

              To co napisałem w tym wątku, to jest mój prywatny punkt widzenia, nikomu poza najbliższymi osobami nie polecam brania antybiotyków zapobiegawczo po usunięciu okazjonalnie złapanego kleszcza.

              Proponuję Tobie używać mniej epitetów.
              • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 18:09
                tosho napisał:

                > Przeczytaj dokładnie jeszcze raz po co rozróżniłem osoby które łapią kleszcza b
                > ardzo rzadko od tych, które łapią często.


                No. A Ci co łapią często? Mają chorować zawodowo? Oznacza to, że medycyna w tym przypadku ma cokolwiek do zaoferowania osobom, które hipotetycznie kiedyś tam mogą zachorować, a tych, którzy z pewnością właściwie są nosicielami olewa z góry i nie robi z nimi nic? Przepraszam Cię, ale to rozróżnienie i to co z niego wynika jest zwyczajnie marne.

                > To co napisałem w tym wątku, to jest mój prywatny punkt widzenia, nikomu poza n
                > ajbliższymi osobami nie polecam brania antybiotyków zapobiegawczo po usunięciu
                > okazjonalnie złapanego kleszcza.

                Pewnie. Ja też nic innego nie robię poza głoszeniem swojego prywatnego punktu widzenia. Każdy, łącznie z moją rodziną, ma prawo i obowiązek robić tak, jak podpowiada mu rozum i rozsądek. Jeśli stwierdzi, że 6 tygodni antybiotyku ot tak, jest dobrym pomysłem, weźmie 6 tygodni antybiotyku smile

                > Proponuję Tobie używać mniej epitetów.


                A możesz coś jaśniej na ten temat? Jakieś fakty? Czytałeś epitety pod swoim adresem w postach pisanych moją ręką? Jeśli dotyczyły one osób trzecich, to z całym szacunkiem, ale niewiele Ci do tego.
                • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 23:25
                  geodeta_31 napisał:

                  > No. A Ci co łapią często? Mają chorować zawodowo? Oznacza to, że medycyna w tym
                  > przypadku ma cokolwiek do zaoferowania osobom, które hipotetycznie kiedyś tam
                  > mogą zachorować, a tych, którzy z pewnością właściwie są nosicielami olewa z gó
                  > ry i nie robi z nimi nic? Przepraszam Cię, ale to rozróżnienie i to co z niego
                  > wynika jest zwyczajnie marne.

                  Ja niestety nie wiem jak rozwiązać problem osób (np. leśników), które są wielokrotnie kłute przez kleszcze. Ale z tego powodu nie zamierzam zrezygnować z profilaktycznego podawania antybiotyku, gdy ktoś w rodzinie raz na ruski rok złapie kleszcza.
        • uparta_koza Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 00:23
          > sam jestem borelikiem ale nigdy, nigdy nikomu a tym bardziej bliskiej i osobie
          > która miał watpliwa przyjemnosc spotkac kleszcza nie doradzałbym profilaktyczn
          > ej terapii abaxami przez np: 6 tygodni, bo takie postepowanie nie ma sie ni jak
          > do profilaktyki tylko jest juz leczeniem.

          to dziwna sprawa. bo jak masz rumien, to masz też tylko postępowanie profilaktyczne: nie u każdego z rumieniem dochodzi przeciez do rozwoju choroby. tyle tylko że skoro nie są opracowane standardy bo nie ma badań, jak leczyć starą boreliozę, to nikt nie czeka na jej rozwój, tylko przy rumieniu bierze antybiotyk.
          • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 08:17
            uparta_koza napisała:

            > to dziwna sprawa. bo jak masz rumien, to masz też tylko postępowanie profilakty
            > czne: nie u każdego z rumieniem dochodzi przeciez do rozwoju choroby. tyle tylk
            > o że skoro nie są opracowane standardy bo nie ma badań, jak leczyć starą boreli
            > ozę, to nikt nie czeka na jej rozwój, tylko przy rumieniu bierze antybiotyk.

            Jasne. Po części masz rację. Nie u każdego od razu po rumieniu rozwinie się choroba w pełnej krasie. Jednak aby rumień się w ogólę pojawił potrzebny jest "zastrzyk" jakiejś tam bakterii. Podawanie antybiotyków gdy widzisz rozchodzące się bakteryjne koło na skórze jest czymś zgoła innym niż branie bezpodstawne leków na jakieś tam ugryzienie. Niedługo ludzie zaczną brać ciężką chemię profilaktycznie po pobycie w lesie smile Paranoja jakaś!
            • adomi6319 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 09:03
              Geo, miałbyś rację gdyby rumień występował u 100% zarażonych, ale niestety może go nie być, pomimo aktywnej choroby
              • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 10:12
                adomi6319 napisała:

                > Geo, miałbyś rację gdyby rumień występował u 100% zarażonych, ale niestety może
                > go nie być, pomimo aktywnej choroby

                Oczywiście. Nie zmienia to zaś tego, że łykanie kilku tygodni ciężkich leków po każdym ugryzieniu to kpiny i zwykłe bzdury!
            • uparta_koza Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 19:16
              geodeta_31 napisał:


              > Jasne. Po części masz rację. Nie u każdego od razu po rumieniu rozwinie się cho
              > roba w pełnej krasie. Jednak aby rumień się w ogólę pojawił potrzebny jest "zas
              > trzyk" jakiejś tam bakterii. Podawanie antybiotyków gdy widzisz rozchodzące się
              > bakteryjne koło na skórze jest czymś zgoła innym niż branie bezpodstawne leków
              > na jakieś tam ugryzienie. Niedługo ludzie zaczną brać ciężką chemię profilakty
              > cznie po pobycie w lesie smile Paranoja jakaś!

              no i sam sobie przeczysz. skoro nie u każdego rumień rozwinie się w pełnoobjawową chorobę, to po co leczyć? nie lepiej poczekać na objawy? dlaczego ktoś u kogo nie doszłoby do choroby ma w siebie lac litry chemii?
              jakieś tam ugryzienie może być początkiem boreliozy bez rumienia- ale skoro rumienia nie ma to już przemawia to przeciwko antybiotykowi? inaczej mówiąc uznajesz że borelioza rozpoczyna sie od rumienia, a ci którzy go nie mieli muszą się rozchorować, aby dostać leczenie- tylko że wtedy leczenie bywa często nieskuteczne. czyli czekać na rozwój choroby i w miedzyczasie kopać rowy aby nie dopuścić do choroby. ciekawa filozofia.
              • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 21:04
                uparta_koza napisała:

                > no i sam sobie przeczysz. skoro nie u każdego rumień rozwinie się w pełnoobjawo
                > wą chorobę, to po co leczyć? nie lepiej poczekać na objawy? dlaczego ktoś u kog
                > o nie doszłoby do choroby ma w siebie lac litry chemii?
                > jakieś tam ugryzienie może być początkiem boreliozy bez rumienia- ale skoro rum
                > ienia nie ma to już przemawia to przeciwko antybiotykowi? inaczej mówiąc uznaje
                > sz że borelioza rozpoczyna sie od rumienia, a ci którzy go nie mieli muszą się
                > rozchorować, aby dostać leczenie- tylko że wtedy leczenie bywa często nieskutec
                > zne. czyli czekać na rozwój choroby i w miedzyczasie kopać rowy aby nie dopuści
                > ć do choroby. ciekawa filozofia.

                Ciekawa i jedyna słuszna. Ale na rozmowy z TOBĄ nie mam tym razem czasu smile Bajo...
                • uparta_koza Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 22:33
                  no tak, jak się kończą argumenty i logika zaczyna szwankować to najlepsza broń- google i brak czasu big_grin
                  • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 22.08.11, 23:56
                    uparta_koza napisała:

                    > no tak, jak się kończą argumenty i logika zaczyna szwankować to najlepsza broń-
                    > google i brak czasu big_grin

                    Nie zauważyłem aby cokolwiek szwankowało. Spostrzegłem zaś, że dużo łatwiej krzyczeć i szczerzyć zęby pod nickiem stworzonym zeszłego wieczora, niż swoim prawdziwym. Znanym notabene wszem i wobec... big_grin
                    • uparta_koza Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.08.11, 14:12
                      kolejny z paranojami? coś Twoje leczenie mało skuteczne jest w takim razie. Takie osoby jak Ty skutecznie zniechęcają w ogóle do brania udziału w dyskusjach na tym forum.
                      • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.08.11, 15:51
                        uparta_koza napisała:

                        > Takie osoby jak Ty skutecznie zniechęcają w ogóle do brania udziału w dyskusjach n
                        > a tym forum.

                        Kiedy się skutecznie zniechęcisz?
                        • pies_z_laki_2 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 23.08.11, 20:30
                          Geo, masz tyle ciekawych rzeczy do powiedzenia, a ostatnio całą parę dajesz w gwizdek. Szkoda.

                          Może masz jakieś nowe info o borelce? Coś ze świata zewnętrznego, spoza forum.
      • pies_z_laki_2 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 01:11
        Kasiu, masz na dłoni co najmniej dwie opcje obowiązujące na forum, brać antybiotyk, bo prawdopodobieństwo zakażenia jest duże, nie brać, bo szpikowanie się chemią na zapas nie ma sensu, brać krótko, albo długo i najważniejsze - CO brać, jeśli już zdecydowałaś się brać.

        Wg. wszystkich znanych mi zaleceń medycznych najskuteczniejsza w przypadku terapii tuż po ukąszeniu kleszcza jest doxycyklina. Z reguły lekarz wdraża terapię kiedy zobaczy rumień, bo standardowo leczy się objawy, a nie samo ukąszenie i potencjalne zakażenie. Rumień może być, może go nie być, a moze pojawić się w takim miejscu, że nikt go nie zauważy...

        Wg mnie warto przeleczyć antybiotykiem, a potem obserwować syna, czy nic złego się nie dzieje. Niestety, decyzja należy do ciebie, nikt na forum nie zaleci takiej czy innej terapii, bo mało tu bywa lekarzy, a i oni jeśli nawet tu zaglądają, to nie leczą przez net.
        • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 07:45
          Geodeta_31 napisał:

          „I dalej. Antybiotyki nigdy nie były, nie są i nie będą środkami stosowanymi profilaktycznie.”

          To nie prawda - żołnierzom na misjach podaje się profilaktycznie antybiotyki przeciw malarii:



          -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
          „W obszarach występowania malarii niezbędne jest podawanie leków wszystkim
          żołnierzom…..”

          np. „ Doksycyklina - 1-2 dni przed wyjazdem i do 4 tygodni po powrocie.”
          „…Na obszarze działania misji, gdzie bazy lotnicze znajdują się w centrum rejonów najbardziej zagrożonych, zasadne jest stosowanie u pilotów antybiotyków (doksyklina,
          azitromycyna), wzorem armii izraelskiej…”
          „Nasi żołnierze wojsk lądowych wyposażeni są w takich przypadkach w malarone jako środek profilaktyczny.”

          A więc jednak podaje się malarone, doksycyklinę, azytromycynę PROFILAKTYCZNIE, a więc zdanie Geodety : Antybiotyki nigdy nie były, nie są i nie będą środkami stosowanymi profilaktycznie jest fałszywe.

          195.187.80.46/pls/cza/img/03_a_prace_pog_mikolajczyk.pdf
          -------------------------------------------------------------------------------------------------------------

          Geodeto – napisz do MON i innych ministerstw obrony na świecie co oni wyprawiają z tymi antybiotykami! Zaproponuj zdrowotne spacery po lesiesmile Przykład zdrowych leśników powinien być przekonywującysmilesmile
          • jenna68 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 08:21
            do dx771:
            nie tylko żołnierzom podaje się profilaktycznie antybiotyki;mój mąż -marynarz pływający w rejonie Afryki (Nigeria) obligatoryjnie przyjmował malarone przez cały rejs.
            • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 08:48
              jenna68 napisała:

              > do dx771:
              > nie tylko żołnierzom podaje się profilaktycznie antybiotyki;mój mąż -marynarz p
              > ływający w rejonie Afryki (Nigeria) obligatoryjnie przyjmował malarone przez ca
              > ły rejs.

              Wiem jenna68 o marynarzach - znajomy pływa ostatnio w rejonie endemicznym malarii (i piratówsmile).
              Kryzys światowy spowodował że coraz trudniej o pracę w bezpiecznych rejonach.
          • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 09:19
            dx771 napisał:

            > „I dalej. Antybiotyki nigdy nie były, nie są i nie będą środkami stoso
            > wanymi profilaktycznie.”

            >
            > To nie prawda - żołnierzom na misjach podaje się profilaktycznie antybioty
            > ki przeciw malarii:

            >
            > „W obszarach występowania malarii niezbędne jest podawanie leków wszystki
            > m
            > żołnierzom…..”
            >
            > np. „ Doksycyklina - 1-2 dni przed wyjazdem i do 4 tygodni po powrocie.&
            > #8221;
            > „…Na obszarze działania misji, gdzie bazy lotnicze znajdują się w c
            > entrum rejonów najbardziej zagrożonych, zasadne jest stosowanie u pilotów antyb
            > iotyków (doksyklina,
            > azitromycyna), wzorem armii izraelskiej…”
            > „Nasi żołnierze wojsk lądowych wyposażeni są w takich przypadkach w malar
            > one jako środek profilaktyczny.”

            > A więc jednak podaje się malarone, doksycyklinę, azytromycynę PROFILAKTYCZNIE,
            > a więc zdanie Geodety : Antybiotyki nigdy nie były, nie są i nie będą środkami
            > stosowanymi profilaktycznie jest fałszywe.


            Cóż mam więcej powiedzieć smile Kasiask - zabierz zatem 12 letniego syna z obszaru działania misji i występowania malarii. Miejmy też na uwadze gdy przypadkowo jako piloci czy marynarze zabłąkamy się w okolice baz lotniczych w terenach zagrożonych malarią, wzięcie profilaktycznie Malarone.
            Po prostu wzorem armii izraelskiej.
            Tak na wszelki wypadek...

            > Geodeto – napisz do MON i innych ministerstw obrony na świecie co oni wy
            > prawiają z tymi antybiotykami! Zaproponuj zdrowotne spacery po lesiesmile Przykład
            > zdrowych leśników powinien być przekonywującysmilesmile


            Tak Dx smile Wyrywasz zdanie z kontekstu, klepniesz jakiś banał i dowcip gotowy. Nie ukrywam, iż pamiętam Cię rozmawiającego inaczej. Cóż, takie życie smile
            Mimo wszystko zdrowia dla Ciebie smile
            • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 09:29
              Geodeto problem z Tobą polega na tym że za mało używasz zwrotów "mnie się wydaje, przypuszszam", a za często udzielasz autorytarnych porad krytykując postępowanie innych np. rodziny Tosha, gdzie decyzja o profilaktycznym podaniu antybiotyku była na decyzją lekarza.

              Ale Ty wiesz lepiej od lekarza.
              • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 10:46
                dx771 napisał:

                > Geodeto problem z Tobą polega na tym że za mało używasz zwrotów "mnie się wydaj
                > e, przypuszszam", a za często udzielasz autorytarnych porad krytykując postępow
                > anie innych np. rodziny Tosha, gdzie decyzja o profilaktycznym podaniu antybio
                > tyku była na decyzją lekarza.
                >
                > Ale Ty wiesz lepiej od lekarza.

                Po raz kolejny piszesz bzdury i mijasz się z prawdą. Nigdzie nie wyraziłem się autorytarnie a jedynie przedstawiłem swoje zdanie i swój punkt widzenia. Jak mniemam, możliwości takowe posiadam tutaj i Ty i Tosho i nawet ja...
                Nie interesuje mnie w najmniejszym nawet stopniu co robi Tosho ze swoją rodziną i ile w sumie leków biorą na kropkę po ukąszeniu. Tosho robi to w taki sposób, a ja uważam to za bzdurę. Mam do tego prawo. Widzisz w tym coś złego?

                A Ty nie wiesz lepiej od lekarza? Serio?
                Leczysz się tak jak leczą lekarze z Twojej przychodni by to zrobili? Czy raczej jak partyzant chowasz się po krzakach i płacisz 100% za fury leków przepisywane przez doktora chowającego się za pojedynczą literką?
                Idziesz generalnie z prądem czy jednak srogo pod prąd? Rozumiem, że Ty zgadzasz się ze wszystkim co powie Ci byle lekarz i ani mrugniesz okiem? Hmmm, szkoda mi Ciebie zatem, że zagubiłeś swoje zdanie gdzieś tam po drodze Dx...
                • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 11:59
                  geodeta_31 napisał:


                  Leczysz się tak jak leczą lekarze z Twojej przychodni by to zrobili?

                  Czy raczej jak partyzant chowasz się po krzakach i płacisz 100% za fury leków przepisywane
                  przez doktora chowającego się za pojedynczą literką?
                  ------------------------

                  Nie wiem dokładnie co myslą moi lekarze rodzinni nt. leczenia niestandardowego ale czasami wysyłaja ludzi z boreliozą do mnie na rozmowe. Jeden mój lekarz z przychodni powiedział że dopiero zrozumiał co to zachoroba gdy jego bliska znajoma cieżko zachorowała i po 3 miesiącach biotraxonu poczuła się ciut lepiej, i przyznal że wcześniej nie mógł uwierzyć w to co mówię.


                  Własnie w tym tygodniu mija rok bez antybiotyków i nie potrzebuje do nich wracać - zioła mi dobrze służą . W krzakach nie byłem od 6 lat nawet w czasie antybiotykoterapii.
                  • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 17:01
                    dx771 napisał:

                    > Nie wiem dokładnie co myslą moi lekarze rodzinni nt. leczenia niestandardoweg
                    > o ale czasami wysyłaja ludzi z boreliozą do mnie na rozmowe. Jeden mój lekarz
                    > z przychodni powiedział że dopiero zrozumiał co to zachoroba gdy jego bliska z
                    > najoma cieżko zachorowała i po 3 miesiącach biotraxonu poczuła się ciut lepiej,
                    > i przyznal że wcześniej nie mógł uwierzyć w to co mówię.


                    To jak jest w końcu? Kto jest mądrzejszy od lekarza? Ja czy Ty?
                    • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 17:34
                      geodeta_31 napisał:

                      > dx771 napisał:
                      >
                      > > Nie wiem dokładnie co myslą moi lekarze rodzinni nt. leczenia niestanda
                      > rdoweg
                      > > o ale czasami wysyłaja ludzi z boreliozą do mnie na rozmowe. Jede
                      > n mój lekarz
                      > > z przychodni powiedział że dopiero zrozumiał co to zachoroba gdy jego bl
                      > iska z
                      > > najoma cieżko zachorowała i po 3 miesiącach biotraxonu poczuła się ciut l
                      > epiej,
                      > > i przyznal że wcześniej nie mógł uwierzyć w to co mówię.

                      >
                      > To jak jest w końcu? Kto jest mądrzejszy od lekarza? Ja czy Ty?

                      Przez wrodzoną skoromność nie odpowiem na to pytanie.

                      A tak poważnie to nie wiem o co Ci chodzi.
                      • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 17:59
                        dx771 napisał:

                        > Przez wrodzoną skoromność nie odpowiem na to pytanie.
                        > A tak poważnie to nie wiem o co Ci chodzi.


                        Tak poważnie to jedynie o to, iż kiedy Ty wiesz lepiej niż lekarz to jest cool, dobrze i należy bić Ci brawo. Oczywiście też "skromnie" nie omieszkasz się tym pochwalić... Kiedy tyczy to innego człowieka:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,127261205,127320404,Re_Czy_profilaktyczny_antybiotyk_ma_sens_.html?wv.x=2

                        nazywa się to już buta, pycha i ignorancja wiedzy medycznej. Punkt widzenia zdecydowanie zależy od punktu siedzenia smile Ale wiesz, nigdy nawet nie będę się starał Tobie dorównać w kwestii wiedzy...
          • mscislaw.zawiedziony Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 09:22
            "To nie prawda - żołnierzom na misjach podaje się profilaktycznie antybiotyki przeciw malarii"

            Podaje się ale nie patrzy sie na ewentualne konsekwencje, żołnierz ma być sprawny na czas misji
            a nie na całe życie.
            Do wojska, na misje, wybiera się osoby silne fizycznie i robi sie wszystko by tą sprawność,
            na czas kontraktu, utrzymać. Bez znaczenia czy to są antybiotyki czy dopalacze psychiczno-fizyczne.
            To tak jak w hodowli, selekcja najdorodniejszych osobników a potem karma
            pobudzająca wzrost plus profilaktycznie antybiotyki...nie po to by zwierzaczki żyły długo
            i szczęśliwie lecz po to by były wydajne i nie stwarzały dodatkowych kłopotów.

            "Geodeto – napisz do MON i innych ministerstw obrony na świecie co oni wyprawiają z tymi antybiotykami! Zaproponuj zdrowotne spacery po lesiesmile Przykład zdrowych leśników powinien być przekonywującysmilesmile"

            To ja przegnę w drugą stronę.
            Niech każdy ukąszony przez kleszcza położy się na miesiąc do łóżka bo czeka go nietolerancja ruchu
            (wiadomo że borelioza może uszkodzić serce) -niech leży i oszczędza się i łyka antybiotyki.
            Po miesiącu niech wstanie, jak będzie słaby to niech przedłuży "kurację"
            antybiotykową na dwa trzy lata, bo ponoć największy postęp w leczeniu jest po dwóch-trzech latach.

            Popadacie ze skrajności w skrajność, pewnie złego środka niema ale należy go szukać
            a nie gonić od jednej skrajności do drugiej.
            • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 09:38
              mscislaw.zawiedziony napisał:

              > "To nie prawda - żołnierzom na misjach podaje się profilaktycznie antybiotyk
              > i przeciw malarii"

              >
              > Podaje się ale nie patrzy sie na ewentualne konsekwencje, żołnierz ma być spraw
              > ny na czas misji
              > a nie na całe życie.
              > Do wojska, na misje, wybiera się osoby silne fizycznie i robi sie wszystko by t
              > ą sprawność,
              > na czas kontraktu, utrzymać. Bez znaczenia czy to są antybiotyki czy dopalacze
              > psychiczno-fizyczne.
              > To tak jak w hodowli, selekcja najdorodniejszych osobników a potem karma
              > pobudzająca wzrost plus profilaktycznie antybiotyki...nie po to by zwierzaczki
              > żyły długo
              > i szczęśliwie lecz po to by były wydajne i nie stwarzały dodatkowych kłopotów.
              >
              > "Geodeto – napisz do MON i innych ministerstw obrony na świecie co oni
              > wyprawiają z tymi antybiotykami! Zaproponuj zdrowotne spacery po lesiesmile Przyk
              > ład zdrowych leśników powinien być przekonywującysmilesmile"

              >
              > To ja przegnę w drugą stronę.
              > Niech każdy ukąszony przez kleszcza położy się na miesiąc do łóżka bo czeka go
              > nietolerancja ruchu
              > (wiadomo że borelioza może uszkodzić serce) -niech leży i oszczędza się i łyka
              > antybiotyki.
              > Po miesiącu niech wstanie, jak będzie słaby to niech przedłuży "kurację"
              > antybiotykową na dwa trzy lata, bo ponoć największy postęp w leczeniu jest po d
              > wóch-trzech latach.
              >
              > Popadacie ze skrajności w skrajność, pewnie złego środka niema ale należy go sz
              > ukać
              > a nie gonić od jednej skrajności do drugiej. I tylko tyle.

              Ja po prostu napisałem że geodeta pisze nieprawdę pisząc że nigdy nie podaje się profilaktycznie antybiotyków. I tylko tyle chciałem napisać.



              Nie wiem po co piszesz o leżeniu w łóżku itp.
            • geodeta_31 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 10:56
              mscislaw.zawiedziony napisał:

              > Popadacie ze skrajności w skrajność, pewnie złego środka niema ale należy go sz
              > ukać
              > a nie gonić od jednej skrajności do drugiej.

              Masz racje Mścisław w całej rozciągłości. Wydaje mi się, że podanie antybiotyków nawet przez długi okres czasu jest uzasadnione w przypadku gdy było ugryzienie, zaczynają pojawiać się objawy, gorączka itp. Ale sypanie chemii po każdym ugryzieniu? To jakieś nieporozumienie zupełne...
              • adrian_fenig Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 20:29
                tosho napisał:
                Witam,
                oficjalne stanowisko jest takie, że ukłucia kleszcza nie leczy się, czyli nie podaje się antybiotyku.


                Nieprawda, ale nie wiem czy w ferworze tej kłótni kogokolwiek jeszcze interesuje prawda.
                Ale jeżeli kogoś interesuje to proszę:
                "Profilaktyczne stosowanie antybiotyków po ukłuciu kleszcza, zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, należy ograniczyć do sytuacji mnogiego pokłucia przez kleszcze w terenie endemicznym osoby dorosłej, pochodzącej spoza tego terenu. Należy wówczas podać jednorazowo 200 mg doksycykliny (2 tabletki)."
                Źródło Anna Grzeszczuk "Borelioza w praktyce klinicznej". Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Strona 51.
                • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 22:28
                  adrian_fenig napisał:


                  > "Profilaktyczne stosowanie antybiotyków po ukłuciu kleszcza, zgodnie z zalec
                  > eniami Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, należy o
                  > graniczyć do sytuacji mnogiego pokłucia przez kleszcze w terenie endemicznym os
                  > oby dorosłej, pochodzącej spoza tego terenu. Należy wówczas podać jednorazowo 2
                  > 00 mg doksycykliny (2 tabletki)."

                  > Źródło Anna Grzeszczuk "Borelioza w praktyce klinicznej". Wydawnictwo Lekarskie
                  > PZWL. Strona 51.

                  Znane są te zalecania - kilka lat temu Stowarzyszenie nawet się oficjalnie do nich odniosło.
                  Akurat ten fragment utkwił mi w pamięci jako wyjątkowo głupi.

                  "Myśl" jaka przyświecała twórcom zaleceń jest taka:

                  Osoby mieszkające na danych terenach są uodpornione na choroby przenoszone przez kleszcze z tych terenów więc podanie antybiotyku jest zbędne bo krętki im nie szkodzą.

                  Straszna głupota - przecież migracja zwierząt (i przez to krętek) jest teraz olbrzymia - w lasach jest pełno egzotycznych zwierząt np. głośno kiedyś było we Francji o pladze wiewiórek syberyjskich pod Paryżem nosicieli nowych podgatunków borelli i paryżanie na pewno nie są na nie odporni pomimo ze pochodzą z tego terenu - nawet gdyby logika myślenia twórców zaleceń była słuszna.

                  Tak na marginesie to proszę zauważyć że nie nie ma wytycznych leczenia boreliozy są tylko zalecenia.




                  • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 22:30
                    Wiewiórki syberyjskie we Francji
                    • maleoobeauty Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 26.07.11, 12:25
                      Tak na marginesie. Byłem wówczas pod Paryżem kiedy plaga tych wiewiórek miała miejsce - to było jakieś dwa lata temu. Przyjechałem do Polski i po 3 misiącach... borelioza.
                      Boję się, że ten nowy podtyp borelli jest oporny na leczenie bo na razie od 1,5 roku nie ma efektów leczenia uncertain
                      • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 26.07.11, 12:39

                        maleoobeauty napisał:

                        > Tak na marginesie. Byłem wówczas pod Paryżem kiedy plaga tych wiewiórek miała
                        > miejsce - to było jakieś dwa lata temu. Przyjechałem do Polski i po 3 misiącach
                        > ... borelioza.
                        > Boję się, że ten nowy podtyp borelli jest oporny na leczenie bo na razie od 1,5
                        > roku nie ma efektów leczenia uncertain

                        Jest na forum ktoś kto był tam pokąsany - wylądował na OIOM.
                        • dx771 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 26.07.11, 12:42
                          dx771 napisał:

                          >
                          > maleoobeauty napisał:
                          >
                          > > Tak na marginesie. Byłem wówczas pod Paryżem kiedy plaga tych wiewiórek
                          > miała
                          > > miejsce - to było jakieś dwa lata temu. Przyjechałem do Polski i po 3 mis
                          > iącach
                          > > ... borelioza.
                          > > Boję się, że ten nowy podtyp borelli jest oporny na leczenie bo na razie
                          > od 1,5
                          > > roku nie ma efektów leczenia uncertain
                          >
                          > Jest na forum ktoś kto był tam pokąsany - wylądował na OIOM.


                          www.borelioza.org/historie/franiolek.htm
                          • maleoobeauty Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 26.07.11, 13:39
                            Wielkie dzięki dx771 smile
                • tosho Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 22:54
                  Tak, masz rację Adrian.
                  Pisząc to zdanie, które zacytowałeś, pamiętałem o tym zaleceniu jednorazowej 1x200mg doxycykliny, ale o nim nie napisałem. Mój błąd.
        • pies_z_laki_2 Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 25.07.11, 23:11
          Kasiu, jeśłi udało ci się przebrnąć przez te tyrady ideologiczne (tongue_out), to zobacz jakie są zalecenia dr Burrascano na samym końcu jego podręcznika (str 34):
          DODATEK
          UZASADNIENIE LECZENIA UKĄSZENIA PRZEZ KLESZCZA
          Profilaktyczne leczenie antybiotykami po rozpoznanym ukąszeniu przez kleszcza jest polecane dla tych, którzy spełniają następujące warunki:
          1. Osoby o dużym ryzyku (rozwoju zagrażającej choroby - tłum.) ukąszeni przez nieznany typ
          kleszcza zdolnego do przeniesienia Borelii burgdorferi, na przykład kobiety w ciąży,
          niemowlęta i małe dzieci, ludzie z innymi, poważnymi problemami zdrowotnymi, oraz z
          zaburzeniami odporności.
          2. Osoby ukąszone na terenie nasilonej endemii boreliozy z Lyme przez nieznanego kleszcza
          zdolnego do przeniesienia borelii.
          3. Osoby ukąszone przez kleszcza zdolnego do przeniesienia borelii kiedy kleszcz napił się
          krwi, albo czas wczepienia przekracza 4 godziny i/albo kleszcz został nieprawidłowo
          usunięty - to znaczy - kleszcz został zgnieciony w czasie usuwania, został podrażniony
          toksycznymi chemikaliami w próbie wypłoszenia go ze skóry albo został rozerwany
          podczas takiej próby, tak że jego zawartość może dostać się do rany po ukąszeniu. Takie
          wykonanie (usunięcia kleszcza - tlum) zwiększa ryzyko przeniesienia zakażenia.
          4. Pacjent ukąszony przez znanego kleszcza wyraźnie żądający doustnej profilaktyki i
          rozumiejący ryzyko. Decyzja jest indywidualna.
          Lekarz nie może polegać na badaniach laboratoryjnych albo objawach klinicznych aby w momencie ukąszenia ostatecznie wykluczyć, albo potwierdzić zakażenie chorobą z Lyme, więc musi dokonać klinicznej decyzji czy włączyć profilaktykę antybiotykową. Badanie samych kleszczy na obecność"

          Materiał ten do poczytania albo i do przekazania lekarzowi znajdziesz tu:
          - www.borelioza.org/materialy_lyme/burrascano2008.pdf
          • kasiask Re: Czy profilaktyczny antybiotyk ma sens???? 26.07.11, 08:15
            Dziękuję za materiały! Z wcześniejszych wypowiedzi faktycznie niewiele zrozumiałam.uncertain
    • dx771 Do Kasiask 26.07.11, 12:48
      Przebywanie dzieci na obozie harcerskim na mazurach (był tam syn znajomych), spanie w namiocie wiązało się z złapaniem kilkunastu - kilkudziesięciu kleszczy (takie były obozowe statystyki). Syn znajomych stosowała repelenty i złapał tylko kilka w tym po jednym miał rumień. Zawsze mamy problem gdzie wysłać dzieci, z części wycieczek szkolnych dzieci rezygnują...
      • kasiask Re: Do Kasiask 26.07.11, 17:44
        Na "naszym" obozie dzieci śpią w domkach i na razie tylko mój syn taki pechowy. sad((
        Wraca do domu w sobotę i będę go uważnie obserwować. Sama już nie wiem, czy dobrze, że dostał ten antybiotyk, czy też nie. A spreje przeciw kleszczom ponoć stosował. Jak widać mało skutecznie.sad(
        • pies_z_laki_2 Re: Do Kasiask 27.07.11, 09:19
          A bo nie każdy repelent jest skuteczny (składniki), trzeba je stosować systematycznie i powtarzać psikanie do parę godzin (z reguły co cztery). To trochę podobnie, jak ze środkami do opalania z wysokim faktorem, też trzeba smarować się co czas jakiś. Jakie dziecko będzie to robiło samo z siebie? Sądzę, że żadne...

          Z kolei nie można wpadać w histerię (jak ja teraz), że psikam się regularnie z zegarkiem w garści, bo wszędzie "widzę" kleszcze. Mam nadzieję, że mi to przejdzie, ale na razie wyjęłam sobie tylko w tym roku trzy! Nienassane, ale żywe! I jak w takich warunkach mam leczyć starą bb, skoro w każdej chwili mogę złapać nową? Eh, jak tu nie wpaść w paranoję?
          • abi0312 Re: Do Kasiask 08.08.11, 13:54
            Jakie zagrozenie niesie kilka tygodni antybiotykow w porownianiu z kilkoma latami?
            Gdyby moje dziecko zlapalo teraz kleszcza, dostaloby antybiotyk na 100% + badanie kleszcza.

            Kiedy ja zlapalam kleszcza, kazano mi czekac na rumien. Nie pojawil sie, a i tzw. objawy grypopodobne tez nie!! Po kilku latach choroba w pelni i codzienne zmagania sie z obolalym cialem.
            Mysle ze w takim przypadku to jak wybieranie mniejszego zla.
            Dla swojego dziecka lepiej cos uczynic niz nie robic nic.

            Rozmawialam niedawno o swojej chorobie z lekarką, p. dermtolog. - powiedziala m.in:
            - Nie zdziwilabym sie, ze gdyby pani dziecko mialo kleszcza poprosilaby pani o antybiotyk..
            Odpowiedzialam ze z pewnoscia tak, bo jak teraz jem abx na saniadanie, obiad i kolacje...
            I pomyslalam ze fajnie jest byc zrozumianym...
            Abi
            • zazule ABXY profilakrycznie 11.08.11, 18:04
              U meni w rodzinie i u przyjacioł wszyscy biora abxy po uzarciu przez kleszcza. Nie trzeba ich zachecac wystarczy im moje doswiadczenie.

              Te osoby ktore brały a sa zdorowe nie miały zadnej rekacji na abxy, nie czuly zadnego osłabienie i poza skutkami ubocznymi w postaci mulenia nic im nei było. nIe rozpierniczyło im to zdrowia i nie stosowaly diety. Biora od tyg do kilku tygodni. Od dawki 200 do 400mg doxy.


              Moj kolega leśnik (miedzy innym zajmował sie inwentaryzacja drzew - spedzajc na lazeniu po lasach całe dnie, przedzierajac sie przez krzaki) od kilku lat zazywa doksycykline - małe dawki na trądzik. I mimo kleszczy niema zadnych problemow z borelioza. Moze to przypadek a moze nie.
              Lekarz mi opowiadl jak trafiła do niego dziewczyna co 7 lat zazywała codziennie doksycykilne na tradzik, a przyszla bo sie w koncu oparzyla i nie wiedziała co sie stało. Pozatym nic jej nie było, jak chodzi o powiklania po antybiotykowe.

              Jedna z osob ktore braly pofilaktycznie po kleszczu po 7 dniach dostala silnych herxów. Zazywała jeszcze poł roku i ok. Teraz ta osoba bierze abxy co kilka miesiecy przez 2 tyg i zakazdym razem herxuje ale pozatym czuje sie dobrze. Taki jest schemat leczenia bo to starsza osoba i obajwy sa nienasilone.
              pozdr
              zaz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka